- czw lut 28, 2013 11:12 am
Bank Santander oszukuje swoich klientów razem z ubezpieczeniem raty Rimaxx. ubezpieczenie jest wprowadzane do umowy kredytowej, ale klient nie otrzymuje umowy ani regulaminu Rimaxx. Gdy wystąpi sytuacja bezrobocia/choroby, Rimaxx powinno wypłacić odszkodowanie - ale tego nie robi! Odsyła się do strony internetowej i regulaminu, których klient nigdy nie otrzymał. Następnie mówi się o okresie karencji. W międzyczasie bank Santander wysyła wezwania do zapłaty. Przyjazne telefony są przyjmowane w sposób nieprzyjazny. Gdy klient tłumaczy, że nie może zapłacić, napotyka na mało zrozumienia. Powinno się to załatwić z Rimaxx. Nawet po 2 miesiącach karencji Rimaxx nie wypłaca pieniędzy - tylko nowe wyjaśnienia dlaczego Rimaxx nie wypłaca. Od potrzeby dostarczenia wyciągów z konta aby sprawdzić czy rzeczywiście pobierane jest zasiłek dla bezrobotnych, po składanie podań o pracę - wszystko to się zdarza. Jednocześnie Santander zaczyna wysyłać wezwania do zapłaty, grożąc wypowiedzeniem umowy i zajęciem pojazdu. Wypełnione wnioski o odroczenie spłaty nie są rozpatrywane. To oczywiste, bo w przypadku wypowiedzenia umowy partner biznesowy Rimaxx nie musi już wypłacać. Samochód zostaje sprzedany na licytacji, a uzyskana kwota może nie wystarczyć, wtedy nastąpi zajęcie. Bez względu na wpis do rejestru dłużników... Jeśli ktoś ma podobne doświadczenia lub może dać wskazówki dotyczące sposobu postępowania z Rimaxx i Santander, proszę się skontaktować pod adresem santanderkiller@live.de