- czw lut 28, 2013 9:00 pm
Cześć przyjaciele finansów!
Wprowadzenie: Oszczędzam moje świadczenie emerytalne pracownicze od kwietnia 2007 r. (tak samo jak w poprzednim 6-letnim okresie) w funduszu AriDeka, oferowanym przez Sparkasse. Szczerze mówiąc, głównym powodem była moja niechęć do zajmowania się tym - najważniejsze było dla mnie korzystanie ze świadczenia emerytalnego, a przynajmniej jak dotąd nie straciłem na tym żadnych pieniędzy (na szczęście zdecydowałem się na wypłatę wcześniejszego planu oszczędnościowego, gdy fundusz radził sobie dobrze na początku 2008 r... trzymajcie kciuki).
Teraz bank przypomniał mi, że okres ustalania kończy się 31.12.13 r. i wtedy mogę sprzedać udziały. Ponadto, jeśli nie zdecyduję inaczej, automatycznie otworzy się nowa umowa oszczędnościowa o tych samych warunkach w tej samej skrzynce, jeśli nie podejmę innej decyzji - nie zmieniłbym więc niczego w płatnościach od pracodawcy.
Na razie wszystko jasne. (?)
Pojawia się pytanie 1: Czy, ze względu na przekroczenie limitu dochodowego, nie mogę wcześniej sprzedać udziałów, jeśli tak zdecyduję?
I:
Fundusz nie jest teraz rewelacyjny, ale przynajmniej jak na razie nie poniosłem strat.
Mój problem polega na tym, że według umowy zbiorowej dla branży metalowej (chyba od 2006 roku), o ile mi wiadomo, świadczenia emerytalne pracownicze powinny być przeznaczone wyłącznie na emeryturę (MetallRente). Wygląda na to, że do tej pory środki były nadal wpłacane do wspomnianej umowy oszczędnościowej, ponieważ od 2006 r. adres płatności dla mojego pracodawcy się nie zmienił - wydaje się, że po prostu (jeszcze?) nie zauważył, że nie mają tu miejsca żadne świadczenia emerytalne.
Nie chcę bowiem zawierać kolejnego ubezpieczenia emerytalnego, ponieważ moim zdaniem już przed 2006 r. odpowiednio się ubezpieczyłem na starość. Rozważyłbym to tylko wtedy, gdyby było to nieuniknione, aby nie marnować świadczenia emerytalnego pracowniczego.
Cieszę się więc, że umowa oszczędnościowa kontynuowała dotychczasowy bieg, i mogłem po prostu kontynuować oszczędzanie w średnim okresie, a po kilku latach mieć przyzwoitą sumę do dyspozycji.
Pytanie 2: To znaczy, że albo mam nadzieję, że ten fundusz będzie nadal dobrze się rozwijał, albo, w ostateczności, będę musiał zawrzeć dodatkową umowę na emeryturę, aby nie marnować świadczenia emerytalnego pracowniczego, prawda? Jaki jest wasz poradnik?
Wprowadzenie: Oszczędzam moje świadczenie emerytalne pracownicze od kwietnia 2007 r. (tak samo jak w poprzednim 6-letnim okresie) w funduszu AriDeka, oferowanym przez Sparkasse. Szczerze mówiąc, głównym powodem była moja niechęć do zajmowania się tym - najważniejsze było dla mnie korzystanie ze świadczenia emerytalnego, a przynajmniej jak dotąd nie straciłem na tym żadnych pieniędzy (na szczęście zdecydowałem się na wypłatę wcześniejszego planu oszczędnościowego, gdy fundusz radził sobie dobrze na początku 2008 r... trzymajcie kciuki).
Teraz bank przypomniał mi, że okres ustalania kończy się 31.12.13 r. i wtedy mogę sprzedać udziały. Ponadto, jeśli nie zdecyduję inaczej, automatycznie otworzy się nowa umowa oszczędnościowa o tych samych warunkach w tej samej skrzynce, jeśli nie podejmę innej decyzji - nie zmieniłbym więc niczego w płatnościach od pracodawcy.
Na razie wszystko jasne. (?)
Pojawia się pytanie 1: Czy, ze względu na przekroczenie limitu dochodowego, nie mogę wcześniej sprzedać udziałów, jeśli tak zdecyduję?
I:
Fundusz nie jest teraz rewelacyjny, ale przynajmniej jak na razie nie poniosłem strat.
Mój problem polega na tym, że według umowy zbiorowej dla branży metalowej (chyba od 2006 roku), o ile mi wiadomo, świadczenia emerytalne pracownicze powinny być przeznaczone wyłącznie na emeryturę (MetallRente). Wygląda na to, że do tej pory środki były nadal wpłacane do wspomnianej umowy oszczędnościowej, ponieważ od 2006 r. adres płatności dla mojego pracodawcy się nie zmienił - wydaje się, że po prostu (jeszcze?) nie zauważył, że nie mają tu miejsca żadne świadczenia emerytalne.
Nie chcę bowiem zawierać kolejnego ubezpieczenia emerytalnego, ponieważ moim zdaniem już przed 2006 r. odpowiednio się ubezpieczyłem na starość. Rozważyłbym to tylko wtedy, gdyby było to nieuniknione, aby nie marnować świadczenia emerytalnego pracowniczego.
Cieszę się więc, że umowa oszczędnościowa kontynuowała dotychczasowy bieg, i mogłem po prostu kontynuować oszczędzanie w średnim okresie, a po kilku latach mieć przyzwoitą sumę do dyspozycji.
Pytanie 2: To znaczy, że albo mam nadzieję, że ten fundusz będzie nadal dobrze się rozwijał, albo, w ostateczności, będę musiał zawrzeć dodatkową umowę na emeryturę, aby nie marnować świadczenia emerytalnego pracowniczego, prawda? Jaki jest wasz poradnik?