- śr lis 14, 2012 5:01 pm
Witam,
jak widzę, tutaj jest kilka osób, które znają się na temacie ubezpieczenia zdrowotnego. Mam pytanie dotyczące prywatnego zasiłku chorobowego i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże.
Ok. 6 tygodni temu miałem operację brzucha i w zasadzie wszystko już się zagoiło. Niestety, złapałem gronkowca w szpitalu, co opóźniło gojenie się rany o kilka tygodni / miesięcy i zamiast 4 dni spędziłem w szpitalu prawie 3 tygodnie.
Teraz, od soboty, mam prawo do zasiłku chorobowego (od 43. dnia) w ramach prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego z zasiłkiem chorobowym. Zawsze zakładałem, że po upływie 6 tygodni po prostu składa się zaświadczenie lekarskie i sprawa załatwiona. Jednak prywatna firma ubezpieczeniowa zadaje mi teraz mnóstwo pytań i martwię się, że odpowiem na coś źle.
Najbardziej zastanawia mnie pytanie, czy jestem zupełnie czy częściowo niezdolny do pracy?!... o co chodzi w tym pytaniu? Jestem trenerem personalnym i dodatkowo zajmuję się trochę PR. Głównie jednak zarabiam na treningach personalnych, w 80% za granicą.
Nie mogę wykonywać moich głównych obowiązków, ponieważ nie mogę długo stać, nie mówiąc już o podróżach. Oczywiście mogę sobie od czasu do czasu usiąść i pracować przy komputerze przez krótki czas, więc mogę być zdolny do wykonywania pracy PR... ale nie mogę z tego żyć, a przychody z tego nie wystarczyłyby mi do życia.
Mam obawy, że firma ubezpieczeniowa powie Możesz pracować częściowo (1-2 godziny dziennie) i nie wypłaci mi zasiłku chorobowego.
1. Nie mogę żyć z pracy PR, ponieważ jest to tylko dodatek do treningów personalnych.
2. Tylko dlatego, że mogę siedzieć 1-2 godziny, czyli mogę pracować przy komputerze, nie oznacza, że jestem mniej chory.
Poza tym w ogóle nie odważam się dzwonić do firmy ubezpieczeniowej... Już teraz zadają mi wiele pytań dotyczących zasiłku chorobowego i obawiam się, że coś źle powiem.
To wszystko potrwa prawdopodobnie jeszcze około 1,5-2 miesiące (według lekarzy).
Czy ktoś ma pomysł lub doświadczenie, jak powinienem postąpić w tej sytuacji?
---
I zanim ktoś tu zacznie... NIE, nie chcę oszukiwać firmy ubezpieczeniowej... naprawdę jestem chory, zostałem udokumentowanie kilkakrotnie operowany i nie mogę wykonywać żadnej pracy, która dotychczas zapewniała mi utrzymanie!
Dzięki, Toa
jak widzę, tutaj jest kilka osób, które znają się na temacie ubezpieczenia zdrowotnego. Mam pytanie dotyczące prywatnego zasiłku chorobowego i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże.
Ok. 6 tygodni temu miałem operację brzucha i w zasadzie wszystko już się zagoiło. Niestety, złapałem gronkowca w szpitalu, co opóźniło gojenie się rany o kilka tygodni / miesięcy i zamiast 4 dni spędziłem w szpitalu prawie 3 tygodnie.
Teraz, od soboty, mam prawo do zasiłku chorobowego (od 43. dnia) w ramach prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego z zasiłkiem chorobowym. Zawsze zakładałem, że po upływie 6 tygodni po prostu składa się zaświadczenie lekarskie i sprawa załatwiona. Jednak prywatna firma ubezpieczeniowa zadaje mi teraz mnóstwo pytań i martwię się, że odpowiem na coś źle.
Najbardziej zastanawia mnie pytanie, czy jestem zupełnie czy częściowo niezdolny do pracy?!... o co chodzi w tym pytaniu? Jestem trenerem personalnym i dodatkowo zajmuję się trochę PR. Głównie jednak zarabiam na treningach personalnych, w 80% za granicą.
Nie mogę wykonywać moich głównych obowiązków, ponieważ nie mogę długo stać, nie mówiąc już o podróżach. Oczywiście mogę sobie od czasu do czasu usiąść i pracować przy komputerze przez krótki czas, więc mogę być zdolny do wykonywania pracy PR... ale nie mogę z tego żyć, a przychody z tego nie wystarczyłyby mi do życia.
Mam obawy, że firma ubezpieczeniowa powie Możesz pracować częściowo (1-2 godziny dziennie) i nie wypłaci mi zasiłku chorobowego.
1. Nie mogę żyć z pracy PR, ponieważ jest to tylko dodatek do treningów personalnych.
2. Tylko dlatego, że mogę siedzieć 1-2 godziny, czyli mogę pracować przy komputerze, nie oznacza, że jestem mniej chory.
Poza tym w ogóle nie odważam się dzwonić do firmy ubezpieczeniowej... Już teraz zadają mi wiele pytań dotyczących zasiłku chorobowego i obawiam się, że coś źle powiem.
To wszystko potrwa prawdopodobnie jeszcze około 1,5-2 miesiące (według lekarzy).
Czy ktoś ma pomysł lub doświadczenie, jak powinienem postąpić w tej sytuacji?
---
I zanim ktoś tu zacznie... NIE, nie chcę oszukiwać firmy ubezpieczeniowej... naprawdę jestem chory, zostałem udokumentowanie kilkakrotnie operowany i nie mogę wykonywać żadnej pracy, która dotychczas zapewniała mi utrzymanie!
Dzięki, Toa