Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Znasz się na inwestycjach? Wymieniaj się wiedzą z innymi użytkownikami forum.

Re: Inwestowanie w fundusze i WHEN niesprawiedliwe) podatki.

Napisany przez pinky0x51
Cześć,

od kilku lat trzeba płacić podatek od zysków z funduszy (akcyjnych) bez względu na to, jak długo się je trzymało. Ogólnie rzecz biorąc, uważam to za w porządku, ale obecny system moim zdaniem faworyzuje fundusze w stosunku do zwykłych inwestycji, takich jak lokaty, rachunki oszczędnościowe, itp.

Bardzo proste przykłady:

Mam kwotę wolną od podatku w wysokości 1800EUR (żonaty). Jeśli otrzymuję 1000EUR odsetek rocznie zarówno z lokat, jak i z rachunków oszczędnościowych, to każdego roku te kwoty mieszczą się w mojej kwocie wolnej od podatku i nie muszę płacić podatku. Natomiast jeśli każdego roku osiągam taki sam zysk z funduszy i sprzedaję go po 10 latach, np. z zyskiem w wysokości 10000EUR, to tylko pierwsze 1800EUR jest zwolnione z podatku, a od pozostałych 8200EUR muszę zapłacić pełny podatek.

Moim zdaniem, dla zapewnienia uczciwego traktowania, nie zużyta kwota wolna od podatku za lata, w których posiadało się fundusz, powinna być rozliczana i można byłoby ją skompensować.

Teraz mojego pomysł, na który chciałbym poznać wasze zdanie.

Czy ma sens sprzedać swój portfel raz w roku w (miejmy nadzieję) korzystnym momencie, aby otrzymać zysk roczny bez podatku i następnie ponownie zainwestować? Właściwie byłoby nawet wystarczające wziąć tylko zysk i ewentualnie znowu zainwestować, prawda? Wiem, że to w jakiś sposób stoi w sprzeczności z ideą funduszy i długoterminowego oszczędzania, ale można w ten sposób zaoszczędzić sporo podatków. A może przeoczyłem coś przy tej refleksji?

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Re: Inwestowanie w fundusze i WHEN niesprawiedliwe) podatki.

Napisany przez Latinl

Witaj,

od kilku lat trzeba płacić podatek od zysków z funduszy (akcyjnych), bez względu na to, jak długo się je trzymało. Ogólnie rzecz biorąc, uważam to za w porządku, ale obecny system moim zdaniem faworyzuje fundusze w porównaniu z zwykłymi lokatami, depozytami terminowymi itp.

Bardzo proste przykład:

Mam kwotę wolną od podatku w wysokości 1800 EUR (żonaty). Jeśli w ciągu roku otrzymuję 1000 EUR odsetek od moich lokat i depozytów terminowych, to te kwoty zmieszczają się w mojej kwocie wolnej od podatku i nie muszę płacić podatków. Natomiast jeśli w tym samym roku osiągnę taki sam zysk z funduszy i sprzedam je po 10 latach, czyli z zyskiem w wysokości 10000 EUR, to tylko pierwsze 1800 EUR są wolne od podatku, a od pozostałych 8200 EUR muszę zapłacić pełny podatek.

Moim zdaniem, dla zapewnienia równego traktowania, niewykorzystaną kwotę wolną od podatku za każdy rok trzymania funduszy należałoby zaliczyć i móc ją odliczyć od podatku.

Teraz moje pomysły, na które chciałbym poznać wasze zdanie.

Czy ma sens sprzedać raz w roku moje konto inwestycyjne w (miejmy nadzieję) korzystnym momencie, aby osiągnąć zysk roczny wolny od podatku i ponownie zainwestować środki? W zasadzie wystarczy wyjąć zysk i ewentualnie ponownie zainwestować, prawda? Wiem, że może to być sprzeczne z ideą funduszy i oszczędzania długoterminowego, ale można w ten sposób zaoszczędzić sporo podatków. Czy coś przeoczyłem w tej refleksji?

Jaka jest wasza opinia na ten temat?

Ciekawe podejście, nigdy o tym nie myślałem. Ale mówimy tutaj o dwóch zupełnie różnych formach inwestycji. W przypadku depozytów terminowych zawsze będziesz otrzymywał odsetki i (miejmy nadzieję) nigdy nie stracisz wartości.

W przypadku funduszy ryzyko jest większe. Wątpię, czy wytrzymasz 10 lat i dopiero wtedy sprzedasz. W trakcie wzlotów i upadków będziesz czasem kupował i sprzedawał. W przypadku strat masz korzyść z odzyskania podatku.

To bardziej teoria niż praktyka.

Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że 25% to w porządku. Większość z nas ma stawkę podatkową wyższą. Jedyną rzeczą, o której ustawodawca nie pomyślał, jest to, że teraz tylko spekuluje się. Ze względu na brak okresów trzymania, nie ma już zachęty.


I kto płaci podatki, ma też zyski

Re: Inwestowanie w fundusze i WHEN niesprawiedliwe) podatki.

Napisany przez pinky0x51

Interesujące podejście, nigdy tego wcześniej nie widziałem. Mówimy tu jednak o dwóch zupełnie różnych formach inwestycji. W przypadku lokaty terminowej zawsze otrzymasz odsetki i (miejmy nadzieję) nigdy nie stracisz na wartości.

W przypadku funduszy ryzyko jest wyższe. Wątpię, czy wytrzymałbyś tam 10 lat i dopiero wtedy sprzedał. W międzyczasie będziesz czasem kupował i sprzedawał ze względu na wahania wartości. W przypadku strat masz korzyść z uzyskania zwrotu podatkowego.

Oczywiście, masz całkowitą rację. Może 10 lat to było przesadzone, ale powiedziałbym, że średni czas trzymania funduszy wynosi zazwyczaj kilka lat. Już po 2-3 latach pojawia się opisana przeze mnie niesprawiedliwość.

Oczywiście, można też stracić na funduszach, ale załóżmy teraz, że chodzi o dobrze wybrane fundusze i okres, który na koniec przynosi zyski. Myślę, że średnio- i długoterminowo zawsze można osiągnąć zyski z funduszy co najmniej porównywalne do dobrej lokaty terminowej w dobrych czasach, taka jest przynajmniej moja osobista obserwacja. Ważne jest oczywiście, że nie polega się na tych pieniądzach, czyli że można przez trudny okres przejść, nie musząc sprzedawać w złym momencie.

Jak już powiedziałem, ogólnie uważam, że dobrze jest opodatkować te zyski w jakiś sposób. Jednak nie powinno to iść kosztem konkretnej klasy aktywów. Zwłaszcza jeśli, jak w tym przykładzie, inwestor już ponosi nieco podwyższone ryzyko. W ten sposób jest jednak karany podwójnie. Na pewno nie można tego zlekceważyć. Nawet skracając okres inwestycji do 5 lat, mówimy tu o 800 EUR, co jest więc praktycznie rokiem przy przewidywanych 1000 EUR rocznie w przeciętnym przypadku.

Re: Inwestowanie w fundusze i WHEN niesprawiedliwe) podatki.

Napisany przez pinky0x51

I kto płaci podatki, ma także zysk :razz:

Co mi przyszło jeszcze na myśl w kontekście tego rozważania. Dotychczas zawsze byłem zwolennikiem funduszy kapitalizujących, ponieważ mogę sam decydować, kiedy i ile wypłacę, a w międzyczasie korzystać z efektu skumulowanych odsetek.

Jednakże, mając na uwadze powyższe rozważania, fundusze dywidendowe mają zdecydowaną przewagę. W zasadzie automatyzują to, co w innym przypadku robiłbym ręcznie zgodnie z powyższym modelem. Raz w roku wypłacają (dużą) część zysku, obliczają go na podstawie mojego rocznego wolnego od podatku limitu, kurs spada zgodnie z tym, a ja mogę albo zatrzymać pieniądze, albo zainwestować je ponownie.

Z tej perspektywy fundusze dywidendowe stają się ponownie bardzo atrakcyjne, ponieważ zapewniają, że przynajmniej część zysku jest co roku rozliczana z podatkami, a nie pozostaje jako wielki grudni na sam koniec.











Tak, ale jeśli zysk zostanie wchłonięty przez podatki do tego stopnia, że różnica względem lokaty terminowej/rachunku oszczędnościowego stanie się znikoma, to dodatkowe ryzyko związane z funduszami, nawet jeśli jest niewielkie, przestaje mieć sens.

Re: Inwestowanie w fundusze i WHEN niesprawiedliwe) podatki.

Napisany przez EuroPaule

Czy ma sens sprzedać swoje konto raz w roku w (miejmy nadzieję) korzystnym momencie, aby otrzymać podatek od zysków rocznych i ponownie zainwestować?

Cześć,










Oczywiście ma sens w pełni wykorzystać kwotę wolną od podatku.






Cytat od pinky0x51

W zasadzie wystarczyłoby wyjąć tylko zysk i ewentualnie ponownie go zainwestować, prawda?


Nie można po prostu wyjąć zysku, ponieważ różnica między ceną zakupu a ceną sprzedaży jednej jednostki jest opodatkowana.






Cytat od pinky0x51

Wiem, że to w jakimś sensie stoi w sprzeczności z ideą funduszy i oszczędzania długoterminowego, ale w ten sposób można zaoszczędzić sporo podatków. Czy przeoczyłem coś w tej analizie?


Jeśli ponownie inwestujesz, to nie stoi to w sprzeczności z ideą oszczędzania w funduszach. Musisz po prostu uważać, aby nie zacząć próbować trafiać w rynek w odpowiednim momencie. I pamiętaj, żeby nie ponosić opłat transakcyjnych, w przeciwnym razie koszty będą pożerać zyski zamiast podatków.






Cytat od pinky0x51

Inną kwestią, która przyszła mi do głowy w związku z tą analizą, jest to, że zawsze byłem zwolennikiem funduszy kapitalizujących, ponieważ sam mogę zdecydować, kiedy i ile chcę wypłacić, a ponadto mogę skorzystać z pełnego efektu składania zysków.


To jednak tylko optyczne złudzenie. Prawie każde konto odpowiednie dla funduszy automatycznie reinwestuje dochody dywidendowe (bez opłat).






Cytat od pinky0x51

Przed podjęciem powyższych rozważań fundusze dywidendujące miały wyraźną przewagę. W zasadzie już automatycznie robią to, co w innym przypadku robiłbym ręcznie zgodnie z powyższym modelem. Raz w roku wypłacają (dużą) część zysku, jest on obliczany na podstawie mojej corocznej kwoty wolnej od podatku, cena spada odpowiednio, a ja mogę albo zatrzymać tę kwotę albo ponownie zainwestować.

Dotyczy to tylko funduszy emerytalnych i nieruchomościowych. W przypadku funduszy akcyjnych wypłacane są tylko dywidendy. Jednak konieczne jest również opodatkowanie zysków z tytułu wzrostu kursu. Zazwyczaj stanowią one większą część zysków, więc jeśli chcesz zoptymalizować, musisz samodzielnie podjąć działanie.

Fundusze kapitalizujące są szczególnie krytyczne, gdy są zagraniczne, czyli na początku numeru ISIN nie ma DE, a np. LU lub GB.
Wtedy wypracowany dochód kapitalizowany musi być opodatkowany corocznie, chociaż udziały funduszu nie są sprzedawane.
To naprawdę skomplikowany temat, o którym nawet większość doradców podatkowych ma zawrotną głowę.... .
Od tego punktu widzenia trudniej jest popełnić błąd z funduszami dywidendującymi.

Pozdrawiam, Paule

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata