- ndz sty 13, 2013 11:42 am
Cześć drodzy Użytkownicy Forum,
od 3 lat mieszkam wynajmując mieszkanie z moją partnerką. Bez dzieci.
Za 65 mkw powierzchni mieszkalnej, rozkładających się na 2,5 pokoju, obecnie płacimy 745 €.
W tej kwocie zawarte są koszty prądu (50,-), wody (115,-), garażu (50,-).
Razem zarabiamy 2800,- netto. On jest kierownikiem działu w handlu materiałami budowlanymi, a ona jest pracownikiem niemieckich kolei.
Koszty samochodowe nie występują, ponieważ jeździ służbowym samochodem.
Obecnie oszczędzamy na umowie oszczędnościowej budowlanej (150,-), która jeszcze długo nie osiągnie momentu wypłaty.
Ze względu na obecną sytuację rynkową związana z oprocentowaniem, zastanawiamy się, czy warto anulować tę umowę oszczędnościową budowlaną i kupić nieruchomość.
Myślimy o małej bliźniaczej połowie domu lub podobnej nieruchomości, mieszkanie własnościowe też byłoby OK.
Być może wymagałoby to remontu, ponieważ on ma dostęp do tanich materiałów budowlanych dzięki swojej pracy w handlu materiałami budowlanymi.
Czy na podstawie tych podstawowych informacji można obliczyć jaką kwotę finansowania moglibyśmy otrzymać przy finansowaniu w 100% (bez wkładu własnego)?
Z góry dziękuję za Wasze wskazówki.
Pozdrowienia, Mc
od 3 lat mieszkam wynajmując mieszkanie z moją partnerką. Bez dzieci.
Za 65 mkw powierzchni mieszkalnej, rozkładających się na 2,5 pokoju, obecnie płacimy 745 €.
W tej kwocie zawarte są koszty prądu (50,-), wody (115,-), garażu (50,-).
Razem zarabiamy 2800,- netto. On jest kierownikiem działu w handlu materiałami budowlanymi, a ona jest pracownikiem niemieckich kolei.
Koszty samochodowe nie występują, ponieważ jeździ służbowym samochodem.
Obecnie oszczędzamy na umowie oszczędnościowej budowlanej (150,-), która jeszcze długo nie osiągnie momentu wypłaty.
Ze względu na obecną sytuację rynkową związana z oprocentowaniem, zastanawiamy się, czy warto anulować tę umowę oszczędnościową budowlaną i kupić nieruchomość.
Myślimy o małej bliźniaczej połowie domu lub podobnej nieruchomości, mieszkanie własnościowe też byłoby OK.
Być może wymagałoby to remontu, ponieważ on ma dostęp do tanich materiałów budowlanych dzięki swojej pracy w handlu materiałami budowlanymi.
Czy na podstawie tych podstawowych informacji można obliczyć jaką kwotę finansowania moglibyśmy otrzymać przy finansowaniu w 100% (bez wkładu własnego)?
Z góry dziękuję za Wasze wskazówki.
Pozdrowienia, Mc