Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2utopus
Alex247 pisze:
1. Co się stanie w najgorszym przypadku, jeśli mój kredyt zostanie odsprzedany dalej?
2. Dlaczego powinienem się przed tym chronić?
3. Jak powszechne są takie klauzule odsprzedaży w umowach?

Pamiętam, że w czasie kryzysu finansowego 2008/2009 w telewizji mówiono o odsprzedaży kredytów, a nowi właściciele uruchamiali przymusowe egzekucje. (Z tego, co pamiętam, były wątki w programach PlusMinus i/lub Wiso.)
Mój własny kredyt (HypoRealEstate) został przeniesiony do Commerzbank z powodu upadłości/likwidacji banku - ale w moim przypadku nic więcej się nie stało.

Dlaczego powinno się chronić? Ponieważ chce się pozostać w banku, z którym podpisało się umowę, i nie chce się być przeniesionym do niechcianego banku.
(Na przykład osobiście nie chciałbym być klientem Targo-Bank.)

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
pisze:
Teraz serio, czy to jest pańska powaga?
Dlaczego nie wyjaśniają państwo wszystkich swoich pytań wcześniej, co zostało zmienione i dlaczego nie omawiają tego z finansującym bankiem?
Proszę mi nie złościć, ja tego po prostu nie rozumiem. Zabiera się kredyt na życiową inwestycję na dużą sumę, a potem trzeba szukać pomocy na forum? Jakie pytania jeszcze pozostają otwarte, co jeszcze się wydarzy?
Byłbym zły i rozczarowany, gdyby moi klienci mieli takie otwarte pytania po podpisaniu umowy na olbrzymie sumy z moją firmą, musiałbym zrobić coś bardzo źle!
Potrząsnąć głową.

Dzień dobry Panie Buhmann,

warunki wypłaty nie zgadzają się z tym, co zgłosiliśmy.

Chodzi mi o wiele mniej o klauzulę w umowie, bardziej o to, co z tego wyniknąć może. Jak już opisałem, przeczytałem wiele na ten temat i zapytałem naszego doradcę... ale co on ma powiedzieć... standardowa klauzula, nie martw się...

Dużo bardziej chciałbym przeczytać Pana opinię na temat 3 powyższych pytań... jak to jest zwykle, jakie mogą być konsekwencje, itd.

Po prostu chcę zrozumieć ten system. Szczególnie z odniesieniem do wskazówki od Utopusa.
Jakie są przepisy prawne dotyczące tego, że osoby trzecie, którym cesja została przekazana, mogą dochodzić roszczeń lub nawet wszcząć licytację przymusową?

Jak to mogło się zdarzyć wtedy, w latach 2008/2009 i czy przepisy prawne zmieniły się na tyle, że to się nie powtórzy?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez ZehWeh
Standardowa klauzula nie byłaby dla mnie akceptowalnym wyjaśnieniem. Wiadomo, jak definiuje się umowę? To zgodna deklaracja woli dwóch stron. Jeśli więc coś nie pasuje, zwłaszcza w przypadku klauzul, informuję drugą stronę umowy z wyprzedzeniem, że tego nie akceptuję. Tak właśnie było niedawno w przypadku naszego kredytu refinansowego. Klauzula została następnie zmieniona zgodnie z moją prośbą.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
[cytat=ZehWeh]
Standardowa klauzula nie byłaby dla mnie akceptowalnym wyjaśnieniem.

Pewnie wiecie, jak definiuje się umowę? To zgoda dwóch stron.

Jeśli więc coś mi nie odpowiada, zwłaszcza w przypadku klauzul, informuję z góry drugą stronę umowy, że tego nie akceptuję. Tak się właśnie stało niedawno przy naszym kolejnym finansowaniu. Klauzula została wtedy zmieniona w odpowiedni sposób.
[/cytat]
Być może, ale zakładam, że są klauzule, których nie da się unieważnić. Na przykład, zabezpieczenie hipoteczne to raczej akceptowalny element.

Moje pytanie nie dotyczyło tego, jak powinna wyglądać umowa, ale jak powszechna jest ta klauzula, jakie mogą być jej konsekwencje i dlaczego należy się przed nią ewentualnie bronić?

Niestety nikt nie chce odpowiedzieć na to pytanie.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
Po prostu powinni wybrać bankę, która umożliwia sprzedaż wierzytelności wyłącznie na podstawie umowy, która to wyklucza!

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
noelmaxim pisze:
To proste, powinni wybrać bankę, która umownie wyklucza sprzedaż wierzytelności!

Czy możesz uzasadnić, dlaczego jest to ważne lub nawet konieczne?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
A jeśli doradczyni nie potrafi powiedzieć więcej niż tak po prostu jest, to myślę, że możesz się domyślać, co o tym myślę!

Ponieważ są Państwo tutaj trochę bardziej zaniepokojeni i zdezorientowani niż inni klienci, mogę powiedzieć, że wybrali Państwo ING, bank, który nie jest niemiecki i działa dość restrykcyjnie w swoich decyzjach i działaniach!

Ogólnie rzecz biorąc, mogą Państwo zaakceptować to stanowisko, ale jeśli czują Państwo niepewność, informuję, że wybór tego banku był nietrafiony!

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
Alex247 pisze:
Czy możesz uzasadnić, dlaczego to jest ważne lub nawet konieczne?

Twój kredyt może zostać sprzedany do dowolnego banku bez konsultacji z tobą, bez konieczności uzyskania twojej zgody.

Utopus powiedział już wszystko, co było do powiedzenia.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
noelmaxim pisze:
Państwa pożyczka może zostać sprzedana do dowolnego banku bez pytania ich, bez konieczności uzyskania na to ich zgody.

Utopus powiedział już wszystko, co trzeba powiedzieć na ten temat.

Witam Panie Buhmann,

niestety to nie odpowiada na żadne z moich zadanych pytań. Jest mi dobrze znane, że moja pożyczka może być dalej sprzedawana zgodnie z tą klauzulą. Chciałem poruszyć częstotliwość tej klauzuli we wszystkich umowach, albo dowiedzieć się, co może się z tym wiązać w najgorszym przypadku.

Uzasadnienie klauzuli sprzedaży tylko możliwą sprzedażą nie jest niestety pomocne (przepraszam).

Ponadto nie zgadzam się z tym, że po opisie Utopusa to już koniec dyskusji.

Ponadto ten punkt był początkowym tematem tego wątku.
Ogólnie rzecz biorąc, nikt nie zwrócił uwagi na ten punkt. Poza tym w wszystkich wątkach dotyczących „na co zwracać uwagę” czyta się tylko porady typu „nie ustalaj zbyt wysokiej raty”, „uwzględnij opcję nadpłaty” czy coś w tym stylu. Nigdzie nie przeczytałem dotąd, że koniecznie trzeba wycofać klauzulę o dalszej sprzedaży, ponieważ [...].

Ponieważ niewiele osób zwróciło uwagę na te punkty, nie widzę w tym problemu, ani nie uważam, że jest to konieczne. Nikt też nie potrafił mi skutecznie uzasadnić Dlaczego? w tej kwestii.

Moje pytanie pozostaje więc bez odpowiedzi, dziękuję jednak za dobrze wymierzone rady (lub pouczenie).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
Przepraszam, ale muszę im nie mówić, że można to sprawdzić w Internecie i tam jest naprawdę obszernie opisane, o ile pośrednik w pożyczce tego nie zrobił, co powinien był zrobić. Również powinien był zauważyć, rozpoznać, jak zdezorientowani są, ale także do jakiej klasyfikacji ryzyka należą i moim zdaniem, patrząc z zewnątrz bez indywidualnych informacji, wybór ING jako banku partnerskiego do ich inwestycji życiowych nie był dobrym wyborem.

Temat sprzedaży wierzytelności jest tak obszerny, że uważam to za zbędne i uważam, że można to samodzielnie przeczytać.

Proszę mi to wybaczyć, bądźcie zdrowi.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
noelmaxim pisze:
Przepraszam, ale nie muszę im mówić, że można o tym wyszukać w Google i tam jest to bardzo obszernie wyjaśnione, jeśli pośrednik kredytu nie zrobił tego, co powinien zrobić. Powinien również być w stanie zauważyć, jak zdezorientowani są Państwo, ale także do jakiej klasy ryzyka należą i jak mogę ocenić to z odległości bez indywidualnych informacji, wybór ING jako partnera bankowego dla Państwa inwestycji życia nie był dobrym wyborem.

Temat sprzedaży wierzytelności jest na tyle obszerny, że uważam za zbędne kopiowanie wszystkiego tutaj, co sami mogą Państwo przeczytać.

Proszę mi to wybaczyć, bądźcie zdrowi.

