Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez obelix
Cześć,

Czytam ciągle w różnych wpisach następującą uwagę (lub coś w tym stylu):

Cytat:
Nie ufaj sprzedawcom (bankom, agentom ubezpieczeniowym, maklerom itp.), ale bądź wystarczająco mądry, aby mieć własne zdanie! Wtedy sprzedawcy mogą pomóc, a ty jesteś klientem, a nie ofiarą.
Koniec cytatu.

W zasadzie zgadzam się z tymi stwierdzeniami, choć mam wątpliwości, czy laik kiedykolwiek będzie w stanie zrozumieć wszystkie szczegóły, powiązania itp. Codziennie zdarzają się zmiany, a nawet wielu profesjonalistom może być trudno wszystko ogarnąć... i zrozumieć oraz poprawnie zastosować.

Osobiście mogę przeczytać tyle samodzielnie naprawiających instrukcji samochodowych, ... ale w końcu osiągnę granicę i będę potrzebować wsparcia (wiedzy) od profesjonalistów.

Podobnie patrzę na produkty finansowe. Podstawowa wiedza tak, pomocna, ale czy faktycznie udaje mi się zbudować - często niezbędną - wiedzę szczegółową? Dla siebie mogę odpowiedzieć na to pytanie przecząco.

Czekam na Wasze wpisy, wskazówki i odpowiedzi!

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez AV-Planer
Cześć Obelix,

Masz całkowitą rację. Wiedza jest absolutnie ważna. Jako amator możesz zdobyć tyle wiedzy, ile chcesz, ale ostatecznie zawsze będziesz zawsze odrobinę gorszy od profesjonalisty z wiedzą i doświadczeniem.

Dobra wiedza podstawowa i zdrowy rozsądek są pomocne w zrozumieniu faktów i zaleceń. Zadaniem profesjonalisty jest przedstawienie faktów w sposób zrozumiały dla amatora.

Na przykład: gdy leżysz w szpitalu i czekasz na operację; kogo chciałbyś, żeby Cię operował, młodego asystenta, który właśnie ukończył studia z wyróżnieniem (o amatorach samoukach w dziedzinie medycyny nawet nie chcę tu mówić), czy też starszego ordynatora, który wykonał już tę operację dziesiątki razy???

W branży finansowej i ubezpieczeniowej niestety niektórzy uważają, że mogą sami stać się profesjonalistami poprzez czytanie i przeszukiwanie internetu. Z drugiej strony nasza branża (niestety w dużej mierze z własnej winy) nie zawsze jest bardzo profesjonalna w doradztwie i niestety zbyt często nie skoncentrowana na potrzebach klienta.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez finance

Cześć,

często czytam w różnych postach następującą radę (lub podobną):

Zitat:
Nie polegaj na sprzedawcach (bankach, agentach ubezpieczeniowych, maklerach itp.), bądź wystarczająco mądry, aby mieć własne zdanie! Wtedy sprzedawcy mogą pomóc, a ty jesteś klientem, a nie ofiarą.
Zakończenie cytatu.

Pierwszymi ofiarami są zawsze niewinni doradcy finansowi (strukturzyści, doradcy bankowi, przedstawiciele, maklerzy), którzy bez sprawdzenia sprzedają swoim klientom jakieś bzdury.

Dlatego w pierwszej kolejności doradcy finansowi powinni inwestować w wiedzę i wziąć sobie to porzekadło do serca.
Ponieważ przeciętny niemiecki klient nie ma ani czasu (ani chęci), ani inteligencji, aby długotrwały zajmować się skomplikowanymi tematami finansowymi.

Aby osiągnąć długoterminowy poziom wiedzy finansowej w społeczeństwie, edukacja finansowa powinna zaczynać się już w szkole. Jednak z różnych przyczyn interesownych nie jest to pożądane.
Internet i inne media (TV itp.) pomagają tu tylko częściowo. Czasami nawet pogarszają stan poprzez dezinformację i celową manipulację (na przykład w przypadku tematu emerytury Riester).

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Andi25
Przede wszystkim nie powinieneś polegać na przedstawicielach w przypadku sprzedaży drzwi w drzwi. Ale jeśli na przykład masz dobrego doradcę bankowego lub agenta ubezpieczeniowego, którego znasz osobiście od dłuższego czasu, możesz mu zaufać.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez obelix

Przede wszystkim nie powinieneś polegać na przedstawicielach w przypadku sprzedaży drzwi w drzwi.

Cześć,

chciałbym uzupełnić tę wypowiedź o obcych przedstawicieli.

Jednak nawet oni potrafią przekonać podczas rozmowy i mogą się okazać poważnymi, dobrze wykształconymi, posiadającymi zrozumiałe i trwałe argumenty i wyniki. W związku z tym, wobec obcych z pewnością należy zachować pewne podejście podejrzliwe i powściągliwe.


Dziękuję również dwóm pierwszym odpowiadającym, którzy zbliżyli się do mojej oceny lub zgadzają się z nią.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Karin2202
Również zdrowy rozsądek pomaga, i jeśli oferta wydaje się zbyt dobra, aby była prawdziwa, to prawdopodobnie nią jest...
Moim dodatkowym wskazówką jest nie podejmować pochopnych decyzji, ponieważ często jest to sposób oszustwa, który nie daje Ci możliwości zweryfikowania oferty.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Slowmotion
Zawsze warto krytycznie patrzeć na banki.

Mam wiele do czynienia z doradztwem finansowym i pomagam ludziom, którzy mają problemy z zarządzaniem swoimi finansami.

Moim zdaniem najgorsze banki to Kreissparkassen, Volks- und Raiffeisenbanken...

Należy zachować szczególną ostrożność, gdy banki masowo promują ryzykowne inwestycje (np. Fundusze inwestycyjne lub tzw. modele dla deweloperów)...

Przy kredytach zawsze dokładnie oblicz, jak wysokie są całkowite koszty kredytu. Nigdy nie koncentruj się wyłącznie na oprocentowaniu i zawsze pamiętaj, że przy kredytach mogą pojawić się nieprzewidziane okoliczności w przyszłości (np. utrata pracy).

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez obelix

Zawsze należy krytycznie oceniać banki.

tak!








Cytat od Slowmotion

Moim zdaniem najgorsze banki to Sparkassen, Volks- und Raiffeisenbanken....


Nie mogę tego potwierdzić na podstawie własnych doświadczeń. Raczej to byli tzw. wolni pośrednicy/doradcy, którzy w końcu stawiali swój zysk ponad interes klienta.


Wyjątki:
Tutaj na forum miałem kontakt z kilkoma doradcami finansowymi, maklerami i wolnymi pośrednikami, którzy poprawili moje postrzeganie tej grupy zawodowej!









Cytat od Slowmotion

Szczególna ostrożność jest wskazana, gdy banki masowo promują ryzykowne inwestycje (np. fundusze lub tzw. modele deweloperskie)...


Nasze banki regionu raczej rzadko to robią, czyli Sparkassen oraz Volks-/Raiffeisenbanken.



Dziękuję za te wypowiedzi!

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Oterio
Jestem raczej laikiem niż profesjonalistą, ale zdecydowanie zalecam korzystanie z usług kilku pośredników, doradców, itp., oraz zawsze zadawanie wszystkich pytań. Przez długi czas byłam zadowolona ze Sparkasse, ale tylko dopóki nie potrzebowałam pomocy. Gdy potrzebowałam więcej i pytałam o więcej, chcieli mi oferować coraz więcej. Teraz, gdy potrzebuję pomocy w tej dziedzinie, udaję się do kilku profesjonalistów i proszę o dokładne wyjaśnienie wszystkiego. Sądzę, że jako laik nie można zrobić o wiele więcej, muszę przyznać rację moim poprzednikom. Możesz zgromadzić tyle wiedzy, ile dusza zapragnie, ale nigdy nie będziesz miał takiej dokładnej wiedzy ani takiego doświadczenia jak pośrednik.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Leroy
Następujące pytanie pojawia się tutaj:

JAKI/Z jakim zakresem powinna być konsultacja? Każdy doradca/sprzedawca powinien sam ocenić, co powinien wytłumaczyć klientowi, bo nikt nie ma ochoty poświęcać 24 godzin na studia produktu.

Często produkty finansowe są bardzo obszerne i skomplikowane, co sprawia, że dla laików/klientów trudno jest wszystko zrozumieć. Dlatego produkty finansowe/ubezpieczenia powinny być tak podsumowane przez dostawców produktów, że każdy człowiek może zrozumieć produkt w 10 zdaniach.

Problemem jest brak przejrzystości.
Klient ma praktycznie brak innej możliwości niż zaufanie (na pozór) fachowemu doradcy. Sprawdzenie wypowiedzi doradcy/sprzedawcy jest bardzo czasochłonne i trudne.

Z drugiej strony widzę, że postrzeganie przez klienta w branży finansowej jest nieco jednostronne. KAŻDA firma, sklep detaliczny, salon samochodowy, rzeźnik, itp. chce sprzedać swoje usługi/swoje produkty. Ale tylko w świecie finansowym jest to uznawane za przestępstwo.
Sam również ledwo mogę pójść do salonu samochodowego i poprosić sprzedawcę o sprzedaż mi samochodu. Po zakupie zarzucam sprzedawcy, że mój samochód jest zbyt drogi, ma wyposażenie, którego nie potrzebuję, a pojazd innej marki byłby o wiele lepszy.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez DagobertDuck
Oczywiście żądanie, aby laik zdobył całą wiedzę, którą osoba utrzymująca się z niej na życie i bardzo głęboko w nią zagłębiona posiada, nie jest wykonalne, ponieważ większość klientów nie chce nawet wszystkiego tłumaczyć.

Aby się chronić, moim zdaniem ważne jest, aby znać podstawy (które powinny być możliwe do nauki nawet dla laika) oraz przede wszystkim posiadanie zdrowego rozsądku (np. dokładnego przeczytania rzeczy przed zawarciem umowy) oraz zainteresowanie tematem w stopniu pozwalającym zadawać pytania i rozwiązywać problemy dotyczące zagadnień, których podstaw nie można wyjaśnić, zapytując o nie osoby obeznane w danej dziedzinie.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Latinl
Cześć!

W końcu polegam na sobie i swoim zdrowym rozsądku.

Jeśli nie rozumiem produktu, trzymam się z dala. Każdy sprzedawca, czy to SPK, bank, ubezpieczenie, makler czy Stukki, ma swoje ulubione produkty i preferencje.

Decydujące jest to, co produkt oferuje. Wolę zapłacić kilka euro więcej i nie stresować się w razie szkody. Każdy, kto miał wypadek samochodowy lub włamanie, wie o czym mówię.

Jeśli płacę 2,5 € miesięcznie na ubezpieczenie majątkowe, to nie może być to niczego warte. Za 2,5 € mogę dostać kawę Latte.

Niestety, w Niemczech wydaje się pieniądze na każdy drobiazg, a oszczędza się na zabezpieczeniach. Pozwala się się przekonać, zawiera ciche umowy i tak dalej.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Geldbaum
Witaj Obeliksie,

z tym wpisem poruszyłeś bardzo ważny punkt w życiu każdego człowieka.

Faktem jest, że nie otrzymujemy edukacji finansowej (nawet w szkole). Jednak nie powinniśmy pozwolić sobie na to, aby nam to przeszkadzało w ciągłym dokształcaniu się! Czy chcemy przekazać innym odpowiedzialność za naszą edukację oraz tym samym za naszą zdolność podejmowania decyzji?

Ludzie często bardziej skłonni są skorzystać z darmowej porady finansowej od doradcy, niż zapłacić za seminaria i książki, które mogą zapewnić każdemu niezależną edukację w dziedzinie finansów!


W jednej z odpowiedzi na Twój wpis przeczytałem, że ludzie nie mają czasu na naukę finansową. Ci, którzy nie znajdują czasu na zadbanie o swoją edukację finansową, chyba nie zdają sobie sprawy, że finanse będą ich towarzyszyć/ścigać przez całe życie. Przynajmniej w naszych szerokościach geograficznych.
Edukacja finansowa zaczyna się moim zdaniem już od nauki posługiwania się pieniędzmi! Nauka zarządzania pieniędzmi nie sprawia takiej przyjemności, jak wydawanie pieniędzy!


Inna odpowiedź na Twój wpis była w kierunku, że doradcy finansowi nie pozwalają podjąć decyzji.



Więc nie powinno się dać się sprowokować!?

Bez względu na to, czy zapewniam sobie czas na namysł przez 1 dzień czy 1 rok, jak mam podjąć decyzję finansową mając wiedzę praktycznie = 0? W końcu decyzja pozostaje tylko kwestią sympatii!

Każdy powinien zadać sobie pytanie, jak ważny jest dla niego/ niej temat, który będzie go/ ją towarzyszył przez całe życie!?


W rzeczywistości dobre rzeczy są bardzo proste. Rzeczy są świadomie często robiione/komplikowane, żeby pewne firmy i/lub ich doradcy miały swoje uzasadnienie istnienia! Czasami oczekiwania klienta nawet idą w kierunku, że chce on czegoś niewiarygodnie skomplikowanego, bo brzmi to bardzo ważnie. Wszystko to zapakowane w super świetną fabułę hollywoodzką pełną emocji i podpisane już jest umowa!


Człowiek ma skłonność do oszczędzania i nie podejmuje wysiłku, jeśli nie jest to konieczne do przetrwania. Dopóki nie dozna głodu i ma dach nad głową, wiele rzeczy jest mu obojętne. Oczywiście zawsze są wyjątki, zwłaszcza tutaj czytelnicy!



Mgła zaciemnienia rozwieje się tylko dla tych, którzy są gotowi zdobyć pewne podstawy finansowe. To z kolei wymaga samodyscypliny, czasu, wytrwałości, cierpliwości i ukończenia szkoły podstawowej!


Pozwala to także na zadawanie ważnych (prawidłowych) pytań, które nie są zauważalne dla ogółu!




Mario Celic przesyła miłe pozdrowienia

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez Dahut
Po prostu nie ma nic za darmo, nawet dobrej porady finansowej. Nawet doradca finansowy musi z czegoś żyć. Istnieje kilka możliwości. Albo jest zatrudniony na stałe, wtedy tylko pozostaje pytanie, czy musi on/podlegać pracodawcy za określoną liczbę transakcji. Albo pracuje na zasadzie prowizji, co już u mnie wzbudza podejrzenia. Albo wykonuje poradę za określoną cenę.
Osobiście poszukałbym doświadczonego doradcy, który oferuje swoje usługi na zasadzie honorarium i mam nadzieję, że jest niezależny i proponuje rozwiązanie najlepsze dla mnie.
Pewnie są również dobrzy doradcy pracujący na zasadzie prowizji, ale generalnie zawsze bałbym się, że oferowane będzie to, co przynosi wysokie prowizje, a nie to, czego faktycznie potrzebuję.

Zgadzam się całkowicie z Latinl: Chętnie płacę trochę więcej za dobrą usługę. Również chodzę jeść tam, gdzie mi smakuje, a nie tam, gdzie jest najtaniej. W przypadku ubezpieczenia nie przynosi mi nic to, że jest tanie, jeśli w razie szkody nie wypłaca odszkodowania. I chętnie zapłaciłbym trochę więcej dobremu prawnikowi lub doradcy finansowemu.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez finance
Nie ma dowodów ani badań potwierdzających, że jakość doradztwa finansowego zależy od formy wynagrodzenia doradcy.

Re: Na kogo polegasz?

Napisany przez gxs
Nie ma ani dowodu, ani studii potwierdzającej, że jakość doradztwa finansowego zależy od rodzaju wynagrodzenia doradcy.


Czy to teraz ogólnie obowiązuje..tak? niemożliwe!

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata