Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syvell
Tak więc czy powinno się po prostu pozostawić bankowi opłaty manipulacyjne i grzecznie milczeć, jeśli nie ma się możliwości refinansowania?

Pytanie brzmi, jaki związek w ogóle można mieć z takim bankiem... Oczywiście, zawsze chodzi tylko o pieniądze. Ale dla mnie te opłaty manipulacyjne to całkiem spora suma pieniędzy - ZWŁASZCZA, że w tej chwili nie mam tak wielu innych opcji finansowych.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
Moja sugestia dotycząca zbadania możliwości refinansowania została skierowana specjalnie do Mona11.

Zawsze trzeba zważyć, jaki kierunek obrać:
1. Refinansować i otworzyć pełne magazyny ognia w kierunku Santander, aby odzyskać opłaty, nie zważając na straty
2. refinansowanie niemożliwe, ocena czy warto zaatakować, ponieważ po zwycięskiej bitwie możesz jednak przegrać wojnę.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mona11
Również Ravemaster84- dziękuję za Twoją sugestię - ale związek jest zepsuty, gdy bank nieuprawnione pobiera opłaty.

Moje pytanie dotyczy reakcji na nowe wytyczne sądu (por. Info RA Lenne) - czy tylko dochodzić zapłaty, czy częściowo zapłacić pozostałą kwotę (ewentualnie nowy plan spłaty)??? Czy istnieją podobne wytyczne lub orzecznictwo innych sądów dotyczące kwestii zwrotu opłat manipulacyjnych z bieżących kredytów.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
Oj, niestety nie mogę podzielić się takimi doświadczeniami. Otrzymałem prowizję za przetworzenie od readybank, ale pożyczka była wtedy już całkowicie spłacona.



Logika nakazuje, że masz prawo do nowego planu spłaty. Pierwotnie opracowany plan spłaty miał podstawę umowy.

Mianowicie:

Kwota pożyczki + prowizja za przetworzenie + odsetki = całkowita kwota pożyczki: liczba rat miesięcznych = rata miesięczna



Jeśli któraś z części umowy zostanie uznana za nieważną prawnie, wynikałoby to z nowych podstaw umowy, a mianowicie:

Kwota pożyczki + odsetki = całkowita kwota pożyczki: liczba rat miesięcznych = rata miesięczna



Przypuszczam, że w tym przypadku nie zostanie Ci zwrócona część już zapłaconej prowizji za przetworzenie + odsetki, lecz raczej zostanie zaksięgowana na korzyść twojego konta pożyczkowego. Oczywiście zmienia się w ten sposób całkowita kwota pożyczki i czas pozostałej spłaty umowy. Rata miesięczna na pewno pozostanie taka sama.



A zatem:

Ponieważ istnieje nowa podstawa umowy, konieczne będzie stworzenie nowego, ważnego planu spłat.



Oczywiście byłoby o wiele łatwiej, gdybyśmy zamiast tego poprzez nową pożyczkę spłacili pożyczkę Santander. Wtedy nie trzeba by było przeliczać opłaty za przetworzenie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Oddział Santander Filale w Münster, całkowicie skonfudowany

Zobaczcie sami:





Wasze Finansowanie

zaksięgowaliśmy płatność w kwocie 294,22 EUR.

Saldo netto wynosi teraz 1.513,27 EUR
Prosimy o uwzględnienie planowanych odsetek do końca okresu kredytowania:

22 raty od 15.02.2013 w wysokości 70,17 EUR
1 rata na 15.2012 214 w wysokości 70,01 EUR



2. Pismo:





Chętnie podajemy Państwu kwotę spłaty

1.533,27 EUR

Prosimy o uwzględnienie, że w powyższej kwocie zawarte są koszty przedterminowej spłaty w wysokości 14,50 EUR i opłata za przygotowanie tej oferty w wysokości 5,50 EUR.

Raty płatne do spłaty nie są uwzględnione w tej kwocie. Jeśli nie została ustalona metoda płatności przez obciążanie rachunku, prosimy o terminową wpłatę, wówczas kwota spłaty zostanie odpowiednio zmniejszona.

Przedstawiona oferta spłaty obowiązuje wyłącznie w przypadku terminowej zapłaty kwoty spłaty do 10.02.2013 oraz pod warunkiem przedstawienia w międzyczasie wypełnionego polecenia zapłaty do wyżej wymienionej daty spłaty oraz/lub otrzymania odpowiedniej wpłaty.

Jeśli kwota spłaty nie zostanie wpłacona terminowo, kredyt będzie nadal działał na dotychczasowych warunkach.

Proszę teraz o pomoc

1. Zgłosiliśmy wniosek o ofertę w ramach okresu wypowiedzenia, wygląda na natychmiastową.

2. Dlaczego kwota jest tak wysoka?

Ponownie 2000 EUR kwota kredytu + 511 EUR RSV + 322 E=R odsetki + opłaty manipulacyjne

Nasze obliczenia

Ponieważ umowa trwa od 01.12.12, kwota 216,78 EUR wynika z tych 13 miesięcy.

511 EUR - 294,22 EUR = 216,78 EUR

2000 EUR + 216,78 EUR + ODSETKI + opłata manipulacyjna

Zapłacono 973,98 EUR (14 miesięcy)

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Proszę, kto może dokładnie obliczyć, czy rachunek Santandera jest poprawny?

Nie będziemy tego robić w ten sposób, ewentualnie pod warunkiem ustawowego okresu wypowiedzenia 3 miesięcy i dokładnie wyjaśnimy to jeszcze raz faksem do zarządu Santandera.

Jak obliczyć

Saldo netto wynosi teraz 1.513,27 EUR

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung

Proszę, kto może mi dokładnie obliczyć, czy rachunek Santander jest poprawny?

Nie będziemy tego tak robić, jeśli w ogóle, to tylko z zachowaniem ustawowego okresu wypowiedzenia wynoszącego 3 miesiące, a całość ponownie wyjaśnimy faksem do zarządu Santander.

Jak obliczyć

Saldo netto wynosi teraz 1513,27 EUR

Zatem zaciągnąłeś kredyt w następujący sposób:

2000 kwota kredytu
511 RSV
322 odsetki
Opłaty manipulacyjne

W sumie około 2900 EUR, z czego spłaciłeś 13 miesięcy (973 EUR)

Od tych 2900 EUR odejmujesz teraz swoje 973 EUR, pozostaje około 1920 EUR. To byłby pozostały do spłaty zobowiązanie. Santander jednak teraz odliczyła od ciebie odpowiednie odsetki. Kwota spłaty jest moim zdaniem poprawna. Ale nie została odjęta RSV oraz oczywiście opłata za manipulację...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Saldo netto wynosi 1513,27 EUR, ale tutaj jednak jest

Dalej ma być: 22 raty od 15.02 po 70,17 EUR, 1 rata w dniu 15.12.2013 70,01 EUR

Do tej pory zawsze pobierano pierwszą ratę (69,57)

Czy przeczytałeś, że 294,22 EUR zostało mi zwrócone z powodu anulowania RSV?

Kwota spłaty odnosi się do 10.02.2013, co oznacza, że na początku lutego będzie pobrana 1 rata.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez pueppi2112
Cześć na początek....
Jestem tutaj nowy i mam kilka pytań:

Ja również mam kredyt samochodowy w Santanderze:

O to fakty:

- Podpisanie umowy 12/2012
- Cena zakupu pojazdu 23 100€
- RSV 2 094€
- = 25 194€
- + Odsetki: 4 491€

Tak więc razem przez 8 lat wynosi 29 685,23€.

Chcę spłacić mój kredyt w 02/2013.
Poprosiłem teraz o kwotę spłaty i Santander powiedział mi, że kwota spłaty wynosi 25 590€

Czy jest zgodne z prawem doliczanie około 2 490€ za około 2 miesiące?
Mam nadzieję, że możecie mi pomóc??
Co mogę zrobić w tej sprawie?

Z wyrazami szacunku

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Ravemaster84
Na początek ważne jest to, co jest napisane w umowie.

W opłacie odstępnego z dużym prawdopodobieństwem zawarta jest również ustawowa rekompensata za dodatkową spłatę kredytu.

Bardzo ważne:
Najpierw przeczytaj i zrozum, co jest napisane w umowie. Tak naprawdę powinieneś to zrobić już przed jej zawarciem, ale cóż. Dla mnie jest kompletnie niezrozumiałe, dlaczego ktoś finansuje auto na 3 miesiące...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Post Santander:








Odnosimy się do Pani/Pana faksu z dnia......

Zwrot ubezpieczenia RSV udało nam się zaksięgować i poinformować Panią/Pana.

Prosimy pamiętać, że zgodnie z linią kredytową konsumencką z 2010 r. nie wymagane jest już przestrzeganie okresu wypowiedzenia. Możliwe jest dokonanie dodatkowej wpłaty w dowolnym momencie, a w przypadku wpłaty specjalnej konieczne będzie zapłacenie odszkodowania w wysokości 1 % tej wpłaty.

Zgodnie z Państwa życzeniem przedstawiamy szczegółowo podany Państwu saldo netto w wysokości 1513,27 EUR rozłożone na:

Kwota netto dofinansowania: 2511,20 EUR
Opłata manipulacyjna: 87,90 EUR
Naliczone odsetki: 179,43 EUR

- Zapłacone raty: 973,98 EUR
- Wypłata CreditLife: 294,22 EUR

+ Odszkodowanie za wcześniejszą spłatę: 2,94 EUR
Saldo netto: 1513,27 EUR




Co sądzą inni?

Jak wspomniano, pożyczono 2000 EUR.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
List od Zarządu Santander Bank:







W pierwszej kolejności odsyłamy do obecnie trwającej procedury przed Rzecznikiem Finansowym. Prosimy oczekać na decyzję lub werdykt rozjemczy Instytutu Bankowego.

W odniesieniu do zawarcia RSV i opłaty manipulacyjnej odsyłamy w całości do naszej odpowiedzi do Instytutu Bankowego. Kopię otrzymują Państwo w załączeniu.

Nowy harmonogram spłat po otrzymaniu płatności od Państwa ubezpieczenia został przekazany Państwu w dniu 22 stycznia 2013 r.

Państwa finansowanie podlega obowiązującym od 11 czerwca 2010 r. krajowym normom pożyczek konsumenckich. Oprocentowanie jest naliczane z dokładnością do dnia, a spłata jest możliwa w dowolnym momencie. Nie ma okresu wypowiedzenia. Obliczenie odszkodowania za wcześniejszą spłatę następuje zgodnie z krajowymi normami pożyczek konsumenckich.

Dostaną Państwo szczegółowe rozliczenie od odpowiedniego działu.

Panie XX, uważamy, że udzieliśmy wystarczającej odpowiedzi.



Teraz następuje pismo do RZECZNIKA FINANSOWEGO.



Odpowiadamy na Państwa pismo z dnia 11 grudnia.





Po pierwsze chcielibyśmy zaznaczyć, że małżonkom wolno było dobrowolnie wybrać RSV w oparciu o ustaloną w umowie kredytowej cenę składki.



Kłamstwo





Na podstawie przedstawionej dokumentacji musimy zakładać, że skarżący został wyczerpująco poinformowany o produkcie RSV i wyraził na to zgodę.




Kłamstwo





Podpisując umowę kredytową, małżonkowie potwierdzili otrzymanie kopii umowy o ubezpieczenie oraz protokołu z doradztwa. Rezygnacji z RSV w ciągu 30-dniowego okresu odstąpienia nie spowodowano.










Jak można to zrobić bez dokumentów?





ubezpieczenie RSV zostało zawarte na pierwotnie ustalony okres kredytu






dla ubezpieczonej osoby. W przeciwnym razie stosunek ubezpieczenia jest samodzielny prawnie i niezależny od trwania umowy kredytowej. Z tego powodu RSV może być anulowane przedterminowo jedynie na zakończenie trzeciego lub każdego kolejnego roku umowy z okresem wypowiedzenia trzech miesięcy dla danej osoby ubezpieczonej.




Bez sensu, ale w naszym przypadku zostało zwrócone 294 EUR i RSV za okres (216 EUR) zostało obliczone.






Ta zasada wypowiedzenia została skutecznie ustalona w warunkach ubezpieczenia i dokładnie odpowiada przepisom prawnym zgodnie z § 11 Ab. 4 VVG. Nawet ustawodawca przewidział te okresy wypowiedzenia dla umowy ubezpieczenia, która trwa dłużej niż trzy lata. Ponieważ skarżący nie wydaje się być zainteresowany kontynuowaniem ochrony ubezpieczeniowej, ponownie przekazaliśmy sprawę małżonków ubezpieczycielowi. Ten wkrótce skontaktuje się z skarżącymi.










Nie wymagane, jeśli występuje Gutschrift. Problem polega na tym, że bez RSV kredyt i tak nigdy by nie został przyznany.






W odniesieniu do umówionej w umowie opłaty manipulacyjnej odsyłamy do pisma z dnia 21 listopada 2013 r. do Pana i pozostajemy przy wyrażonym stanowisku, że opłata manipulacyjna została ustalona indywidualnie i jest zgodna z prawem.





Nawet przy tak niewielkiej kwocie jak 90 EUR nie zmieniają swojego stanowiska.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Longstreet
Cześć,
mam ten sam problem. Spłaciłem pożyczkę z wyprzedzeniem, anulowałem RSV. W zeszłym tygodniu (prawie jak się spodziewałem) dostałem list od Santander Insurance Life Ltd., w którym informowali, że nie akceptują anulowania i nadal domagają się pełnego okresu umowy. Dzięki sugestiom tutaj na forum ponownie sformułowałem sprzeciw przeciwko ich odmowie. Jeśli to nie przyniesie rezultatu, będę musiał skorzystać z drogi poprzez adwokata.

Pozdrowienia,
Long

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez matso
Cześć wszystkim,

w moim przypadku doradca również powiedział, że bez zawarcia ubezpieczenia RSV nie może obliczyć umowy. Poradził mi jednak, że po prostu po 3 dniach mogę zrezygnować z umowy dotyczącej RSV.
Znalazłem coś na temat RSV:


Aby zachować termin na odstąpienie od umowy, wystarczy wysłanie odstąpienia w odpowiednim terminie. Odstąpienie należy kierować do ubezpieczającego, Santander Consumer Bank AG, Santander-Platz 1, 41061
Monchengladbach, Fax: 0180/5556127 (14 Ct./min w niemieckiej sieci stacjonarnej; z sieci komórkowych maks. 42
Ct./min), który przekazuje prośbę o odstąpienie do ubezpieczycieli Credit Life International N.V./ RiMaXX
International N.V., Noorderpoort 9, 5916 PJ Venlo, Holandia.

Teraz napisałem następujący list:

Szanowni Państwo,

niniejszym korzystam z prawa odstąpienia i odstępuję od umowy ubezpieczenia Ratalnej Ochrony kredytu (RSV) związanej z umową kredytową o numerze XXXXXX w terminie określonym przez prawo. Umowa kredytowa pozostaje nienaruszona w wyniku tego odstąpienia.

Proszę o pisemne potwierdzenie.

Myślicie, że jest ok? Czy gdzieś popełniłem błąd formalny itp...?

Z góry dziękuję, Matso

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck

Cześć, jestem nowy tutaj i mam kilka pytań:

Również zawarłem umowę kredytową na zakup samochodu w Santanderze:

Kilka faktów:

- Podpisanie umowy grudzień 2012
- Cena zakupu samochodu 23 100 €
- RSV 2 094 €
- = 25 194 €
- + Odsetki: 4 491 €

Więc w sumie przez 8 lat wynosi 29 685,23 €.

Chcę spłacić mój kredyt w 02/2013.
Zapytałem teraz o kwotę spłaty i Santander powiedział mi, że kwota spłaty to 25 590 €

Czy jest to zgodne, że za około 2 miesiące dodano około 2490 €?
Mam nadzieję, że możecie mi pomóc??
Co mogę zrobić w tej sytuacji?

Pozdrowienia

Cześć,
prawdopodobnie bank nie zwrotuje Ci opłat za obsługę ani RSV. Masz jednak dobre szanse na odzyskanie tych kwot. Znam podobny przypadek, w którym bank próbował rozliczyć się w podobny sposób. Zadzwoń na vertragswertcheck. de. Ci ludzie powiedzą Ci, co zrobić. Nawet informacja jest darmowa. Wiele moim klientom pomogło. Jeśli złożysz zlecenie, to co prawda coś kosztuje, ale zawsze się opłaca. Bo bez prawnika zazwyczaj nie odzyskasz pieniędzy od banku Santander.
Pozdrowienia
Potwór banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
I reklama pozdrawia po raz tysięczny

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck

Cześć wszystkim,

także w moim przypadku doradca twierdził, że nie może obliczyć umowy bez zakupu ubezpieczenia od skutków utraty zdolności do spłaty. Poradził mi jednak po prostu zrezygnować z ubezpieczenia po 3 dniach od podpisania umowy.
Znalazłem następujące informacje na temat ubezpieczenia:


Aby zachować termin na odstąpienie od umowy, wystarczy terminowe wysłanie odstąpienia. Oświadczenie o odstąpieniu należy kierować do ubezpieczyciela, Santander Consumer Bank AG, Santander-Platz 1, 41061
Mönchengladbach, faks: 0180/5556127 (14 centów/min. z niemieckiej sieci stacjonarnej; z sieci komórkowych maksymalnie 42
centy/min), który przekazuje prośbę o odstąpienie od umowy ubezpieczycielom Credit Life International N.V./ RiMaXX
International N.V., Noorderpoort 9, 5916 PJ Venlo, Holandia.

Napisałem teraz następujące oświadczenie:

Szanowni Państwo,

niniejszym korzystam z mojego prawa do odstąpienia i
odwołuję moją umowę ubezpieczenia rat (RSV) do umowy kredytowej o numerze XXXXXX w ramach ustawowego terminu. Umowa kredytowa nie podlega temu odwołaniu.

Proszę o pisemne potwierdzenie.

Uważacie, że pasuje? Czy gdzieś popełniłem błąd formalny itd...

Z góry dziękuję, Matso

Hej, Twój doradca bankowy powinien zostać sprawdzony. Całkowicie Cię oszukał!
Sprawdź informacje dotyczące odstąpienia. Z całą pewnością tam będzie napisane, że gdy odwołasz powiązaną umowę (RSV), to odwołanie to dotyczy również umowy kredytowej.
Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi banku. Proszę, informuj mnie na bieżąco. Chętnie także w wiadomości prywatnej.
Pozdrowienia
Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck

I wiecznie witaj REKLAMY po tysiąckroć

Zgadza się, tylko niestety to mi nic nie daje!
Postrzegam to forum jako platformę informacyjną, która ma dostarczać użytkownikom pomocne wskazówki i porady. Ale są również ludzie, którzy nie chcą dzielić się informacjami i zachowują dla siebie dobre porady.
Chciałbym, aby w Niemczech było więcej bezinteresowności. Jeśli ktoś pyta mnie o radę, staram się mu jak najlepiej pomóc. A jeśli nie mam pojęcia o jego problemie, lepiej trzymam język za zębami, żeby nie udzielać złej rady.
Pomyśl o tym.
Mimo wszystko życzę Ci miłej niedzieli.
Mrożny z banku

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez calaidoska
Czy istnieje możliwość zbierania negatywnych doświadczeń z bankiem w sposób online? Im więcej osób się skarży, tym bardziej bank będzie dbał o to, aby jego klienci otrzymali lepszą obsługę. W przeciwnym razie może to znacznie zaszkodzić reputacji banku. Zwłaszcza jeśli liczni użytkownicy wymieniają się publicznie w forum internetowym na temat problemów z bankiem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Rozumiem, że to forum ma służyć jako platforma informacyjna, która ma dostarczać użytkownikom przydatne wskazówki i porady. Jednak są ludzie, którzy nie chcą dzielić się informacjami i zatrzymują dobre porady dla siebie.
Chciałbym, aby w Niemczech było więcej bezinteresowności. Jeśli ktoś zwraca się do mnie o radę, staram się mu jak najlepiej pomóc. A jeśli nie mam pojęcia o jego problemie, to lepiej trzymam język za zębami, aby nie udzielić mu złej rady.
Pomyśl o tym.

Bankenschreck

Przydatne wskazówki?

Wygląda na to, że u Ciebie mniej mowy o tym. Jedyną rzeczą, którą chcesz przekazać potrzebującym pomocy tutaj, jest raczej Twoja kampania reklamowa. Poza udostępnieniem pewnego adresu linku, niestety z Twojej strony nie dało się wiele pomocnego uzyskać.
Ktoś, kto spojrzy na Twoje wpisy tutaj na forum, nieuchronnie kojarzy się z kopiowaniem i wklejaniem.

Wolno po motto....znasz jedno z Twoich postów, znasz wszystkie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Alcapone
na tej stronie kilka szczegółów:
Bezpłatna weryfikacja umów staje się płatna po złożeniu zamówienia, co najmniej 199€ trzeba zapłacić, premia sukcesu w wysokości 35% dodatkowo do kosztów adwokackich, jeśli jest opłacona ochrona prawna. Jeśli nie ma ochrony prawnej, należy zapłacić 50%.
Zapytałem o to kiedyś i byłem trochę zaskoczony...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Oterio
Informacje na temat Santander zawsze mnie zaskakują... Im więcej o tym czytam, tym gorzej się robi. Znam kilka osób, które mają konto w Santander... Powiadomię ich, żeby przeczytali to wszystko.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć wszystkim,
przede wszystkim pozdrowienia dla Stumpenrudiego, Alcaponea i TimoNRW.

Zrozumiałem. Ale czy zgadzacie się ze mną, że bankom trzeba pokazać, gdzie ich miejsce. Poprzez bez końca gadanie na forum nie osiągniemy niczego.

Na przykład post użytkownika calaidosca jest inspirujący.

Możemy tutaj pisać do utraty tchu, a i tak nic się nie zmieni. Gdy jednak ktoś rzeczywiście stanie przeciw bankom i opowie o tym, zarzuca się mu ukrytą reklamę.

Jeszcze raz do wszystkich krytyków: JA NIC Z TEGO NIE MAM.

Jestem jedynie wdzięczny za istnienie takiego miejsca. Nadal jestem przekonany, że moje wpisy na pewno pomogły niektórym w odzyskaniu pieniędzy.

Co do posta od Alcaponea. Jasne, dobra praca też kosztuje pieniądze. Idź więc do prawnika i sprawdź umowę. Myślisz, że zrobi to za darmo? Chodzi mi tutaj tylko o pierwsze sprawdzenie. Dodatkowa obróbka pewnie będzie kosztować dodatkowo.
Od dawna mam takie doświadczenie. Zajęło mi miesiące znalezienie kogoś, kto przynajmniej bezpłatnie dokona oceny. Nikt przecież nie jest zmuszony potem zlecać dalszych działań.

Zanim znalazłem firmę (której linku dzisiaj i tutaj ponownie nie zamieszczę), przetestowałem ofertę sam. Po prostu nie mogę polecać niczego swoim klientom, w co nie jestem sam przekonany.

Po drugie, krytycy, powinniście zastanowić się, jakie umowy podpisywali kredytobiorcy w swoich bankach. To było oszustwo na maksimum. Nikt nie zapytał, czy kredyt w wysokości 10000 € kosztuje w sumie 18000 €.

Na zakończenie kilka konstruktywnych słów: Stwórzmy razem stronę internetową, która zupełnie obiektywnie i niezależnie informuje kredytobiorców o ich prawach. W tym celu możecie wysłać mi prywatną wiadomość.

Pozdrowienia
Wasz Strach Banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Jestem zainteresowany grupą na Facebooku lub chciałbym założyć tam grupę jako uzupełnienie tego miejsca

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Oterio
Grupa na Facebooku byłaby dobrym początkiem, chętnie bym w niej uczestniczył.
Jakiej dokładnie strony internetowej chcesz stworzyć, Bankenschreck?




informującej klientów o ich prawach zupełnie obiektywnie i niezależnie


Jasne. Rozumiem, o co Ci chodzi, przynajmniej podstawową ideę.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć,
to w sumie dobra myśl. Niestety nie jestem zbyt dobry w obsłudze Facebooka. Po pierwsze, nie znam się na tym, a po drugie, nie lubię być szpiegowany. Facebook słynie z tego.
Czy ktoś ma inny pomysł?
Może powinienem poprosić moją małą siostrzenicę o wyjaśnienie (odnośnie Facebooka). Często pisze na Facebooku.
Pozdrowienia,
Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Oterio
W facebooku można skonfigurować wiele rzeczy, ponadto nie musisz podawać swoich danych osobowych, możesz dostosować wszystko tak, jak potrzebujesz lub chcesz. W przeciwnym razie... Tak, strona internetowa, blog lub coś w tym rodzaju.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Dahut
Ja nie miałem takich problemów z Santanderem jak Wy.
Ale byłem tam przez długi czas klientem, najpierw w BfG, która potem stała się SEB, a ostatecznie Santander. Wcześniej byłem zawsze bardzo zadowolony z obsługi, ale od czasu gdy stało się to Santanderem, obsługa pozostawia wiele do życzenia. Za każdym pierdnięciem trzeba iść do oddziału, który ma godziny otwarcia, których jako pracujący człowiek nie jestem w stanie złapać, nie biorąc sobie pół dnia wolnego. Potem Santander postanowił, że może po prostu zamienić moje darmowe konto osobiste na konto Giro-Plus, które było bezpłatne przez rok, a potem kosztowałoby mnie. Musiałbym się temu sprzeciwić. Byłem już wkurzony i wysłałem to do stowarzyszenia ochrony konsumentów. Wtedy skontaktowało się ze mną WISO, którzy chcieli nakręcić materiał na temat Santandera. Jednak nie mam zamiaru występować w telewizji. Sam pracuję w firmie produkcyjnej telewizyjnej i wiem, co z tego może wyniknąć. ;-)
Mimo to jestem ciekawy programu.
Potem zgubiłem swoją kartę debetową i nie miałem możliwości jej odzyskania, ponieważ musiałem się udać DO SWOJEGO oddziału. Pracuję w Kolonii, a mój oddział znajduje się w Wuppertal o godzinach otwarcia 10.00-16.00. Halo? Jak mam to zrobić? Wtorek i czwartek do 18.00, również nie jest możliwe. Zamiast nowej karty po prostu zmieniłem konto. Na szczęście, bo następnie Santander zmienił numer BLZ i zażądał od swoich klientów, aby poinformowali o tym wszystkich (czyli każdego, kto korzysta z przelewu). To był powód dla wielu osób, których znam, do zmiany banku. Skoro i tak trzeba zmieniać wszystko, można od razu przejść do innego banku, zwłaszcza że większość banków oferuje taką usługę.
Osobiście nie rozumiem, dlaczego Santander w ogóle nadal ma klientów i cieszę się, że od nich odszedłem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Witajcie,

także byłem tępakiem i w grudniu 2011 roku podpisałem kredyt w Santanderze. kredyt ten właściwie ma obowiązywać do 2019 roku.
Jestem jednak w szczęśliwej sytuacji, ponieważ w ciągu najbliższych dwóch tygodni mogę go całkowicie spłacić, zamierzam więc zrezygnować z ubezpieczenia RSV.
Juz kiedyś zadzwoniłem z zapytaniem do CrediteLife. Powiedziano mi, że mogę zrezygnować z kredytu dopiero w grudniu 2013 roku. Rezygnacja musi zostać złożona tam trzy miesiące wcześniej.
Jeśli dobrze zrozumiałem forum, powinienem mieć możliwość zrezygnowania z RSV natychmiast po spłaceniu kredytu.
Czy mogę to zrobić od razu? Czy muszę czekać do końca 2013 roku i stracić w ten sposób pieniądze?
Jeśli mogę zrezygnować natychmiast, czy muszę koniecznie skorzystać z usług prawnika, czy wystarczy, że napiszę, iż korzystam z prawa do natychmiastowej rezygnacji?
Czy istnieje wzór pisma do tego celu?
Może jestem ślepy albo źle czytam, ale w jakiś sposób nie mogę znaleźć dokładnych odpowiedzi na forum.
Dlatego kieruję te pytania do ekspertów tutaj na forum.
Mam nadzieję, że będziecie w stanie mi szybko pomóc.
Jestem wdzięczny za każdą odpowiedź

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bolligru
Cześć golfy2021
Nie ma gotowego wzoru listu odnośnie tego problemu, ale mam dobre doświadczenia z wpisem Bernie z dnia 06.06.11 na stronie 4 tego forum.
Przepisałam list na moje dane, uwzględniając sens zaznaczonej kolorem części i wysłałam to listem poleconym z dowodem odbioru bezpośrednio do zarządu.
Po dwóch tygodniach dostałem odpowiedź, że choć nie uznano prawnego roszczenia, to wypowiedź została zaakceptowana. Tydzień później pieniądze zostały również przelane.
Spróbuj. Powodzenia!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć,
sprawa z ubezpieczeniem RSV jest dosyć skomplikowana. Możesz spróbować z propozycją Bolligru, na pewno nie zaszkodzi.
Problem polega jednak na tym, że nie będziesz w stanie zweryfikować, czy ubezpieczyciel rozlicza się poprawnie i czy faktycznie wypłaci Ci należną kwotę.
Bezspornym faktem jest, że cel zabezpieczenia został zrealizowany i możesz żądać zwrotu niewykorzystanej składki.
Oto wzór, który pozwala obliczyć wartość przybliżoną:

P (w %) = (n-m) * (n-m+1)*100 / (n * (n+1))

P to procentowa wartość RSV, którą możesz żądać zwrotu.
n = ustalony okres ubezpieczenia w miesiącach
m = upłynięty czas do zakończenia ubezpieczenia (w miesiącach)

Na przykład, jeśli zapłaciłeś 1000 € składki RSV, a z twoich obliczeń wynika, że P = 57%, to ubezpieczyciel powinien Ci wypłacić 570 €.

Być może to trochę pomoże. Jeśli nie, skonsultuj się z profesjonalistą.

Pozdrowienia
Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bolligru
Cześć, Bankenschreck!
Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem jako inspiracją, ponieważ sam miałem naprawdę pozytywne doświadczenia. Nie miałem wrażenia, że zostałem oszukany przy rozliczaniu. Jednak nie otrzymałem szczegółowego rozliczenia. Moje dane:
Okres umowy: 7 lat
Spłacone: po 11 miesiącach
Składka na ubezpieczenie: 960 euro
Zwrot: 881 euro i kilka centów
Na podstawie tych danych sądzę, że szkic listu autorstwa Berniego jest w porządku.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bolligru
Cześć Bernie!
Dzięki Twojej sugestii co do odpowiedzi, dostałem swoje pieniądze.
Dzięki!
Pozdrawia Bolligru

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć Bolligru i Bankenschreck,

dziękuję bardzo za Wasze odpowiedzi!!!

Spróbuję napisać.

Tak na wstępie, musiałoby to być zdecydowanie więcej niż 3.000,-- €, ponieważ Creditlife poinformowało mnie już, że jeśli zrezygnuję na 01.12.13 dostanę około 3.000,-- €. Więc jeśli w moim przypadku wszystko dobrze pójdzie i Creditlife zwróci pieniądze wcześniej, będzie trzeba jeszcze coś dołożyć przez 9 miesięcy do tych 3.000,-- €.

Zobaczymy......

Dziękuję Wam.

Pozdrawiam,
Andi

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez finanzfrage28
Cześć.
W odniesieniu do karty Clever Card nie znalazłem jeszcze jasnej odpowiedzi na mój problem dotyczący ubezpieczenia od płatności i rat.

Przypadek
Karta CleverCard obciążona przez 13 miesięcy średnio kwotą 2.800€. Pobrano 12,98% odsetek, plus miesięcznie około 25€ na ubezpieczenie od płatności i rat, co daje łączną roczną stopę oprocentowania na poziomie około 20%.

a) Czy jest zgodne z prawem nie uwzględniać kosztów ubezpieczenia w składanej rocznej stopie oprocentowania, zgodnie z umową?
b) Jakie są szanse na żądanie zwrotu kosztów ubezpieczenia od Santander z powodu lichwy zgodnie z przepisami §... BGB, grożąc ostrzeżeniem/publikacją w Finanztest i programach telewizyjnych dla konsumentów (przed tym szybkim na pompowanie i ślepe popadanie w długi schemat), chociaż podpisałeś to przy umowie?!

W moim przypadku mogę spłacić kwotę w marcu, co oznacza zakończenie kredytu i prawdopodobnie ubezpieczenia, więc w przeciwieństwie do przykładów BestCredit możliwe jest natychmiastowe wyjście. Ale chodzi mi o ogólną kwestię, jak opisano w punkcie a).

Dzięki z góry!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Alcapone
To Santander nie będzie obchodzić, czy grozisz im wpisem gdziekolwiek indziej.
RSV w karcie Celver można cofnąć każdego miesiąca... po prostu trzeba było przeczytać dokumentację, co pozwoliłoby zaoszczędzić na RSV każdego miesiąca.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
@Alcapone:

To może i prawda, ale mam pytanie, dlaczego bank nie informuje, że istnieje RSV w przypadku kwot do 3000 EUR? Jaki mógłby być powód dla RSV przy tak niskiej kwocie? Czyżby miało to służyć jedynie oszustwom, nic więcej.

Przepraszam, ale ten bank jest strasznie nieuczciwy. Dziwnym trafem w ING-Diba, gdzie wywiązałem się ze zobowiązań wobec Santander, wszystko zostało mi jasno i wyraźnie przedstawione. Wszystko szczegółowo, bez przymusu ubezpieczenia RSV, nie próbowano mi tego wcisnąć, itp. Otrzymałem także od ING-DIBA szczegółowy plan spłaty, kiedy będzie pobierana płatność, jaka część to spłata, a jaka oprocentowanie, mogę w dowolnym momencie sprawdzić, do którego daty mam jeszcze jakieś zaległości. Wszystko jasne i przejrzyste, tak jak sobie tego życzyłem, plus oprocentowanie na najwyższym poziomie!

Czekam już od 2 miesięcy na klarowne i szczegółowe rozliczenie zakończenia od Santandera. Do dzisiaj mimo kilkakrotnych pism nie otrzymałem nic.

Ponownie przejrzałem dokumenty dotyczące mojego konta Auto-Dispo-Plus sprzed lat. Nic tam nie ma o RSV, ani o jej istnieniu, ani o możliwości jej anulowania. konto Auto-Dispo-Plus zlikwidowałem ponad 4 tygodnie temu, czyżby nie udało im się to zrobić? To chol***e konto dalej funkcjonuje, mimo że trzy razy napisałem, żeby je zamknęli. Nie reagują.

W tym banku wszystko jest niejasne i nieprzejrzyste. To czyste oszustwo na najwyższym poziomie.

Nigdy więcej nie chcę mieć nic wspólnego z tym obrzydliwym bankiem i jak tylko odzyskam opłaty manipulacyjne (pozew jest w trakcie przygotowania), chcę, żeby usunęli wszystkie moje dane i nigdy więcej do mnie nie pisali, nie reklamowali się, itp.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć,
w tym forum pojawia się coraz więcej osób.

Na początek pytanie finansowe 28: Lichwa jest gorącym tematem dla niemieckich sądów. Unieważnienie kredytu z powodu lichwy będzie prawie niemożliwe, wielu już na tym poległo. Składka na ubezpieczenie spłaty kredytu (RSV) nie musi być uwzględniana w oprocentowaniu efektywnym, jeśli bank nie nakazuje tego wyraźnie.

Sprawa z RSV jest znowu problematyczna. Przed wyrokiem BGH XI ZR 45/09 w S... Bank można było wypowiedzieć umowy o RSV w każdej chwili. W tym lato praktycznie wszystkie banki dostosowały swoje pouczenia o odstąpieniu od umowy do nowych warunków. Do tego doszło jeszcze to, że od 01.06.2010 banki musiały przekazywać europejską dokumentację dotyczącą kredytów konsumenckich przy każdym kredycie.

W przypadku S... Bank sprzedaż przebiegła teraz nieco inaczej. Umowy RSV były zawierane na co najmniej 3 lata.
Klientowi wmawiano teraz (czasem nawet bezpośrednio mówiono), że bez RSV nie otrzyma już kredytu. Jednak w umowach napisane jest, że RSV nie jest warunkiem koniecznym do udzielenia kredytu. Ktoś tutaj może myśleć źle.

Wiem od aktywnej doradczyni bankowej, że doradcy bankowi stali się obecnie sprzedawcami i mają określone wymogi co do ilości dodatkowych produktów (w tym RSV), które muszą sprzedać. Jeśli doradca sprzedaje kredyt bez RSV, otrzymuje negatywne punkty w wewnętrznym rankingu.

Do zobaczenia później.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć wszystkim, czy ktoś z was zna tę historię:

Nadal mam mój dowód rejestracyjny pojazdu w S....Banku. W wyniku wypadku pojazd został uznany za szkodę całkowitą zgodnie z ekspertyzą. Znalazłem teraz nabywcę, który chce mi kupić samochód. Napisałem list do S....Banku. Odpisali, że jeśli przyniosę umowę kupna-sprzedaży, ekspertyzę i kwotę zakupu, to otrzymam dowód rejestracyjny. Kilka dni po tej korespondencji pojechałem do oddziału S....Banku i przedstawiłem pracownikowi wszystkie dokumenty. Odesłał on umowę kupna-sprzedaży i ekspertyzę do głównej siedziby (dał mi potwierdzenie faksu) oraz wpłacił pieniądze. Ponadto rozmawiał z główną siedzibą, która powiedziała, że wszystko idzie w dobrym kierunku i dowód rejestracyjny powinien zostać wysłany nawet tego samego dnia. Pracownik lokalny powiedział jednak, że nie do końca jest to prawda, i że dokument prawdopodobnie zostanie wysłany do mnie 3-4 dni później.

I teraz zaczyna się zabawa!!! Tydzień po wpłacie zadzwoniłem uprzejmie, aby zapytać, czy dowód został wysłany. Powiedziano mi, że został wysłany 2 dni wcześniej niż mój telefon. 3 dni po tej rozmowie, a dowodu nadal nie ma, zadzwoniłem ponownie i zapytałem, czy dokument jest już w drodze. Powiedziano mi, że został wysłany 4 dni temu. 3 dni po tej rozmowie, a dowodu nadal nie ma, trochę zirytowany zadzwoniłem do oddziału i zapytałem, gdzie jest mój dowód. Wkrótce potem dostałem telefon, że wciąż dzisiaj zostanie wysłany. 3 dni po tej rozmowie, a dowodu nadal nie ma, zadzwoniłem ponownie do głównej siedziby i zapytałem, gdzie jest mój dowód, który został już wysłany do mnie 3 razy (!!!!!), ale nigdy nie dotarł? Trzeba by to omówić z osobą przypisaną do sprawy. Dowód został wysłany i powinien już być u mnie. Skoro tak nie jest, trzeba sprawdzić, co się dzieje.

Tego samego dnia zadzwoniłem do oddziału i powiedziano mi, że dowód został wysłany dzisiaj o godz. ??:??.

2 dni po tej rozmowie, a dowodu nadal nie ma, zadzwoniłem ponownie do głównej siedziby, a MIŁY pracownik zapewnił mnie, że dowód został wysłany dzisiaj. Powiedziałem mu wtedy, czy próbuje mnie oszukać. Wydaje mi się, że wcześniej około 100 kolegów zagwarantowało mi, że dowód został wysłany. To, co było wcześniej, nie ma znaczenia, to co mówi on jest prawdziwe.

W ostatni piątek zadzwoniłem znowu do głównej siedziby, a ten pracownik również stwierdził, że dowód został wysłany 2 dni wcześniej. Problem tylko w tym, że (rzekomo) został wysłany w środę. Do wczoraj (sobota) wciąż go nie ma. Ostatni list z S....Banku dotarł w zaledwie 2 dni. Zastanawiam się, dlaczego dowód rejestracyjny potrzebuje więcej czasu? Czuję się oszukany.

Czy ktoś z was zna ten problem?

Jeśli dowód rejestracyjny nie przyjdzie do poniedziałku, pójdę we wtorek do prawnika. Jednak i to znowu zajmie trochę czasu, zanim coś się wydarzy, a w międzyczasie nabywca nadal jeździ na mojej składce i ubezpieczeniu. Dlatego pytanie do ekspertów spośród was, zgodnie z informacjami na stronie internetowej S....Banku, dowód rejestracyjny ma być wysłany natychmiast po otrzymaniu pieniędzy. Ponieważ minęło już prawie 4 tygodnie, czy nie powinienem otrzymać od S...Banku, za pośrednictwem mojego prawnika, części składki i ubezpieczenia. Przecież nabywca mógłby w międzyczasie od dawna zarejestrować auto, gdyby tylko miał dowód.

Dziękuję za Waszą pomoc.

Pozdrowienia
Golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
A dzisiaj kontynuujemy

10:30 rano, poczta była już dostarczona od dawna.

A co z bankiem S....?
List miał zostać wysłany w zeszły poniedziałek (tj. w Lany Poniedziałek). Jednakże miły pracownik oddziału powiedział, że z powodu karnawału, dokument rejestracyjny zostanie prawdopodobnie wysłany dopiero w czwartek lub piątek.

Przed chwilą umówiłem się na spotkanie z moim prawnikiem.

Jeśli bank S.... tak chce, to dostanie to, czego chce.

Mam tylko nadzieję, że dostanę część mojego podatku od pojazdów i ubezpieczenia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kajoeu
Cześć ludzie,
6.2.2013 r. Santander Bank został zobowiązany przez AG MG do zwrotu opłat za przetwarzanie.
Bank zrzekł się prawa do odwołania.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
WISO - ZDFmediathek - ZDF Mediathek

Santander dziś wieczorem w programie ZDF WISO na temat opłat za obsługę

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Juergen56
Zwrot został teraz zaakceptowany, ponieważ groziłem zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Tak więc...

Otrzymałem teraz od CreditLife ofertę wypłaty w wysokości 3350 EUR, po tym jak w pierwszym liście napisali mi o słynnych 3 latach MVL. Po dzisiejszej kolejnej korespondencji dostałem tę ofertę, bez uznania jakiejkolwiek prawnego obowiązku, aby przelać mi 3350 na wskazane przeze mnie konto. Muszę na to odpowiedzieć w ciągu następnych 2 tygodni (co oczywiście zrobiłem).

Ten przypadek już został załatwiony, sądzę że pieniądze będą na moim koncie w ciągu najbliższych dni.

Teraz biorę się za opłaty manipulacyjne (otrzymałem także pismo odmowne od Santander). Teraz przekazałem wszystko adwokatowi Lenne z Leverkusen. Jestem optymistycznie nastawiony, chodzi przecież o ponad 1150 EUR + odsetki.

Będę teraz używał armaty do strzelania do wróbl i nie pozwolę, by ta parszywa banka dalej mnie oszukiwała. W międzyczasie zrezygnowałem z wszystkiego u nich, więc mogę z łatwością przeciwstawić się im, nie mają już nic przeciwko mnie w postaci kredytów, kont, itp.

Będę informować.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Jak długo trwa wypłata kwoty przez CreditLife?

Czekam już prawie 2 tygodnie, a dotąd nic się nie wydarzyło.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez binom
Cześć.

Właśnie przeczytałem cały wątek i doskonale rozumiem opinie na temat Santander. Nie mam problemów z RSV, itp., ale od kilku tygodni czekam na powiadomienie Schufa o zakończeniu umowy kredytowej.

Dla wszystkich czytelników, którzy chcieliby na żywo doświadczyć wątpliwych metod firmy S..., chciałbym polecić następujący test:

Wyobraźcie sobie, że chcecie sfinansować samochód przez S... Zaczynacie szukać informacji i odkrywacie, że S... ma spółkę zależną o nazwie ca*c***it.de, która oferuje dość atrakcyjne oprocentowanie. Teraz, z entuzjazmem, wpisujecie na stronie startowej banku potomnego cenę auta i możliwy wkład własny. Cieszycie się z fajnych oprocentowań (np. 4,9%) i składacie wniosek online. Na ostatniej stronie wniosku nadchodzi szok. RSV i ubezpieczenie Safe są automatycznie aktywowane i nie można ich usunąć. Jak to mogło się zdarzyć? Gdzie są ukryte zaznaczenia do usunięcia tego?

Wreszcie je znalazłem!!! Na stronie, gdzie znajdują się poszczególne oprocentowania/okresy spłaty, przyszły tester/klient powinien przewinąć stronę do samego dołu. Tam pojawią się pola informacyjne dotyczące RSV i Safe, które warto dokładnie sprawdzić, ponieważ tam znajduje się opcja wyłączenia. Moim zdaniem jest to bliska zdrada. Na większości przeglądarek/rozdzielczości ekranu informacje są celowo tak wyświetlane, że trzeba przewinąć stronę, aby je zobaczyć.

Z drugiej strony pokazuje to również, że kredyt samochodowy w banku potomnym S... można także złożyć bez RSV i Safe :-)

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Theo-Theo
Hej wszystkim,

jestem również poszkodowanym przez Santander i natrafiłem teraz na to forum; od razu się zarejestrowałem i mam nadzieję, że pomożecie mi - nawet jeśli jestem tu nowicjuszem.
Moją całą historię z Santanderem chętnie opowiem innym razem; w tej chwili byłoby to zbyt rozległe.

Na chwilę obecną chodzi mi o następujące:
Mam (jeszcze) taki kredyt ratalny z opłatą manipulacyjną + ubezpieczeniem RSV w Santander i właśnie zajmuję się wcześniejszym spłaceniem tego kredytu (w międzyczasie mogę uzyskać znacznie korzystniejsze stopy procentowe u innych dostawców i dodatkowo spłacić kredyt BEZ opłaty manipulacyjnej). kredyt ratalny zaciągnąłem na początku 2010 roku, więc minęło już trochę ponad 3 lata.

Po tym, co tutaj czytam, prawdopodobnie czeka mnie jeszcze coś, jeśli życzę sobie zwrotu opłaty manipulacyjnej i niewykorzystanej części składki na ubezpieczenie RSV.

Przeczytałem już cały ten wątek i zrozumiałem dotychczas coś takiego:
- szanse na zwrot części składki na RSV są całkiem niezłe, zwłaszcza PO spłacie kredytu
- w kwestii opłaty manipulacyjnej Santander raz szybciej ustępuje, a raz wolniej, chociaż w sprawie opłaty manipulacyjnej istnieją jasne decyzje różnych sądów apelacyjnych

Ponieważ ten wątek ma już kilka dni, chciałbym zapytać o aktualną sytuację; jak obecnie zachowuje się Santander? Czy Santander wciąż jest tak uparta i nieustępliwa?
Jakie były ostatnie przypadki?

Co polecacie co do RSV?
=> 1 miły list ode mnie (zgodnie z modelem stąd) PO spłaceniu kredytu, a jeśli to nie działa, przekazanie sprawy bez dalszych moich ostrzeżeń prawnikowi? (Chociaż nie mam ubezpieczenia ochrony prawnej)

Co polecacie co do opłaty manipulacyjnej?
=> równie 1 miły list ode mnie (na podstawie wzoru od prawnika Lenne z Leverkusen), i tutaj również: jeśli to nie działa, przekazanie sprawy prawnikowi Lenne bez dalszych ostrzeżeń z mojej strony?
Normalnie powinni oni pokryć koszty prawnika, bo bez niego nie udało mi się dostać z moją sprawą.

Dziękuję za wasze odpowiedzi i wskazówki na tym etapie!

Na pewno będę informował, jak mi dalej idzie lub gdy cała sprawa zostanie zakończona, jak wszystko się potoczyło.

Pozdrowienia!

Theo

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Cześć Theo-Theo,



W sprawie RSV: Z tego, co piszesz, wygląda na to, że kredyt został udzielony na 3 lata lub dłużej? Piszesz o początku 2010 roku, więc te 3 lata powinny już minąć. Dlatego też powinieneś dość szybko otrzymać zwrot należności z tytułu RSV. Miałem podobny problem, ponieważ mój kredyt nie miał jeszcze 3 lat. Dlatego Credit-Life poinformowało mnie, że mogę zrezygnować dopiero pod koniec okresu MVL trwającego 3 lata. Zaprotestowałem jednak, argumentując, że chroniony kredyt już nie istnieje. W odpowiedzi zaproponowano mi wcześniejsze rozwiązanie umowy. Otrzymam zwrot w wysokości 3350 EUR, jednak nadal czekam na te pieniądze (mam nadzieję, że niedługo się doczekam), oczywiście bez uznania jakiejkolwiek konieczności prawnej.



Najlepiej napisz do Credit-Life w Neuss tak jak ja to zrobiłem.



Jeśli chodzi o opłaty manipulacyjne, Santander nadal się opiera. Mój prawnik, któremu zleciłem odzyskanie niemal 1500 EUR opłat manipulacyjnych + odsetek, również zauważył, że nie mogą zrozumieć, dlaczego Santander ciągle prowadzi sprawy sądowe, wiedząc, że je przegrają.



Moja sprawa znajduje się teraz u prawnika, który powiedział mi, że cała procedura może potrwać 6-9 miesięcy. Prawnik dodał również, że do tej pory wygrywali wszystkie procesy przeciwko Santander, więc moje szanse na sukces są bardzo dobre.



Nie poddawaj się. To będzie długa walka, ale ty będziesz zwycięzcą i w przyszłości będziesz unikał takich banków oszustów. Istnieją banki, w których słowo "obsługa klienta" ma jeszcze znaczenie. Mogę polecić ING-Diba.



Teoretycznie po wypłacie opłat manipulacyjnych kwota kredytu powinna zostać ponownie obliczona. W rezultacie zbyt wysoko naliczone odsetki również powinny zostać zwrócone. Przynajmniej tak mniej więcej brzmiał list od mojego prawnika do banku.



PS: Jeśli zdecydujesz się skorzystać z pomocy prawnika, musisz zapłacić 40 EUR za pierwszą poradę. Ta kwota nie zostanie zwrócona nawet w przypadku wygranej sprawy. Musisz także pokryć koszty sądowe z góry, ale w przypadku wygranej sprawy otrzymasz je z powrotem.



Ja także nie mam RSV... ale to się rozwiąże.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Theo-Theo
Cześć Kay,
Dzięki za Twoją odpowiedź!
U mnie faktycznie kredyt jest trochę dłuższy niż 3 lata. Mam nadzieję, że przynajmniej kwestia ubezpieczenia spłaty kredytu nie będzie problematyczna.

Co do opłaty manipulacyjnej:
Czy masz do czynienia z adwokatem Lenne z Leverkusen?
Z tego, co ciągle znajduję w internecie, ta kancelaria zdaje się mieć pewne doświadczenie w tej sprawie.
Nie mam nic przeciwko, by w razie potrzeby skontaktować się z tą kancelarią.
Proszę, daj mi znać, czy to ta kancelaria, czy może inna. Możesz oczywiście także wysłać mi prywatną wiadomość.

Z góry dzięki i
pozdrowienia!
Theo

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez WasIstDaLos
Witam wszystkich,

również mam kłopoty z SantanderConsumerBank(SCB) i pilnie potrzebuję fachowej porady. Napisałem już swój własny post i właśnie teraz czytam wszystkie komentarze tutaj. Dotąd znalazłem wiele dla siebie cennych informacji, dziękuję!

We wrześniu 2010 roku sfinansowałem pojazd za pośrednictwem SCB, w marcu spłaciłem istniejący kredyt za pośrednictwem SCB i połączyłem go z kredytem na samochód. Następnie miały miejsce dwie dalsze podwyżki kredytu w lutym i listopadzie 2012 roku.

Przy każdej z tych operacji zawierana była nowa umowa w celu dostosowania okresu kredytowania. Nikt mi nie powiedział, że za każdym razem ubezpieczenie na wypadek śmierci było również zawierane na nowo, ponieważ wcześniej zawarte ubezpieczenie dotyczyło starego kredytu. Dodatkowo, za każdym razem naliczano opłaty manipulacyjne od odpowiedniego nowego całkowitego salda kredytowego, które również wchodziły w skład kwoty pożyczki.

W przypadku ubezpieczenia na wypadek śmierci obowiązuje minimalny okres trwania trzech lat i przypuszczalnie, niezależnie od zmiany umowy lub rzekomego nowego zawarcia, opłaty za ubezpieczenie na wypadek śmierci zostały przeniesione na nowy kredyt podczas wewnętrznej spłaty.

Teraz na liczby:
21.09.2010 3.800€ kredyt + 361€ ubezpieczenie na wypadek śmierci + 145,65€ opłata manipulacyjna (Ag)
23.03.2011 7.400€ kredyt + 1.285€ ubezpieczenie na wypadek śmierci + 438,20€ Ag
21.02.2012 3.500€ kredyt + 1.937€ ubezpieczenie na wypadek śmierci + 479,08€ Ag
09.11.2012 2.500€ kredyt + 2.927€ ubezpieczenie na wypadek śmierci + 582,56€ Ag

Pożyczyłem zatem 17.200€, a tylko na opłaty manipulacyjne zapłaciłem około 1.644€, co stanowi prawie 10%! Sposób rozliczenia ubezpieczenia na wypadek śmierci jest dla mnie zagadką, a SCB żąda odemnie około 26.500€, mimo że od września 2010 roku spłaciłem już około 5.000€.

Już byłem w stowarzyszeniu konsumentów, gdzie powiedziano mi, że opłaty manipulacyjne są niedopuszczalne i że opisana sytuacja może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji. Następnie udałem się od razu do SCB, oczywiście nie chcą nawet słyszeć o czymś takim, jak mi doradzono, a na wyciągi z konta(s) z wszystkich kredytów czekam teraz od czterech tygodni.

Czy ktoś może polecić mi prawnika?
A moje najbardziej palące pytanie:

CoSięDzieje
  • 1
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata