Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13

To jest bardzo oderwane od rzeczywistości!
Dzisiaj niewielu rzemieślników ma jeszcze magazyn.
Wszystko jest dostarczane just in time dwa razy dziennie przez hurtownię.
Bądź zamów to alternatywnie w Thermondo. To największy gracz na rynku.
Koszt instalacji wraz z montażem jest taki sam, bez względu na to, gdzie mieszkasz, drogi Freelinerze.

Kochanie, przestań wreszcie z tym nonsensem!!
Nawet jeśli rzeczywiście jest niewielu (co również jest nonsensem), to jest ich nadal sporo i ci, którzy pozostali, już obalają twoje tezy i pokazują, że nie można tak uogólniać argumentacji (czy obelgi?) tak jak ty to robisz. Gdzie i jak chcesz mieć rację wobec tych niewielu, którzy pozostali, skoro zachowujesz się tak, jakby tego już nigdzie nie było i próbujesz wcisnąć nam opowieść, że wszędzie jest tak samo?
Otwórz znowu swoje horyzonty i weź pod uwagę różnorodność ludzi, charakterów, wymagań, sytuacji i podejść do takiego przedsięwzięcia, i bierz pod uwagę to, co słusznie zauważa Freeliner i odnieś to do różnych branż, to m.in. twoje twierdzenie o kosztach budowy - zobacz, jak różne są koszty poszczególnych usług - byłoby jednakowe wszędzie!
Że tego nie widzisz!?!?!

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest
Forum to nie grupa wsparcia, prowadzona przez komercyjnego UŻYTKOWNIKA, który nie chce pomagać ani doradzać, ale ma na celu wyłącznie własny zysk.
Forum to platforma, gdzie każdy, kto ma ochotę i czas, może swobodnie wyrazić swoją opinię na temat.
To, o czym mówisz, to grupa wsparcia.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Freeliner

Teraz ty też musisz coś zaproponować... coś więcej niż tylko twierdzenia lub slogany.

Zrób to samo dla Monachium i gdzieś na koniec świata... :-) ojej
...wejdź na forum HTD, zobaczysz jak regionalnie różne są ceny za tę samą usługę.
Żyj dalej w swoim świecie... i stwórz go takim, jaki lubisz:-)

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Kochanie, przestań już wreszcie z tą głupotą!!
Nawet jeśli jest ich już tylko niewielu (co również jest głupotą), to są wciąż jacyś i ci kilku przeczą twoim twierdzeniom, pokazując, że nie można argumentować uogólniająco (lub zaczepnie?) tak jak ty. Jak chcesz mieć rację z tymi kilkoma, gdy jednocześnie udajesz, że to już nie występuje nigdzie indziej i stajesz tutaj, myśląc, że powinieneś opowiadać, że wszędzie jest tak samo?
Otwórz ponownie swoje horyzonty i rozważ różnorodność ludzi, charakterów, wymagań, sytuacji i podejść do takiego przedsięwzięcia. Jeśli weźmiemy pod uwagę to, co słusznie zauważa Freeliner i odniesiemy to do kilku dziedzin, wtedy między innymi twoje twierdzenie, że koszty produkcji - zobacz na to, jak wygląda nowa budowa w zestawieniu z różnymi dziedzinami - są wszędzie takie same!
Czy nie dostrzegasz tego!?!?!

Kochanie ????? Już się gubisz?

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Zrób sobie dla zabawy takie same zapytanie dla Monachium i jednego od tyłka świata.......:-) hoppla
...idź do forum Haustechnikdialog, tam zobaczysz, jak regionalnie różne są ceny za tę samą usługę.
Żyj dalej w swoim świecie....i ukształtuj go, jak chcesz:-)

Haustechnikdialog to forum, w którym rzemieślnicy sami siebie chwalą i uzasadniają swoje ceny :-)

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Ale również wyraź swoje zdanie na temat i przedstaw swoje poglądy jako swoje, a nie ogólnie obowiązujące!
Nigdy nie miałeś dobrego zachowania. Wiem, że dla ciebie to nie jest społeczność, ale spróbuj zachować się jak dorosła osoba! Zwłaszcza że już raz zostałeś wykluczony z tej społeczności, ponieważ nie przestrzegałeś reguł, które inni ustalili, nie chciałeś się zintegrować z resztą społeczności.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Ty Honey, dokładnie Honey i też nie masz tyłka w spodniach.
Naprawdę zastanawiają się, kto tu kombinuje, kto chce coś sprzedać (ty, nam nową anonimową tożsamość) i kto jest nieuczciwy!

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez obelix
dlaczego tu karmione są trolle?
To bezcelowe.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez 2utopus
<
<

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć Adminie, proszę usunąć ten wątek z powodu bezsensowności.
Powód można znaleźć w ostatnich postach, które nie mają już nic wspólnego z początkiem forum.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Drogi Bankierze, dlaczego znowu wszystko mieszałeś? Start forum? To było w 2008 roku.
Tutaj, w tym wątku - co skrytykowałem trochę - wiele rzeczy nie miało już nic wspólnego z tym, o co pytał autor wątku. No cóż, często tak bywa, więc powinno tak być, ale lubię czasami przypominać o tym, o co pytał autor wątku, czego przecież sam prosił.
Usunięcie, jeśli ktoś tak chce i ma to sens, nie powinno dotyczyć całego wątku, a raczej jednego posta, a jeśli mam być szczery, to ten post nie miał mniej treści niż niektóre z naszych innych postów, a biorąc pod uwagę to, o co pytał autor wątku, odnosił się do tego równie dobrze co niektóre inne posty

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez guest
@ Herrmueller
Miło widzieć, że pojawiają się nowe możliwości i że są one publicznie dyskutowane.
Na początku zakładam, że informacje podane powyżej są prawdziwe i że ewentualny najemca jest gotowy płacić podaną kwotę jako czynsz. Oczywiście szczególnie to drugie powinno być jasne.
Wiele banków faktycznie ma minimum 50 tys. euro jako limit dla finansowania nieruchomości.
Ja widzę problem zmiany pracy nie tak jak inni tutaj. Zmiana, nawet z początkowo niższym wynagrodzeniem, nie oznacza automatycznie, że należy trzymać się z dala od nowego projektu. Chodzi tutaj o znośną kwotę „tylko” 29 000 euro. Nie jest to kwota 300 000 euro, za którą często pytają z podobną sytuacją (może mniej dziećmi).
W żadnym przypadku w moim doświadczeniu żadne pytania nie padły dotyczące potencjalnie niższego zarobku, otrzymywania zasiłku chorobowego itp. Znam też niewiele banków, które anulowałyby kredyt, bo nagle dostajesz zasiłek chorobowy. Bank interesuje się przede wszystkim: czy rata będzie spłacana (terminowo)? Jeśli w „zwykłym” finansowaniu nieruchomości nie ma zakotwiczonych celów obrotu czy zysku firmy, to bank nie da sobie z tym rady, dopóki nie zdarzy się coś radykalnego, na przykład gdy córka dyrektora banku zostanie w ciąży na festynie strzeleckim... Teoretycznie wszystko inne jest możliwe, ale każda umowa kredytowa jest ostatecznie tylko numerem. Czy ktoś naprawdę wierzy, że przy finansowaniu trwającym 20 lat plik zostanie wyciągnięty co 3 lata i kredytobiorca będzie dzwonił, aby sprawdzić, czy wszystko jest jak było?
Wróćmy do początkowego pytania: Czy teoretycznie z oszczędności (400/700 euro) można sfinansować odsetki i kapitał? Nawet jeśli miałoby to być tylko przejściowe rozwiązanie.
Drogą przez BSV MOŻE być dobre rozwiązanie problemu „kredytu na nieruchomość poniżej 50 tys.” oraz problemu „finansowania na wynajem w 100%”. Ostatecznie można zwrócić się z pytaniem do czytającego/ piszącego, nawet jeśli w przeszłości nie zawsze miało się takie same zdanie. ;-)
Powodzenia z planami!
Gość

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
@gość
Doskonałe podsumowanie przemyślanych, zrównoważonych i realistycznych materiałów. Nie ma tu nic do dodania.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Widzę podstawowy problem zmiany pracy nie (tak) jak inni tutaj. Zmiana, nawet z początkowym niższym wynagrodzeniem, nie oznacza automatycznie, że trzeba trzymać ręce z dala od nowego projektu. Chodzi tutaj o kwotę tylko 29 000 [url]euro[/url]. Nie chodzi o 300 000 [url]euro[/url], co często jest pytane tutaj w podobnej sytuacji (może z mniejszą liczbą dzieci).

Zawsze tu i ówdzie piszę, że moim zdaniem finansowanie powinno być tak skonstruowane, aby można było przetrwać 6-9 miesięcy nawet z zasiłkiem dla bezrobotnych, i dokładnie tak jest u nas. Dostałbym około 2 300 EUR z zasiłku dla bezrobotnych, moja żona nadal zarabiałaby co najmniej 1 350 EUR netto, mogłaby nawet zwiększyć liczbę godzin. Ponadto bylibyśmy w stanie oszczędzić około 1 200 EUR miesięcznie od razu. Następnie można by rozwiązać umowy kapitałowe, które przyniosłyby około 30 tys. EUR kapitału (w najgorszym przypadku, ponieważ związane z stratą)....
Nowa praca nie jest też przeznaczona do tego, aby marzyć, że za 3-4 lata nie będę już pracować. Założyciel mnie zwerbował i również powiedział, że musi najpierw wszystko ustawić, zanim mnie zatrudni. Teraz wszystko jest ustalone i ruszymy do przodu.


Początkowo zakładam, że informacje, które zostały podane powyżej, są prawdziwe, i że ewentualny najemca będzie gotów zapłacić podaną kwotę jako czynsz. Ostatnie powinno być oczywiście wyjaśnione.

Jestem pewien, że będą chętni najemcy, ponieważ w naszym regionie w ogóle nie wynajmuje się domów, więc istnieje zapotrzebowanie. Pod względem wysokości czynszu nie chodzi o osiąganie zysku, a o to, aby poprzez czynsz + oszczędności podatkowe bilans się równał zero.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez guest
Cześć Herrmueller,
tak, ostatnia wypowiedź skłoniła mnie do napisania ponownie. :-)
Zawsze są ludzie, którzy wolą wynajmować mieszkanie niż być właścicielem, co jest całkowicie zrozumiałe. Gdy grzeje się usterka, łatwiej zadzwonić do właściciela niż szukać hydraulika, który od razu podejdzie.
Ostatecznie powtórzę również moje argumenty: 29 000 euro to nie majątek. Inni potencjalni wynajmujący najprawdopodobniej zdecydowaliby się jednak samodzielnie sfinansować tę kwotę i mieszkać we własnym domu, jeśli jest on (prawie) gotowy do zamieszkania. Jeśli ktoś już dzisiaj się wprowadza, jak długo będzie tam mieszkał? Te pytania warto sobie zadać, choć niekoniecznie musimy na nie odpowiadać tutaj. (Hasło: Ryzyko).
Oczywiście bardzo dobrze, gdy Dom można/zostanie opłacony z obecnego / przyszłego dochodu. Najgorszy scenariusz to/polega na braku najemcy I bezrobociu.
Jeśli ktoś zamierza kupić nieruchomość na starość, to powinien dokładnie zaplanować tę inwestycję, co jak sądzę robi pan/państwo. Dlatego ważne jest, aby w ramach wynajmu, znaczna część miesięcznych opłat była pokrywana przez najemcę. W przeciwnym razie na końcu może się okazać, że nagle ma się problemy związane z tą nieruchomością i zapytać siebie dlaczego w ogóle stresuję się tym. Najemca nie jest właścicielem i traktuje wynajmowany przedmiot inaczej; z drugiej strony nie jest też skłonny zaakceptować tego, co właściciel może tolerować jeszcze 1 lub 2 lata.
Gdy chodzi o oszczędności podatkowe, trzeba liczyć ostrożnie: obowiązujące przepisy podatkowe są obecnie zupełnie inne niż wczoraj i być może również zupełnie inne niż jutro. Kupowanie nieruchomości wyłącznie ze względów podatkowych może się nie udać. Lepiej uwzględnić niewielką kwotę w obliczeniach oraz z zadowoleniem odebrać znaczną zwrotkę podatku. W zależności od wysokości, zawsze można zastanowić się nad dodatkową spłatą innych kredytów.
Jestem pewien, że wszystko, co napisałem, zostało już uwzględnione. :-) Ostatecznie czytają też osoby, które nie piszą...
Powodzenia
gość

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest
Więc ktoś powinien mi teraz wyjaśnić ten model oszczędzania podatków.
Cena zakupu minus cena ziemi = Wartość obiektu: 50 = Amortyzacja... Co ma wyniknąć dokładnie z 29 tys. zł, w tym cena ziemi? 300 [url]euro[/url] rocznie?
Jeśli finansuje on 50 tysięcy, czyli prawie dwukrotność i powiedzmy, że płaci 2% odsetek, to rocznie jest to, powiedzmy hojnie, 1000,00 [url]euro[/url].
Teraz, jak napisano w #1, dostaje on 400 [url]euro[/url] czynszu/miesiąc = 4800,00 rocznie i może na to położyć 1300 [url]euro[/url].
W rezultacie jego dochód podlegający opodatkowaniu zwiększa się o 3500,00 [url]euro[/url]...
Teraz wasza kolej! Jestem ciekawy.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13

Przy oszczędnościach podatkowych należy ostrożnie liczyć: prawo podatkowe jest dzisiaj zupełnie inne niż wczoraj, a być może będzie też zupełnie inne niż jutro. Kupowanie nieruchomości WYŁĄCZNIE ze względu na OŚZCZĘDNOŚCI podatkowe może zakończyć się całkowitą klapą. Lepiej uwzględnić tutaj niewielką kwotę i cieszyć się później wyraźnym zwrotem podatku. W zależności od kwoty można wciąż rozważyć dodatkową spłatę innych [url]kredytów[/url].

@Hausbauwest (h)
Czytasz w ogóle te posty? Kto mówi o oszczędzaniu na podatkach i czy nie zauważasz intencji ludzi ani nie potrafisz ich przewidzieć??
Ciągle i ciągle, nadal i coraz bardziej irytujesz, rozniecasz pożary! W ogóle nie bierzesz udziału w tym, co jest napisane, nie czytasz między wierszami, a przede wszystkim nie akceptujesz, że istnieją inni ludzie i inny punkt widzenia niż twój.
Bardzo mnie to irytuje, zaczynasz wracać do swojej formy, co nie jest dobre dla tej kultury tutaj.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Kto mówi o oszczędzaniu podatków i czy nie dostrzegasz zamiarów ludzi, czy możesz je odgadnąć??

W związku z tym polecam przeczytać posty #64 i #65.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
@ Hausbauwest
Nie chodzi o model oszczędzania podatkowego.
Chodzi o to, że planujemy sprzedać nasz obecny [url]Dom[/url], odpowiedni dla wielkości naszej rodziny, gdy będziemy starsi, i kupić mniejszy. Pierwotnie planowałem to od 60. roku życia, ale teraz nadarza się okazja. [url]Dom[/url] odpowiada dokładnie naszym oczekiwaniom, mały, ale wyrafinowany. Mało pracy, bo mało ogrodu.....
[url]Dom[/url] jest gotowy do zamieszkania, a w ciągu kolejnych 20 lat, zanim się do niego wprowadzimy, planowana jest jego wynajęcie i oczywiście odpowiednie utrzymanie, jak np. naprawa dachu (ok. 12 tys. EUR -> już ustalone). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, mamy nadzieję, że opłaca się to kosztem wynajmu + oszczędności podatkowych..... Nie mamy zamiaru osiągnąć zysku.
Jeśli finansujemy 29 000 EUR normalnym kredytem ratalnym z oprocentowaniem 4% eff (najgorszy scenariusz), miesięczne obciążenie wyniesie 292 EUR.....

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Od początku nie widziałem żadnego aspektu podatkowego ani punktu widzenia, a jeśli już o tym mówimy:
Dla Ciebie 250 [url]euro[/url] oszczędności podatkowej rocznie - jeśli w ogóle się pojawiają lub można sfinansować to bez ponoszenia jakichkolwiek strat - mogą być bezwartościowe, ale dla innych te pieniądze mogą pokryć koszty ubezpieczenia mienia i OC.
Jednak nie o to chodzi, bo nikt, nawet TE, nie powiedział, że chciałby zrealizować ten plan z punktu widzenia podatkowego, bo ani tym, ani Hermuellerowi (staremu znajomemu tutaj, którego poglądy i punkty widzenia znamy) nie chodzi o to, ale Ty ciągle przynosisz temat, który nikogo nie obchodzi.
Ani TE, ani wątek, ani plan Cię nie interesuje, ważne, że coś wymyślasz i prezentujesz swoje punkty widzenia i intencje. To właśnie sprawia, że wszystko znowu się nie układa, mało kogo interesuje TE, interesuje każdego jego własne, i to TE ma to zrobić,

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Zero poprzez wynajem + oszczędności podatkowe..... Nie ma zamiaru osiągnięcia zysku.

Tak .... Teraz jeszcze jedno pytanie:
Jakie oszczędności podatkowe?
Dostajesz 400 [url]euro[/url] czynszu, płacisz 300 za [url]kredyt[/url] i płacisz 3500 [url]euro[/url] podatku od całkowitego dochodu.
Musisz również gromadzić fundusz na utrzymanie i tak dalej.
Nie masz tutaj przepływu gotówki. Ograniczasz obsługę kapitału.
Wiele bardziej sensownym rozwiązaniem byłoby wzięcie dedykowanego [url]kredytu[/url] na tę kwotę mikrokredytu.
Część spłaty [url]kredytu[/url] wkładasz później w swoją użytkowaną nieruchomość.
Najlepiej zabezpiecz nowy obiekt wolnym obciążeniem hipotecznym na istniejącym obiekcie,
wtedy jesteś wolny jak ptak.
To wszystko są jednak absolutne podstawy, które trzeba znać.
Jest to prosta matematyka... Wpływasz 400, a [url]kredyt[/url] kosztuje tylko 300, która jest często stosowana przez osoby, które chcą zarabiać na Twojej niewiedzy, lub które po prostu nie mają pojęcia.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Znacznie więcej sensu miałoby to, gdybyś wziął [url]kredyt[/url] ostateczny na tę mikrokwotę.
Część spłaty wkładasz w swoją nieruchomość użytkową.

To było już na początku pytanie wyjściowe.



Cytat od Herrmueller
Konkretne pytanie:
[url]kredyt[/url] ratalny z odroczeniem spłaty raczej nie będzie możliwy z powodu niewielkiej kwoty, czyż nie?

Odpowiedź brzmiała:



Cytat od Noelmaxim
Tak, ale wtedy możesz także wybrać przedterminowo sfinansowany kontrakt oszczędnościowy budowy domu lub wziąć go pod uwagę.
Jeśli spłata jest odroczona, to nie jest już [url]kredyt[/url] ratalny, to jest [url]kredyt[/url] ostateczny i jest to możliwe zarówno z kredytem hipotecznym i spłatą BSV, jak i z modelem finansowanego przedterminowo kontraktu oszczędnościowego budowy domu, ponieważ oba są w istocie tym samym.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13


hausbauwest
Zdecydowanie bardziej sensowne miałoby to znaczenie, gdybyś dla tej mikroskopijnej kwoty wziął [url]kredyt[/url] z kapitałem na koniec okresu kredytowania.
Część spłaty [url]kredytu[/url] mogłabyś wtedy zainwestować w swoją nieruchomość własną.


To było po prostu nieporozumienie ze strony hausbauwest! Podepnij mi bank, który udzieliłby [url]kredytu[/url] bez spłaty kapitału i bez wymiany zabezpieczenia przy takiej sumie i takim przedsięwzięciu! Chciałbym jedynie znać nazwę jednego banku.
Wracam jeszcze do tego, bo jest wielu czytelników:
[url]kredyt[/url] z kapitałem na koniec w porównaniu do oszczędności budowlanej lub wcześniej sfinansowanego [url]kredytu[/url] budowlanego (obie rzeczy są w istocie takie same), ok, to może mieć sens i ze względu na niewielką sumę właśnie na taki model to wyjdzie. Można też rozważyć [url]kredyt[/url] ratalny lub [url]kredyt[/url] z ratą równą.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
A rachunek mlecznych dziewczynek wygląda następująco: r n r n Cena zakupu 29 000 EUR r n Finansowana za pomocą BSV 2% eff. -> 580 EUR odsetki/rok r n Czynsz 300 EUR/miesiąc = 3 600 EUR/rok -> Podatek w wysokości 25% = 750 EUR/rok (po odjęciu 580 EUR odsetek) po 7 latach zostanie spłacone, wtedy podatek wyniesie 900 [url]euro[/url] rocznie) r n r n Po 19 latach przychody z najmu wyniosą 68 400 EUR po odjęciu odsetek/podatków 19 290 EUR plus..... Oczywiście w tym czasie trzeba będzie wymienić dach, co prawdopodobnie również ponownie zostałoby sfinansowane poprzez z góry uprzednio zorganizowany BSV... r n r n Proszę, to tylko rachunek mlecznych dziewczynek.... nawet gdybyśmy w tym czasie musieli dopłacić 1 000 lub nawet 5 000 EUR, to mamy po prostu kupiony [url]Dom[/url] za 5 000 EUR......

