Re: Czy opłaca się ubezpieczenie w prywatnym ubezpieczeniu zdrowotnym dla urzędników podczas akcji otwarcia?
Napisany przez Lisa85 -
- pn sty 21, 2013 1:36 pm
Cześć wszystkim,
stoię przed następującym problemem: niedługo zostanę mianowana na staż jako urzędniczka i muszę podjąć decyzję, czy pozostać dobrowolnie w publicznym ubezpieczeniu zdrowotnym (GKV) czy też prywatnie się ubezpieczyć (istnieje możliwość dobrowolnego członkostwa w GKV).
Ze względu na problemy zdrowotne z przeszłości (łuszczyca, alergia na kurz, ambulatoryjna terapia psychologiczna w 2009 roku oraz kilka innych dolegliwości) zakładam, że zostanę przyjęta tylko poprzez akcję otwartą z dopłatą 30% w PKV.
Czy warto zatem (nawet posiadając 50% zasiłku służbowego) rozważyć długoterminową zmianę (zasiłek służbowy pozostanie na poziomie 50% także na emeryturze) czy raczej spodziewać się trudności finansowych w długim okresie (wyższa służba cywilna)? Dziecko mogłoby zostać ubezpieczone przez małżonka w GKV... do JAEG jest jeszcze kilka lat, dzieci do tego czasu być może będą już nawet dorosłe i opuścić Dom rodziców.
Mój problem polega na tym, że nie wszyscy dostawcy biorą udział w akcji otwartej, a w ramach niej nie wszystkie taryfy są dostępne. W związku z tym ciężko mi ocenić koszty (lub świadczenia, które otrzymałabym... dodatkowe taryfy zazwyczaj są mi niedostępne), i nawet jeśli wybiorę taryfę u jednego ubezpieczyciela, nie jest pewne, czy ostatecznie ją otrzymam (DBV jest interesujący... ale mają kilka taryf... w tym przypadku przydałaby się Debeka, która ma tylko jedną, ale jest droga...).
Trudno jest znaleźć doradztwo - większość pośredników też raczej wykazuje małe zainteresowanie. Prawdopodobnie będę musiała skorzystać z płatnego doradztwa... jednak chciałabym mieć wstępną ocenę, czy warto się w to angażować oraz chciałabym poszukać informacji czytać w kilku kierunkach. Jako studentka nie mam zbyt dużo pieniędzy, aby sfinansować kilkugodzinną konsultację...
Czy ktoś tutaj miał doświadczenie w tej dziedzinie lub zna się na tej materii? Będę wdzięczna za wskazówki.
Pozdrowienia,
Lisa
stoię przed następującym problemem: niedługo zostanę mianowana na staż jako urzędniczka i muszę podjąć decyzję, czy pozostać dobrowolnie w publicznym ubezpieczeniu zdrowotnym (GKV) czy też prywatnie się ubezpieczyć (istnieje możliwość dobrowolnego członkostwa w GKV).
Ze względu na problemy zdrowotne z przeszłości (łuszczyca, alergia na kurz, ambulatoryjna terapia psychologiczna w 2009 roku oraz kilka innych dolegliwości) zakładam, że zostanę przyjęta tylko poprzez akcję otwartą z dopłatą 30% w PKV.
Czy warto zatem (nawet posiadając 50% zasiłku służbowego) rozważyć długoterminową zmianę (zasiłek służbowy pozostanie na poziomie 50% także na emeryturze) czy raczej spodziewać się trudności finansowych w długim okresie (wyższa służba cywilna)? Dziecko mogłoby zostać ubezpieczone przez małżonka w GKV... do JAEG jest jeszcze kilka lat, dzieci do tego czasu być może będą już nawet dorosłe i opuścić Dom rodziców.
Mój problem polega na tym, że nie wszyscy dostawcy biorą udział w akcji otwartej, a w ramach niej nie wszystkie taryfy są dostępne. W związku z tym ciężko mi ocenić koszty (lub świadczenia, które otrzymałabym... dodatkowe taryfy zazwyczaj są mi niedostępne), i nawet jeśli wybiorę taryfę u jednego ubezpieczyciela, nie jest pewne, czy ostatecznie ją otrzymam (DBV jest interesujący... ale mają kilka taryf... w tym przypadku przydałaby się Debeka, która ma tylko jedną, ale jest droga...).
Trudno jest znaleźć doradztwo - większość pośredników też raczej wykazuje małe zainteresowanie. Prawdopodobnie będę musiała skorzystać z płatnego doradztwa... jednak chciałabym mieć wstępną ocenę, czy warto się w to angażować oraz chciałabym poszukać informacji czytać w kilku kierunkach. Jako studentka nie mam zbyt dużo pieniędzy, aby sfinansować kilkugodzinną konsultację...
Czy ktoś tutaj miał doświadczenie w tej dziedzinie lub zna się na tej materii? Będę wdzięczna za wskazówki.
Pozdrowienia,
Lisa