Dziękuję bardzo, pod podanym przez Państwa pojęciem faktycznie można znaleźć bardzo pomocne artykuły w internecie. Niestety do tej pory nie znałem pojęcia sprzedaży wierzytelności.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
No dobrze, działa ������

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
Dobry wieczór wszystkim,

około 3/4 roku temu zastanawiałem się nad najgorszymi scenariuszami, jakie mogą wystąpić po sfinansowaniu nieruchomości. Wtedy nie miałem się czym martwić.

W międzyczasie mamy już własny Dom, który zyskał na wartości. Ponieważ lubię dzielić się swoimi obawami, a temat nadal jest aktualny i całkiem dobrze pasuje do oryginalnego postu, oto aktualne pytanie:

Ostatnio natrafiłem na raport sugerujący zmianę konstytucji w celu wprowadzenia możliwości wprowadzenia redystrybucji ciężaru finansowego w związku z uszkodzeniami spowodowanymi szczepieniami.

Czy w tym raporcie jest coś prawdziwego? Czy powinniśmy obawiać się konieczności odprowadzenia dodatkowych opłat do państwa w celu finansowania rekompensat społecznych?

Jeśli tak, czy długi w postaci kredytu hipotecznego byłyby uwzględnione przy obliczaniu wartości, czy jak to miałoby wyglądać? Kto właściwie określiłby wartość nieruchomości?

Chętnie poznałbym kilka opinii na ten temat tutaj.

Dziękuję z góry.

P.S. Nie jestem teoretykiem spiskowym, po prostu martwię się o swoją posiadłość...

Link do artykułu

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Wyrównywanie szans dla dzieci lub wyższe podatki od nieruchomości - państwo oferuje kilka możliwości.PS: Gdzie w ogóle jest napisane, że wartość nieruchomości musi ciągle rosnąć?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex247
Bankkaufmann pisze:
PS: Gdzie jest napisane, że wartość nieruchomości musi zawsze rosnąć?

Miałem na myśli postęp prac budowlanych, który odbywa się na co dzień. Nasza nieruchomość jest wciąż w budowie.
Później oczywiście nie zakładam stałego wzrostu wartości...

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Okay wszystko jasne, więc wszystko dobrze. Miałem na myśli ogólną wartość nieruchomości po ukończeniu. Dokładnie, niekoniecznie zawsze można liczyć na nieruchomość z permanentnym wzrostem wartości. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to super, ale ewentualnie może się zdarzyć okres stagnacji, jeśli odsetki zostaną podniesione w tych latach.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Wycena aktywów w Niemczech stanowi duży problem. Wciąż wykorzystujemy jednolite wartości z 1935 roku lub 1964 roku do obliczania podatku od nieruchomości i podatku od nabycia nieruchomości. Sąd już uznał to za niedopuszczalne. Dlatego konieczne będzie to zmienić wkrótce, ale jak będzie to wyglądać w przyszłości, wydaje mi się, że ciągle nie jest jasne.DLatego też podatek majątkowy został zniesiony, i nawet jeśli temat podatku majątkowego od czasu do czasu powraca, partie polityczne mają trudności z jego ponownym wprowadzeniem. Regularna wycena nieruchomości i firm to ogromne wyzwanie, które w żadnym stopniu nie odzwierciedla dochodów z podatku majątkowego.Ponieważ dotychczasowa wycena na podstawie jednolitych wartości nieruchomości jest jeszcze dopuszczalna tylko przez okres przejściowy dla istniejących podatków, moim zdaniem ewentualna rekompensata nie może na tym polegać i zostałaby odrzucona przez sądy, zanim w ogóle zostanie wprowadzona.Nowa wycena, która będzie znacznie bliższa wartościom rynkowym, będzie obowiązywać dopiero od 2025 roku.W związku z tym rekompensata mogłaby nadejść najwcześniej wtedy.W międzyczasie warto zwrócić uwagę na informacje o stronie. To nie wygląda zbyt poważnie.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Alex247 pisze:
Chętnie przeczytałbym tu kilka opinii na ten temat.

Moim osobistym zdaniem jest to, że obecnie problematyczne jest zadłużanie się. Widzi się dzisiaj, że ludzie są praktycznie szantażowani, żeby się zaszczepić albo stracić swoją pracę i tym samym swoje istnienie. (Chodzi tylko o zasadę, nie o za i przeciw szczepieniom!)

Gdyby większość ludzi miała oszczędności równowartości 3-4 pensji jako poduszkę finansową, mogliby przetrwać taką sytuację. Jednak teraz wielu ludzi jest zadłużonych w stopniu, w którym każda utrata dochodu (lub jego części) wywołuje duże trudności.

Teraz jest to szczepienie, w przyszłości możliwe, że będą inne warunki, które trzeba spełnić, aby zachować pracę ??

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2utopus
Podatki majątkowe są oczywiście trudne do poboru - czy wtedy trzeba rejestrować każdy srebrny sztućce/biżuterię itp.? Nieruchomości są znacznie łatwiejsze do opodatkowania - w Szwajcarii, o ile dobrze zrozumiałem, trzeba również opodatkować fikcyjny czynsz za zamieszkanie we własnościach - coś takiego brakuje w Niemczech. Niemniej jednak nie widzę tak dużego potencjału w przypadku szkód poszczepiennych - jeśli takie występują, to powinny już teraz występować w większym stopniu - przy miliardach zaszczepionych osób na świecie. Co do finansowania pomocy związanej z koronawirusem, politycy mogą oczywiście zastanowić się nad rodzajem przymusowej hipoteki - zazwyczaj posiadacze nieruchomości są bogatsi niż czysto najemcy.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
Alex247 pisze:
Ostatnio natrafiłem na raport, który sugeruje zmianę ustawy zasadniczej w celu ewentualnego wprowadzenia wyrównania obciążeń związanych z obrażeniami po szczepieniach. (Link poniżej)

Jakie jest prawdziwe znaczenie tego raportu?
Czy musimy martwić się o to, że niedługo będziemy musieli dodatkowo płacić składkę na rzecz państwa, aby sfinansować rekompensaty społeczne?

PS: Nie jestem teoretykiem spiskowym,

https://uncutnews.ch/impfpflicht-zur...finanzsystems/

Po pierwsze chciałbym zaznaczyć, że również moim zdaniem nie jestem teoretykiem spiskowym, jednak uważam, że raport ten opiera się na kilku poważnych źródłach.

Jednakże większość ludzi uważa, że tekst jest zbyt długi i dotyczy tematu, który ich nie interesuje (mimo że powinien), dlatego nie jest on czytany w odpowiedniej ilości, a nawet w ogóle niezrozumiany.

Stopniowo sam także nie wiem już, kto jest dobry, a kto zły, które wypowiedzi są poważne, a które czystą taktyką.
Weźmy na przykład liczbę wymaganych zastrzyków. Na początku mówiono, że 2 sztuki są wystarczające, więc wielu obywateli przełamało tę małą przeszkodę. Mimo to, zamówiono już 5 zastrzyków na osobę, czyli więcej niż dwa razy tyle, ile faktycznie jest potrzebne.
Okej, lubię robić zapasy, gdy idę na zakupy, ale gdy ser schowa się za 3 dni i jem 2 plastry dziennie, to nie kupię 15 plastrów (w porządku, wiele produktów spożywczych ma dłuższy termin ważności, ale leki...)
Po roku faktycznie trzeba już 3 zastrzyków, a najlepiej co 3 miesiące nową dawkę, aby uzyskać stałą ochronę ponad 90%.
Ile osób zdecydowałoby się na pierwszy zastrzyk, gdyby wiedziały, że wpadają w pewną zależność - zwłaszcza patrząc na dane raportu szczepionek (nie wierz statystyce, której sam nie sfałszowałeś).

Jeśli spojrzeć na chronologię opisaną w tekście, to według mnie wszystko to ma pewne dublety.

Ale kto jest dobry, a kto zły i czy możemy to zmienić?
Wątpię, ponieważ musimy obecnie bardzo dbać o nasze zdrowie.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Może się zdarzyć, że fakty w tym są nawet prawdziwe, ale na pewno są one całkowicie wyrwane z kontekstu.

Należy na przykład wiedzieć, że dawki szczepionek zostały zamówione, chociaż nie było pewne, czy w ogóle będzie możliwość dostarczenia. Oczywiście rząd zamówił na początku u wszystkich możliwych kandydatów, aby nie zostawać w tyle. Na przykład Niemcy zamówiły 42 mln dawek od Curevac, które prawdopodobnie jeszcze nie zostały dostarczone. Również kraje uprzemysłowione zobowiązały się do udostępnienia szczepionek. Wszystko to relatywizuje liczby.

Kraje uprzemysłowione mają tutaj ten sam wzorzec działania jak ludzie w przypadku hamstrowania papieru toaletowego.

Osoby zorientowane w temacie szczepień wiedzą również, że dla wielu szczepień po 2 szczepieniach w krótkich odstępach czasu istnieje konieczność wykonania 3. szczepienia w większym odstępie czasu, np. w przypadku FSME. Inne, takie jak szczepienia przeciw grypie, są dostosowywane co roku do aktualnych szczepów wirusa i podawane na nowo. To wszystko nie jest niczym nowym, lecz praktyką trwającą dziesięciolecia. Z pewnością była to nieszczęśliwa komunikacja polityczna, ale na początku 2021 roku nikt nie wiedział, jak to wszystko się potoczy. Nikt nie chciałby czekać 3/4 roku, aby być uznany za w pełni zaszczepionego. Przy okazji jestem dość pewien, że propozycja trzeciego szczepienia została już wspomniana jako opcja przez Lauterbacha i Drostena.

Co do zmiany tekstu ustawy. Nie zagłębiałem się bezpośrednio w to, kiedy dokonano zmian, ale od marca 2020 roku szczepienie przeciwko odrze jest obowiązkowe dla dzieci. Mogę przypuszczać, że dlatego kilka ustaw zostało zmienionych w 2019 roku, a nie profilaktycznie z powodu koronawirusa.

Nawet nie udało nam się wprowadzić centralnego rejestru szczepień, nasze przepisy o ochronie danych znacznie bardziej nas ograniczają niż w innych krajach UE (mimo że wytyczne pochodzą centralnie od UE), a potem zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że rząd chce nas wszystkich kontrolować. Trzeba być naprawdę głupim, żeby tak myśleć.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
tneub pisze:
Może się zdarzyć, że fakty w nim zawarte są nawet prawdziwe, ale na pewno zostały one całkowicie wyrwane z kontekstu.

Tego nie potrafię ocenić. Jeśli twój przeciwnik w szachach zawsze jest ci trzy kroki przed tobą, trudno go zamatować....






Cytat od tneub

Co do zmiany tekstu prawnego. Nie zajmowałem się tym specjalnie, kiedy te zmiany zostały wprowadzone, ale od marca 2020 roku obowiązuje obowiązkowe szczepienie przeciw odrze dla dzieci.
Mogę sobie wyobrazić, że dlatego pewne teksty prawne zostały zmienione w 2019 roku i nie profilaktycznie z powodu koronawirusa.

... oznacza to, że oczywiście można by uznać, że obowiązek szczepienia przeciw odrze był tylko środkiem do celu, aby odpowiednio dostosować przepisy prawa.

Czy przed 2020 rokiem faktycznie było tak wiele przypadków zachorowań dzieci na odra, że konieczne stało się wprowadzenie obowiązkowych szczepień?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
BenniG pisze:
Czy przed 2020 rokiem tak wiele dzieci zapadało na odrę, że konieczne było wprowadzenie obowiązkowych szczepień?

Były one prawie wytępione, ale znów zaczęły się rozprzestrzeniać.

Oto wpis na Wikipedii na ten temat:





Odra, czyli świnka, to bardzo zakaźna choroba zakaźna, dotykająca głównie dzieci. Oprócz charakterystycznych czerwonych plam na skórze (odrębne rumień) choroba powoduje gorączkę i znaczne osłabienie ogólnego stanu zdrowia. Ta tzw. choroba dziecięca wywoływana jest przez wirusa odry i w niektórych przypadkach może być ona zagrożeniem życia ze względu na powikłania, takie jak zapalenie płuc i mózgu. W większości krajów odra podlega obowiązkowi zgłaszania.
Diagnoza jest stawiana na podstawie obrazu klinicznego i badania wykrywającego przeciwciała we krwi. Nie istnieje specyficzna terapia, ale chorobie i jej powikłaniom można zapobiec poprzez szczepienie, rozpoczynając od dwunastego miesiąca życia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) dąży do całkowitego wytępienia ospy wietrznej. Dzięki szczepieniom liczba zachorowań została w przeszłości znacznie zredukowana, od 1980 roku do 2013 roku o ponad 95%. Wzrost liczby zachorowań w ciągu ostatnich lat o 30% na całym świecie jest spowodowany rozprzestrzenianiem się obaw przed szczepieniami w krajach rozwiniętych i globalnymi ruchami migracyjnymi. W styczniu 2019 roku WHO ogłosiła, że odra stanowi zagrożenie dla globalnego zdrowia. Zaleca się więc pilne sprawdzenie i uzupełnienie ochrony przeciw odrze dla dorosłych i dzieci planujących podróż. W regionach o wysokim wskaźniku szczepień, takich jak m.in. Ameryka Północna i Południowa, odrę faktycznie już w zasadzie wytępiono, gdzie potwierdzono mniej niż 2000 przypadków w 2014 roku. [1]

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
tneub pisze:
Były już prawie wytępione, ale teraz wracają do sił.

Oto link do Wikipedii na ten temat

2013 roku było zaledwie 5% zdarzeń z 1980 roku. Te 5% wzrosły o niewiarygodne 30% od 2013 do 2019 roku, czyli do oszałamiających 6,5%, czyli 0,25% rocznie.

@tneub: Czy na pewno jest to Vormarsch (postęp)?

PS: Wiele osób ma problem z obliczeniami procentowymi, ale z twojej strony bym tego się nie spodziewał.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Szybko o obowiązku szczepień przeciwko odrze

Takiego obowiązku, o ile mi wiadomo, nie ma w rzeczywistości, ale jest to tylko forma szantażu. Dziecko nie może wtedy uczęszczać do przedszkola lub świetlicy, co oczywiście pozostawia rodzicom, którzy pilnie potrzebują opieki, żadnego wyboru. Obowiązek szkolny ma pierwszeństwo przed tym obowiązkiem szczepień....

Co do obliczeń procentowych, to jest to również dość dziwne w przypadku Covid.... Kiedy uznani naukowcy obliczają wskaźnik śmiertelności ze wszystkich infekcji, także szacowanej liczby chorych nieodkrytych, jako 0,26, to zamiast cieszyć się, są oni zniesławiani i oczerniani. Podobnie jak wszyscy ci, którzy odważają się nawet odbiec od ścieżki o jeden milimetr. Z kolei mnie to zastanawia.

Pewnego razu Söder powiedział, że nikt go nie ostrzegał przed wieloma przypadkami przełamań po szczepieniach. Jest to po prostu nieprawda, było wystarczająco wielu krytycznych naukowców, którzy to przewidywali, tak samo jak fakt, że jest zupełnie logiczne, że z takim rodzajem szczepionki nigdy nie uzyskamy całkowitej odporności. Ale nikt nie chciał ich słuchać. I nawet teraz nikt nie idzie do nich i nie mówi Tak, mieliście rację......

To wszystko jest więc dość dziwne i niepokojące....

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Otóż to są dane światowe, gdzie występują przeciwstawne trendy, które się równoważą. Trzeba by poszukać danych krajowych z ostatnich 50-100 lat.

Nie jestem pewien, jak to wyglądało na Zachodzie - w NRD wszystko było szczepione. Po prostu się tego nie kwestionowało. Być może tam nie było już ognisk ospy.
Jednak w ostatnich latach miały miejsce lokalne wybuchy, często związane z szkołami steinerowskimi. Na szybko znalazłem dane tylko od czasu wprowadzenia obowiązku zgłaszania w 2001 roku. Po wprowadzeniu obowiązku szczepień w latach 2021 i 2021 liczby te znacząco spadły.

Tu jest wykres z USA.

"https://de.wikipedia.org/wiki/Masern..._1938-2019.png"

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
Uświadamiam sobie, że dane pochodzą z USA, ale przedstawmy je w kontekście naszego problemu, zakładając, że relacje w Niemczech rozwijały się podobnie.

Do 1966 roku Stany Zjednoczone musiały więc co roku zmagać się z ponad 400 000 przypadkami ospy wietrznej.
Od 1990 do 2013 roku liczba ta spadła poniżej 200.
Zatem kiedy od 2014 roku pojawiło się znaczne 700 i 1400 (0,35% wartości sprzed 1966 roku) przypadków ospy, czy naprawdę teraz chcemy zmuszać/namawiać do szczepień pozostałe 10% niezaszczepionych osób?

Dla mnie to brzmi dość naciągane.

Może się zdarzyć wiele zbiegów okoliczności, ale prawdopodobieństwo, że w ciągu ostatnich dwóch lat takie zdarzenia miały miejsce i doprowadziły do tego, co mamy teraz - moim zdaniem jest wyższe niż szansa na wygraną w Lotto (co najmniej sześciocyfrowa).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
Wydaje mi się, że to trochę inaczej wygląda. Powstrzymanie rozprzestrzeniania się choroby wystąpiło przede wszystkim dlatego, że większość ludzi zdecydowała się dobrowolnie zaszczepić. Jeśli teraz coraz mniej osób się szczepi, liczba zakażeń zacznie powoli rosnąć. Dopóki wystarczająca liczba osób jest zaszczepiona, wirus nie może łatwo się rozprzestrzeniać. Za każdą osobę, która nie chce się zaszczepić, proporcje się zmieniają. Jedna osoba mniej zaszczepiona, jedna osoba więcej niezaszczepiona. Oczywiście, obecnie mamy do czynienia z bardzo niskim poziomem zachorowań. Wystarczyłoby jednak trochę wysiłku, aby całkowicie wyeliminować odra.

Ale wracając do koronawirusa. Pomyślmy: Gdybyśmy po prostu pozwolili koronawirusowi bez żadnych środków zaradczych i szczepień przetrwać, byłoby wiele ofiar śmiertelnych. Liczba zakażeń poszybowałaby w górę, aż do całkowitego rozprzestrzenienia choroby. Pomijając kwestię tego, że szpitale przez kilka tygodni byłyby kompletnie przeciążone, kogo by to najbardziej dotknęło? Osoby starsze i te z chorobami przewlekłymi. Dzięki temu wsparlibyśmy finansowo zarówno nasze fundusze emerytalne, fundusze opieki zdrowotnej, jak i nasz system zdrowotny, ponieważ dotknęłoby to właśnie tych drogich pacjentów i tych, którzy nie płaciliby składek. Moglibyśmy jednym zamachem naprawić nasz problem z piramidą wieku. Zamożni emeryci zostaliby usunięci, a udział części społeczeństwa, która naprawdę konsumuje, miałby nagle wystarczająco dużo pieniędzy do wydawania. W ten sposób moglibyśmy sprawić, by Niemcy były naprawdę konkurencyjne. Być może na skalę światową moglibyśmy nawet tymczasowo ograniczyć nadmierną liczbę ludności na Ziemi.

Mógłbym jeszcze rozumieć coś takiego jako Plan z Góry. Ale nie, zamiast tego próbowaliśmy z dużym nakładem finansowym uniknąć jak najmniejszych strat osobowych. Tak postąpili nie tylko w Niemczech, ale także w innych krajach przemysłowo rozwiniętych.

Zastanawiam się poważnie, co myślą te grupy ludzi domagające się wolności myślenia, jaki może stać za tym plan? Przecież rządzi się dużo trudniej, kiedy większość ludzi ma się źle, niż gdy wszystkim żyje się dobrze.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
I dlaczego w grudniu 2021 roku w Niemczech zmarło o 22% więcej osób niż w grudniu 2020 roku, pomimo że większość zaszczepionych przez Ciebie osób została zaszczepiona podwójnie lub potrójnie?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
tneub pisze:
Ale wracając do tematu koronawirusa. Przypuszczając:
Gdybyśmy pozwolili koronawirusowi przejść bez żadnych środków i szczepień, byłoby wiele ofiar. Wskaźniki zachorowań poszłyby w górę, aż do całkowitego zarażenia społeczeństwa.
Pomijając fakt, że przez kilka tygodni szpitale zostałyby całkowicie przeciążone, kogo by to głównie dotknęło? Osoby starsze i te z chorobami przewlekłymi. Tym samym nasze fundusze emerytalne, fundusze opieki zdrowotnej i system zdrowotny zostałyby zreformowane, ponieważ dotknąłby to właśnie tych drogich pacjentów i osób niepłacących składek. Jeden zastrzyk, a problem z piramidą wieku zostałby rozwiązany. Osoby starsze gromadzące pieniądze z emerytury zniknęłyby, a udział populacji faktycznie konsumujący miałby nagle wystarczająco dużo pieniędzy na konsumpcję dzięki wcześniejszym spadkom. Możnaby zrobić z Niemiec prawdziwego lidera konkurencyjnego na światowym rynku. Nawet na całym świecie moglibyśmy tymczasowo poradzić sobie z przeludnieniem.
Coś takiego mogłabym zrozumieć jako Plan z Góry. Ale nie, zamiast tego wydaliśmy bardzo wiele pieniędzy, próbując uniknąć jak najmniejszej liczby strat osobowych.
Nie tylko w Niemczech, ale również w krajach rozwiniętych na całym świecie postąpiono w ten sposób.
Zastanawiam się poważnie, co myślą osoby z ruchu antyszczepionkowego, jaki może być za tym plan? Trudniej jest przecież rządzić, gdy wielu ludziom dzieje się źle, niż gdy wszystkim jest dobrze.

Spójrzmy na to z innej strony:

W międzyczasie wiadomo, że pewien odsetek osób zmarłych na koronawirusa był tylko pozytywny na koronawirusa. Dlatego moim zdaniem warto zastanowić się, jak śmiertelna jest ta choroba naprawdę. Specjaliści obliczyli śmiertelność porównywalną do zwykłej grypy. Zdaniem niektórych osób, wiele zgonów z powodu grypy wcale nie została zidentyfikowana, ponieważ od 2020 roku wykonywane są tylko testy na COVID-19, a nie na grypę.

Oczywiście osoby starsze i chore są podatne na wszelkie infekcje, a ryzyko zgonu wśród nich jest bardzo duże.

Dyskusja na temat tego, co by było gdy..., jest oczywiście bezcelowa. Podobnie jak pytanie, jak daleko można pójść na akceptowaniu strat ubocznych i jak to zbilansować...
Ilu ludzi traci lata życia z powodu podejmowanych działań a ilu z powodu koronawirusa?

Pojawiło się porównanie, że wielu starszych ludzi umiera w domach opieki, gdzie mieli średnią długość życia 2-3 lata. Natomiast młodzi ludzie z powodu stresu (lęk o egzystencję, noszenie maseczek, testy itp.) tracą nawet do 10 lat życia. Dla mnie pytanie brzmi, gdzie jest prawo starszych, którzy już żyli swoje życie, do żądania od młodych ludzi, aby poświęcili swoje życie i ważny czas w ich rozwoju, co będą musieli nosić przez całe życie.

Dzisiaj zdrowi ludzie, u których test wykazał obecność wirusa (lub fragmentu wirusa), są nazywani osobami zarażonymi bezobjawowo .....

A to, co obecnie robimy, to wrzucanie miliardów dolarów na farmaceutyczną krowę mleczną, zamiast poprawić płace dla pielęgniarek intensywnej terapii, aby wróciły do pracy. Poprzez lepsze wynagrodzenie również one wprowadziłyby pieniądze z powrotem do gospodarki, zamiast wzbogacać udziałowców dużych korporacji.

Jeśli nasze szpitale są już przeciążone przez stosunkowo łagodny wirus, niech nikt nie doświadcza groźnego wirusa.....

Ostatecznie z wielkiego mitu zbawiennej szczepionki pozostała tylko tymczasowa ochrona przed poważnym przebiegiem.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
BenniG pisze:
A dlaczego w grudniu 2021 roku w Niemczech zmarło o 22% więcej osób niż w grudniu 2020 roku, mimo że większość osób, na które w pierwszej kolejności wpłynęłeś, została zaszczepiona dwukrotnie lub trzykrotnie?

Sprawdź jeszcze raz dokładnie w tabeli:

https://www.destatis.de/DE/Presse/Pr...2_014_126.html

W porównaniu do 2020 roku zmarło o 8% mniej osób. Jednak w porównaniu do średniej wartości z lat 2017-2020 zmarło o 22 więcej osób.

Patrząc na sumę styczeń - grudzień (co jest znacznie bardziej sensowne z uwagi na poszczególne fale koronawirusa), w latach 2020 i 2021 zmarło znacznie więcej osób niż w 2019 roku oraz w latach poprzednich.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Saskia
Na początku przyjrzałem się informacjom na podanej stronie, potem szybko przebiegłem tekst i zamykając zakładkę pokręciłem głową. Przepraszam, ale w obecnych czasach nadmiar informacji w internecie jest bardziej szkodliwy niż pomocny, pozwalając ludziom tworzyć swoje własne prawdy z różnych źródeł.
Teraz mogę tylko powiedzieć, że polityka i politycy powinni uważać, że społeczeństwo posiada wystarczającą wiedzę, ponieważ zdaje się, że zakładano pewien poziom podstawowej wiedzy. Nawet wizyty u weterynarza są bardziej szczegółowe i zrozumiałe dla właściciela zwierzęcia.
Nawet szczepienia na grypę nie zapewniają 100% ochrony. Szczepienie ma na celu minimalizację ryzyka. Nic więcej!
W przypadku ospy wietrznej: Ten wirus potrafi być podstępny. Może powodować zahamowanie rozwoju i nieprzewidywalne powikłania, które występują nawet po latach. Mogą to być na przykład objawy porażenia. Ja sam cierpię na zapalenie błędnika z powodu ospy wietrznej... 30 lat później.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Tylko szybkie spojrzenie na sąsiadujące kraje:

Portugalia
Odsetek zaszczepionych 90%
Ozdrowieńcy 1 680 000 = 16% całej populacji
Zachorowania 01.12.2021 -> 204
Zachorowania 12.01.2022 -> 2 291

Hiszpania
Odsetek zaszczepionych 85%
Ozdrowieńcy 7 952 000 = 16% całej populacji
Zachorowania 01.12.2021 -> 130
Zachorowania 12.01.2022 -> 1 726

Palestyna
Odsetek zaszczepionych 29%
Ozdrowieńcy 473 302 = 8% całej populacji
Zachorowania 01.12.2021 -> 26
Zachorowania 12.01.2022 -> 42



Teraz zwolennicy teorii spiskowych twierdzą, że im wyższy odsetek zaszczepionych, tym więcej przypadków złamania odporności na szczepienia i zakażeń.....

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
Panmueller,

przepraszam, ale robisz dokładnie to, co robią teoretycy spiskowi. Przeciwstawiasz bez kontekstu fakty, aby sugerować z nich wniosek...

W przypadku Omikron szczepionki nie zapewniają ochrony przed infekcją, ale ochronę przed ciężką chorobą. W związku z tym wskaźniki zachorowalności są po prostu mało wymowne.

W Palestynie (bez wiedzy) prawdopodobnie testuje się bardzo mało, podobnie jak w Afryce itp. Jeśli chcesz porównywać takie liczby, to podaj również, ile testów przeprowadza się na 100 000 mieszkańców tygodniowo.

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli chodzi o środki ostrożności:

Zawsze łatwo jest wstecznie stwierdzić, że wszystko było błędne. Ale co by się stało, gdyby nie podjęto żadnych działań i zginęło wiele setek tysięcy ludzi? Żyć się ich nie da przywrócić, a szkody ekonomiczne można naprawić.

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, w jakim dylemacie stoją politycy? Nie są wirusologami i otrzymują opinie od wirusologów od ""niegroźne"" do x milionów zgonów. Co byś zrobił? Po prostu zakładać, że nie jest groźne? A jeśli druga strona ma rację?

Ja też wolałbym przyjąć, że jest bardzo groźne i jeśli okaże się to błędne, to przynajmniej nie kosztowało to żadnego życia...

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
StGe1973 pisze:
Ja też wolę zakładać, że to jest bardzo niebezpieczne i jeśli okazało się, że jestem w błędzie, to przynajmniej nie kosztowało to żadnego życia ludzkiego...

Z kolei to widzisz nieprawidłowo, ponieważ środki zdecydowanie kosztowały ludzkie życie... i jeszcze przez wiele lat dzieci będą zapełniać instytucje psychiatryczne i gabinety.

Naukowcy, którzy przewidywali to, co dzisiaj nastąpiło, nie zostali po prostu przyjęci jako ok, mają inne zdanie, ale zostali zhańbieni, zwolnieni, jeśli to było możliwe, i wyśmiani jako teoretycy spiskowi. Jeśli dzisiaj powiesz, że Sucharid Bhakdi przewidział wiele przypadków przełomowych po szczepieniach, to nikt nie powie, tak, miał rację, ale powie, że się mylił tutaj czy tam.....

A teraz kwestia skutków ubocznych szczepień:
Ja osobiście odczuwam codzienne bóle głowy od drugiej dawki szczepienia, niezbyt silne, ale codzienne i irytujące. Według lekarza to absolutnie czysty przypadek w czasowym związku.
Nie jestem zdania, że jeśli dzień po szczepieniu pojawią mi się bóle zębów, to można za to obarczać szczepieniem, ale jak łatwo został odrzucony związek bez zgłoszenia (po prostu zgłoszenie, bóle głowy od szczepienia), to przynosi mi wątpliwość, czy tutaj w ogóle istnieje zainteresowanie tymi informacjami.

W każdym razie doświadczam bardzo jednostronnej oceny sytuacji. Ze względu na swoje doświadczenie ze szczepieniem na pewno nie będę już pobudowany i tym samym stracę część swoich podstawowych praw (w Niemczech).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2tneub
StGe1973 pisze:
Herrmueller,

Przepraszam, ale robisz dokładnie to, co robią teoretycy spiskowi. Bez związku zestawiasz fakty, aby sugerować z nich wniosek...

Co więcej, z mojego punktu widzenia można bardzo dobrze zobaczyć, jak fale się poruszają. Ostatnia fala Delta przyszła z Europy Wschodniej i bardzo dotknęła południe i wschód Niemiec. Najpierw dotknięte były powiaty przy granicy, a następnie fala toczyła się coraz bardziej na zachód.

Natomiast fala Omnikrom toczy się właśnie z Europy Zachodniej w kierunku wschodu. U nas w znanym Sachsen liczba zachorowań nadal maleje, ponieważ fala jeszcze tutaj nie dotarła w pełni. Podejrzewam, że odgrywają tu również dużą rolę nadal obowiązujące zaostrzone środki z fali Delta, które sprawiają, że Omnikron aktualnie nie rozprzestrzenia się tak szybko. Na przykład zakwaterowanie turystyczne jest już stosunkowo długo zakazane.

Dlatego liczby z różnych regionów w tym samym czasie w ogóle nie można porównywać ze sobą.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
StGe1973 pisze:
Właśnie w przypadku Omikronu szczepionki nie zapewniają ochrony przed zakażeniem, ale zapewniają ochronę przed ciężką chorobą. W związku z tym wskaźniki zapadalności są po prostu mało miarodajne.

Ale gdzie publicznie wspomina się o braku ochrony przed zewnątrz? Ludzie myślą, że są bezpieczni, nie testują się, są rzadko chorzy i zarażają 20 innych.






Cytat od StGe1973

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, w jakim dylemacie stoją politycy? Nie są wirusologami i otrzymują opinie wirusologów od niebezpieczne do x milionów ofiar. Co byś zrobił? Po prostu przyjąć, że niebezpieczeństwo nie istnieje? A jeśli druga strona ma rację?

Ja też wolałbym zakładać, że jest bardzo niebezpieczne, a jeśli się mylę, to przynajmniej nie kosztowało to ludzkiego życia...


Dlaczego nie mówi się, że liczy się tylko 1G, które oznacza przebadanych?

W poniedziałek przed Bożym Narodzeniem niezaszczepiony kolega (35 lat) z naszej grupy nie przyszedł do pracy ze względu na pozytywny wynik szybkiego testu. Ostatni kontakt związany z pracą miałem 13.12., a pozostali pięciu ludzi (wszyscy z dwiema lub trzema dawkami szczepionki) pracowali resztę tygodnia. 33 lata 17.12., 42 lata 15.12., 58 lat 17.12., 59 lat 15.12. i 63 lata 16.12.
W środę sześcioro z nas wypili toast za spokojny Sylwester. W Wigilię i w trakcie Świąt Bożego Narodzenia jeden po drugim mieli pozytywne wyniki testów i objawy.
Teraz oczywiście spekulacje idą w stronę tego, czy niezaszczepiony 15.12. zaraził pozostałych, ale sam był jeszcze 17.12. negatywny w teście, czy zaraził jednego z kolegów 17.12., a ten pozostałych 20. lub 22.12., lub czy jedno z kolegów lub inna osoba przyniosła wirusa 20. lub 22.

Ja osobiście wykonałem między innymi 18.12., 21.12. i 23.12. bieg wytrzymałościowy, więc byłam dość pewna, że nie jestem chora. Mimo to, 24.12. zanim odwiedziłam matkę, zrobiłam test - i oto wynik negatywny.

Więc mój organizm jest bardziej odporny niż organizm tych sześciu kolegów, mimo to nie mogę
- grać w siatkówkę (ok, da się przeżyć, w końcu odkryłam bieganie),
- tańczyć z żoną (trochę szkoda, gdy odbiera się małżeństwom wspólne hobby, ale rozwody chyba są na rękę naszemu państwu (nie, u nas nie ma takich myśli)) i
- nie mogę iść z córką na zajęcia gimnastyczne (to skandal!!!).

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Saskia
Te dyskusje nie prowadzą do niczego. Gratulacje Benni, że się nie zaraziłeś. Możesz być z siebie dumny! Prawdopodobnie jesteś nieśmiertelny

W poważnym tonie...zwłaszcza w przypadku Omikrona praktycznie nie ma szans na uniknięcie wirusa. po prostu istnieje wyższe ryzyko zachorowania, gdy nie jest się zaszczepionym.

A Herrmüller... wybierasz się do DK. Nie wiem, czy znasz ich tamtejszą mentalność?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
"

Herrmueller,



sorry, ale to, co robisz, jest dokładnie tym, co robią teoretycy spiskowi. Bez związku zestawiasz fakty, aby sugerować wniosek...



Szczególnie w przypadku Omikronu szczepionki nie zapewniają ochrony przed zakażeniem zewnętrznym, ale ochronę przed ciężką chorobą. W tym sensie wskaźniki zachorowalności są po prostu mało wymowne.



W Palestynie (nie wiedząc tego) jest bardzo prawdopodobne, że testuje się bardzo mało, podobnie jak w Afryce, itp. Jeśli chcesz zestawiać takie liczby, to proszę podaj również liczbę testów na 100 000 mieszkańców tygodniowo.



Ogólnie rzecz biorąc, co do środków:



Zawsze łatwo jest patrzeć wstecz i powiedzieć, że wszystko było źle. Ale co by było, gdyby nic nie zrobiono i zginęłoby wiele 100 000 ludzi? Nie można przywrócić ich do życia, a szkody ekonomiczne można naprawić.



Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad dylematem, w którym stoją politycy? Oni nie są wirusologami i otrzymują opinie wirusologów od niebezpiecznych do kilku milionów zabitych. Co byś zrobił? Po prostu nie uważać za niebezpieczne? A jeśli druga strona ma rację?



Ja również chciałbym zakładać, że jest bardzo niebezpieczne, a jeśli okazałoby się, że to błąd, przynajmniej nie kosztowało to ludzkiego życia...

Podstawowo nie złe, ale....



1) Kto powiedział i udowodnił, co by się stało, gdyby? Czy teza, stwierdzenie nie jest zawsze udowodnione dopiero wtedy, gdy jest znane i udowodnione przeciwieństwo?



2) Co się stało, gdy grypa i grypa przeszły kiedyś nad naszymi ziemiami?



3) Czy we wszystkich statystykach, które często mają usprawiedliwiać środki, uwzględniono już skutki uboczne, kolateralne szkody? Ludzie, którzy mieli problemy z powodu znaczących działań i czasami bezsensownych ograniczeń, które wpłynęły na nich psychicznie, ale także fizycznie. Ludzie zmarli z powodu szczepień, które bez wątpienia również się zdarzają? Dlaczego zawsze zlicza się tylko zmarłych (to nie jest bagatelizowanie, każda śmierć jest zbyt duża!!!) i dlaczego to nie jest właściwie zestawione?



4) Też nie chciałbym być politykiem, oczywiście, ale jeśli nim jestem, to tak? Co nam wszystkim nie obiecano, czy nie można było to skomunikować inaczej? Dlaczego zawsze każdy argument musi być brany pod uwagę, co się uważa za właściwe do zrobienia, a następnie aby to uzasadnić, aby to ponownie zaakceptować, aby to zostało ponownie anulowane? A jeśli tak, dlaczego teraz po 2 latach doświadczenia? Utrzymuje to zaufanie, nie? Czy nie stracono już wystarczająco dużo zaufania i w związku z całym tym zamieszaniem chce się naprawdę narzucić obowiązek szczepień? Przed zapasowymi szczepieniami na jeszcze nieznaną mutację, na sytuację, w której jeszcze nie wiadomo, co powoduje Omikron? Ponieważ chcemy wreszcie stanąć przed falą, ścianą, uderzeniem asteroidy?? Jak to ma się do wyższych sądów??



5) Czy - pomimo katastrofalnej komunikacji - wszystkie zaniechania, błędne oceny i różne metody postępowania zostały zbadane i objaśnione, a jeśli tak, to przez kogo i przede wszystkim, czy zostały one naukowo przepracowane? Czy wszyscy, nawet patolodzy, krytyczni lekarze, wirusolodzy, epidemiolodzy itp., mają do tego prawo głosu i są odpowiednio wysłuchiwani? Czy nie ma często na celu zrealizowanie decyzji?



6) Można to zrobić, ale czy sensowne jest potępianie ludzi, którzy nie chcą tego więcej, a przede wszystkim czy zdrowe i godne zaufania jest zawsze wrzucanie tych ludzi do jednego kotła z kilkoma idiotami (już nie chcę wymieniać wszystkich definicji, odrzuca mnie to) aby zdusić wszelkie dyskusje zanim się zaczną i zawsze mieć gotowy argument? Czy buduje to zaufanie, czy prowadzi na właściwą drogę i czy sprosta temu okropnemu wirusowi?



Wiele osób nawet nie zastanawia się, co jeszcze może przyjść, do czego może prowadzić, do czego wszystko to było dobre (lub raczej złe). Jaki jest pomysł, teraz wiemy, teraz, gdy to się zaczęło, po tym, jak te wszystko już 10 lat temu przerobiliśmy i rozważyliśmy, to było jedyne rozwiązanie? Tak?



Klimat, uchodźcy, kolejne rodzaje wirusów itd., to nie przestanie, muszą przestać obrażenia, podziały społeczne, te niewybaczalne i nie do zniesienia interwencje w sprawy, dla których nasze przodki umierali i które zawsze nam się dobrze układały, od umierających dzieci na głód w Afryce i innych krajach, naruszeń praw człowieka, których w części przypadków niektoś przejawia bez przeszkód i wielu innych beznadziejnych działań wobec ludzi nie chcę nawet mówić!!



Ale jeszcze jedno. W moim otoczeniu krzyczą najgłośniej ci, którzy codziennie jedzą, chlastają, palą i poruszają się tylko wtedy, gdy chodzi o uzupełnienie zapasów. To są ci, którzy najbardziej boją się, najbardziej narzekają, gdy chodzi o to, aby opowiadać innym, co muszą znieść, i gdzie mają się w przyszłości ograniczać, przede wszystkim muszą znosić to, aby znaczne ograniczenia w ich prawach do wolności miały determinować ich przyszłe życie. Co gorsza, chcą ustalić, co należy uznać za prawo do wolności!!!



Przez całe moje życie brałem pod uwagę innych, tak mnie wychowano, i nadal tak będzie, także szanuję i akceptuję ludzi, którzy to robią - niezależnie od tego, czy ze stuprocentową głupotą czy z odpowiednim intelektem - i uważają, że mogą decydować, co jest słuszne i niesłuszne, i w ten sposób uciskają, sprawiają, że chorują i dzielą społeczeństwo, ale nie powinni i nie powinni być zaskoczeni, jeśli otwieram usta, reaguję odpowiednio i stoję za tym, co będziemy mieć i być, za to, kim jesteśmy w całości.



Ja również nie mam rozwiązania, trzymam się zasad i zawsze tak postępowałem, ale po tych niewypowiedzianych i obłudnych dyskusjach mogę tylko..."

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez BenniG
Saskia pisze:
Naprawdę...szczerze mówiąc, zwłaszcza w przypadku Omikrona, praktycznie nie ma szans na uniknięcie wirusa.

I dlaczego nie obowiązują te same zasady dla wszystkich, bez względu na to, co jest w paszporcie szczepień?






Cytat od Saskii

Gratulacje Benni, że nie zaraziłeś się. Możesz być z tego dumny! Jest prawdopodobnieeś nieśmiertelny.
Po prostu jest wyższe ryzyko zachorowania, gdy nie jest się zaszczepionym.


Czy mam teraz większe ryzyko, czy nie? Czy mogę odczuć szczęście i ryzyko?

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
BenniG pisze:
I dlaczego nie obowiązują te same zasady dla wszystkich, bez względu na to, co jest wpisane w karcie szczepień?


Czy teraz mam większe ryzyko czy nie? Czy mogę przeliczyć szczęście na ryzyko?

Szczęście to moment, gdy przygotowanie spotyka się z okazją

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
Więc na początek powinniśmy mieć nadzieję, że Omikron może być tym, czego wszyscy potrzebujemy. Bardzo zaraźliwy, ale znacznie mniej niebezpieczny wirus, który w przybliżeniu odpowiadałby sezonowej grypie.

Pan Mueller,

Nie znam liczb dotyczących dzieci, ale tak, one z pewnością również cierpiały (tak jak wszyscy inni) z powodu lockdownów i innych środków odgrodzenia. Ale nie da się porównać, gdyby wirus został przepuszczony i wystąpiła śmiertelność tylko 1%. Wtedy w Niemczech mogłoby zginąć około 800 000 osób...

Co do działań niepożądanych po szczepieniu:
Wszyscy jesteśmy zaszczepieni trzy razy i nikt nie miał żadnych problemów. Trzeba być bardzo ostrożnym. Jeśli szereg milionów ludzi zostanie zaszczepionych, zawsze w okolicach szczepienia pojawią się jakieś zachorowania. Można to rozpatrywać tylko ogólnie... na przykład w Niemczech zakładano, że rocznie występuje 20 000 zawałów serca. Jeśli w roku szczepienia nagle pojawi się 40 000 zawałów serca, to znaczy, że szczepionka jest problematyczna. Ale że pojedyncze zawały (lub inne choroby) mogą wystąpić w okolicach szczepienia, jest po prostu normalne w ramach prawdopodobieństwa.

Wreszcie (dlatego jestem przeciwny obowiązkowemu szczepieniu):
Niezależnie od problemów organizacyjnych żyjemy w wolnym kraju i każdy powinien móc podjąć tę decyzję swobodnie. Również wszystkie środki powinny zostać zakończone wiosną, ponieważ każdy, kto chciał, mógł się zaszczepić.

Jednakże istnieje dla mnie zasadnicza konsekwencja dla tych, którzy nie są zaszczepieni: Przyczyniają się (lub zwiększają) ryzyko, że szpitale i oddziały intensywnej opieki będą przepełnione. Jeśli więc na przykład dwoje ludzi ma zawał serca, ale tylko jeden z nich jest zaszczepiony, to ten zaszczepiony zostanie traktowany w pierwszej kolejności. Jeśli osoby niezaszczepione chcą ponosić to ryzyko, to dla mnie jest to w porządku.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez StGe1973
Noelmaxim,


Mówisz o istocie problemu...


Czy polityk powinien powiedzieć przed kamerą: Hej, nie mamy pojęcia, ale po prostu to robimy. Jaka była by konsekwencja: Nikt nie trzymałby się niczego, bo powiedziałby: Nawet oni przyznają, że nie mają pojęcia.


Aby osiągnąć akceptację działań, polityk musi udawać, że wie, że ma rację (choć oczywiście nie wie). Polityka ma również interes w tym, żeby nie każda opinia była publikowana. I znowu to samo zagadnienie: Jeśli 3 wirusologów twierdzą coś przeciwnego, nikt nie trzymałby się niczego, bo każdy wybrałby sobie wirusologa, który odpowiada jego osobistej opinii lub wygodzie.


Ostatecznie polityce zależy na tym, żeby (prawie) wszyscy dobrowolnie przestrzegali działań. Nie mamy policji ani wojska, aby ukarać 50% naruszników. Możemy ukarać bardzo małe grupy, ale nie wielką liczbę. Jest to podobne do innych przestępstw: Możemy ścigać małą liczbę włamywaczy, ale tylko jeśli 99,9% osób nie włamuje się. Jeśli teraz 50% ludzi włamywałoby się, nie byłoby wystarczająco policji, aby to ścigać.


Na ten problem nie ma rozwiązania.


To jest po prostu praktyczna konsekwencja, ale nie wielka światowa konspiracja.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
StGe1973 pisze:
Po pierwsze, wszyscy powinniśmy mieć nadzieję, że Omikron może być tym, czego wszyscy potrzebujemy. Bardzo zakaźny, ale bardzo mało niebezpieczny wirus, który w przybliżeniu odpowiadałby sezonowej grypie.

Panie Mueller,

nie znam liczb dotyczących dzieci, ale tak, one na pewno (tak jak wszyscy inni) także cierpiały z powodu lockdownów i ograniczeń. Jednak nie jest to porównywalne, gdybyśmy pozwolili wirusowi się rozprzestrzeniać i na przykład pojawiła się śmiertelność wynosząca zaledwie 1%. To oznaczałoby około 800 000 zgonów tylko w Niemczech...

Co do skutków ubocznych szczepień:
Jesteśmy wszyscy zaszczepieni trzy razy i nikt nie miał żadnych problemów. Trzeba być bardzo ostrożnym. Kiedy dziesiątki milionów ludzi są szczepione, zawsze pojawiają się choroby w pobliżu szczepienia. Można to w zasadzie oceniać ogólnie... na przykład w Niemczech rocznie występowało zakładanych 20 000 zawałów serca. Jeśli teraz w roku szczepienia nagle wystąpi 40 000 zawałów serca, to oznacza problem związany ze szczepieniem. Ale to, że pojedyncze zawały serca (lub inne choroby) mogą wystąpić w pobliżu szczepienia, jest po prostu normalne w zakresie prawdopodobieństwa.

Końcowo (dlatego jestem przeciwny obowiązkowym szczepieniom):
Niezależnie od problemów organizacyjnych żyjemy w wolnym kraju i każdy powinien móc podjąć tę decyzję swobodnie. Również wiosną wszelkie środki ostrożności powinny zostać zakończone, ponieważ każdy, kto chciał się zaszczepić, mógł to zrobić.

Jednakże istnieje dla mnie wymuszona konsekwencja dla tych, którzy nie są zaszczepieni: przyczyniają się oni (lub zwiększają) ryzyko, że szpitale i oddziały intensywnej terapii będą przepełnione. Jeśli teraz na przykład dwie osoby mają zawał serca, ale tylko jedna jest zaszczepiona, to ta osoba będzie preferowana. Jeśli niezaszczepieni chcą ponosić to ryzyko, to dla mnie jest to całkowicie w porządku.

Po raz kolejny dobrze napisane i mogę zgodzić się z większością, ale czy zaszczepieni są naprawdę bardziej ostrożni, nie zarażają innych, nie zarażają samych siebie? Czy to naprawdę główny problem i naprawdę wierzy się, że poprzez przymusowe szczepienia (którego także nie popierasz) rozwiąże się całą sytuację? Prawdziwym powodem nie są jednak wyłącznie osoby niezaszczepione i jeżeli nimi są, to trzeba wyjaśnić, dlaczego osoby z dwiema dawkami szczepionki teraz są także zaliczane do niezaszczepionych, skoro nie ma jeszcze szczepionki na wariant Omikron, szczególnie jeśli grupy ryzyka - jeśli szczepienia rzeczywiście służą ogółowi - powinny chętnie się zaszczepiać? A jeśli chodzi o przeciążenie miejsc intensywnej terapii, to przecież wiadomo, kto pod względem wieku i stanu zdrowia (chorób przewlekłych) tam przeważnie trafia, a mimo to wszyscy powinni się zaszczepiać, narażając się tutaj także na pewne ryzyko? Dlaczego? Na czym to się opiera, skoro ludzie nadal mogą jeść mięso, palić papierosy i pić alkohol, a aktywność fizyczna jest dla nich obca, aż do sklepu, żeby uzupełnić zapasy?

Kiedy widzę, jak głupie, naiwne i ufne są niektóre osoby, albo jakimi cechami opiera się ich opinia (do których zresztą należą również politycy!), czasami chciałbym, żeby istniało szczepienie przeciwko głupocie i durnotom! To dwulicowe zachowanie, tutaj szkodzą sobie i swojemu ciału, przyczynia się także do obciążeń systemu ochrony zdrowia i tutaj szukają rozwiązania i wierzą, nie rozumiejąc go, tym, którzy sami nie wiedzą dokładnie, tym, którzy częściowo sami go nie rozumieją.

Każdy powinien się zaszczepić, niezależnie od tego na co i przeciwko czemu, także wielokrotnie lub nawet ciągle, ja z tego powodu nikogo nie wykluczam, musimy zachować dystans i nosić maski, zupełnie bez sprzeciwu, ale obowiązek szczepień (to jest pośredni przymus lub staje się nim) i nasze konstytucyjne prawa do wolności nie powinny być kwestionowane ani ograniczane w kontekście ustaleń czy interwencji, jeśli chcemy nadal zachować społeczny pokój i minimalnie zachować wspólnotę społeczną.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
pisze:
Noelmaxim,

ty właściwie dotykasz problemu...

Czy polityk powinien powiedzieć przed kamerą: Hej, nie mamy pojęcia, ale po prostu to robimy. Jaka byłaby konsekwencja: Nikt nie trzymałby się niczego, bo mówiliby: Nawet oni przyznają, że nie mają pojęcia.

Aby osiągnąć akceptację dla podejmowanych działań, polityk musi tak zachowywać się, jakby wiedział, że ma rację (choć w rzeczywistości nie wie). Polityka także ma interes, aby nie każda opinia była publikowana. Ponownie ten sam problem: Jeśli 3 wirusologów twierdziłoby coś przeciwnego, nikt nie trzymałby się niczego, bo każdy wybrałby sobie wirusologa, który zgadzałby się z jego osobistą opinią lub wygodą.

Ostatecznie polityka polega na tym, że (prawie) wszyscy dobrowolnie przestrzegają zaleceń. Nie mamy ani policji, ani armii, aby móc sankcjonować 50% osób odstępczych. Możemy sankcjonować bardzo małe grupy, ale nie dużą ilość. Jest to podobne do innych przestępstw: Możemy ścigać małą ilość włamywaczy, ale tylko jeśli 99,9% ludzi nie włamuje się. Jeśli teraz 50% ludzi włamałoby się, to nie byłoby wystarczająco policjantów, aby ich ścigać.

Nie ma rozwiązania tego problemu.

To po prostu praktyczna konsekwencja, ale nie wielka spisek światowy.

Nie mogę tego zaakceptować, przepraszam, m.in. brytyjscy i hiszpańscy politycy mają dziś inne zdanie, a my dyskutujemy o obowiązku szczepień, który Austria już dawno wypracowała, a teraz coraz bardziej odchodzi od tego!

Trzeba skończyć z tym, że jesteśmy stale konfrontowani tylko z koronawirusem, tylko rozpala się panikę i strach, stało się to nie do zniesienia, niektórzy ludzie w ogóle nie są w stanie ocenić, jakie zdanie wyrazić i jakiego stanowiska bronili. Jeśli już kogoś trzeba oświecić, to nie tylko niezaszczepionych, także niektórzy zaszczepieni musieliby znowu stawić czoła prawdzie i faktom, zbliżyć się do centrum, bo to tam zawsze podejmowaliśmy najlepsze decyzje, przede wszystkim trzymając razem nasze społeczeństwo!

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
StGe1973 pisze:
O skutkach ubocznych szczepień:
Jesteśmy wszyscy zaszczepieni trzy razy i nikt nie miał żadnych problemów. Trzeba być bardzo ostrożnym w tej kwestii. Kiedy miliony ludzi są szczepione, zawsze w okolicach szczepienia mogą wystąpić choroby. Można to tylko ogólnie rozważać... na przykład w Niemczech dotychczas rocznie założone było 20 000 zawałów serca. Jeśli teraz, w roku szczepienia, nagle wystąpi 40 000 zawałów serca, to oznacza, że szczepienie ma problem. Ale to, że pojedyncze zawały serca (lub jakakolwiek inna choroba) mogą wystąpić w okresie szczepienia, jest po prostu normalne w zakresie prawdopodobieństwa.

Miło, że u Ciebie wszystko w porządku... ale mi to nic nie daje...
Kilka tygodni temu w okolicy zmarła 15-letnia dziewczyna 1 tydzień po szczepieniu. Lekarze podejrzewają związek, ale mimo to tydzień później przyjechał autobus szczepionkowy do miejscowej szkoły. To daje mi uczucie Szybko, wszyscy się zaszczepcie, zanim coś się wyda... - jak powiedziałem, to tylko uczucie.

Nadmierne zgonowość od początku szczepień w USA (+40%) i także u nas (+30%) znacznie wzrosła i nie jest wyjaśniona przez Covid, jednak podejrzenie, że może to być związane ze szczepieniem, jest stanowczo odrzucane...

I jak napisał Noelmaxim, na pewno są ofiary śmiertelne w wyniku szczepień i tylko z tego powodu próba wprowadzenia obowiązkowych szczepień musi zakończyć się niepowodzeniem.

Ale ogólnie rzecz biorąc, uważam, że kultura dyskusji tutaj jest naprawdę otwarta i dobra!

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
pisze:
I Herrmüller... idź do Danii. Nie wiem, czy jest ci znana tamtejsza mentalność?

Jeśli chcesz, możesz mówić do mnie na ""ty""...

Tak, byliśmy tam jeszcze w zeszłym tygodniu w poszukiwaniu domu. A agenci nieruchomości robią wielkie oczy, gdy słyszą, jak strach panuje u nas. Każdy zna kilku zakażonych omykronem, ale nikt nikogo z ciężkim przebiegiem.

I chciałbym przytoczyć Noelmaxima:



Trzeba zakończyć to, że jest się konfrontowanym tylko z koronawirusem, że jest wywoływana tylko panika i strach, jest to nie do zniesienia i niektórzy ludzie w ogóle nie potrafią lub nie są już w stanie ocenić, jakie zdanie powinni wyrazić i jakie stanowisko reprezentują. Jeśli w ogóle ktoś ma być uświadamiany, to nie tylko niezaszczepieni, ale także niejeden zaszczepiony powinien ponownie stanąć twarzą w twarz z prawdą i faktami, zbliżyć się do środka, bo to właśnie tam zawsze podejmowaliśmy najlepsze decyzje, przede wszystkim trzymając razem nasze społeczeństwo!

Covid to choroba, której nie można lekceważyć, ale nie można przez lata zamykać wszystkich ludzi tylko dlatego, że 0,26% zakażonych umiera na niej. Zwłaszcza ochrona cudza nie jest obecnie udokumentowana. Mógłbym to zrozumieć, gdyby stwierdzono, że szczepienie faktycznie powoduje utworzenie sterylnej odporności. Ale także to Bhakdi logicznie wyjaśnił, że tak nigdy nie będzie, ponieważ choroba ta jest chorobą dróg oddechowych i najpierw dostaje się do krwi z dróg oddechowych, podczas gdy np. ospa czy odra dostają się do krwi i tam są natychmiast niszczone przez przeciwciała.""

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez 2utopus
Jeśli spojrzę na liczby stąd:

https://interaktiv.morgenpost.de/cor...land-weltweit/

1,5% z pozytywnych wyników testów zmarło - dla 83 mln mieszkańców byłoby to ponad 1,2 mln zgonów (gdyby wszyscy się zarazili) - ale tylko pod warunkiem, że wszyscy zostaną odpowiednio leczeni. (W związku z szczepieniem zmarło znacznie mniej osób.)

Ludzie umierają w przeciągu swojego ok. 80-letniego życia i dla ok. 83 mln mieszkańców co roku ok. 1 mln z naturalnych/normalnych przyczyn.
(Ci ludzie umierają nawet po zaszczepieniu ... związek czasowy nie musi oznaczać przyczyny.)

Wszelkie odpowiednie środki mają skutki uboczne - psychiczne lub także finansowe -
lub dlatego, że chorzy nie odważają się iść do szpitala, przez co choroba może nie zostać zdiagnozowana.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez Saskia
Herrmueller pisze:
Możesz do mnie mówić na ty, jeśli chcesz...

Tak, w zeszłym tygodniu byliśmy tam, aby szukać domu. I agenci nieruchomości szeroko otwierają oczy, gdy słyszą, jak strach niemiecki ogarnia nas. Każdy zna kilka osób zarażonych Omikronem, ale nikt nikogo z poważnym przebiegiem choroby.

I chciałbym zacytować Noelmaksa:



Covid to choroba, której nie wolno lekceważyć, ale nie można też wiele lat trzymać wszystkich ludzi zamkniętych tylko dlatego, że 0,26% zarażonych umiera na nią. Zwłaszcza ochrona przed zakażeniem nie jest teraz udowodniona. Mogę by to wszystko zrozumieć, gdyby zauważono, że szczepienie faktycznie powoduje powstanie sterylnej odporności. Ale Bhakdi również logicznie wytłumaczył, że to nigdy się nie stanie, ponieważ jest to choroba dróg oddechowych i najpierw dochodzi do krwi przez drogi oddechowe, podczas gdy np. ospa czy odra przechodzą bezpośrednio do krwi i są eliminowane przez przeciwciała.

Duńczycy mają dość dobrą stopę zaszczepień i teraz dążą do tego, aby zrobić jak najwięcej wzmacniających dawek. Nie ma jednak dużych dyskusji na ten temat, po prostu się to robi. Być może to również kwestia różnicy między północą a południem. Osobiście uważam, że to obecnie dość luzujące, gdy patrzę na wybuchające tutaj w naszym regionie liczby. Mamy jednak dość dobrą stopę zaszczepień. A że istnieje różnica między osobami zaszczepionymi a niezaszczepionymi, można to po prostu zobaczyć na podstawie wskaźników śmiertelności i zakażeń w powiatach lub landach. Jestem ciekaw, jak to będzie wyglądać, gdy nowa fala dotrze na wschód i południe Niemiec.

Poza tym znam także upartych przeciwników szczepień. Gdy się spotykamy, starannie unikamy tematu związanego z Covid-19, co jest dobre dla obu stron i nie zatruwa przyjaźni.

Re: Finansowanie budowy w czasach pandemii COVID-19.

Napisany przez NaTwoim13
Ostatnie stwierdzenie jest dokładne, czasami zastanawiam się, kto są bardziej radykalni, nieustępliwi i lojalność ludzie oraz kolejne doświadczenie, to że coraz więcej osób zmienia obozy, ładniej mówiąc, coraz więcej odchodzi od swojego upartego i nietolerancyjnego stanowiska.

Musimy pozostać w dialogu, dyskutować o sprawie w centrum społeczeństwa, trzymać się razem i wspólnie znaleźć rozwiązanie, które nie wymaga obowiązku ani przymusu, a przede wszystkim broni naszych podstawowych praw, opartych na faktach, danych, liczbach, a także krytycznych opinii i obawach wszystkich, którzy biorą udział w dyskusji demokratycznie, wyrażając swoje obawy, wątpliwości i troski!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata