- śr lip 17, 2013 8:55 am
Cześć wszystkim!
Chciałbym najpierw przedstawić naszą sytuację: mój partner i ja (25 + 29) chcielibyśmy zakupić mieszkanie. Znaleźliśmy odpowiedni obiekt. Jest to kamienica zaledwie trzema partiami, która w nadchodzących miesiącach zostanie całkowicie odnowiona (nowa instalacja elektryczna, nowe rury, nowe ogrzewanie, nowe okna, nowa izolacja dachowa itp.). Cena zakupu wyniesie około 150 000 € za 110 m² plus taras na dachu. Jak dotąd wszystko w porządku.
Niestety, nasza struktura kapitałowa nie wygląda zbyt różowo. Jestem zatrudniony na stanowisku urzędniczym, a razem mamy obecnie około 3 200 € netto do dyspozycji. W ciągu ostatnich lat zaoszczędziliśmy około 7 000 € - czyli prawie nic. To nie wynika z braku oszczędności, ale raczej z kwestii czasowych. Skończyłem studia dopiero dwa lata temu, a w międzyczasie trzeba było wyposażyć mieszkanie. Część oszczędności (2 000 €) znajduje się w starym planie oszczędnościowym na budowę, który obecnie pozostawiam w spoczynku z powodu oprocentowania w wysokości około 2,5%. Obsługujemy również inny plan oszczędnościowy (VL), który nie osiągnął jeszcze terminu przypisania środków. Nasza historia kredytowa w BIK powinna być bez skazy, nie posiadamy żadnych innych kredytów. Posiadamy tylko jeden samochód, nie planujemy mieć dzieci.
Teraz pojawia się pytanie, czy zakup tego mieszkania jest w ogóle realny. Pytanie jest również, jak można sfinansować kuchnię, której potrzebujemy. Czy bank przyjmuje wartość nieruchomości jako podstawę finansowania? Jeśli tak, to przekraczamy granicę pełnego finansowania.
Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże i z góry dziękuję!
Chciałbym najpierw przedstawić naszą sytuację: mój partner i ja (25 + 29) chcielibyśmy zakupić mieszkanie. Znaleźliśmy odpowiedni obiekt. Jest to kamienica zaledwie trzema partiami, która w nadchodzących miesiącach zostanie całkowicie odnowiona (nowa instalacja elektryczna, nowe rury, nowe ogrzewanie, nowe okna, nowa izolacja dachowa itp.). Cena zakupu wyniesie około 150 000 € za 110 m² plus taras na dachu. Jak dotąd wszystko w porządku.
Niestety, nasza struktura kapitałowa nie wygląda zbyt różowo. Jestem zatrudniony na stanowisku urzędniczym, a razem mamy obecnie około 3 200 € netto do dyspozycji. W ciągu ostatnich lat zaoszczędziliśmy około 7 000 € - czyli prawie nic. To nie wynika z braku oszczędności, ale raczej z kwestii czasowych. Skończyłem studia dopiero dwa lata temu, a w międzyczasie trzeba było wyposażyć mieszkanie. Część oszczędności (2 000 €) znajduje się w starym planie oszczędnościowym na budowę, który obecnie pozostawiam w spoczynku z powodu oprocentowania w wysokości około 2,5%. Obsługujemy również inny plan oszczędnościowy (VL), który nie osiągnął jeszcze terminu przypisania środków. Nasza historia kredytowa w BIK powinna być bez skazy, nie posiadamy żadnych innych kredytów. Posiadamy tylko jeden samochód, nie planujemy mieć dzieci.
Teraz pojawia się pytanie, czy zakup tego mieszkania jest w ogóle realny. Pytanie jest również, jak można sfinansować kuchnię, której potrzebujemy. Czy bank przyjmuje wartość nieruchomości jako podstawę finansowania? Jeśli tak, to przekraczamy granicę pełnego finansowania.
Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże i z góry dziękuję!