Re: Zmiana ubezpieczenia zdrowotnego po 11 latach - przejście z firmy Central do Signal Iduna?
Napisany przez Auweia -
- ndz lut 24, 2013 1:37 am
Kochani uczestnicy forum, obecnie stoję przed dość trudną decyzją dotyczącą zmiany mojej prywatnej ubezpieczenia zdrowotnego i chciałbym pozyskać wasze zdanie/rekomendację w tej kwestii.
Moja sytuacja: Mam 37 lat, jestem pracownikiem, nie jestem żonaty, mam 1 dziecko. Od 11 lat jestem ubezpieczony w Central (tarif CVP 500) i jak wielu klientów Central, musiałem zaakceptować dwie znaczne podwyżki składek w 2010 i 2012 roku, każda przekraczająca 20%, co w rezultacie spowodowało, że obecnie płacę około 410 euro miesięcznie składki ubezpieczenia zdrowotnego (wliczając udział pracodawcy). W 2012 roku podwyżka była mniejsza, około 5%, ale moje zaufanie do Central zostało poważnie naruszone, zwłaszcza że wielu moich kolegów, którzy mieli możliwość zmiany ubezpieczenia, odeszło z Central w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego obawiam się długoterminowego negatywnego rozwoju sytuacji Central oraz wzrostu składek dla pozostałych klientów. Z tego powodu, przed wprowadzeniem jednolitych stawek dla kobiet i mężczyzn, rozważyłem zmianę ubezpieczyciela i po długich rozmowach z niezależnym agentem ubezpieczeniowym, zdecydowałem się na Exklusiv 2 w Signal Iduna. Wysokość składki jest zbliżona do obecnej w Central, a także zakres świadczeń, z niewielkimi różnicami, jest porównywalny. Jednakże, zakładam, że ze względu na przedstawione założenia składki będą stabilniejsze niż w Central.
Dotychczasowy agent z Central, który teraz pracuje w Deutsche Vermögens Beratung, skontaktował się ze mną i mocno odradził mi zmianę. Według jego oceny, Signal to dobre towarzystwo, ale konkretny pakiet jest gorszy od mojego wcześniejszego z Central, a przede wszystkim stracę ponad 14 000 euro odroczeń emerytalnych, które zgromadziłem w ciągu 11 lat. Dodatkowo, przez cały ten czas dobrowolnie płaciłem dodatkową składkę EBE 63, która ma przynieść dodatkowe oszczędności w późniejszym wieku. Jego zdaniem, dla mnie zmiana przyniesie wyłącznie niekorzyści. Dodatkowo, twierdzi, że odejście z Central nie będzie tak dramatyczne, jak sobie wyobrażam - dostępne mu dane pokazują jedynie niewielki spadek liczby członków. Jego zdaniem, Central powróci do dobrej formy i pozostanie z nią dla mnie bardziej opłacalne niż zamierzana zmiana.
Mój niezależny doradca ma oczywiście zupełnie inne zdanie i kwestionuje te ponad 14 000 euro odroczeń emerytalnych - również widzi ciemne perspektywy dla rozwoju Central, co było moim pierwotnym impulsem do zmiany. Jednakże, ten człowiek ma swoje własne interesy i chce zarobić prowizję poprzez udane podpisanie nowej umowy - przecież musi z czegoś żyć.
Dla mnie ważne pytanie teraz brzmi - kto jest bliżej prawdy? Czy powinienem pozostać (zmiana jest jeszcze dla mnie możliwa do anulowania) i mieć nadzieję, że Central wróci na właściwe tory, czy zmiana, pomimo utraty odroczeń emerytalnych, jest właściwym krokiem, szczególnie biorąc pod uwagę, że w razie kolejnej zmiany, będącą po 2009 roku, będę mógł zabrać ze sobą część odroczeń emerytalnych.
Co o tym sądzicie?
Czekam na wasze opinie - pozdrowienia!
Wasz Auweia...
Moja sytuacja: Mam 37 lat, jestem pracownikiem, nie jestem żonaty, mam 1 dziecko. Od 11 lat jestem ubezpieczony w Central (tarif CVP 500) i jak wielu klientów Central, musiałem zaakceptować dwie znaczne podwyżki składek w 2010 i 2012 roku, każda przekraczająca 20%, co w rezultacie spowodowało, że obecnie płacę około 410 euro miesięcznie składki ubezpieczenia zdrowotnego (wliczając udział pracodawcy). W 2012 roku podwyżka była mniejsza, około 5%, ale moje zaufanie do Central zostało poważnie naruszone, zwłaszcza że wielu moich kolegów, którzy mieli możliwość zmiany ubezpieczenia, odeszło z Central w ciągu ostatnich dwóch lat. Dlatego obawiam się długoterminowego negatywnego rozwoju sytuacji Central oraz wzrostu składek dla pozostałych klientów. Z tego powodu, przed wprowadzeniem jednolitych stawek dla kobiet i mężczyzn, rozważyłem zmianę ubezpieczyciela i po długich rozmowach z niezależnym agentem ubezpieczeniowym, zdecydowałem się na Exklusiv 2 w Signal Iduna. Wysokość składki jest zbliżona do obecnej w Central, a także zakres świadczeń, z niewielkimi różnicami, jest porównywalny. Jednakże, zakładam, że ze względu na przedstawione założenia składki będą stabilniejsze niż w Central.
Dotychczasowy agent z Central, który teraz pracuje w Deutsche Vermögens Beratung, skontaktował się ze mną i mocno odradził mi zmianę. Według jego oceny, Signal to dobre towarzystwo, ale konkretny pakiet jest gorszy od mojego wcześniejszego z Central, a przede wszystkim stracę ponad 14 000 euro odroczeń emerytalnych, które zgromadziłem w ciągu 11 lat. Dodatkowo, przez cały ten czas dobrowolnie płaciłem dodatkową składkę EBE 63, która ma przynieść dodatkowe oszczędności w późniejszym wieku. Jego zdaniem, dla mnie zmiana przyniesie wyłącznie niekorzyści. Dodatkowo, twierdzi, że odejście z Central nie będzie tak dramatyczne, jak sobie wyobrażam - dostępne mu dane pokazują jedynie niewielki spadek liczby członków. Jego zdaniem, Central powróci do dobrej formy i pozostanie z nią dla mnie bardziej opłacalne niż zamierzana zmiana.
Mój niezależny doradca ma oczywiście zupełnie inne zdanie i kwestionuje te ponad 14 000 euro odroczeń emerytalnych - również widzi ciemne perspektywy dla rozwoju Central, co było moim pierwotnym impulsem do zmiany. Jednakże, ten człowiek ma swoje własne interesy i chce zarobić prowizję poprzez udane podpisanie nowej umowy - przecież musi z czegoś żyć.
Dla mnie ważne pytanie teraz brzmi - kto jest bliżej prawdy? Czy powinienem pozostać (zmiana jest jeszcze dla mnie możliwa do anulowania) i mieć nadzieję, że Central wróci na właściwe tory, czy zmiana, pomimo utraty odroczeń emerytalnych, jest właściwym krokiem, szczególnie biorąc pod uwagę, że w razie kolejnej zmiany, będącą po 2009 roku, będę mógł zabrać ze sobą część odroczeń emerytalnych.
Co o tym sądzicie?
Czekam na wasze opinie - pozdrowienia!
Wasz Auweia...