- wt lis 13, 2012 11:58 pm
Cześć Wiedzący,
Chciałbym zadać pytanie, tak jak wielu tutaj. Obecnie mam 48 lat, w 2005 roku podpisałem umowę emerytalną z konwersją wynagrodzenia, od tamtej pory płacę 210 euro miesięcznie. Prawie jednocześnie założyłem także polisę emerytalną Riester, do której obecnie płacę 114 euro, a kwota ta ciągle rośnie, bo jest indeksowana. Obie te decyzje podejmowałem, aby zabezpieczyć się na starość, i na pewno nie były one błędne? Krótko po tym zakupiłem mieszkanie na własność i sfinansowałem je kwotą około 50 000 euro z udziałem banku (3,7%). W jakiś sposób nigdy nie zastanawiałem się, czy taka konstelacja ma sens - z jednej strony oszczędzanie przy prawdopodobnie niskich oprocentowaniach, a z drugiej strony ponoszenie wysokich odsetek bankowych. Ponieważ nie zarabiam aż tak dużo (1700 euro netto), czasami ciężko mi udźwignąć te wszystkie opłaty, np. nie mogę sobie pozwolić na dodatkowe spłaty kredytu hipotecznego. A przez to kredyt ten praktycznie się nie zmniejsza.
Ostatnio słyszałem wiele złego na temat Riester i emerytury z konwersją wynagrodzenia, dlatego najchętniej zrezygnowałbym z obu i w tym roku przynajmniej częściowo dokonał dodatkowej spłaty, a resztę oszczędziłbym na kolejne lata. Czy powinienem raczej zawiesić płatności i stopniowo oszczędzać środki na dodatkową spłatę?
Pozdrowienia, Awokado
Chciałbym zadać pytanie, tak jak wielu tutaj. Obecnie mam 48 lat, w 2005 roku podpisałem umowę emerytalną z konwersją wynagrodzenia, od tamtej pory płacę 210 euro miesięcznie. Prawie jednocześnie założyłem także polisę emerytalną Riester, do której obecnie płacę 114 euro, a kwota ta ciągle rośnie, bo jest indeksowana. Obie te decyzje podejmowałem, aby zabezpieczyć się na starość, i na pewno nie były one błędne? Krótko po tym zakupiłem mieszkanie na własność i sfinansowałem je kwotą około 50 000 euro z udziałem banku (3,7%). W jakiś sposób nigdy nie zastanawiałem się, czy taka konstelacja ma sens - z jednej strony oszczędzanie przy prawdopodobnie niskich oprocentowaniach, a z drugiej strony ponoszenie wysokich odsetek bankowych. Ponieważ nie zarabiam aż tak dużo (1700 euro netto), czasami ciężko mi udźwignąć te wszystkie opłaty, np. nie mogę sobie pozwolić na dodatkowe spłaty kredytu hipotecznego. A przez to kredyt ten praktycznie się nie zmniejsza.
Ostatnio słyszałem wiele złego na temat Riester i emerytury z konwersją wynagrodzenia, dlatego najchętniej zrezygnowałbym z obu i w tym roku przynajmniej częściowo dokonał dodatkowej spłaty, a resztę oszczędziłbym na kolejne lata. Czy powinienem raczej zawiesić płatności i stopniowo oszczędzać środki na dodatkową spłatę?
Pozdrowienia, Awokado