- wt lis 13, 2012 2:24 pm
Cześć wszystkim,
dziś mieliśmy w firmie spotkanie konsultacyjne na temat BAV. Była to pracownica Sparkassen Versicherung. Dokładne dane ofertowe otrzymam jeszcze raz przesłane e-mailem i w razie potrzeby mogę je tutaj uzupełnić.
Zapytałem o ofertę, dzięki której mogę osiągnąć ten maksymalny poziom (~224€). Czy ogólnie mówiąc, jest to na razie sensowne?
Wyszło następująco:
To byłby ubezpieczenie kapitałowe z gwarantowanym oprocentowaniem 1,75% + nadwyżka odsetek: ogólnie aktualnie ok. 4,05%.
Jeśli dobrze zrozumiałem, te 224€ byłyby finansowane w następujący sposób: 52€ rezygnacji netto + 40€ płatności wynikające z układu zmiennej wynagrodzenia + oszczędności podatkowe/przez składki na ubezpieczenie społeczne pracownika + oszczędności pracodawcy (które są przekazywane nam).
Jeśli chodzi o mnie: Mam 30 lat, pracuję od ponad roku na etacie (wcześniej różne prace dorywcze na podstawie 400€ podczas nauki, 2,5-letnie szkolenie, studia z pracą dorywczą na 900€). Obecnie zarabiam 4000€ miesięcznie.
Dotychczas nie miałem żadnego zabezpieczenia emerytalnego, dlatego myślę, że lepiej jest już coś robić niż w ogóle nie robić nic, prawda? Tak czy siak, z BAV na pewno nie będę gorzej niż całkowity brak jakiegokolwiek zabezpieczenia.
To, co mnie trochę zastanawia, to fakt, że prawdopodobnie jeszcze parę razy zmienię pracodawcę. W takich sytuacjach mogą pojawić się pewne trudności. Pracownica powiedziała, że w razie potrzeby można nawet sądowo dochodzić przeniesienia na nowego pracodawcę (oczywiście nie odszkodowania za rezygnację z ulgi podatkowej przez pracodawcę), ale zawsze jest to ryzykowne. Nie wiadomo, jak długo zamierzam zostać w obecnej firmie, być może rok, być może 5 lat, być może...
Co myślicie: Czy powinienem to tak zakończyć? Czy powinienem potwierdzić to z innymi wartościami? Czy generalnie powinienem zdecydować się na coś zupełnie innego?
Z góry dziękuję za każdy komentarz!
dziś mieliśmy w firmie spotkanie konsultacyjne na temat BAV. Była to pracownica Sparkassen Versicherung. Dokładne dane ofertowe otrzymam jeszcze raz przesłane e-mailem i w razie potrzeby mogę je tutaj uzupełnić.
Zapytałem o ofertę, dzięki której mogę osiągnąć ten maksymalny poziom (~224€). Czy ogólnie mówiąc, jest to na razie sensowne?
Wyszło następująco:
To byłby ubezpieczenie kapitałowe z gwarantowanym oprocentowaniem 1,75% + nadwyżka odsetek: ogólnie aktualnie ok. 4,05%.
Jeśli dobrze zrozumiałem, te 224€ byłyby finansowane w następujący sposób: 52€ rezygnacji netto + 40€ płatności wynikające z układu zmiennej wynagrodzenia + oszczędności podatkowe/przez składki na ubezpieczenie społeczne pracownika + oszczędności pracodawcy (które są przekazywane nam).
Jeśli chodzi o mnie: Mam 30 lat, pracuję od ponad roku na etacie (wcześniej różne prace dorywcze na podstawie 400€ podczas nauki, 2,5-letnie szkolenie, studia z pracą dorywczą na 900€). Obecnie zarabiam 4000€ miesięcznie.
Dotychczas nie miałem żadnego zabezpieczenia emerytalnego, dlatego myślę, że lepiej jest już coś robić niż w ogóle nie robić nic, prawda? Tak czy siak, z BAV na pewno nie będę gorzej niż całkowity brak jakiegokolwiek zabezpieczenia.
To, co mnie trochę zastanawia, to fakt, że prawdopodobnie jeszcze parę razy zmienię pracodawcę. W takich sytuacjach mogą pojawić się pewne trudności. Pracownica powiedziała, że w razie potrzeby można nawet sądowo dochodzić przeniesienia na nowego pracodawcę (oczywiście nie odszkodowania za rezygnację z ulgi podatkowej przez pracodawcę), ale zawsze jest to ryzykowne. Nie wiadomo, jak długo zamierzam zostać w obecnej firmie, być może rok, być może 5 lat, być może...
Co myślicie: Czy powinienem to tak zakończyć? Czy powinienem potwierdzić to z innymi wartościami? Czy generalnie powinienem zdecydować się na coś zupełnie innego?
Z góry dziękuję za każdy komentarz!