- pn lip 08, 2013 7:03 pm
Na moje pytanie muszę niestety trochę się rozpisać...
Od kilku lat spłacam swoje zadłużenie w niewielkich ratach (obecnie jestem gospodynią domową i mam małe, jeśli w ogóle, dochody w porównaniu do wcześniej, więc tak mi to zalecono).
W zeszłym roku raz, a w tym roku już dwukrotnie zdarzyło się, że przelew raty z mojego konta nie powiódł się, ponieważ moje dochody wpłynęły później z powodu weekendów, świąt itp. W związku z tym dostałam pismo, że pieniądze zostały zwrócone, a nałożono na mnie opłatę za listy, krótkotrwałe przekroczenie stanu konta itp.
Trochę się zdenerwowałam, próbowałam skontaktować się z moją opiekunką w banku - bez rezultatu. Nie dostałam żadnego upomnienia, żadnego dalszego pisma i jako naiwna osoba pomyślałam nie wygląda na to, żeby coś było źle, skoro nie ma żadnych innych informacji...
Teraz dostałam list od mojej opiekunki. Mam spłacić zaległą kwotę w wyznaczonym terminie 7(!) dni (4 dni robocze od daty otrzymania listu), w przeciwnym razie moje przekroczenie stanu konta zostanie odwołane, a ja będę musiała spłacić całą kwotę od razu.
Grzecznie poczekano, aż przekroczę prawem określone 5% zaległej kwoty...
Nie chcę się tym stresować, to było moje własne głupstwo...
Tylko że nadal nie mogę skontaktować się ze swoją opiekunką, a pieniędzy na spłatę nie mam aktualnie pod ręką.
Moje pytanie brzmi tak, jakie zadałabym swojej opiekunce, gdyby odebrała telefon: Czy możliwe jest spłacenie zaległości w dwóch częściach?
Znacie banki, które na to pozwalają? Macie jakieś inne propozycje rozwiązania?
Od kilku lat spłacam swoje zadłużenie w niewielkich ratach (obecnie jestem gospodynią domową i mam małe, jeśli w ogóle, dochody w porównaniu do wcześniej, więc tak mi to zalecono).
W zeszłym roku raz, a w tym roku już dwukrotnie zdarzyło się, że przelew raty z mojego konta nie powiódł się, ponieważ moje dochody wpłynęły później z powodu weekendów, świąt itp. W związku z tym dostałam pismo, że pieniądze zostały zwrócone, a nałożono na mnie opłatę za listy, krótkotrwałe przekroczenie stanu konta itp.
Trochę się zdenerwowałam, próbowałam skontaktować się z moją opiekunką w banku - bez rezultatu. Nie dostałam żadnego upomnienia, żadnego dalszego pisma i jako naiwna osoba pomyślałam nie wygląda na to, żeby coś było źle, skoro nie ma żadnych innych informacji...
Teraz dostałam list od mojej opiekunki. Mam spłacić zaległą kwotę w wyznaczonym terminie 7(!) dni (4 dni robocze od daty otrzymania listu), w przeciwnym razie moje przekroczenie stanu konta zostanie odwołane, a ja będę musiała spłacić całą kwotę od razu.
Grzecznie poczekano, aż przekroczę prawem określone 5% zaległej kwoty...
Nie chcę się tym stresować, to było moje własne głupstwo...
Tylko że nadal nie mogę skontaktować się ze swoją opiekunką, a pieniędzy na spłatę nie mam aktualnie pod ręką.
Moje pytanie brzmi tak, jakie zadałabym swojej opiekunce, gdyby odebrała telefon: Czy możliwe jest spłacenie zaległości w dwóch częściach?
Znacie banki, które na to pozwalają? Macie jakieś inne propozycje rozwiązania?