- pn wrz 10, 2012 3:29 pm
Cześć,
właśnie zarejestrowałem/a się, mając nadzieję otrzymać tutaj radę dotyczącą mojej sytuacji.
W skrócie o mojej sytuacji:
Mam 24 lata, jestem na 4 semestrze studiów, pracuję dodatkowo, a moja praca na pełen etat zostanie rozbudowana przynajmniej na część etatu w przyszłym roku. Mieszkam z chłopakiem, który również studiuje i obecnie jest na trzecim semestrze. Obydwoje odbyliśmy szkolenie zawodowe przed studiami.
Problem:
W naszym wieku to raczej luksusowy problem, który jednak sprawia mi trudności.
Mieszkamy w mieszkaniu własnościowym mojego ojca, płacimy minimalny czynsz i co miesiąc coś dodatkowo, jeśli nam coś zostanie. Ojciec kupił mieszkanie dla mnie 3,5 lata temu i miałem je przejąć po ukończeniu szkolenia, gdy będę zarabiał(a) na pełen etat. Teraz, gdy studiuję, możliwe to będzie dopiero po znalezieniu stałej pracy. Mój ojciec także mieszka w tym domu (7 mieszkańców) i również jest właścicielem swojego mieszkania.
Chciałby kupić Dom w ciągu najbliższego roku lub dwóch i sprzedać swoje mieszkanie. Jego mieszkanie znajduje się na parterze i ma mały ogródek z przodu. My mieszkamy w mieszkanie dwupoziomowe na poddaszu bez balkonu ani ogrodu, co szczególnie latem jest uciążliwe ze względu na słabą izolację...
Mam uczucie, że chciałbym sprzedać mieszkanie. Nie jestem jednak pewien, czy w sytuacji finansowej nie byłoby lepiej je zatrzymać i zaakceptować negatywne aspekty. Przedstawiam krótko swoje przemyślenia za i przeciw:
Za
+ bezpieczna lokata kapitału
+ emerytura
+ ułatwia nam zakup domu (chcemy za kilka lat założyć rodzinę)
+ bardzo dobre połączenie komunikacyjne
+ sklepy w okolicy
+ pole w 2 minuty odległości
+ wyposażenie (otwarte belki, wanna i prysznic, płytki, deski)
Przeciw
- słaba izolacja
- fabryka stalowa obok (czasami może być dość głośno, drży czasem i jest zapach)
- brak balkonu ani tarasu
- schodki przestrzenne (wymagające przyzwyczajenia i odstraszające przy sprzedaży)
- nasze koty nie mają możliwości wyjścia na zewnątrz
- Zakład ma być zmniejszony w naszym kierunku, co oznaczałoby więcej ruchu podczas zmiany zmiany
- większe naprawy są możliwe tylko przy pomocy rodziców (okna, dach itp.)
Mój ojciec mówi, że to moja decyzja, on kupił mieszkanie i teraz mogę zdecydować, co z nim zrobić. Chce tylko odzyskać pieniądze, które jeszcze jest winien bankowi, cała reszta może być dla nas.
Jestem po prostu przytłoczony tą decyzją i mam nadzieję, że możecie mi doradzić. Nie chcę nikomu zawracać głowy związanej z naprawami m.in. i po prostu trudno mi oszacować, w jaki sposób otoczenie będzie się dalej zmieniać z powodu fabryki.
Jestem wdzięczny za każdą radę
właśnie zarejestrowałem/a się, mając nadzieję otrzymać tutaj radę dotyczącą mojej sytuacji.
W skrócie o mojej sytuacji:
Mam 24 lata, jestem na 4 semestrze studiów, pracuję dodatkowo, a moja praca na pełen etat zostanie rozbudowana przynajmniej na część etatu w przyszłym roku. Mieszkam z chłopakiem, który również studiuje i obecnie jest na trzecim semestrze. Obydwoje odbyliśmy szkolenie zawodowe przed studiami.
Problem:
W naszym wieku to raczej luksusowy problem, który jednak sprawia mi trudności.
Mieszkamy w mieszkaniu własnościowym mojego ojca, płacimy minimalny czynsz i co miesiąc coś dodatkowo, jeśli nam coś zostanie. Ojciec kupił mieszkanie dla mnie 3,5 lata temu i miałem je przejąć po ukończeniu szkolenia, gdy będę zarabiał(a) na pełen etat. Teraz, gdy studiuję, możliwe to będzie dopiero po znalezieniu stałej pracy. Mój ojciec także mieszka w tym domu (7 mieszkańców) i również jest właścicielem swojego mieszkania.
Chciałby kupić Dom w ciągu najbliższego roku lub dwóch i sprzedać swoje mieszkanie. Jego mieszkanie znajduje się na parterze i ma mały ogródek z przodu. My mieszkamy w mieszkanie dwupoziomowe na poddaszu bez balkonu ani ogrodu, co szczególnie latem jest uciążliwe ze względu na słabą izolację...
Mam uczucie, że chciałbym sprzedać mieszkanie. Nie jestem jednak pewien, czy w sytuacji finansowej nie byłoby lepiej je zatrzymać i zaakceptować negatywne aspekty. Przedstawiam krótko swoje przemyślenia za i przeciw:
Za
+ bezpieczna lokata kapitału
+ emerytura
+ ułatwia nam zakup domu (chcemy za kilka lat założyć rodzinę)
+ bardzo dobre połączenie komunikacyjne
+ sklepy w okolicy
+ pole w 2 minuty odległości
+ wyposażenie (otwarte belki, wanna i prysznic, płytki, deski)
Przeciw
- słaba izolacja
- fabryka stalowa obok (czasami może być dość głośno, drży czasem i jest zapach)
- brak balkonu ani tarasu
- schodki przestrzenne (wymagające przyzwyczajenia i odstraszające przy sprzedaży)
- nasze koty nie mają możliwości wyjścia na zewnątrz
- Zakład ma być zmniejszony w naszym kierunku, co oznaczałoby więcej ruchu podczas zmiany zmiany
- większe naprawy są możliwe tylko przy pomocy rodziców (okna, dach itp.)
Mój ojciec mówi, że to moja decyzja, on kupił mieszkanie i teraz mogę zdecydować, co z nim zrobić. Chce tylko odzyskać pieniądze, które jeszcze jest winien bankowi, cała reszta może być dla nas.
Jestem po prostu przytłoczony tą decyzją i mam nadzieję, że możecie mi doradzić. Nie chcę nikomu zawracać głowy związanej z naprawami m.in. i po prostu trudno mi oszacować, w jaki sposób otoczenie będzie się dalej zmieniać z powodu fabryki.
Jestem wdzięczny za każdą radę