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Und die Milchmädchenrechnug sieht wie folgt aus:
Kaufpreis 29.000 EUR
Finanziert übe BSV 2% eff. -> 580 EUR Zinsen/Jahr
Miete 300EUR/Monat = 3.600 EUR/Jahr -> Steuer bei 25% = 750 EUR/Jahr (abzgl. der 580EUR Zinsen) nach 7 Jahren wird abgelöst dann sind es 900 EUR Steuern im Jahr)
Gibt nach 19 Jahren 68.400 EUR Mieteinnahmen abzgl. Zinsen/Steuern 19.290 EUR plus..... Davon muss natürlich in dieser Zeit das Dach gemacht werden, was vermutlich auch wieder über einen vorfinanzierten BSV laufen würde...
Bitte, es ist eine Milchmädchenrechnung.... selbst wenn wir in dieser Zeit 1.000 oder auch 5.000 EUR draufzahlen würden, dann hätten wir das Haus halt für 5.000 EUR gekauft......

Czy możliwe, że sam zaczynasz kompletnie tracić nad tym kontrolę?
W #1 napisałeś 400,00 [url]euro[/url]/miesiąc, a teraz tylko 300 - jak to możliwe?
Skąd pomysł, że po 19 latach konieczne jest jedynie wymiana już rozpadającego się dachu?
A co z łazienką, oknami, ogrzewaniem, itp....? Czy w waszym regionie one również wytrzymują dłużej niż w innych?
Piszesz: Proszę, to jest milchmädchentrechnung.... nawet gdybyśmy wydali w tym czasie 1.000 lub nawet 5.000 [url]euro[/url], wciąż miałbyś ten [url]Dom[/url] kupiony za 5.000 [url]euro[/url]......
Sprawdź sobie spadek cen od czasu zbudowania tego domu... Oszacuj to i po prostu poczekaj kolejnych 5 lat, wtedy na pewno będziesz mógł go kupić za 5.000 [url]euro[/url]
U was ceny nieruchomości spadają szybciej niż rosną w innych regionach.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez StGe1973
Panu Müller,
nie mówię tego, aby cię krytykować, ale aby cię ustrzec przed poważnym błędem. Fantazjujesz (przepraszam, inaczej tego nie mogę nazwać) liczby, które po prostu są niemożliwe. Zdziwione jestem, że tutaj działają profesjonalni pośrednicy kredytowi lub doradcy finansowi i nie unicestwiają takich mrzonek.
Wynajem nieruchomości jest w gruncie rzeczy taki sam jak inne wynajmy. Jeśli wynajmujesz coś wartościowego, dostajesz wyższą cenę, jeśli wartość jest niższa, dostajesz niższą cenę. Nie chcę teraz męczyć cię stopami zwrotu z kapitału własnego i z kapitału obcego, ale w prywatnych nieruchomościach w około 2008 roku stopa zwrotu (na czystą czynsz zimny) wynosiła około 6-7%. Ze względu na politykę stóp procentowych ECB, obecnie wynosi około 4 do maksymalnie 5%.
Liczysz na 300 do 400 [url]euro[/url] czystego czynszu. Wezmę środek twojej szacunkowej kwoty, czyli 350 [url]euro[/url] czystego czynszu, co daje prawie 15% zwrotu. Takie stopy zwrotu w prywatnych nieruchomościach w Niemczech są niemożliwe, bez względu na to, gdzie jest ta nieruchomość.
Wyobraź sobie, że jesteś potencjalnym najemcą: oczekujesz, że ten najemca spłaci całą cenę zakupu jako czynsz zimny w niespełna 7 lat i będzie dodatkowo ponosił wszystkie dodatkowe koszty (opłaty za ogrzewanie, prąd, podatek od nieruchomości, śmieci, wodę ściekową itp.). W takiej sytuacji żaden najemca nie wynająłby, tylko od razu każdy kupił.
W każdym razie zanim to zrobisz, radziłbym Ci znacznie obniżyć swoje oczekiwania co do dochodów z najmu.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
To z pewnością nie jest moim celem usuwanie fantastycznych pomysłów, uważam, że wybór słów jest obrzydliwy.

Jeśli chodzi o ustalenie czynszu do zapłacenia, jako ekspert w dziedzinie finansowania nieruchomości nie wniosłem żadnego wkładu, zawsze odsyłam również w kwestiach podatkowych do doradcy podatkowego.

Jestem jednak zdania, że Hermueller lokalnie lepiej może ocenić, jaki czynsz można uzyskać i zapłacić.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Zu żadną miarą nie leży mi na sercu wypędzanie mrzonek, uważam wybór słów za obrzydliwy.
W kwestii planowanej opłaty nie wniosłem jako ekspert w dziedzinie finansowania nieruchomości żadnego wkładu, zawsze odsyłam też w kwestiach podatkowych do doradcy podatkowego.
Uważam jednak, że to Hermueller na miejscu powinien najlepiej ocenić, i również powinien ocenić, jaką opłatę można osiągnąć i zapłacić.

Jest całkowicie logiczne, że nie krytykujesz tego ani nie komentujesz w żaden inny sposób, wręcz przeciwnie, jako wolny pośrednik podkreślasz te bańki mydlane codziennie.
To prawdopodobnie dlatego, że dla ciebie po wypłacie pożyczki jest zupełnie obojętne, czy ktoś tam płynie w dół rzeki, czy nie.
To jest różnica w porównaniu do decydenta kredytowego w banku, który również jest odpowiedzialny za ewentualne mrzonki.
I właśnie to jest to, co mnie irytuje w twoim sztucznym stylu pisania.
Okładasz ten zdanie ogromnym kawałkiem miodu, aby w jakiś sposób złowić zlecenie i jednocześnie przedstawiasz się jako taki pomocny człowiek.
Osobiście uważam to za nieładne.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, nigdy tego nie zrozumiesz! Nikt tutaj nie ma zadania przekonywania kogoś do czegoś, zwłaszcza jeśli nie zna się tła, ludzi itp.! Wreszcie to ogarnij!

Już raz zostałaś zablokowana tutaj za swoje zachowanie wobec innych, myślę, że to mówi samo za siebie.

Rób jak uważasz, ja nie zamierzam wypędzać komuś wyobrażeń i pozostanę wierna mojemu nieco zmienionemu podejściu!

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez StGe1973
noelmaxim,
To nie było moje zamiar osobistej krytyki. Oczekiwanie stopy zwrotu na prywatnych najemach na poziomie 15% jest nie tylko bardzo, bardzo optymistyczne, ale po prostu utopijne.
Mają Państwo rację, jako pośrednik nie leży w Państwa gestii analiza takich kwestii, a jedynie pośrednictwo w kwestiach finansowania. Jednak należy pamiętać, że w branży nieruchomości często chodzi także o ludzkie losy, gdy sytuacja idzie źle, czyli o przymusową licytację itp. Oczywiście nikt nie oczekuje od Państwa analizy szczegółowej tego, czy potencjalny nabywca zakłada stopę zwrotu na poziomie 4,0%, 4,4% czy 4,8% i czy te (miesięczne) oczekiwania dotyczące wynajmu są uzasadnione pod względem miasta, nieruchomości itp.
Jednak na pewno zajmują się Państwo planami płatności w celu przedstawienia finansowania i zatem powinni mieć Państwo przybliżone wartości dotyczące wynajmu prywatnych nieruchomości, nawet jeśli prywatnie nie zajmują się Państwo takimi najmami. Kiedy oczekiwania potencjalnego klienta znacznie odbiegają od średnich, trzeba zadawać pytania, jak doszło do takich założeń.
Oczywiście roczna wypłata 15% z inwestycji jest możliwa, ale nie w przypadku nieruchomości, lecz musiałyby to być inwestycje o bardzo wysokim ryzyku i spekulacyjne...

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez guest
Kto poza osobą zadającą pytanie zna miejsce zamieszkania i warunki tam panujące? JA nie jestem jedną z takich osób. Ale na pewno inni tutaj wiedzą.

Podobnie tutaj różne osoby - poza pytającym - wiedzą, jakie czynsze są realistyczne do uzyskania. Tak samo są osoby, które znają przyszły rozwój cen (za 5 lat) już dzisiaj, wiedzą także, o jaką nieruchomość chodzi i jak dochodzi do ustalenia ceny zakupu.

Skąd to wszystko? Pan Müller pisze do wszystkich - tylko do mnie nie??

Przy dochodzie, który tutaj został ujawniony, podobnie jak odpowiednie zobowiązania (nie [url]kredyty[/url] konsumpcyjne, lecz zobowiązania zabezpieczone majątkiem). Czy możliwy inwestor ma nie ryzykować? Nawet kwotą 29 000 [url]euro[/url]? - Zgodnie z informacjami osoby zadającej pytanie, zarówno odsetki, spłata kapitału i koszty dodatkowe w przypadku utraty pracy łącznie z brakiem najemcy mogłyby zostać uregulowane, a w przypadku braku najemcy także bez (rzeczywistych) problemów?!

Ponieważ życie tu wiele osób wie: jak wysoka jest rzeczywista kwota czynszu? Kiedy wprowadzi się najemca? Czy ten najemca będzie również wiarygodny finansowo? Ja niestety także tego wszystkiego nie wiem.

W końcu inni kupują [url]Dom[/url] wakacyjny za wyższą kwotę, także ponoszą wiele opłat i korzystają z budynku przez 4 do 6 tygodni w roku.

Oczywiście pytanie jest uzasadnione, dlaczego osoba jako wynajmująca ma się wprowadzić do domu, który możliwe, że kosztuje mniej niż nowy samochód. Możliwe przyczyny to: urząd nie finansuje kupna domu, ale w 100% pokrywa czynsz wraz z dodatkowymi kosztami. Nie chce się martwić o naprawy samodzielnie i korzysta z korzyści, jakie ma wynajmujący.

Zwrot z prywatnej posiadłości nieruchomości? O tak - widzę tutaj udzielone odpowiedzi. Jednakże rzeczywistość wygląda zapewne inaczej:

Źródło: https://www.geldtipps.de/immobilien/...-der-statistik

Źródło: https://www.faz.net/aktuell/finanzen/...-13158425.html

W końcu są to tylko statystyki, a osoby czytające tutaj osiągają w dowolnym momencie marże zysku, a także powyższe marże, które można nazwać marżą zysku marzeń.

Jak wysoka jest RZECZYWIŚCIE osiągalna marża w tym przypadku/ bądź będzie/was, mogą odpowiedzieć tylko osoby z większą wiedzą, do których nie należę.

Ryzyko? Oczywiście -> każdego tygodnia nawet gra w lotto jest ryzykiem: można stracić swoją stawkę. Jak duże jest ryzyko tutaj, Pan Müller prawdopodobnie już sam sobie odpowiedział. Na początku pytanie brzmiało sensownie: jak sfinansować kwotę 29 000 [url]euro[/url]... Nie jak duże jest ryzyko wynajmu / nie wynajmu / spadku wartości / kosztów na nowy dach lub nowe ogrzewanie.

Powodzenia

gość

Ach i jeszcze jedno: 3 lata temu noelmaxim Pan Buhmann był zdecydowanie bardziej badawczy tutaj. Dzisiaj tutaj - słusznie - zadaje się dużo więcej pytań, dużo więcej kwestionuje i ma rację, że bez dokładnych informacji nie można dokonywać precyzyjnych stwierdzeń. I jeszcze jedno: nie, nie dostaję prowizji, niczego nie dałem mu finansować i nie planuję tego.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest
Dzień dobry,
chciałbym poświęcić chwilę, aby skorygować Twój post.
Twierdzenie, że nie ma długów konsumpcyjnych, jest fałszywe.
W punkcie #1 pisze:
145 EUR [url]kredyt[/url] samochodowy, pozostało około 8.000 EUR oprocentowanie 1,99% efektywne
Następnie piszesz:
Mając na uwadze dochód, który tutaj został ujawniony…..
Ten dochód to już przeszłość, ponieważ zrezygnował z pracy na stałe i teraz rozpoczyna pracę w firmie startowej zdecydowanie mniejszym wynagrodzeniem.
Następnie piszesz:
Czy potencjalny inwestor nie powinien ponosić żadnego ryzyka? Nawet kwoty 29.000 [url]euro[/url]?
Na pewno wiesz, że chodzi nie tylko o te 29 tys. [url]euro[/url].
Chodzi o te 29 tys., wynikający z tego miesięczny obciążenie oraz dodatkowe koszty związane z nieruchomością.
Pojawiają się one również, gdy obiekt jest pusty.
Prąd, gaz, woda, wszelkie ubezpieczenia, opłaty gruntowe, itp. Koszty te mogą szybko wzrosnąć nawet do 300 [url]euro[/url] miesięcznie podczas stania nieruchomości.
Następnie piszesz:
Ryzyko? Oczywiście -> gra w Lotto każdego tygodnia
Skąd w ogóle pomysł porównania czegoś takiego?
Osoba pytająca nie jest beztroskim singlem bez żadnych zobowiązań.
Nie… Osoba pytająca jest ojcem rodziny i ma 5 dzieci !!!
Jego sukces/porażka decyduje o losie łącznie 7 osób.
Tego absolutnie nie można tutaj zapominać.
W punkcie #1 Osoba pytająca bardzo wyraźnie przedstawiła swoje miesięczne obciążenia:
Tutaj znajdujemy następujące…..
583 EUR [url]kredyt[/url] INGDIBA, pozostało około 35.000 EUR (2,99% efektywne)…… Kiedyś kupił [url]Dom[/url] o wartości 95.000 [url]euro[/url] i w ramach [url]kredytu[/url] przeznaczył na niego 50-60 tysięcy [url]euro[/url], które teraz pozostały do spłaty 35 tysięcy [url]euro[/url].
Teraz widzimy dwie rzeczy…. Jak to możliwe, że przy istniejącej nieruchomości przeznaczono na [url]kredyt[/url] 50 % ceny zakupu?
Czy obiekt okazał się później niezgodny z deklaracjami? Czy był gotowy do zamieszkania?
A może nie oszacowano dokładnie kosztów, ponieważ brakowało wiedzy tła?
Tu wyraźnie widać, jak szybko [url]kredyt[/url] może nas zepchnąć na margines…. Wtedy oprocentowanie skacze nagle do 2,99% i bank wymaga pełnej spłaty w ciągu 10 lat.
Właśnie takimi błędami wielu ludzi kładzie sobie karty. Ale tylko dlatego, że albo byli źle doradzeni, albo po prostu brakowało im odpowiedniej wiedzy tła.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Czy możliwe jest, że sam tracisz tu całkowicie orientację?
W # 1 napisałeś(aś), że to jest 400,00 [url]euro[/url]/miesiąc, a teraz jest tylko 300 - jak to możliwe?

Przepraszam, jeśli wprowadziłem(a) tu zamieszanie.... Ponieważ 400 EUR zostało podważone, stąd policzyłem(a) tylko 300 EUR.
Możemy zresztą teraz zakończyć dyskusję, ponieważ [url]Dom[/url] został już szybko sprzedany.... inny marzyciel był chyba szybszy.....

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest

Przepraszam, jeśli wprowadziłem tutaj zamieszanie.... Ponieważ 400 EUR zostało podważone, dlatego policzyłem tylko 300 EUR.
Swoją drogą, możemy teraz zakończyć dyskusję, ponieważ [url]Dom[/url] został szybko sprzedany.... inny marzyciel był szybszy.....

Myślisz, że BlackRock zainwestował w tę inwestycję ?

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]

I w przypadku # 1 autor wypowiedzieli wyraźnie uwzględnił swoje miesięczne obciążenia:
Tutaj znajdziemy następujące.....
583 EUR [url]refinansowanie[/url] INGDIBA Zaległość około 35.000 EUR (2,99% efektywnie)…… Kupił wtedy [url]Dom[/url] o wartości 95.000 [url]euro[/url] i w refinansowaniu włożył 50 - 60 tysięcy [url]euro[/url], które teraz pozostały do spłaty w wysokości 35 tysięcy [url]euro[/url].
Teraz widać tutaj dwie rzeczy…. Jak to możliwe, że przy nieruchomości z istniejącymi budynkami idzie się po 50 % ceny zakupu do refinansowania ?
Czy obiekt okazał się nagle po fakcie nie taki jak podano ? Czy był gotowy do zamieszkania ?
A może koszty nie zostały właściwie oszacowane na początku, ponieważ brakowało wiedzy w tle ?
Widać tutaj jak szybko [url]refinansowanie[/url] może nas dopaść…. Wtedy stopa procentowa nagle wynosi 2,99 %, a bank wymaga pełnej spłaty w ciągu 10 lat.

Muszę jeszcze raz się do tego ustosunkować:
1. Nasza sytuacja finansowa dzisiaj:
30.000 EUR oszczędności w produktach inwestycyjnych na starość
7.500 EUR na lokacie terminowej
9.000 EUR wydane w zeszłym roku na nowy piec gazowy (płatne gotówką z [url]lokaty[/url] terminowej....)
[url]Dom[/url] był gotowy do zamieszkania, ale przeprowadziliśmy kilka prac modernizacyjnych, takich jak wymiana instalacji elektrycznej, połączenie 2 mieszkań, wymiana rur kanalizacyjnych z żeliwa na plastik. Wszystko to wykonane własnoręcznie, czyli tylko koszty materiałów. Jedynym nieplanowanym wydatkiem był szafki zabezpieczającej, ponieważ na początku wynajmowaliśmy połączone mieszkanie (70 m² za 285 EUR czynszu netto), musieliśmy wymienić starą szafkę drewnianą na nową. To były dodatkowe koszty w wysokości 3.500 EUR, ale odliczyłem je w całości od podatku, ponieważ były one konieczne do wynajmu.....
Ponadto, okazało się, że piec na pellet był za słabo obciążony (samodzielnie zainstalowany przez poprzedniego właściciela) i zdecydowaliśmy się w ubiegłym roku wymienić go na nowy piec gazowy. Ten piec gazowy zwróci się w około 6-7 lat.
Same koszty związane z domem to 200 EUR [url]kredyt[/url] ratalny i 1/4 kwartalnie około 400 EUR [url]kredyt[/url] revolvingowy. W ramach refinansowania włożyliśmy także stare długi (około 20 tys. EUR). Tak, zanim kupiliśmy [url]Dom[/url], byliśmy prawdziwymi szaleńcami finansowymi, debet prawie zawsze na krawędzi i ciągłe [url]refinansowanie[/url]. Od czasu zakupu domu wszystko idzie w dobrym kierunku i staje się coraz lepiej.
Na podstawie doświadczenia z zakupu domu i modernizacji proszę was również, abyście mi zaufali trochę więcej. Oczywiście popełniliśmy błędy przy pierwszym zakupie i nie wszystko było nam wtedy znane, dzisiaj jest to zupełnie inaczej i podejślibyśmy do niektórych rzeczy zupełnie inaczej.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez StGe1973
Panie Müller,

bądźcie jednak zadowoleni, że nie zdecydowaliście się na zakup. Gdyby takie stopy zwrotu były możliwe do osiągnięcia w Państwa mieście, to [url]Fundusze inwestycyjne[/url] dawno by już je wykupiły. 15% rocznej stopy zwrotu z zainwestowanego kapitału bez potencjalnego wzrostu wartości, żaden profesjonalny inwestor by sobie odpuścił. Co zresztą spowodowałoby normalny mechanizm rynkowy u Państwa, czyli ceny nieruchomości drastycznie by wzrosły, aby osiągnąć normalne stopy zwrotu.

Nie bądźcie zawiedzeni, mogę Państwu zapewnić, że pojawił się pewien problem, który dla Państwa był niewidoczny. Była konieczna bardzo szybka dokapitalizacja lub wpływy z najmu byłby znacznie niższe niż oczekiwane przez Państwa.

To jest w zasadzie tak, jakby Wasz [url]doradca[/url] finansowy proponował Wam inwestycję z 15% roczną stopą zwrotu, z bardzo wysokim bezpieczeństwem nieruchomości. Warto być bardzo podejrzliwym wobec takich propozycji, ponieważ bezpieczeństwo i stopa zwrotu zawsze się wzajemnie warunkują. Albo bezpieczeństwo w takiej ofercie nie jest rzeczywistym zabezpieczeniem, albo stopa zwrotu jest znacznie niższa.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Jaka była stopa zwrotu z wynajęcia mieszkania w naszym domu, jeśli zainwestowałem 120 000 EUR na 260 m² powierzchni mieszkalnej i wynająłem 70-metrowe mieszkanie za 285 EUR czynszu netto? Teraz na pierwszym etapie dochodzę do prawie 11%... plus oszczędności podatkowe (ok. 4 000 EUR), ponieważ mogłem odliczyć 37% różnych kosztów związanych z zakupem/przebudową...

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13

Herrmueller,
bądź szczęśliwy, że nie dokonałeś zakupu. Jeżeli takie stopy zwrotu byłyby możliwe w twoim mieście, to [url]Fundusze inwestycyjne[/url] dawno by już kupiły Twoje miasto. 15% roczny zwrot zainwestowanego kapitału bez potencjalnego wzrostu wartości, żaden profesjonalny inwestor by sobie odpuścił. Co zresztą doprowadziłoby do uruchomienia normalnego mechanizmu rynkowego u Ciebie, czyli ceny nieruchomości znacząco by wzrosły, aż do osiągnięcia normalnych stop zwrotu.
Nie bądź rozczarowany, mogę Ci zapewnić, Nie, tego nie mogą, nie zapewnić, możemy spekulować, ale nie zapewnić, że nie ma w tym dla Ciebie problemu, którego nie da się zauważyć. Albo bardzo szybko pojawiłaby się konieczność znacznego dodatkowego finansowania, albo dochody z najmu byłyby znacznie niższe, niż się spodziewałeś.
To mniej więcej tak, jak gdyby twój [url]doradca bankowy[/url] oferował Ci inwestycję z rocznym zwrotem 15% w połączeniu z bardzo wysokim bezpieczeństwem nieruchomości. On nie zaproponował tego jako pułapki, Hermueller wybrał przedsięwzięcie na miejscu na własną rękę. Warto zachować zdrową nieufność, ponieważ bezpieczeństwo i zwrot zawsze się wzajemnie uwarunkowują. Albo w takiej ofercie bezpieczeństwo nie jest prawdziwym bezpieczeństwem, albo zwrot jest znacznie niższy.

StGe1973, nie chcę wprowadzać ostrości, chcę jedynie zauważyć, że żaden z nas nie jest w stanie ocenić tej sytuacji i powinniśmy zakładać, że Hermueller na miejscu wie lepiej, a dyskusja na temat jest trudna, jeśli jako podstawę naszych ocen wykorzystujemy spekulacje, założenia i błędne interpretacje z daleka.
Być może masz rację i mogą istnieć takie przypadki, ale równie dobrze może być i na odwrót, dlaczego więc upieramy się, spekulujemy i zapewniamy coś, czego moim zdaniem nie możemy zapewnić.
Pozostaje pytanie (i zadaję je sobie ciągle), jak obiektywna jest ta pomoc, jakie mamy indywidualne zrozumienie przedsięwzięcia i osoby, dlaczego zawsze wszystko jest traktowane w ten sam sposób, jednostajnie? Gdzie jest wtedy nasza pomoc, zwłaszcza, jeśli rzeczywiście ma sens przekonać uczestnika do rezygnacji z jego planów, jak mamy to osiągnąć, jeśli uczestnik nie ma poczucia, że indywidualnie się nim zajmujemy, nie otrzymuje żadnych informacji i argumentów, które byłyby przekonujące?
Hermueller jest długoletnim członkiem społeczności forum, z 1085 postami od 2013 roku można by przypuszczać, że przeczytał tu dwudziestokrotność postów, nie należy więc sądzić, że tu przychodzi jakiś głupi, niedoświadczony chłopak z szalonym pomysłem?
Moim zdaniem niektórzy zbyt wiele sobie pozwalają, dyskutują, spekulują i wydają osądy, nie trafiając do sedna sprawy, nie stawiając uczestnika w centrum uwagi, nie zadając pytań, nie patrząc bliżej na przedsięwzięcie (obiekt czy lokalizacja).
Jeśli do tego wracają byli zablokowani użytkownicy, pokazując swoje stare oblicze, to nie może się to podobać społeczności, wtedy pięknie utworzony spokój i harmonia są znowu zagrożone.
I tak naprawdę niczego nie zmienię, wiem to, a nawet powinno mi lepiej się udać po prostu tego nie zauważyć, ale jakoś nie tracę nadziei, że uda nam się bardziej skoncentrować na uczestnikach i zobaczyć w nich jednostki, zadać więcej pytań zamiast zakładać, generalizować i zawsze robić z planu kogoś innego nasz własny plan.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez hausbauwest
[cytat=noelmaxim">
gdzie pomagamy?
[/cytat]
Wydaje mi się, że po prostu patrzysz na to inaczej niż reszta tutaj.
Nie piszemy tutaj po to, aby zawsze pomagać wszystkim i wszystkiemu.
To nie jest grupa wsparcia.
To forum, na którym wymienia się opiniami i dobrze....
A może się mylę?
Z pewnością chciałbyś, aby zawsze pisali tylko ci, którzy popierają twoją opinię.... Jasne, to sprawia, że ty i twoja usługa stajecie się atrakcyjni.
Ale o to przecież nie chodzi. Tutaj są ludzie, którzy mają pewną wiedzę w dziedzinie, w której ty jej nie masz, ale uważasz, że masz prawo udzielać rad.
Każdy ma tu prawo wyrazić swoją opinię.
Jak powiedziałem... Polecam założenie własnego forum, na którym tylko ty możesz pisać.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
Kochanie, bardziej prawdopodobne jest, że to ty powinieneś szukać nowego forum, zamiast tego zarejestrowałeś się tutaj z nowym nazwiskiem i kontynuujesz tam, gdzie skończyłeś, zachęcając innych do poszukiwania nowego forum. Uważam, że to naprawdę bezczelne, ale jednocześnie pokazuje i podkreśla twoją ignorancję i arogancję.

Czy rozumiesz moje intencje, moje zaangażowanie zwłaszcza w odniesieniu do twoich działań i sposobu niemożliwej pomocy tutaj? Chodzi tutaj nie o mnie ani o ciebie, chodzi o TE i ty nie docierasz do sedna sprawy ani trochę.

Z jednej strony to nie ma być grupa samopomocy, ale z drugiej strony robisz z każdej sprawy rodzinne dramat, los rodziny i tak dalej. Mówisz o podstępnym oszustwie, chcesz zupełnie niepotrzebnie chronić i bronić konsumentów przed złem, oraz ciągle zwlekasz, wymyślasz wymówki lub powstrzymujesz.

Poza tym, moja usługa - której w tym wątku w ogóle nie zaoferowałem - pozwala mi na inne działanie niż to, które prezentujesz. Najpierw zadaję pytania, dowiaduję się, interesuję się człowiekiem, jego zamiarem, jego stylem życia i intencjami, a następnie wyrobię sobie opinię i punkt widzenia i wtedy oceniam, pomagam, ewentualnie prowadzę interes i jeśli to tylko podziękowanie konsumenta za pomoc i wsparcie.

Ty nigdy tego nie zrozumiesz i zastanawiam się, dlaczego - jeśli już jesteś tak bezczelny i pomimo zablokowania kontynuujesz to co robisz pod innym nazwiskiem - nie dostrzegasz powodu swojego zablokowania i nie pokazujesz innej postawy w tym, co tutaj robisz. Nikt by się nie skarżył, nikt by tego nie zauważył, dlatego po prostu uważam to za obrzydliwe, że akurat ty znowu prowadzisz tu politykę i atmosferę, jakby nic się nie stało i nic nie miało wpływu na przyszłość, ponieważ po prostu nie chcesz zrozumieć, że nie chodzi o ciebie ani o mnie, ale o TE i nie chcesz zrozumieć, że z natury rzeczy i logiki w większości przypadków tutaj leży bliższe i indywidualne poznanie człowieka i jego zamiarów, zanim znowu zacznie się tu udawać gruba ryba i wszechwiedzący, co w początkowym kontekście dotyczącym twojej osoby i twojego zachowania wcale nie było ani pożądane.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez StGe1973
noelmaxim,
tutaj nie napisałem niczego złego, aby zaszkodzić komuś, tylko dlatego, że chciałem zwrócić czyjejś uwagi na pewien problem. Pracuję od 20 lat w branży nieruchomości i jako pośrednik [url]kredytowy[/url], na pewno znasz się dobrze na rynku. Na pewno wiesz, że w ciągu ostatnich 2-3 lat fundusze emerytalne, ubezpieczenia na życie znacznie zwiększyły swoje udziały w nieruchomościach, inwestując również w miasta klasy B i C oraz akceptując nieruchomości w niższej jakości lokalizacjach. Tradycyjny model biznesowy oparty na dochodach z oprocentowanych obligacji państwowych praktycznie już nie działa, a mimo to jesteś nadal związany gwarantowanymi odsetkami z umów zawartych dawniej. Wynoszą one w przybliżeniu około 3,5%. Gdyby możliwe było uzyskanie z nieruchomości w mieście stopę zwrotu na poziomie 15%, to każdą dostępną nieruchomość kupiliby tacy inwestorzy.
Teraz co do problemu tej nieruchomości: Na pewno wiesz, że w przypadku inwestycji kapitałowych chociażby kosztorysy cenowe można stosunkowo łatwo obliczyć, w przeciwieństwie do nieruchomości prywatnych czy domów letniskowych, w których zawsze może mieć miejsce emocjonalny czynnik, wpływający na cenę. Inwestor kapitałowy musi pokryć koszty kapitału obcego i uzyskać dochód z zainwestowanego kapitału własnego (jako punkt odniesienia służy zazwyczaj 10-letnia obligacja skarbu państwa z dodatkowym narzutem), obecnie szacowany na około 1,5%, ponieważ koszty kapitału obcego są zróżnicowane. Dodatkowo potrzebuje on funduszu rezerwowego na przyszłe naprawy, który wynosi 1%. Dochodzi do tego okres użytkowania lub pozostały okres użytkowania od 80 do 100 lat w przypadku nieruchomości prywatnych, od 1 do 2%, w zależności od wieku, o ile nie jest to budynek zabytkowy, co przy opisie, że wszystko jest stosunkowo nowe, nie występuje.
To jest jeden składnik kosztorysu, którego inwestor kapitałowy jest gotów zapłacić za zakładaną zachowanie wartości nieruchomości (innymi słowy straty wartości spowodowane upływem czasu), idealnym rozwiązaniem dla inwestora jest dodatkowy narzut od 0,5 do 1,5%, co stanowi drugi składnik kosztorysu. Na rozrastających się rynkach nieruchomości, takich jak Monachium itp., sytuacja jest trochę inna, ponieważ kupujący zakłada już wzrost wartości w czasie zakupu.
W przypadku zwrotu wynoszącego 15%, zarówno sprzedający, jak i kupujący (przynajmniej w swoich wspólnych oczekiwaniach, co decyduje o cenie), zakładają, że ta stosunkowo nowa nieruchomość straci kompletnie wartość po 9 do 10 latach, ponieważ sprzedający mógłby ją wynająć, ale tego nie chce, a nikt inny nie złożył oferty. W przeciwieństwie do normalnych oczekiwań od 80 do 100 lat, to stanowi znaczny problem. Ja przynajmniej tak to odbieram, gdy obiekt ma tylko 1/10 oczekiwanego okresu użytkowania w porównaniu z podobnymi obiektami.
Oczywiście nie należy do Pana obowiązku zwracanie uwagi prywatnemu nabywcy na to. Jednak, pracując w tej dziedzinie, masz po prostu dużą przewagę wiedzy i doświadczenia nad typowym nabywcą. Ja osobiście byłbym skłonny poinformować nabywcę, gdyby nieruchomość była sprzedawana z takimi specyficznymi i odmiennymi oczekiwaniami. Jeśli nabywca o tym wie, to oczywiście wyłącznie jego decyzja.

Re: Kupno domu na stare lata.

Napisany przez NaTwoim13
@StGe1973
Oczywiście zajmuję się rozwojem cen nieruchomości, ale odnosząc się do planów konsumenta, a nie na podstawie 1-2 konkretnych wskaźników, ponieważ nie ma dostępnych większych informacji.
Co do oceniania sytuacji w tym przypadku lepiej niż sam TE na miejscu, nie upieram się, myślę, że to zrozumiałe.
Nie zająłem się również ceną zakupu, aspektem podatkowym i zmianami cen lub spadkiem cen w ogóle, raczej chciałem pokazać, że doświadczony pośrednik finansowy na pewno nie zniechęci do zakupu nieruchomości na podstawie 1-2 dostępnych wskaźników, wręcz przeciwnie, jeśli chodzi o ocenę pytania o obiekt - którego nigdzie nie widzę i do którego ja ani inni nie zostaliśmy poproszeni - proszę o szczegółową dokumentację i informacje na temat nieruchomości, a następnie przeanalizuję nieruchomość oczywiście także za pomocą Sprengnettera.
Jeśli jednak czytam wątek TE i nie chcę narzucić nikomu swojej opinii, a raczej pomóc punktowo i uwzględnić następującą uwagę TE


Zanim zacznie się dyskusja, czy to jest budynek z ruiny, nie, mieszkamy w obszarze o słabej strukturze, nasz [url]Dom[/url] kosztował tylko 90 000 [url]euro[/url] i byłby od razu gotowy do zamieszkania, gdybyśmy nie zdecydowali się go przebudować.

należy zapytać, dlaczego w ogóle dyskutujemy o nieruchomości, jeśli to ewidentnie nie jest pożądane i TE podczas dyskusji dodatkowo zwrócił na to uwagę oraz wyraził stanowisko.
Jeśli jestem aż tak ciekawy (żeby nie napisać arogancko) i chcę dowiedzieć się więcej na temat czegoś, co nie jest obecnie ważne dla TE, powinienem poprosić o informacje. Jeśli tego się nie robi i zaczyna się spekulatywna i nieuzasadniona dyskusja, zawsze chętnie zwracam uwagę na konieczność zastanowienia się, o co tak naprawdę chodzi i komu.
Poza tym jakość dyskutowania niezwykle różni się w przypadku uczestników, a u niektórych (w szczególności u jednego) mam wrażenie, że ktoś wykonuje zadanie, o które w ogóle nie został poproszony i do którego nie ma upoważnienia, ponieważ w gruncie rzeczy chodzi tylko o zaszkodzenie komuś innemu, negatywne myślenie, traktowanie konsumentów jak głupków i odmawianie im samodzielnej kompetencji w podejmowaniu decyzji i podejmowaniu ryzyka.
Na początku również popełniłem błędy tutaj, zrozumiałem, że to, co jest napisane, nie zawsze jest rozumiane i interpretowane tak, jak było planowane. Doszedłem do wniosku, że zawsze lepiej jest zdobywać więcej informacji, bardziej dostosować się do życzeń i zamiarów TE, dlatego udało nam się tu ponownie stworzyć dobrą i przyjemną kulturę dyskusji i pomocy. Uważam, że lepszym podejściem jest odpowiedzenie na pytanie TE i zdobycie informacji, niż zawsze uważać, że się wie wszystko, zna się zawsze więcej, bo się zna, atakować plany bez posiadania informacji i wiedzy o osobie stoiącej za wątkiem i ocenę tego, nie mając żadnych informacji z pierwszej ręki. Wtedy, gdy argumentuje się, że to nie jest grupa wsparcia, szczególnie w przypadku tego uczestnika, któremu chodzi wyłącznie o siebie! Brak szacunku, umiejętność czytania ludzi i dobre maniery zupełnie tu nie występują i to musi kogoś denerwować!
Temat został już przetrawiony, być może każdy z nas trochę nauczy się lepiej dyskutować - oczywiście z kontrowersjami i różnymi opiniami i punktami widzenia - najlepiej w odniesieniu do wątku wyjściowego i pierwotnego pytania, aby nasze wsparcie i pomoc dla TE byłoby bardziej trwałe i zrozumiałe.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata