Oczywiście, akcje Telekomu są po prostu nudne, dlatego żaden spekulant ich nie chce. Dywidendy były w ostatnich latach regularne i będą nadal często lub zawsze, w to jestem przekonany. Akcje kupuje się po prostu, jeśli chce się otrzymywać dywidendy przez całe życie.
Aktualne obniżenie dywidendy jest konieczne, ponieważ wypłacono więcej dywidend niż zysków operacyjnych było. Telekom nie miał w ostatnich latach zbyt dużo do zainwestowania, więc można było to zrobić raz, ale utrzymywanie dywidendy na obecnym poziomie nie byłoby zdrową polityką firmy. Aktualnie program obejmuje rozbudowę światłowodów, modernizację kabli miedzianych i oczywiście rozbudowę LTE. Ponadto Telekom chce ponownie przejąć wszystkie szafy dystrybucyjne, co również będzie wymagać inwestycji. Obniżenie dywidendy spowoduje spadek wskaźnika dywidendy z 8,36% do około 7,0%. [...] Było to trochę trudne zadanie: zachowanie akcjonariuszy, którzy chcą otrzymywać dywidendy, oraz zdrowa polityka firmy
Było tam jeszcze więcej trudności. Ogólnie rzecz biorąc, przeskoczenie z państwowego monopolu na wolny rynek, czyli konieczność zdrowej polityki firmy - nie udało im się tego zrobić. Udało im się zatrzymać akcjonariuszy, ale klientów - no cóż, ja przynajmniej nie jestem jedynym, który nie chce już od nich nic słyszeć.
Ponoć nie działało tutaj DSL - mimo nowego sprzętu. Zaproponowano mi więc dwie opcje: demontaż na korzyść analogowego łącza - oczywiście za dodatkową opłatą. (Przypadek typu sprzęgło zepsute, a czy by w nogę koń mi wsiadł?) Potem zapytano mnie, czy jestem w ciągu dnia online dłużej niż godzinę, i podczas gdy odpowiedziałem twierdząco, zalecono mi zmianę taryfy - i ja, głupiec, zgodziłem się, nie podejrzewając niczego złego. Rezultat: Następny rachunek nie wynosił 30, a 300
euro. Za tę samą usługę (ISDN). Nie pytano już wtedy, bo było jasne, że coś tu nie gra. Do dzisiaj oczywiście czekają na swoje pieniądze. To był jeden z moich zwycięskich frontów w mojej wojnie papierowej - jak już wspomniałem, zawsze chętnie służę swoimi doświadczeniami w kwestiach prawnych.
Ale w końcu udało im się zablokować mi przez lata umowy z innymi dostawcami, więc przez wiele lat nie miałem nawet telefonu. Spróbuj zatem realizować taki plan jak mój, tylko z użyciem komórki i poczty pantoflowej. Potem byłem w Monachium w O2 - nie działa, T-Com ma u ciebie kontrolę. Dwa drzwi dalej, w Vodafone, w ciągu kwadransa nowa umowa była już perfekcyjna. Nowe połączenie zostało potem aktywowane przez technika T-Com na zlecenie Vodafone - choć z trudem, ale mimo wszystko. Przez sieć arcor - ale wszystko, co kiedyś nazywało się arcor, teraz nazywa się vodafone, jeśli dobrze zauważam. W każdym razie od tamtej pory mogę być z nich całkowicie zadowolony. Musimy jednak jeszcze trochę poczekać na rozbudowę światłowodów tutaj. Byłaby bardzo pożądana - adsl asymetryczny dla mnie nie jest ideałem, nie jestem przecież maniakiem pobierania plików, ale nie wszystko złoto leży na jednej tacy.
Ale cholera, właśnie chciałem ci polecić: Sprawdź akcje Vodafone, ale to tylko GmbH. Ale być może dlatego firma jest zdrowsza? W końcu po prostu nie muszą siać zamieszania na plecach klientów w swoim kolorze magenta.