Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Meister-Stein
Moje ubezpieczenie na życie

Cześć!

Jako zabezpieczenie na starość chcę wykupić ubezpieczenie na życie z wpłatą 80 € miesięcznie. Mój przedstawiciel ubezpieczeniowy od razu polecił firmę MyLife Lebensversicherung. To firma, która oblicza prowizje doradcze. Nazywa się to ubezpieczeniem netto.

Niestety, nigdy nie słyszałem o tej firmie ubezpieczeniowej i nie mogę znaleźć żadnych opinii w internecie.

Czy ktoś ma już doświadczenia z tą firmą?

Jeśli potrzebujecie dodatkowych informacji, proszę dajcie znać.

Dziękuję za pomoc!

Pozdrowienia

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez eichi
Jako mała ciekawostka poboczna
https://www.youtube.com/watch?v=Z2B5qVO_lRk

Moja osobista rada: W przypadku swojej śmierci i zabezpieczenia swoich bliskich, załatw sobie ubezpieczenie na życie i wykorzystaj pozostałą kwotę na inne formy zabezpieczenia emerytalnego.

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Mike Spezi
Witaj Mistrzu Stein,

1. Po co potrzebujesz ubezpieczenia na życie jako zabezpieczenie na starość?

2. Jakiego rodzaju ma być to ubezpieczenie, klasyczne czy związane z funduszami?

3. Czy chcesz jednocześnie zabezpieczyć członków rodziny?

Co do samej sprawy:

Mylife to tzw. ubezpieczyciel netto, który sugeruje, że poprzez oszczędzanie na prowizjach od sprzedaży można osiągnąć lepsze warunki! (pracuje się tu na zasadzie honorarium, które także musi być opłacone z jakichś pieniędzy) To nie zawsze jest prawdą i wątpliwości można rozwiać dopiero po dłuższym istnieniu firmy.

Przy okazji, w przypadku solidnych i wiodących na rynku ubezpieczeń na życie, które od dziesięcioleci osiągają najlepsze stawki zwrotu, głównym obciążeniem w kwestii kosztów nie jest prowizja od sprzedaży agenta! Kluczowe są koszty całkowite produktu oraz jakie są gwarantowane wartości.

Dlatego zalecam pozyskanie dodatkowych ofert i dodatkowe zgłębienie tematu przed zawarciem umowy. Istnieje wiele czasopism specjalistycznych, takich jak np. Stiftung Finanztest, w których regularnie można znaleźć oceny i informacje tła.

Chętnie udzielę dalszych informacji, jeśli odpowiesz na wyżej wymienione pytania.

Pozdrawiam,
Mike

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Meister-Stein
Oczywiście miałem na myśli ubezpieczenie emerytalne. Powinno być oparte na funduszach. Nie chcę ubezpieczać członków rodziny

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez eichi

Oczywiście miałem na myśli ubezpieczenie emerytalne.

Dobrze, że już raz to wyjaśniliśmy. Istnieje tam bowiem mała, ale istotna różnica.

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Meister-Stein
Ale prezentacja tego gościa była mimo to interesująca.

Dzięki za to!

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez tequila
Przy okazji, głównym obciążeniem w kwestii kosztów solidnych i wiodących na rynku ubezpieczeń na życie, które od dziesięcioleci osiągają najlepsze stopy zwrotu, nie jest prowizja od sprzedaży agenta! Decydujące są całkowite koszty produktu oraz jakie wartości gwarantowane są w nim podane.

To jest w zasadzie prawda. Dziwnym zjawiskiem w tym kontekście jest to, że my Life ma stosunkowo wysoki współczynnik kosztów zarządzania i prowizji w porównaniu do rynku. Coś robicie źle w Kolonii

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez tequila
Jako środek zabezpieczenia emerytalnego chciałbym wykupić ubezpieczenie na życie z wpłatą 80 € miesięcznie. Mój przedstawiciel ubezpieczeniowy od razu zaproponował firmę MyLife Lebensversicherung. Jest to firma, która pomija prowizje dla doradców. Nazywa się to wtedy ubezpieczeniem netto.

Jeśli koniecznie musi to być polisa inwestycyjna, uważam, że myLife nie jest najgorszym wyborem. Powodem jest to, że w ramach polisy inwestycyjnej możesz oszczędzać na wiele tanich ETF-ów lub na ARERO. Istnieją znacznie słabiej ustawieni dostawcy.

Poproś o przedstawienie kosztów polisy na podstawie całkowitego wskaźnika kosztów i porównaj je z Allianz myIndex Select. Mimo że ta polisa ma inne zasady inwestycyjne, zauważysz, że ubezpieczenie netto nie musi być tańsze niż opłata prowizyjna. W każdym innym przypadku ważne jest, ile zostaje Ci na koniec. Całkowity wskaźnik kosztów daje dobry wskazówkę ile z Twoich składek faktycznie trafia do oszczędności.

Jeśli chcesz włączyć dodatki, takie jak zwolnienie z opłat w przypadku niezdolności do pracy, lepiej trzymaj się z dala od myLife. Warunki ubezpieczenia od niezdolności do pracy są raczej przeciętne w porównaniu z rynkiem. Jeśli nadal zależy Ci na polisie netto, wybierz MyIndex Satellite od Interrisk.

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Mike Spezi

...............
Coś robicie źle w Koblencji

Czasami mam to samo uczucie!!!!!!!

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Mike Spezi
@Meister-Stein,

ok, więc nie ma dodatkowych ryzyk, które mają być objęte polisą.

Jak napisał eichi, można ubezpieczyć dodatkowe ryzyka, takie jak śmierć, bardziej przejrzystym sposobem, oddzielnie od umów emerytalnych.

Dlaczego polisa funduszowa??? Osobiście uważam, że ubezpieczenia oparte na funduszach nie są warte niczego. Fundusze nie potrzebują osłony ubezpieczeniowej. Jest ona zbytecznie droga i w porównaniu do zabezpieczeń w polisie, powiedzmy, przynajmniej wątpliwa. Po co ci polisa funduszowa, jeśli wartość funduszy w dniu X, kiedy chcesz przejść na emeryturę, równa się jedynie wyimaginowanej wartości kawałka papieru toaletowego? Jeśli już rozważasz emeryturę jako zabezpieczenie emerytalne, powinno to być w obszarze gwarancji, na przykład polisa funduszowa, w której opłacone składki są gwarantowane. Uważam, że ryzykowanie związane z zabezpieczeniem emerytalnym jest niebezpieczne i większość ludzi nie ma drugiej szansy na odrobienie ewentualnych strat. Nadal uważam, że zakup funduszy lub akcji jako dodatkowego filara inwestycyjnego ma sens. Jednakże nie w drogiej osłonie ubezpieczeniowej. Fundusze można w każdej chwili nabyć i zarządzać tanim kosztem, na przykład za pośrednictwem dostawców takich jak Cortal Consors, itp. Często nie powodują one żadnych kosztów zarządzania, a niektórzy dostawcy nie pobierają nawet prowizji przy wykupie. Wszystkie te rzeczy są ukryte w nieprzejrzystym zakresie kosztów ubezpieczenia. Nigdy naprawdę nie wiesz, ile pieniędzy z Twoich składek faktycznie przepływa do inwestycji.

mfg
mike

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez tequila
Do czego służy polisa inwestycyjna, jeśli wartość funduszy w dniu X, w którym chcesz przejść na emeryturę, spada do wartości fikcyjnej jak kawałek papieru toaletowego? Jeśli rozważasz ubezpieczenie emerytalne jako formę zabezpieczenia na starość, to powinno to mieć charakter gwarantowany, być może nawet polisa inwestycyjna, w której opłacone składki są gwarantowane. Ryzykowanie związane z emeryturą uważam za niebezpieczne, a większość osób nie ma możliwości odbicia ewentualnej straty.

Niestety, nie ma tutaj emoji kciuka w górę. Ale chciałbym krótko omówić kwestię papieru toaletowego. To jeden z czynników, który czyni polisę inwestycyjną niebezpieczną dla konsumenta. Taki konstrukt wymaga gotowości regularnego analizowania polisy, dokładnie tak samo jak w przypadku planu oszczędzania inwestycyjnego. W tym miejscu zawodzi większość doradców, a jeśli klient sam nie znajduje motywacji do aktywnego śledzenia rozwoju swojej polisy, może to źle się skończyć.

Dlatego tak ważne jest, aby x lat przed terminem wygaśnięcia polisy zająć się podziałem kapitału ubezpieczeniowego i rozpocząć wcześnie stopniową przenoszenie go z ryzykownych na mniej ryzykowne inwestycje. To nie gwarantuje sukcesu, ale z dużym prawdopodobieństwem pozwala uniknąć opisanego tu kataklizmu. Przy wyborze polisy inwestycyjnej należy zwrócić uwagę na możliwość przekazania udziałów na zwykłe konto maklerskie, aby mieć przynajmniej możliwość niekoniecznego realizowania ewentualnych strat w planowanym terminie wypłaty. Przydatna byłaby również możliwość przesunięcia początku wypłaty renty.

Jedno jest pewne - polisa inwestycyjna nie powinna być jedynym elementem zabezpieczenia na starość.

Wszystkie te kwestie są ukryte w kosztach niewidzialnych dla klientów. Nigdy dokładnie nie wiesz, ile pieniędzy z Twojej składki faktycznie jest inwestowane. Dobrzy dostawcy prezentują całkowity wskaźnik kosztów uwzględniający także koszty na poziomie funduszy. To już dość przejrzyste. Niestety nie zawsze jest to przypadkiem, zwłaszcza w przypadku starszych polis. W tym przypadku mogę się zgodzić z panem Niedermeyerem, tego rodzaju zabezpieczenie na starość przypomina czarną skrzynkę.

Dobrze, czyli nie ma dodatkowych ryzyk, które mają być zabezpieczone w polisie.

Nie znamy jeszcze wszystkich szczegółów. Pan Stein wspomniał o członkach rodziny. Mogę być tu nieco drobiazgowy, ale dodanie dodatkowego ubezpieczenia od niezdolności do pracy może mieć istotny wpływ na wybór odpowiedniego dostawcy.

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez AV-Planer
Cześć Mistrzu Kamieniu,

najpierw co do myLife: myLife pierwotnie była ubezpieczycielem Fortis. Fortis Bank (nie ubezpieczyciel) znalazła się w trudnej sytuacji ekonomicznej i została sprzedana BNP. Z przyczyn prawnych ubezpieczyciel Fortis musiał zmienić nazwę na Ageas. W międzyczasie również Ageas zostało kupione i teraz nosi nazwę myLife. Wiele zmian nazwy zawsze wygląda trochę niefortunnie, ale ostatecznie to ciągle ta sama firma. Poziom wypłacalności myLife wynosi ponad 300%. myLife należy do dwudziestki największych europejskich ubezpieczycieli.

Dla wejścia na rynek niemiecki wybrano drogę jako dostawcy netto. Tutaj nie jest przekazywana prowizja doradcy/pośrednikowi (co byłoby również niedozwolone), ale naliczana jest opłata ustalona między klientem a doradcą.
Niestety, nie tylko prowizja jest zamieniana na honorarium (co nie poprawia rzeczywistego produktu), lecz również wszystkie inne koszty zawarte w produkcie są minimalizowane.

Oddzielenie wynagrodzenia od produktu ma duży korzyść elastyczności dla długoterminowych produktów oszczędnościowych. W przypadku umowy brutto (oparta na prowizji), każde obniżenie składki/frekwencji ma wadę w tym, że opłaty były naliczane na podstawie początkowej kwoty składki, która nie obowiązuje, często nawet dodatkowe koszty, które znacząco pogarszają ogólny wynik. Mało które umowy przebiegają tak, jak pierwotnie planowano. Dzięki rozdzieleniu wynagrodzenia doradcy od produktu, nie ma żadnych kosztów, ponieważ ubezpieczyciel na przykład nie musi tworzyć rezerw na zwroty polis.

Twój doradca z pewnością poleci ci jako plan myLife active. Nie jest to wyłącznie polisa funduszowa. Istnieje tu fundusz techniczny, który zawiera gwarantowane oprocentowanie i pod względem samego siebie ma wszystkie cechy klasycznego ubezpieczenia na życie. Ponadto istnieje portfel inwestycyjny, z którego można wybrać indywidualny portfel spośród dużej selekcji funduszy (w tym prawie 200 funduszy indeksowych). Na te dwa zbiorniki można dowolnie rozdzielić składkę oszczędnościową, a także bezpłatnie dokonywać przesunięć między nimi.

Pozwala to na przedstawienie indywidualnej gwarancji od 0 gwarancji do pełnej gwarancji klasycznego ubezpieczenia na życie.

Jeśli ma się odpowiednią ilość czasu (przed emeryturą zakłada się) to rozpoczęcie drogi z istotnym udziałem akcji jest jedyną sensowną możliwością. Kapitał produkcyjny musi zawsze przynosić wyższy zwrot niż wszystkie inne klasy aktywów. Wyższe wahania, które można się spodziewać przy większym udziale akcji, w okresie akumulacji nie stanowią problemu; wręcz przeciwnie, efekt kosztów średnich jest tu niezwykle korzystny. Oczywiście, jakiś czas przed planowanym rozpoczęciem renty, należy zmniejszyć udział akcji, aby zminimalizować ryzyko oscylacji.
Ponieważ przesunięcia w inwestycjach związanych z funduszami są konieczne, powództwo ubezpieczeniowe ma sens w okresie akumulacji, ponieważ nie ma podatku od zysków kapitałowych, podobnie jak na początku okresu rentowego. Gdyby się zaplanowało fazę kumulacji poprzez wolne portfolio inwestycyjne, podatek od zysków kapitałowych stałby się wymagany nawet spóźniej, a następnie aby zabezpieczyć ryzyko długowieczności za pomocą zabezpieczenia emerytalnego.

Klasyczne ubezpieczenie na życie wydaje mi się znacznie większym ryzykiem. Jeden punkt stanowi upadłość ubezpieczyciela. W takim przypadku saldo umowy również bardzo ucierpi. Odpowiedni bilans funduszy byłby tzw. aktywem osobistym i praktycznie nie dotknięty upadłością ubezpieczyciela. Poza tym obiecane świadczenia końcowe klasyk RV są od dawna malejące. To będzie się dalej pogłębiać, ponieważ od dłuższego już czasu mamy bardzo niskie stopy procentowe. Wiele ubezpieczycieli przez pewien czas potrafiło jeszcze to wytrzymać. Sytuacja szybko się moim zdaniem jednak dramatycznie pogorszy, ponieważ obecnie coraz więcej długoterminowych, wysoko oprocentowanych inwestycji musi być przerzucane na minimalnie oprocentowane inwestycje. Modele obliczeniowe dla nowych umów zawsze będą jednak obliczane według aktualnych liczb, więc będą prawie niemożliwe do utrzymania.
Jeśli spojrzymy na same wartości gwarancyjne, z mojego punktu widzenia nie widzę żadnych korzyści wynikających z klasycznego ubezpieczenia na życie, które zrównoważą wady tego rodzaju produktów.

Re: ubezpieczenie na życie MyLife

Napisany przez Meister-Stein
@ tequila: Mam dopiero 23 lata i jestem singlem. Nie mam również nieślubnego dziecka.

@ AV-Planer: doradca wkrótce dokładniej przedstawi mi ubezpieczenie. Wcześniej wspomniał, że wpłacone składki są bezpieczne i będą oprocentowane. Jednak całość działa w jakiś sposób na bazie funduszy.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata