- pn gru 28, 2015 3:08 pm
... dlatego byłoby rozsądne, gdybym teraz wybrał kancelarię, która później będzie miała prawo mnie reprezentować przed Bundesgerichtshof.
Tutaj już wcześniej pytano, które kancelarie mogą wchodzić w grę. Czy możecie mi, jeśli jest to znane, podać kilka z nich?
Naprawdę nie mam ochoty ponownie przekazywać wszystkiego do nowej kancelarii. Musiałaby ona całkowicie przyswoić sobie kompleksową sprawę, co oznaczałoby, że musiałbym z pewnością czekać jeszcze rok na decyzję o rozjemstwie.
Być może ktoś może jeszcze utworzyć plik PDF o maksymalnej wielkości 1000 KiB z poszczególnych plików i ponownie go tutaj udostępnić. Brakuje mi odpowiedniego oprogramowania. Dziękuję!
W odniesieniu do pytania o prawników przy BGH:
Na stronie internetowej Gunkel, Kunzenbacher & Partner można przeczytać:
Niestety nie możemy tutaj opowiadać o naszych doświadczeniach z wynikami postępowań przed Bundesgerichtshof.
Zobowiązaliśmy się do zachowania poufności wobec naszych klientów.…
Pozwalamy twojej wyobraźni się rozwijać.
Możesz polegać na swojej wyobraźni.
Nie jestem pewien, czy oznacza to, że prawnicy z tej samej spółki partnerskiej, którzy mogą reprezentować klientów przed BGH, czy też mogą mianować innych prawników w tym celu. Najlepiej zadzwoń tam, Hanomag. Wydają się bardzo kompetentni, jeśli wolno mi tak powiedzieć. Jednak najłatwiej jest zrobić to odwrotnie, czyli sprawdzić, jakich prawników przy BGH jest dostępnych i zapytać, czy reprezentują także od LG lub przynajmniej od OLG. Jeśli nie, wróćmy do punktu A, czyli zapytaj obecnego radcę prawnego, kogo mógłby polecić.
Cytat od Tom120368
... Ponadto OLG chyba nie uniknie stwierdzenia, że Trybunał Sprawiedliwości, zarówno w swoim orzeczeniu Heiniger, jak i orzeczeniu Hamilton, a także niedawno w orzeczeniu Endress, ustalił, że w przypadku braku wiedzy o prawie do odstąpienia od umowy nie ma mowy o zwłoki. Zobaczymy. Będę informował.
O co dokładnie chodzi w tych 3 orzeczeniach?* W niektórych wyrokach (O)LG przeczytałem, że brak zwłoki nie wchodzi w grę, jeśli uprawniony (czyli klient) nie miał w ogóle świadomości swojego prawa do odstąpienia. Ale o co dokładnie chodzi? Jeśli podpisujesz umowę, przynajmniej widzisz hasło belehrung o odstąpieniu od umowy, informacje o odstąpieniu od umowy lub zgłoszenie odstąpienia..., więc w zasadzie masz o tym pojęcie. Jeśli informacja o odstąpieniu była błędna i z tego powodu można założyć, że klient nie miał świadomości możliwości odstąpienia dziś (ponieważ termin nigdy nie rozpoczął się biec), kiedy najpóźniej - w tym kontekście, czyli w odniesieniu do 3 orzeczeń TSUE - klientowi musiała być ta możliwość świadoma i kiedy najpóźniej musiał z tej możliwości skorzystać? Czy to w ogóle ma znaczenie?
*PS:
TSUE, 13.12.2001 - C-481/99 - Heininger ./. Bayerische Hypo- und Vereinsbank AG
TSUE, 10.04.2008 - C-412/06 - Hamilton ./. Volksbank Filder eG
TSUE, 19.12.2013 - C-209/12 - Endress ./. Allianz Lebensversicherungs AG
Jednakże w tych wyrokach nie znalazłem informacji na temat zwłoki.
.
.