Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Adwokat Lenne z Leverkusen może ci pomóc.

Zdecydowanie wynajmij adwokata. Bez ubezpieczenia ochrony prawnej będzie to początkowo kosztowne, ale przy wysokości opłat manipulacyjnych zdecydowanie warto.

Czy pożyczki pochodzą sprzed 2010 roku? W takim przypadku mogą wystąpić trudności związane z przedawnieniem.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez WasIstDaLos
Pierwsza umowa pochodzi z września 2010 roku, więc powinno jeszcze być coś do zrobienia...

Co z pozostałym długiem/ubezpieczeniem rat? Wydaje się, że musiało się trochę uzbierać, jeśli płaciłem za to przez trzy lata za każdym razem i zostało to uwzględnione w nowej umowie kredytowej. Czy mógłbyś mi coś na ten temat powiedzieć?

Z góry dziękuję!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez doje86
Hallo. Jestem tutaj nowy i mam pytanie na ten temat.

W 2009 roku sfinansowałem moje nowe auto za pośrednictwem kredytu autoflexowego w Santander Bank, a nadal to robię. Kwota kredytu wynosi 10 970 euro i nie ma określonego terminu spłaty. Został ustalony tylko wstępny harmonogram rat: 65 rat po 200 euro i 1 rata w wysokości 147 euro. Teraz zastanawiałem się, czy po spłaceniu 44 rat, gdy pozostała kwota wynosi 5008 euro (sprawdziłem telefonicznie), spłacić kredyt w całości. Oczywiście musiałem także zaakceptować RSV i zapłacić dodatkowo. Po tym, jak w zeszłym tygodniu zadzwoniłem tam i zapytałem, czy spłacając resztę, poniosę jakiekolwiek dodatkowe koszty, pracownica powiedziała mi, że musiałbym tylko do 1.4. przelać pozostałą kwotę, czyli 5008 euro, po czym zostaną mi zaksięgowane ewentualne naliczone odsetki i opłata za RSV, a 15.4. otrzymam przesyłkę z tytułem własności pojazdu. Czy to może być prawda? Czy pobiorą jakieś dodatkowe opłaty? Pracownica telefonicznie nie wspomniała też o okresie wypowiedzenia. W związku z tym wczoraj, po konsultacji z moim doradcą bankowym, przelałem wspomnianą kwotę. (Mam nadzieję, że teraz nie popełniłem błędu z powodu czystego entuzjazmu i naiwności) Jestem trochę zdezorientowany. Nie chcę musieć płacić jeszcze więcej. Czy ktoś może mi coś doradzić w tej sprawie? Nie chcę popełnić błędu i stracić więcej pieniędzy. Gdybym tylko miał wtedy kogoś z planem...

Pozdrawiam i z góry dziękuję.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez doje86
Niemrawo, właśnie teraz znalazłem w umowie to, czego desperacko szukałem wczoraj. Teraz tam pisze, cytuję: Zakończenie kredytu Autorskiego przez kredytobiorcę nie kończy się automatycznie po spłacie salda do zera, ale wymaga osobnego wypowiedzenia przez kredytobiorcę.(...) Kredytobiorcy mogą również wypowiedzieć umowę zgodnie z przepisami prawnymi. W takim przypadku pozostałe żądanie zostanie obliczone odpowiednio. Jak mam to teraz zrozumieć? Czy oznacza to, że po telefonie z zeszłego tygodnia i informacji o pozostałej kwocie umowa została wypowiedziana. Chciałbym zadzwonić, ale niestety dział kredytowy jest czynny tylko w godzinach, gdy pracuję. A co do RSV: Okres trwania umowy ubezpieczenia wynosi jeden miesiąc. Przedłuża się on o kolejny miesiąc, chyba że ubezpieczona osoba zażąda wypowiedzenia.(...) Po upływie terminu odstąpienia wynoszącego 30 dni, osoba ubezpieczona może, zażądać od ubezpieczyciela pisemnego wypowiedzenia umowy RSV z zachowaniem miesięcznego terminu wypowiedzenia na koniec każdego miesiąca. Czy oznacza to, że umowa RSV nadal będzie trwała, nawet jeśli kredyt nie istnieje? Czyli muszę zapłacić za RSV przynajmniej do kwietnia?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez MamaMel
Cześć wszystkim!
Dotychczas byłem tylko cichym czytelnikiem i zrobiłem wszystko, co konieczne, aby załatwić finansowanie mojego męża w Santander Consumer Bank.
Chodziło o sfinansowanie nowego samochodu, wraz z ubezpieczeniem rat.
Oto co dotychczas osiągnęliśmy, dla informacji wszystkich:

Opłaty manipulacyjne:
Bank pozostaje nieustępliwy w kwestii opłat manipulacyjnych, chociaż jestem sam prawnikiem, ale zleciłem tę sprawę specjalistycznemu prawnikowi, ponieważ miłe listy tutaj nie pomogły. Nie mamy ubezpieczenia od ochrony prawnej, ale jestem tak pewna tej sprawy, że podejmiemy ryzyko kosztów. Powództwo powinno być już złożone w Santanderze, więc mam nadzieję, że w najbliższych tygodniach będę mogła kontynuować relacjonowanie.

ubezpieczenie rat:
Spłaciliśmy pożyczkę przed czasem i z tego powodu również po 22 miesiącach zrezygnowaliśmy z ubezpieczenia rat. Na początku otrzymaliśmy standardowe pismo: wypowiedzenie możliwe dopiero po 3 latach, bank skontaktuje się z nami w odpowiednim czasie.
W związku z tym napisałam, odnosząc się do sugerowanego w tym forum przykładu, list z zażaleniem do zarządu Santander Consumer Bank (list polecony!). W międzyczasie otrzymaliśmy propozycję zwrotu, którą również przyjmiemy. Nie otrzymamy dokładnego rozliczenia, ale kwota w przybliżeniu pokrywa się z moimi oczekiwaniami.

Dowód rejestracyjny pojazdu:
Otrzymaliśmy go bez problemu trzy dni po spłacie pozostałej kwoty pożyczki pocztą.

Rozliczenie kredytu:
Zażądałam rozliczenia związku kredytowego, ale do dzisiaj (po około 1 miesiącu) niczego takiego nie otrzymałam. Po spłacie pozostałej kwoty otrzymaliśmy tylko pismo, informujące nas, że związek kredytowy został zakończony i bank nie ma już żadnych roszczeń. Wysyłam teraz ponownie list polecony w celu otrzymania końcowego rozrachunku. Jednak poczekam teraz, aż zostanie wypłacona reszta ubezpieczenia rat i zakończy się trwające postępowanie sądowe.

