- sob mar 17, 2007 2:48 pm
Podsumowanie tygodnia 12 (19.-23.3.2007)
Giełdy nie będą miały wyraźnego trendu w nadchodzącym tygodniu. Inwestorzy są zaniepokojeni. Nie zaplanowano żadnych znanych wydarzeń, które mogłyby dać akcjom pozytywny impuls. Oczekuje się więc bezkierunkowego ruchu w górę i w dół. Zdaniem autora, czy to byk, czy niedźwiedź przejmie kontrolę do końca tygodnia, stoi pod znakiem zapytania. Pozytywnym czynnikiem dla rozwoju mogłaby być odważna zmiana nastrojów inwestorów, gdyby tłumnie wrócili na rynki. Mogłoby to nastąpić, jeśli większość uzna, że rynki są rzeczywiście sprawiedliwie i umiarkowanie wycenione. Nadmierne wyceny nie są stwierdzane, z wyjątkiem może niektórych krajów wschodzących. Pozytywnie na rozwój akcji wpłynęły dane dotyczące bezrobocia w USA oraz wskaźniki konsumenckie Uniwersytetu Michigan w tym tygodniu. Gdyby Chiny zainwestowały swoje rezerwy walutowe (ponad 1 bilion dolarów) na rynkach akcji, mogłoby to również spowodować wzrost. Jednak, jeśli do tego dojdzie, to raczej nie w przyszłym tygodniu. Wydaje mi się, że rynki są również chronione z dołu, ponieważ nie ma tu zaniepokojonych rąk. One będą musiały w końcu coś kupić. Co przemawia przeciwko ożywieniu rynków to ogromna niepewność inwestorów (indywidualnych i instytucjonalnych). Dla większości jeszcze boleśnie pamiętają lata 1999/2000. Ponadto wskaźnik zmienności VIX oraz stosunek put/call nie napawają akcjonariuszy optymizmem. Niepewność co do rozwoju stóp procentowych i cen surowców (energii, złota i metali przemysłowych) również nie sprzyja wyższym cenom akcji. Więc może być ekscytujący lub nudny tydzień, kończący się tym, że będziemy na końcu w tym samym miejscu co teraz. Albo i nie. Każdy musi samodzielnie ważyć fakty i wyciągać wnioski, które mogą być zupełnie inne niż moje.
Wszystkim jak zawsze udanego tygodnia na giełdzie.
Karat