- sob kwie 06, 2013 11:41 am
Cześć,
jesteśmy teraz przy obliczeniach dotyczących finansowania (225000 Dom + dodatkowe koszty + 25000 remont).
Oprócz banku mamy również do czynienia z Labo. Ten program wsparcia budownictwa mieszkaniowego (0,5 procenta) szczególnie mnie interesuje. Jeszcze nie wiem, czy program z bonifikatą odsetkową jest opłacalny, ponieważ spłata jest bardzo niska, a oprocentowanie wynosi 2,32 (10 lat) lub 2,52 (15 lat), nie jest aż tak znacząco lepsze.
Miałam rozmowę w piątek z bankiem. Niestety program komputerowy pokrzyżował nasze plany - nie mogliśmy nic policzyć, ponieważ program miał awarię... Porozmawialiśmy krótko i gdy usłyszał, że chcę uwzględnić Labo, powiedział, że powinniśmy prowadzić rozmowę dopiero po tym, jak dowiemy się, o jaką kwotę chodzi (czy i ile nam udzielą finansowania).
Ale czy nie trzeba najpierw ustalić, czy bank nas zfinansuje i czy chcą wiedzieć o miesięcznym obciążeniu, żeby było wystarczająco dużo pieniędzy na koniec?
To teraz jak? Najpierw bank - potem Urząd Powiatowy -> czy na odwrót?
Doradca jest niestety na urlopie i dopiero za 1 1/2 tygodnia (na zaplanowany termin) będziemy mogli porozmawiać. Mam dojazd do obu miejsc (bank/Urząd Powiatowy) po 30+ km i także trudno mi jest umówić spotkania, ponieważ mam 3 małe dzieci. Nie chciałabym jeździć kilka razy, bo coś mi umknie.
Jak mogę się najlepiej przygotować? Jak dokładne muszą być dokumenty dotyczące domu? Mamy plany architektoniczne - ale nie mamy planu poddasza, które zostało rozbudowane później. Co dalej? Czy Urząd Powiatowy może już dokonać oceny, czy muszę czekać 4-6 tygodni, czy w ogóle kwalifikujemy się do wsparcia? I później rozmawiać z bankiem? Dom znajduje się w bardzo atrakcyjnej okolicy i jeśli oficjalnie będzie już dostępny, to nie będziemy mieli szans... Ponieważ w tej chwili jesteśmy w pierwszym rzędzie (ale według tysiąca przeciwnych informacji), chcemy to przeprowadzić dość szybko.
Dziękuję!
Pozdrawiam, Alexandra
jesteśmy teraz przy obliczeniach dotyczących finansowania (225000 Dom + dodatkowe koszty + 25000 remont).
Oprócz banku mamy również do czynienia z Labo. Ten program wsparcia budownictwa mieszkaniowego (0,5 procenta) szczególnie mnie interesuje. Jeszcze nie wiem, czy program z bonifikatą odsetkową jest opłacalny, ponieważ spłata jest bardzo niska, a oprocentowanie wynosi 2,32 (10 lat) lub 2,52 (15 lat), nie jest aż tak znacząco lepsze.
Miałam rozmowę w piątek z bankiem. Niestety program komputerowy pokrzyżował nasze plany - nie mogliśmy nic policzyć, ponieważ program miał awarię... Porozmawialiśmy krótko i gdy usłyszał, że chcę uwzględnić Labo, powiedział, że powinniśmy prowadzić rozmowę dopiero po tym, jak dowiemy się, o jaką kwotę chodzi (czy i ile nam udzielą finansowania).
Ale czy nie trzeba najpierw ustalić, czy bank nas zfinansuje i czy chcą wiedzieć o miesięcznym obciążeniu, żeby było wystarczająco dużo pieniędzy na koniec?
To teraz jak? Najpierw bank - potem Urząd Powiatowy -> czy na odwrót?
Doradca jest niestety na urlopie i dopiero za 1 1/2 tygodnia (na zaplanowany termin) będziemy mogli porozmawiać. Mam dojazd do obu miejsc (bank/Urząd Powiatowy) po 30+ km i także trudno mi jest umówić spotkania, ponieważ mam 3 małe dzieci. Nie chciałabym jeździć kilka razy, bo coś mi umknie.
Jak mogę się najlepiej przygotować? Jak dokładne muszą być dokumenty dotyczące domu? Mamy plany architektoniczne - ale nie mamy planu poddasza, które zostało rozbudowane później. Co dalej? Czy Urząd Powiatowy może już dokonać oceny, czy muszę czekać 4-6 tygodni, czy w ogóle kwalifikujemy się do wsparcia? I później rozmawiać z bankiem? Dom znajduje się w bardzo atrakcyjnej okolicy i jeśli oficjalnie będzie już dostępny, to nie będziemy mieli szans... Ponieważ w tej chwili jesteśmy w pierwszym rzędzie (ale według tysiąca przeciwnych informacji), chcemy to przeprowadzić dość szybko.
Dziękuję!
Pozdrawiam, Alexandra