- śr lip 31, 2013 5:47 pm
Cześć wszystkim,
Mam nadzieję, że tutaj znajdę pomocną radę: w celu sfinansowania zakupu mieszkania na sprzedaż biurerkowej (ETW) zabieram pożyczkę w wysokości 240 tysięcy euro.
190 tysięcy euro zostanie pokryte klasycznym kredytem hipotecznym oprocentowanym 3,29% w skali roku na 30 lat. Po tych 30 latach, kredyt zostanie spłacony w całości, z przybliżoną stopą spłaty w wysokości 1,96%. Jak dotąd wszystko w porządku, dla mnie ważniejsze jest przewidywalne zabezpieczenie przed wzrostem stóp procentowych niż kilka punktów procentowych odsetek.
50 tysięcy euro zostanie pokryte przez KfW w skali roku 1,9% na 10 lat. Problemem jest to, że po zakończeniu okresu wiązania oprocentowania, nadal pozostanie otwarta kwota około 37 tysięcy euro jako pozostałe zadłużenie. Zaproponowano mi spłatę tego salda za pomocą ubezpieczonej sumy oszczędnościowej (BSV). Miałbym więc przez 10 lat regularnie wpłacać około 100 euro, a następnie spłacić pozostałe zadłużenie z KfW po oprocentowaniu 2,9% przez pozostałe 20 lat. W ten sposób i to kredyt zostanie spłacony w pełni po 30 latach.
Czy ten model jest sensowny? Opłata manipulacyjna wynosząca około 290 euro mieści się w moich możliwościach i zapewnia mi oprocentowanie 2,9% przez 20 lat. Co sądzisz? Czy istnieją lepsze alternatywy do obsługi 37 tysięcy euro z kredytu KfW, które podlegają zmieniającym się oprocentowaniem?
Dzięki!
Mam nadzieję, że tutaj znajdę pomocną radę: w celu sfinansowania zakupu mieszkania na sprzedaż biurerkowej (ETW) zabieram pożyczkę w wysokości 240 tysięcy euro.
190 tysięcy euro zostanie pokryte klasycznym kredytem hipotecznym oprocentowanym 3,29% w skali roku na 30 lat. Po tych 30 latach, kredyt zostanie spłacony w całości, z przybliżoną stopą spłaty w wysokości 1,96%. Jak dotąd wszystko w porządku, dla mnie ważniejsze jest przewidywalne zabezpieczenie przed wzrostem stóp procentowych niż kilka punktów procentowych odsetek.
50 tysięcy euro zostanie pokryte przez KfW w skali roku 1,9% na 10 lat. Problemem jest to, że po zakończeniu okresu wiązania oprocentowania, nadal pozostanie otwarta kwota około 37 tysięcy euro jako pozostałe zadłużenie. Zaproponowano mi spłatę tego salda za pomocą ubezpieczonej sumy oszczędnościowej (BSV). Miałbym więc przez 10 lat regularnie wpłacać około 100 euro, a następnie spłacić pozostałe zadłużenie z KfW po oprocentowaniu 2,9% przez pozostałe 20 lat. W ten sposób i to kredyt zostanie spłacony w pełni po 30 latach.
Czy ten model jest sensowny? Opłata manipulacyjna wynosząca około 290 euro mieści się w moich możliwościach i zapewnia mi oprocentowanie 2,9% przez 20 lat. Co sądzisz? Czy istnieją lepsze alternatywy do obsługi 37 tysięcy euro z kredytu KfW, które podlegają zmieniającym się oprocentowaniem?
Dzięki!