Pozdrowienia,
MamaMel

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Robo
@ all
AKTUALIZACJA
Termin sądowy Postbank / Opłata za obsługę

Cześć,
przepraszam, ale obecnie nie mam najlepszego zdrowia.
Była rozprawa 18.03. Zasiadali 3 sędziowie.
Nasz prawnik miał wrażenie, że są po naszej stronie, ale chcieli jeszcze przemyśleć.
Ogłoszenie wyroku zostało przesunięte na 14.04.
Postbank twierdziła, że nazwanie opłaty opłatą za obsługę było błędne. Opłata miała być za udostępnienie kredytu (już o tym wspomniano).
(Nie zmienia to jednak obecnej sytuacji, bo nie ma tego w umowie! ) Następnie bank powiedział, że przed akceptacją kredytu mieliśmy już wiedzieć o rzekomej nielegalności opłaty za obsługę i dlatego zaakceptowaliśmy ją świadomie. (Ale nie było tak)
Nasz prawnik od razu odpowiedział, że jeśli nie będzie pozytywnego rozstrzygnięcia po naszej stronie, będziemy kontynuować.
To oznacza, że może to znowu potrwać nawet rok, a Postbank w ostateczności może uchylić się od ostatecznego wyroku. No, zobaczymy.
Pozdrowienia.
Robo

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

@ all
AKTUALIZACJA
Termin rozprawy z Postbankiem / prowizja za obsługę

Cześć,
przepraszam. Aktualnie nie jestem w najlepszej kondycji zdrowotnej.
więc, 18.03. była rozprawa. 3 sędziów.

Postbank zarzucił, że nazwa prowizji za obsługę została błędnie wybrana. prowizja miała dotyczyć udzielenia kredytu (jak już ktoś wspomniał).

Robo

Cześć Robo,

dzięki za aktualizację.

W końcu Sąd Rejonowy w Bonn w pierwszej instancji zauważył, że za udzielenie kapitału nie można pobierać opłat końcowych, ponieważ należy to do obowiązków prawnych darczyńcy pożyczki, aby wypłacić kredyt. W przeciwnym razie darczyńca pożyczki działałby niezgodnie z prawem.

Proszę informuj nas dalej o postępach w sprawie.

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
Krótkie uaktualnienie ode mnie:

Otrzymałem ofertę od CreditLife w wysokości 3350 EUR, którą zaakceptowałem. Jednakże zajęło to 4 tygodnie, zanim w końcu dzisiaj pieniądze pojawiły się na moim koncie.

Ogólnie rzecz biorąc, prawie wszystko zostało załatwione z CreditLife. Potrzebne były dotychczas dwie korespondencje. Pierwsza została odrzucona z powołaniem się na 3 lata MVL, a w drugiej oferowano mi właśnie 3350 EUR.

ALE: Mimo że kredyt został spłacony, Santander był tak bezczelny i poinformował CreditLife, że kwotę zwrotu należy przelać na moje konto finansowe. Kolejna taktyka, aby zyskać na czasie. Następnie napisałem do Santander, wyznaczając termin, żeby natychmiast przelała pieniądze na moje konto, w przeciwnym razie sprawa zostanie przekazana adwokatowi bez ponownego wezwania.

Dziś pieniądze są już na koncie, puha.

Sprawa z RSV została załatwiona, ale CreditLife to również jeden bałagan. Gdyby nie moje telefoniczne zgłoszenie do nich blisko 2 tygodnie temu, nic by się nie stało. Ponadto bezczelne jest to, że RSV zostało anulowane w dniu 15.03 (jednak kredyt został spłacony już w styczniu). Kolejne 2 miesiące, gdzie ponownie coś dla siebie nielegalnie zgarnęli.

Opłaty manipulacyjne:

Mój adwokat otrzymał teraz od Santander standardowe gadanie, klient podpisał, zaakceptował, gadanie.

Pozew został już złożony.

Chociaż nie mam ubezpieczenia od ochrony prawnej, to jednak dopuszczam sobie ten żart. Niech zobaczą, że nie mogą nam tego zrobić.

Mam nadzieję, że więcej osób się przeciw temu obroni. Niestety dla banku nadal jest bardziej dochodowe przegrać proces sądowy niż natychmiast wypłacić, bo wtedy wszyscy się zgłoszą. W ten sposób ci buntownicy są wypłacani, nawet jeśli przez sąd, reszta patrzy w rurę.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung

Cześć. Jestem nowy tutaj i mam też pytanie na ten temat.


W 2009 roku sfinansowałem moje nowe auto za pomocą kredytu Autoflex Banku Santander, a nadal to robię. Kwota finansowania wynosi 10 970 euro i nie ma określonego terminu spłaty. Został sporządzony tylko wstępny harmonogram spłat: 65 rat w wysokości 200 euro i 1 raz 147 euro.
Teraz myślałem o całkowitej spłacie kredytu po opłaceniu 44 rat, z pozostałą kwotą 5008 euro (sprawdzoną telefonicznie). Oczywiście, wcisnęli mi także to ubezpieczenie od utraty pracy i musiałem zapłacić za to sporą kwotę. Po zadzwonieniu w zeszłym tygodniu i zapytaniu, czy przy wcześniejszej spłacie powstaną jakiekolwiek dodatkowe opłaty, pracownica powiedziała mi, że muszę po prostu przelać kwotę do spłaty, czyli 5008 euro do 1.4., a następnie naliczone jeszcze odsetki i składkę na ubezpieczenie zostaną mi zwrócone, a świadectwo rejestracyjne zostanie wysłane do mnie do 15.4. Czy to możliwe, żeby było tak prosto? Czy na pewno nie pobiorą jakichś dodatkowych opłat? Pani telefonicznie nie wspomniała nic o okresie wypowiedzenia. Po rozmowie wczoraj z moją doradczynią finansową, przelałem wymienioną kwotę. (mam nadzieję, że nie zrobiłem czegoś głupiego z powodu czystej euforii i naiwności)
Trochę jestem zdezorientowany. Nie chcę musieć płacić jeszcze większych kwot. Czy ktoś może mi coś na ten temat powiedzieć? Nie chcę popełnić błędu i stracić jeszcze więcej pieniędzy. Gdybym miał kogoś z planem przy sobie wtedy...


Pozdrawiam i już teraz dziękuję.

Podana kwota zawiera jeszcze składkę na ubezpieczenie od utraty pracy. Musisz ją samodzielnie zerwać. Niestety, Santander nie jest na tyle przyjazny dla klienta, żeby zająć się tym wcześniej. Niestety, głupi klient może tego nie zauważyć, a bank już zebrał pieniądze za nic.
Nie daj się z tym pogodzić!

Najpierw spłacaj kredyt.
Krok 2 to napisanie do ubezpieczenia od utraty pracy i poproszenie o natychmiastowe zwrotu pozostałej kwoty.

Musisz być czujny wobec Santander. Do dzisiaj (2 miesiące po spłacie) nadal nie otrzymałem harmonogramu spłat od tego okropnego banku.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez WasIstDaLos
Mam kolejne pytanie:

Jak dokładnie jest obliczane ubezpieczenie RSV? Widziałem to już tutaj gdzieś, ale nadal nie rozumiem.

W międzyczasie zdałem sobie sprawę, że nie dadzą mi spokoju tak łatwo, więc chciałbym teraz wiedzieć, ile ci łotrze mnie oszukali, zanim zatrudnię prawnika.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Cleo18

Wygląda na to, że próbują oni odzyskać środki, które stracili na bezprawne opłaty za przetwarzanie.

19,50 euro za przypomnienie ? Jak one powstają?


Osoby wystawiające rachunki nie mogą naliczać opłat za przypomnienia w dowolnie wysokiej wysokości. Na przykład opłata za przypomnienie może obejmować jedynie koszty poczty i papieru. Stała cena oraz granica maksymalna wynoszą w tym przypadku 2,50 €. Opłat za przetwarzanie nie wolno naliczać w takim piśmie.

No cóż Stumpenrudi, tak właśnie działa Santanderbank. Faktycznie żądają oni co 10 DNI 19,50 EUR opłat za zwłokę (podkreślają, że nie są to opłaty za przypomnienia) i przy 4. przypomnieniu (które niby nie jest przypomnieniem....) nawet 20,55 EUR opłat za zwłokę. Oznacza to, że przy opóźnieniu w spłacie rat z miesiąc opóźnienia powstają opłaty za zwłokę w wysokości 58,50 EUR. Bank nie reaguje na odwołania itp. Gdy raty są spłacane, najpierw spłacane są opłaty za zwłokę, a pozostała kwota jest przeznaczana na ratę. A ponieważ znowu nie spłacono raty, po 10 dniach dodawane są kolejne opłaty za zwłokę w wysokości 19,50 EUR. To karuzela, która ciągle się kręci.....


Dlaczego myślisz, że chwytam się każdej okazji, aby otrzymać pomoc wobec tego przeklętego oszusta banku??? I dlatego też chętnie udostępniam tę pomoc również innym osobom poszukującym pomocy?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć wszystkim,

mam nadzieję, że możecie mi pomóc. Kilka tygodni temu spłaciłem kredyt w banku S... Ponieważ w listopadzie 2011 roku zacząłem ten kredyt z ubezpieczeniem RSV i CreditL... poinformowała mnie, że mogę je anulować dopiero w grudniu 2013 roku, poprosiłem mojego prawnika o pomoc w odzyskaniu niepotrzebnego już RSV.

Z pewnych powodów, których teraz nie chcę dokładnie opisywać (to zajęłoby zbyt wiele czasu), poprosił on CreditL... o zwrot całego ubezpieczenia RSV. CreditL... oczywiście nie reaguje. A mój prawnik zamierza pójść do sądu po zakończeniu ostatniego terminu. Skoro mój prawnik jest teraz także na urlopie wielkanocnym, moje pytanie do Was brzmi, czy ktoś ma doświadczenie w takiej sytuacji?

Innymi słowy, jakie są moje szanse na odzyskanie całkowitej kwoty RSV? Powody, dla których powinienem otrzymać zwrot to m.in. brak polisy ubezpieczeniowej, ogólnie brak jakichkolwiek dokumentów od CreditL...

Mam nadzieję, że możecie mi pomóc. Musiałbym przecież najpierw wyłożyć pieniądze z góry.

O, a opłatę manipulacyjną od banku S...Bank także już zażądano od S...Bank. Ze względu na wcześniejsze wpisy tutaj na forum, podejrzewam, że w tej sprawie koniecznie trzeba będzie pójść do sądu, ponieważ bank S...Bank zupełnie nie ustępuje i wolałby jeszcze raz zapłacić koszty sądowe + opłaty manipulacyjne.

Pozdrowienia,
golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Kay Neahnung
@golfy:

To z brakiem polisy ubezpieczeniowej brzmi interesująco, ponieważ ja też nie otrzymałem.

Problem: Prawdopodobnie potwierdziliśmy to gdzieś swoim podpisem, że otrzymaliśmy (niestety).

Przeczytam dokładnie, co jest napisane w umowie.

Moja sprawa dotycząca opłaty manipulacyjnej toczy się w sądzie. Moja prawniczka powiedziała mi, żebym się zrelaksował i odprężył.

Dotychczasowe koszty związane z odzyskaniem opłaty manipulacyjnej, które zapłaciłem (bez ubezpieczenia ochrony prawnej):

39,90 EUR za pierwsze konsultacje (nieodzyskiwalne w przypadku wygranej)
224 EUR za adwokata
195 EUR za sąd

Jak dotąd.

To tylko informacja. Opłaty powiązane z wartością sporu mogą się różnić. W moim przypadku jest to prawie 1500 EUR (+ odsetki).

Dlatego oczekuję zwrotu prawie 2000 EUR od Santander

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć Kay,

w małym druku jest napisane, że moją podpisem potwierdzam. Jednakże tam jest tylko napisane, że potwierdzam otrzymanie dzisiaj oświadczenia banku dotyczącego przyjęcia.
Czyli otrzymałam tylko oświadczenie od banku, a nie od ubezpieczyciela. Co w rzeczywistości również NIGDY nie otrzymałam.

Mój prawnik odnosi się między innymi do tego, że zgodnie z ustawą dotyczącą umów ubezpieczenia nie można zrezygnować z polisy ubezpieczeniowej. Ponieważ jednak NIGDY nie otrzymałam polisy ubezpieczeniowej ani innych dokumentów, teraz chce wystąpić z pozwem do sądu.

Jednak teraz mój prawnik chce 850 EUR (ponieważ nie mam ubezpieczenia ochrony prawnej) i niekoniecznie chcę tego płacić, jeśli istnieje ryzyko przegranej.

W sprawie opłat za obsługę w wysokości prawie 1.000 EUR również już złożyliśmy sprzeciw. Mam nadzieję, że zostaną one zaakceptowane w 100%.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Aktualizacja:

Postępowanie przed Rzecznikiem Finansowym:

Teraz zostanie to przedstawione Rzeczniczce do decyzji

Całkowite odrzucenie przez Santander:





Odrzucamy dalsze zwrot zgodnej z umową opłaty manipulacyjnej. Ponadto uważamy, że zawarcie oraz okres wypowiedzenia ubezpieczenia od utraty pracy są zgodne z przepisami.
Uważamy, że w wystarczającym stopniu odnieśliśmy się do skargi składającego ją.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi
Cześć Timo,

wygląda na to, że rzecznik ma dużo pracy :-(

Moja sprawa została przekazana rzecznikowi według listu już na początku marca......do dzisiaj nie ma żadnych informacji.

Przygotuj się więc na dłuższe oczekiwanie.

Pozdrowienia

Rudi

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez outrider_MC
Hej

moja historia z Santanderem wygląda następująco....

moi rodzice wzięli kredyt w Santander w 2009 roku, a w 2011 roku przenieśli ten kredyt i znowu zaciągnęli go w Santander....

Ponieważ wtedy nie przebywałem w Berlinie, nie zauważyłem tego zbytnio.

W marcu 2013 roku spłaciłem resztę długu w wysokości około 18500 EUR i złożyłem wypowiedzenie ubezpieczenia RSV (listem poleconym)

Wczoraj dostałem list od Credit Life, w którym stwierdzono, że moi rodzice muszą poczekać 3 lata (aż do listopada 2014 roku), aby odzyskać pozostałą premię.

Dzisiaj napisałem list i dałem Santanderowi czas do końca kwietnia, zanim skorzystam z pomocy prawnika...
aby zwiększyć presję, zagroziłem również wysłaniem listu skargi do zarządu Santandera.

Ponieważ moi rodzice mają ponad 65 lat.. dali się przekonać i nawet nie zauważyli, że muszą jeszcze zapłacić ubezpieczenie RSV + opłatę manipulacyjną w łącznej wysokości 6000 EUR...

No cóż.. na bieżąco będę Was informować o nowych wydarzeniach...

Nawiasem mówiąc.. dowiedziałem się, że moje szanse nie są tak złe..

p.s. nie wiedziałem nawet, że mogę ubiegać się o zwrot opłaty manipulacyjnej...

będę wdzięczny za więcej informacji na ten temat...

p.s. zalecam każdemu wykupienie ubezpieczenia ochrony prawnej, jeśli wie, że wcześniej spłaci kredyt..

jeszcze jedno.. oczywiście nie miałem 18500 EUR gotówką, aby spokojnie spłacić kredyt...

więc część kredytu dostałem od znajomych i krewnych

inne pieniądze miałem na koncie, a resztę przeniosłem do innego banku...

już zarobiłem około 4600 EUR.. i jeśli dostanę premię z RSV.. powinienem zarobić ponad 6600 EUR..

radzę każdemu.. nie poddawajcie się.. i jak najszybciej pozbyć się Santander Bank...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Theo-Theo
Mała aktualizacja w mojej sprawie:


W mojej sprawie wygląda to tak:
kredyt ratalny trwa już ponad 3 lata.
Na drugie zapytanie do RSV (po tym, jak na pierwsze zapytanie nie otrzymałem odpowiedzi) otrzymałem odpowiedź: możliwa jest rezygnacja - ale tylko na koniec roku ubezpieczeniowego... no cóż, przynajmniej odpowiedź zgodna z ich regulaminem.

Na moją rezygnację z kredytu z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia otrzymałem odpowiedź od banku z informacją o saldzie do spłaty (tym razem bez odszkodowania za wcześniejszą spłatę, po tym, jak w pierwszym piśmie podano kwotę za natychmiastową spłatę - ale z obliczonym odszkodowaniem w wysokości 500 euro!).
Chociaż nie było szczegółowego rozliczenia, kwota do spłaty pasuje do tego, co sam obliczyłem... więc idzie to w miarę w dobrym kierunku.

kredyt spłacę w czerwcu i po spłacie kredytu natychmiast wystąpię o zwrot nieużytej części RSV.

Gdy zakończę sprawę z RSV, zajmę się opłatą manipulacyjną.

Jak wspomniałem wcześniej, będę na bieżąco informował forum... odpowiedź od mnie może trochę potrwać, ale na pewno się odezwę.

Pozdrowienia
Theo

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Holger
Myślę, że oni też robią to dość sprytnie.
Moim zdaniem zawsze zależy to od wysokości kredytu.
Theo, życzę Ci dalszych sukcesów i dziękuję Ci za informacje!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
Tutaj mój komentarz na temat Santander:

Kiedyś złożyłem wniosek o tę Kartę Clever Card na kwotę 3.000 euro. Po sześciu miesiącach zaczął się pobór rat. Całkowita kwota wynosiła 86 euro, z czego 20 euro to spłata kapitału, reszta to odsetki oraz ta ekstremalnie droga RSV. Połączenia w kolejce do obsługi klienta oraz wizyty w banku nie przyniosły żadnych rezultatów, niestety obsługa nie była zbyt przyjazna.

Wysłałem ZWRÓCONE Z POLECENIEM OBSŁUGI (EINSCHREIBEN PER RÜCKSCHEIN) wypowiedzenie ubezpieczenia RSV. Faktycznie po trzech tygodniach potwierdzili otrzymanie.

Podsumowując: Napisz do Santanderu rzeczowo listem poleconym z potwierdzeniem odbioru.

Pozdrowienia, choć to też była moja głupota, nie zauważyłem tego ubezpieczenia RSV w umowie, doradca również nic o tym nie powiedział. Nawet nie przyszło mi do głowy, że karta Clever Card, czyli coś w rodzaju kredytu odnawialnego, obejmuje RSV. Trudno uwierzyć, ale prawdziwe.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
Jeszcze coś na temat Clever Card.

Kiedy wykorzystano pełne 3 000 euro, przychodziły pisma informujące, że trzeba się zgłosić do banku i przedstawić trzy ostatnie zaświadczenia o zarobkach, ponieważ Clever Card, jak pięknie to brzmiało, jest wykorzystana. Aha.

Wkrótce potem zaczęły dzwonić telefony z banku.

Pewnego dnia przestało mi się to podobać, nie odbieram już telefonów, gdy widzę Twój numer.

Pytanie: Czy bank rzeczywiście może wypowiedzieć umowę na Clever Card, jeśli nie było żadnych nieodnotowanych obciążeń? Czy rzeczywiście co pół roku trzeba przedstawiać zaświadczenia o zarobkach w sprawie Clever Card?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

Pytanie: Czy bank faktycznie może zerwać umowę dotyczącą Clever Card, o ile nie ma żadnych nieudanych obciążeń ? Czy trzeba co pół roku przedstawiać zaświadczenia o zarobkach dla Clever Card?

Również bank, podobnie jak klient, ma prawo zerwać umowy.

Dlatego odpowiedź brzmi Tak.

Bank może również określić, że co 6 miesięcy trzeba dostarczyć zaświadczenia o zarobkach.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01

Dokładnie jak klient, bank również może wypowiedzieć umowę.

Dlatego odpowiedź brzmi tak.

Bank może oczywiście również ustalić, że co 6 miesięcy wymagane jest dostarczenie potwierdzenia o zarobkach.

To jednak musi być określone w warunkach umowy, prawda?
Ale wydaje mi się to głupie przy takich małych kwotach.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Robo
Aktualizacja: PostB.
Więc... 16.04.2013 wreszcie ogłoszono wyrok. W drugiej instancji również wygraliśmy, jednak sąd zezwolił na odwołanie. Oznacza to, że teraz może minąć kolejny rok, zanim postB. będzie musiała zareagować. Osobiście sądzę, że ostatecznie zapłacą, aby uniknąć ostatecznego wyroku. Jak już wspomniałem... teraz mogą sobie znowu wziąć czas.
Pozdrowienia
Robo

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

To jednak musi być zawarte w warunkach umowy, prawda?
Dla mnie jest to jednak zbyt głupie przy tych małych kwotach.

Zostanie zawarte w umowie, że obie strony mogą podać wypowiedzenie.

Ale kwota nie może być dla Ciebie tak mała, skoro potrzebujesz pożyczki na ten cel.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
To nie miałoby sensu, bank zrezygnowałby wtedy z odsetek.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

To jednak nie miałoby sensu, gdyby bank zrezygnował z odsetek.

To prawda. Bank nie wypowiada umowy bez powodu. Albo nie dostarczyłeś jakichś dokumentów, albo obawia się, że może dojść do niewypłacalności kredytobiorcy.

Ponadto sens jest nieistotny, jeśli zostałeś wypowiedziany, to zostałeś wypowiedziany... To dlaczego nie zmienia faktu, że tak jest, jak jest.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Pracownicy dostają więcej pieniędzy

ver.di ? Znacznie więcej pieniędzy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć wszystkim,

w tym tygodniu CreditL. skontaktowało się z moim prawnikiem z ofertą zwrotu 4 000,-- na ubezpieczenie od restrukturyzacji długu.
Spłaciłem cały kredyt w lutym 2013 r. I od tego momentu teoretycznie miałem prawo do części ubezpieczenia. Wtedy powiedziano mi, że mogę wypowiedzieć umowę dopiero w grudniu 2013 r. (ze względu na minimalny okres trwania).
Początkowo prawnik chciał całej kwoty (niemal 10 000,-- €) ubezpieczenia na wypadek niespłaconych rat kredytu, ale po ofercie CreditL. teraz przyjmiemy te 4 000,-- €.
Ponieważ w lutym 2013 r. nie miałem jeszcze prywatnego ubezpieczenia ochrony prawnej, nie będę kontynuować sprawy. W innym przypadku musiałbym początkowo zapłacić prawnikowi 900,-- €, abyśmy mogli iść do sądu. A szanse według prawnika są 50:50.

Teraz jestem ciekawy, co z opłatą za obsługę bankową w S.-Bank.

Czy są jakieś nowe informacje?
Co mam na myśli, czy S.-Bank nadal idzie do sądu w przypadku każdego klienta, który chce odzyskać opłatę za obsługę, czy jak to wygląda?

Pozdrowienia
golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Witajcie,


Jestem teraz ciekawy, co się dzieje z opłatą za przetwarzanie w S.-Banku.

Czy są jakieś nowe informacje?
O co chodzi, czy S.-Bank nadal idzie do sądu w przypadku każdego klienta, który chce odzyskać opłatę za przetwarzanie, czy jak to wygląda?

Pozdrowienia
golfy2021

Witaj,

tak, idą do sądu. Ale to nic nie szkodzi. Sytuacja prawna jest jasna. Niedawno Postbank został znowu skarcony przed sądem okręgowym w Bonn w drugiej instancji, a opłaty za przetwarzanie zostały uznane za niezgodne z prawem (patrz Aktuelles RA Lenne).

Jeśli chodzi o Twoją Credil L, nie pozwalałbym sobie po prostu tak odpuścić. Tam też orzecznictwo jest bardziej niż jasne. Jeśli jednak masz wątpliwości z powodu braku ubezpieczenia od kosztów procesu, nie powinieneś jednak przyjmować ich pierwszej oferty.
Jeśli Credit L byłaby pewna swojego prawnego stanowiska, nigdy nie zaproponowałaby Ci 4000 euro.

Koniecznie skonsultuj się ponownie z adwokatem, który jest specjalistą w dziedzinie ubezpieczeń i prawa bankowego. W przeciwnym razie stracisz dużo pieniędzy.

Tylko jako wskazówka

Pozdrowienia

Rudi

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć Rudi,

niestety już za późno.
Mój prawnik poradził mi wziąć te 4.000,-- €, a ponieważ mój prawnik nie jest zbyt zorientowany w prawie ubezpieczeniowym i bankowym, nie mam wyboru.
Teraz mam nadzieję, że opłata za obsługę zostanie zatwierdzona, a wtedy cała sprawa dla mnie się zakończy.
Nigdy więcej S.-Bank i nie chcę już się ponownie naciąć.

Pozdrowienia,
golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez DoMiNo191023
Cześć, jestem tutaj nowy, bo chciałem się dowiedzieć, czy ktoś miał już doświadczenie z Santanderem. My tak, i tylko negatywne. W zeszłym roku wzięliśmy kredyt ---> oczywiście z RSV. Niecałe pół roku później zwiększyliśmy go - 3 wypadki samochodowe i jeszcze kilka innych pechowych sytuacji. Teraz jesteśmy w kropce. W pierwszym kredycie było wspomniane RSV i opłaty (zresztą stopa procentowa była ludzka dla kredytu stacjonarnego...), a przy zwiększeniu także RSV i opłaty.

Chciałbym wiedzieć - CO się dzieje z RSV z pierwotnego kredytu? Ubezpieczyciel powiedział tylko, że kredyt już nie istnieje... Bank się nie wypowiedział (zadaliśmy ultimatum i powiedzieliśmy, że pójdziemy do adwokata). Nic się nie ruszało, więc zaangażowaliśmy adwokata, który teraz zajmuje się RSV oraz opłatami z obydwu umów.

Myślicie, że odzyskamy coś z RSV? Kancelaria miała niedawno sukces w sprawie opłat.

A i tak... Santander zapytał mnie i mojego męża w ciągu kilku dni w SCHUFA (nie tylko o warunki - nie, prawdziwe zapytania kredytowe). To najpierw obniżyło moją punktację... miałem wcześniej punktację B (punktacja bankowa), a teraz mam I. Jestem naprawdę wściekły!! Nie mam negatywnego wpisu, a moja punktacja spadła z 98 do 92% - tylko dlatego, że zapytali mnie 6-7 razy w ciągu 3 dni (pracowniczka nie radziła sobie z umowami i za każdym razem przy zmianie zaczynała nowe zapytanie... według SCHUFA nie mogę nic zrobić... poza czekaniem, aż moja punktacja się poprawi. Chciałbym jak najszybciej odejść od banku... ale refinansowanie nie wchodzi w grę przy tej punktacji bankowej *zły*.

Teraz mam nadzieję, że chociaż odzyskam RSV z pierwszej umowy i opłaty z obydwu umów... Co myślicie? Mamy szanse na sukces?

Santander to naprawdę ostatnie... nawet bankowość internetowa to katastrofa... ojej, przepraszam za narzekanie...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez GNP
Cześć wszystkim zainteresowanym,


W międzyczasie prowadziliśmy w naszej kancelarii kilka udanych postępowań sądowych przeciwko Santanderowi, które zostały zakończone wyrokami przyznającymi lub wyrokami zaoczny, po czym Santander bez problemu zwrócił opłaty manipulacyjne wraz z odsetkami i kosztami procesu, w tym kosztami adwokackimi. Niestety, jest to możliwe tylko w ten sposób, a bank nie ulega pozasądowemu porozumieniu w sprawie płatności.


Pozdrowienia


GNP


gnprecht.de

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
Pytanie pośrednie: gdy czytam to wszystko tutaj.

Mam ubezpieczenie od ochrony prawnej, które obejmuje również przypadki prywatne (Auxilia),
Ale brakuje przykładów dotyczących prawa bankowego.

Czy ktoś wie, czy takie sprawy jak spory z bankami są objęte ochroną ubezpieczeniową dla osób prywatnych, czy potrzebna jest dodatkowa polisa ochrony prawnej?

Konkretnie: mam ubezpieczenie od ochrony prawnej dotyczące pracy, najmu i prawa karne, czy obejmuje to również spory z bankami, ubezpieczycielami?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2Escorpio

Tak konkretnie: mam ochronę prawna dla pracy, wynajmu i prawa karnego, ale czy to również dotyczy sporów z bankami, firmami ubezpieczeniowymi?

Nie, obowiązuje tylko dla pracy, wynajmu i prawa karnego

Co mnie zdziwiło w przypadku prawa karnego... większość ubezpieczeń nie obejmuje ochrony przed sprawami karnymi... co nie znaczy, że żadne tego nie robią.

Co również mnie zdziwiło, dlaczego nie masz dodatkowego ubezpieczenia ochrony prawnej? To powinno to być objęte.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez DoMiNo191023
Więc moje ubezpieczenie uważa, że to podlega prawu umów i zatem do zwykłego ubezpieczenia ochrony prawnej. Jestem w DEVK i mam kompleksowy pakiet, który obejmuje prawo karnoustrojowe. Nie obejmują jedynie prawa rodzinengo i spadkowego.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syvell

Cześć wszystkim zainteresowanym,

mieliśmy w międzyczasie kilka udanych postępowań sądowych w naszej kancelarii przeciwko Santanderowi, które zakończyły się albo wyrokami ugody, albo wyrokami zaoczonymi, po czym Santander bezproblemowo zwrócił opłaty manipulacyjne wraz z odsetkami i kosztami procesu, w tym kosztami adwokackimi. Niestety jest to możliwe tylko w ten sposób, a bank nie ulega do pomocy wypłacie polubownie.

Pozdrowienia

GNP

gnprecht.de

Tak bank może przeciągnąć czas najbardziej, aż w końcu i tak musi zapłacić.

Przypuszczam, że uznania też nie nastąpi natychmiast, ale dopiero w/trakcie lub po rozprawie ustnej przed sądem?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Guli
Cześć... Mimo że minęło trochę czasu, byłbym wdzięczny za pomoc. Dowiedziałem się, że można odzyskać wszystkie opłaty ubezpieczenia od kosztów leczenia i manipulacji. Kto ma doświadczenie? Mój przyjaciel wziął kredyt w Santanderze w 2007 roku i dodatkowo podniósł go jeszcze 5 razy. Ostatnie zwiększenie miało miejsce w 2012 roku. Ile wasz prawnik żądał w tej sprawie? Czy chciał procentów od sukcesu? Proszę pomóżcie mi. Czy znacie jakiegoś dobrego prawnika

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Theo-Theo

...

Potem ... Santander zapytał mnie i mojego męża w Schufa w ciągu kilku dni (nie tylko zapytanie o warunki - nie, prawdziwe zapytania kredytowe). To pierwotnie obniżyło mój wynik ... miałem wcześniej wynik B (wynik bankowy) a teraz mam I. Jestem naprawdę wściekła!! Nie mam negatywnego wpisu, a mój wynik spadł z 98 do 92% - tylko dlatego, że pytali mnie 6-7 razy w ciągu 3 dni (pracowniczka nie radziła sobie z umowami i za każdym razem, gdy była zmiana, zaczynała nowe zapytanie ... zgodnie z Schufa nie mogę nic zrobić ... poza tym, czekając aż wynik się poprawi. CHCĘ jak najszybciej opuścić ten bank ... ale refinansowanie nie wchodzi w grę ze względu na wynik bankowy *zdenerwowana*

...

Jeśli chodzi o SCHUFA, moim zdaniem nie powinniście na tym poprzestać i nie musicie czekać, aż wynik sam się poprawi.

Z Twojego opisu wynika, że to zdecydowanie były błędne zapytania Santandera. W związku z tym, zalecałbym wysłanie Santanderowi rzeczowego pisma z żądaniem poprawienia/oczyszczenia wpisów w Schufa (pismo listem poleconym; ustalenie terminu na poprawienie/oczyszczenie wpisów w Schufa). Dodatkowo zaleciłbym również jednoczesne napisanie rzeczowego pisma do Rzecznika Finansowego o wsparcie w tej sprawie, gdyż Wasze zapytanie w Schufa nie przyniosło efektu. W ten sposób będziecie mieli nieco nacisku na Rzecznika Finansowego (a u Santandera wyraźnie nic nie rusza bez nacisku).

Powodzenia w tej sprawie!

A także w oparciu o moje doświadczenia: Niewiarygodnie dużo niekompetentnych osób w tej firmie; zastanawiam się, czy w ogóle mają odpowiednie wykształcenie bankowe!!! I dziwię się, że nie zostało im odebrane licencji bankowej - mając takie problemy!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Alcapone
...........

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Sumpfmolch
edycja:
Sprawa załatwiona po otrzymaniu telefonu od banku Santander i poprawieniu umowy.

Ważne jest:
- Dokładne sprawdzenie umowy. Wydaje się, że systematycznie zaznaczane są dodatkowe płatne oferty, pomimo że wnioskodawca wyraźnie odrzucił je w swoim wniosku.
- ubezpieczenie RSV jest opcjonalne i nie jest warunkiem koniecznym do udzielenia pożyczki, mimo innych twierdzeń.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez TImoNRW
Postępowanie Rzecznika Praw Obywatelskich nie było sukcesem

Decyzja:
Zrezygnowano ze skargi mediacyjnej.
W miarę wytaczania skargi dotyczącej opłat za obsługę narzucanych w umowach o pożyczki, mogą się Państwo powołać na wyroki kilku sądów apelacyjnych, które uznały, że jest to rażące szkodzenie interesom klienta. Niemniej jednak w tej kwestii toczy się postępowanie rewizyjne przed Bundesgerichtshof pod sygnaturą XI ZR 405/12, którego wynik należy oczekiwać. W tej sytuacji, w zgodzie z innymi rzecznikami pod nr 2, ustęp 2, ostatnie zdanie regulaminu postępowania, zawiadamiam o rezygnacji z mediacji. Dodatkowo zauważam, że przedstawione pismo banku z dnia 06.11.2008, w którym stwierdzono, że nie pobiera się opłat za obsługę, odnosi się wyraźnie do innego produktu, mianowicie tzw. inteligentnego limitu debetowego.

Odnośnie do ubezpieczenia rat, wyczytuję z pisma składanego przez skarżących w dniu 30.01.2013, że ubezpieczyciel zaakceptował w międzyczasie wypowiedzenie i zwrócono im kwotę 294,22 EUR. Jeśli pragną Państwo zwrotu już zapłaconych 216,78 EUR, muszę zrezygnować z mediacji, ponieważ nie mogę wyjaśnić sytuacji jedynie na podstawie dokumentów pisemnych (w myśl ust. 4, pkt 4 i 3 regulaminu postępowania). Bank kwestionuje bowiem twierdzenia skarżących, że bez tego ubezpieczenia nie otrzymaliby pożyczki, co oznaczałoby konieczność przesłuchania skarżących jako strony oraz pracownika banku jako świadka. Niestety, nie jest to możliwe w postępowaniu mediacyjnym.
Na zakończenie, informuję skarżących, że mają Państwo prawo zwrócić się z tymi sprawami do sądów powszechnych (sądu rejonowego). Nie potrzebują Państwo adwokata, a w razie potrzeb finansowych mogą ubiegać się o pomoc sądową.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Sumpfmolch
Wygląda na to, że w Santander stosuje się praktykę mówienia ludziom, że kredyt nie zostanie udzielony bez (wspomnianej wyłącznie w umowie) RSV.

W moim przypadku była to wieczorna rozmowa telefoniczna z ukrytym numerem.

Ponadto:
W przypadku internetowych wniosków finansowych zrzeczenie się RSV jest ignorowane i
wnioskodawcom wysyłana jest umowa z zaznaczoną opcją RSV.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Postępowanie ombudsmana nieudane

Cześć Timo,

głupia sprawa, ale ombudsmani nie mogą postępować inaczej, ponieważ nie ma jeszcze żadnego orzeczenia sądu najwyższego w tej sprawie.
Różne wyroki Sądu Apelacyjnego oraz tysiące innych wyroków przeciwko bankom są niestety decyzjami dotyczącymi indywidualnych przypadków i nie można ich stosować do innych spraw, w tym do Twojej. Potrzebujesz praktycznie własnego orzeczenia sądu.
Nawet jeśli ombudsmanni wiedzą, że opłata jest niezgodna z prawem, nie mogą wyprzedzać orzeczenia sądu najwyższego BGH. Dopiero po oficjalnym wydaniu takiego orzeczenia ombudsmannie mogą postępować zgodnie z jego orzecznictwem i interweniować. Brzmi idiotycznie.... ale niestety tak jest.
Banki o tym wiedzą i korzystają z tego w pełni.
Jedyna możliwość: Ombudsman/ombudsmanka może zawiesić przedawnienie i pozostawić je w spoczynku do decyzji BGH.
Powinieneś przekazać swoją sprawę adwokatowi. Sukces w procesie jest niemal pewny.

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Hej,

mam również wpis na ten temat...

W 2008 roku wziąłem kredyt wówczas w banku SEB...finansowanie samochodu...

Ten bank został następnie przejęty przez Santander.

Teraz przeczytałem na innym forum, że można odzyskać opłaty...

U mnie wynoszą 984 euro, 3%...tak wynika z dokumentów.

Do Santandera, który ma siedzibę około 25 km od mojego miejsca zamieszkania, wysłałem następujący list polecony:

Szanowni Państwo,

W związku z ww. kredytem naliczono mi opłatę za przetworzenie kredytu w wysokości xxx euro. Nie zgadzam się z tą kwotą.

Naliczenie opłaty za przetworzenie kredytu jest niedozwolone, ponieważ przetworzenie kredytu nie stanowi świadczenia dla klienta, lecz służy własnym interesom banku. Decyzje w tej sprawie podjęły następujące sądy apelacyjne:

OLG Bamberg z dnia 4.08.2010 r. (3 U 78/10), OLG Celle z dnia 13.10.2011 r. (3 W 86/11), OLG Drezno z dnia 2.12.2010 r. (8 U 1461/10), OLG Drezno z dnia 29.09.2011 r. (8 U 562/11), OLG Düsseldorf z dnia 24.02.2011 r. (I-6 U 162/10), OLG Frankfurt/Main z dnia 27.07.2011 r. (17 U 59/11), OLG Hamm z dnia 11.04.2011 r. (31 U 192/10), OLG Karlsruhe z dnia 3.05.2011 r. (17 U 192/10), OLG Zweibrücken z dnia 21.02.2011 r. (4 U 174/10).

W związku z powyższym żądam zwrotu pobranej opłaty za przetworzenie wraz z odsetkami w wysokości 4% w skali roku, naliczanymi od chwili naliczenia opłaty do dnia xxx na moje konto nr xxx w banku xxx, nr BLZ: xxx.


Jeżeli w terminie nie zauważę wpłaty, zlece skorzystanie z usług specjalisty ds. prawa bankowego.

Wówczas skorzystam również z mojej polisy ochrony prawnej, która jest u mnie obowiązkowa.

Jeśli będziesz nadal uważać, że wspomniane wyroki nie są słuszne, mogę przesłać Ci wyroki, które zostały wydane ostatnio przeciwko Santanderowi.

Pan radca prawny Guido Lenne z Leverkusen chętnie zajmie się moją sprawą, ponieważ niedawno wielokrotnie sukcesywnie pozywał Państwa firmę.

Dlatego proszę o unikanie kontaktu telefonicznego.
Preferuję kontakt pisemny.

W dodatku, zamierzam zasięgnąć porady w lokalnym biurze konsumenckim.




Pozdrawiam serdecznie

Myślę, że w pierwszej kolejności otrzymam od banku odmowę, jak w takim przypadku postępować?

Pozdrowienia i dziękuję

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

Hallo,

habe auch mal einen Beitrag dazu..

Ich denke ich bekomme erstmal eine Absage von der Bank, wie sollte man dann vorgehen??

Grüße und danke

Grüß Dich,

der Weg ist schon einmal richtig. Nachdem Deine gestellte Frist vorüber ist, beginnt der Verzug. Mit einer Absage der Bank ist zu rechnen. Manchmal bieten sie aber auch einen Deal an, zum Beispiel die Rückzahlung von 1/3 oder 1/2 der Gebühren. Auf keinen Fall darauf einlassen.

Solltest Du von der Bank eine Absage erhalten, solltest Du Dir juristische Hilfe holen. Der von Dir oben genannte Rechtsanwalt ist schon mal eine sehr gute Wahl. Es gibt auch andere.
Die ganze Sache wird sich etwas hinziehen, macht aber nichts... Du bekommst es sehr gut verzinst :-)

Gruß

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez golfy2021
Cześć wszystkim,

Mój prawnik poinformował mnie dziś, że Santander nie zwraca opłaty manipulacyjnej. Chce on przygotować pozew sądowy. Czy ktoś z Was może mi w tej sprawie pomóc? W liście od banku S... m.in. napisano: "Na naszą relację umowną nie ma zastosowania przywołane przez Panią/Pana orzecznictwo". Wynika to z faktu, że wszystkie wyroki sądów wyższej instancji, które miały za temat opłatę manipulacyjną, dotyczyły zgodności zapisów o cenach w cennikach i wywieszeniach cen. Ponadto kwestia zgodności zapisu o opłacie manipulacyjnej w cenniku nie jest nadal uregulowana orzecznictwem Sądu Najwyższego. Jednakże nie ma to znaczenia dla naszej relacji kontraktowej, ponieważ nie pobieramy i nie pobieraliśmy opłaty manipulacyjnej ani na podstawie naszego cennika ani na podstawie wywieszenia cen. Opłata manipulacyjna, której Pani/Panu klient majątek hipoteczny, jest składnikiem całkowitych kosztów związanych z udzieleniem kredytu. Podobnie jak wysokość odsetków, ustalona w umowie kredytowej, opłata manipulacyjna jest klauzulą główną, ponieważ zarówno odsetki, jak i opłata manipulacyjna są uwzględnione jako roczna stopa oprocentowania w umowie kredytowej i zgodnie z przepisem § 6 ust. 1 PAngV określają łączne koszty kredytu. Opłata manipulacyjna w umowie została ustalona indywidualnie z klientem do chwili zawarcia umowy kredytowej. Poprzez swoje podpisanie klient potwierdził zgodność z całkowitymi kosztami - czyli podaną roczną stopę oprocentowania. W związku z tym klient również wyraził zgodę na opłatę manipulacyjną jako element rocznej stopy oprocentowania.

​ TERAZ pytanie do Was, czy takowe argumenty przeszłyby w sądzie? Czy otrzymaliście od banku S... podobne lub identyczne pismo? Będę wdzięczny/a za każdą pomoc.

Pozdrowienia golfy2021

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syvell
To są standardowe odpowiedzi, które otrzymują wszyscy Ci, którzy wysyłają wzorcowe pisma.

Zdecydowanie polecam złożenie pozwu.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Stumpenrudi

To są standardowe odpowiedzi, które otrzymują wszyscy ci, którzy wysyłają wzorcowe pisma.

Powiedziałbym, że złożenie pozwu zdecydowanie się opłaca.

Zdecydowanie złożyć pozew.
To standardowe pismo już zaczyna się gryźć podczas dokładnego przeczytania.

Cytat od banku:

Wysokość opłaty za obsługę określona w umowie została indywidualnie uzgodniona w ramach zawarcia umowy kredytowej z Państwa klientem.

Koniec cytatu.

To oczywiście kompletna bzdura. Opłata za obsługę jest częścią umowy i została uzgodniona jedynie przez bank, a nie przez Ciebie...., ponieważ już została ona ustanowiona jako podstawa umowy w regulaminie banku.
Ponadto opłata za obsługę jest sprzeczna z § 307 BGB.

BGB - Norma indywidualna

Czy kredyt jest już całkowicie spłacony ?????? Niezupełnie istotne dla uzasadnienia pozwu. W niektórych przypadkach pojawiły się problemy, gdy opłatę próbowano odzyskać, a ta nie była jeszcze w całości uregulowana.

Pozdrowienia


Tutaj coś do przeczytania:

Santander ponownie uznaje odpowiedzialność przed Sądem Rejonowym w Mönchengladbach - Opłaty kredytowe zostaną zwrócone - Kancelaria prawnicza Lenné

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
U mnie kredyt jeszcze nie został spłacony...

Czy to powoduje problemy...
  • 1
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata