- śr sie 29, 2012 5:45 pm
Obecnie na rynku nieruchomości panuje pustka. Pomimo niskich stóp procentowych kredytów hipotecznych, obecnie ok. 3%, ceny nieruchomości nadal rosną. Ludzie kupują, kupują, kupują - częściowo z obawy przed inflacją, częściowo z powodu kusząco niskich stóp procentowych, chociaż oszczędność nie jest aż tak wysoka, jeśli cena nieruchomości jest zawyżona. Większość decyduje się na zabezpieczenie oprocentowania na 10-15 lat. Kiedy wkręcana jest śruba podwyżek stóp procentowych, wielu już nie będzie w stanie kontynuować finansowania. Następować będzie sprzedaż poniżej wartości, dokonywana przez osoby dysponujące nadal kapitałem finansowym lub w ramach przymusowych licytacji. Osoby prywatne ponoszą tysiące euro straty. Mimo to, mają możliwość wynajęcia swojej nieruchomości i płacenia podwójnie. Co sądzicie o mojej teorii? Czy to jest prawdopodobne?