Cześć,
Obliczenia dotyczące wpłat i dodatków w ramach umowy ratalnej działają tak samo jak w przypadku każdej umowy ratalnej. Największą różnicę można zauważyć w (przewidzianym) przeznaczeniu. Umowa ratalna na pieniądze jest zasadniczo przeznaczona na dodatkową rentę na starość, a umowa ratalna na zakwaterowanie ma pomóc w nabyciu własnej nieruchomości, aby w późniejszym wieku móc mieszkać bezpłatnie.
Obliczenie rocznych wpłat na umowę ratalną przebiega następująco (przykład dla pracownika bezdzietnego):
4% od dochodu z poprzedniego roku objętego ubezpieczeniem emerytalnym, np. 4% od 30 000
euro = 1 200
euro wpłat na tę umowę ratalną. Z tych 1 200
euro 154
euro pochodzi jako dodatki państwowe, co oznacza, że klient faktycznie wpłaca 1 046
euro rocznie (można je rozłożyć na miesiące).
Maksymalna dofinansowana granica wynosi 2 100
euro, po odjęciu 154
euro zostaje 1 946
euro dla oszczędzającego. Możliwości korzyści podatkowych pomijam. Te mogą dodatkowo wejść do obliczeń (zwrot podczas rozliczenia rocznego podatku dochodowego).
Umowa ratalna na zakwaterowanie działa w zasadzie jak zwykła umowa oszczędnościowa mieszkaniowa. Różnica polega na tym, że dodatki państwowe są w niej uwzględniane, co ostatecznie oznacza, że klient musi zapłacić mniej. Ponieważ jest to zwykła umowa oszczędnościowa mieszkaniowa, można ją również sfinansować z góry itp. Faza późniejszej spłaty umowy oszczędnościowej mieszkaniowej jest „objęta riestrem”. Dodatki państwowe i ewentualne korzyści podatkowe pomagają zmniejszyć miesięczne obciążenia spłatą
kredytu lub przyspieszyć spłatę
kredytu.
Należy pamiętać, że w późniejszym wieku „wcześniejsze korzyści otrzymane”, czyli kapitał zabezpieczenia emerytalnego (wykorzystanie przed rozpoczęciem emerytury na budowę/kupno nieruchomości do własnego użytku), muszą być opodatkowane. Renty riestera muszą również być opodatkowane w późniejszym wieku. Nie będę zagłębiać się w szczegóły.
Zaletą umowy ratalnej na zakwaterowanie jest „dzisiejsze korzystanie” z niej, a nie dopiero w późniejszym wieku oraz to, że dodatki są uwzględniane w finansowaniu, co oznacza, że klient korzysta z „korzyści”. W szczególności w przypadku finansowania nie wszyscy zainteresowani mogą sobie pozwolić na dodatkowe obciążenia związane z umową ratalną na pieniądze (czyli rentą na starość) obok „niestworzonego” finansowania. W takim przypadku zrezygnowaliby oni z państwowych „prezentów” (dodatki i ewentualne korzyści podatkowe) w okresie aktywnym.
Częściowo zgadzam się z wysokimi opłatami, które muszą ponosić klienci za umowy ratalne na pieniądze/emerytalne, w porównaniu do „zwykłej” opłaty z tytułu prowizji wynoszącej zwykle 1%.
Jeśli planowane nabycie własnej nieruchomości do użytku własnego na starość nie uda się przewidzieć, umowa ratalna na zakwaterowanie może być wykorzystana na starcie tak samo jak każda inna umowa ratalna riestera (ustalona prawnie).
To tylko wstęp do nieco złożonego tematu riestera z jego specyficznymi odmianami (w tym riestera mieszkaniowego). Chciałbym również wspomnieć, że istnieją również „hipoteki riestera”, czyli bez oszczędności mieszkaniowych, które na rynku są jednak rzadko spotykane. Kiedy mówi się o riesterze mieszkaniowym, zwykle chodzi o umowę oszczędnościową mieszkaniową riestera.
Przejście od jednego dostawcy, na przykład od umowy ratalnej na pieniądze do umowy ratalnej na zakwaterowanie, lub odwrotnie, jest możliwe, ale wiąże się z opłatami. Opłaty te zazwyczaj wynoszą od 100 do 150
euro. Czy warto zmieniać umowę czy też pozostawić ją nieruszoną, zależy od indywidualnej sytuacji. Osobiście jestem zdania, że należy pozostawić starą umowę nienaruszoną (opłaty, koszty).