- śr lis 28, 2012 10:41 am
Hej,
nawet jeśli zajęcie zostało już uregulowane i jest zakończone, mam w związku z tym pytanie.
Kilka dni temu przyszło zajęcie na jednego z pracowników do firmy. Zajęcie to było ze strony urzędu skarbowego.
Teraz tak, firma (GmbH) była wzięta na trzecią stronę jako dłużnik i urząd skarbowy próbował zająć wynagrodzenie pracownika.
Jednak nazwa firmy (GmbH) składa się z trzech słów, ale urząd skarbowy nie wpisał pierwszego słowa.
W związku z tym pismo (na przykład) zamiast do Wir freuen uns GmbH zostało wysłane do freuen uns GmbH... czy to jest błąd formalny i z tego powodu nieważne, czy też błędy formalne występują tylko w przypadku decyzji sądowych?
Pracownik twierdzi, że to błąd formalny i takiego zajęcia nie powinno się przetwarzać, ponieważ nie jest właścicielem freuen uns GmbH. Ja jednak uważam, że to nie ma znaczenia, ponieważ można jasno stwierdzić, do kogo jest skierowane to pismo, i nie ma to nic wspólnego z sądem.
Jak już wspomniałem, zajęcie zostało już uregulowane, ale interesuje mnie to bardziej z prywatnej ciekawości.
Kto ma teraz rację?
nawet jeśli zajęcie zostało już uregulowane i jest zakończone, mam w związku z tym pytanie.
Kilka dni temu przyszło zajęcie na jednego z pracowników do firmy. Zajęcie to było ze strony urzędu skarbowego.
Teraz tak, firma (GmbH) była wzięta na trzecią stronę jako dłużnik i urząd skarbowy próbował zająć wynagrodzenie pracownika.
Jednak nazwa firmy (GmbH) składa się z trzech słów, ale urząd skarbowy nie wpisał pierwszego słowa.
W związku z tym pismo (na przykład) zamiast do Wir freuen uns GmbH zostało wysłane do freuen uns GmbH... czy to jest błąd formalny i z tego powodu nieważne, czy też błędy formalne występują tylko w przypadku decyzji sądowych?
Pracownik twierdzi, że to błąd formalny i takiego zajęcia nie powinno się przetwarzać, ponieważ nie jest właścicielem freuen uns GmbH. Ja jednak uważam, że to nie ma znaczenia, ponieważ można jasno stwierdzić, do kogo jest skierowane to pismo, i nie ma to nic wspólnego z sądem.
Jak już wspomniałem, zajęcie zostało już uregulowane, ale interesuje mnie to bardziej z prywatnej ciekawości.
Kto ma teraz rację?