- czw wrz 26, 2013 7:15 pm
Cześć, mam 27 lat, pracuję zawodowo od 2006 roku i mam plan oszczędzania na Riesterfundusz.
Jeden przyjaciel pracuje w Ergo Pro i powiedział mi, żebym przyszedł na spotkanie doradcze. Tak więc poszedłem, dużo gadania (niestety nie mam pojęcia na ten temat), w końcu zostało mi przeliczone, że mogę zaoszczędzić dużo pieniędzy, jeśli zmienię moją umowę Riester na Ergo i będę ją prowadził jako ubezpieczenie. Słowo kluczowe tabela wiekowa padało często, że banki tutaj działają na moją niekorzyść, a w ubezpieczeniach byłoby lepiej, a Ergo ma najlepsze oferty i bije wszystkich innych.
Nie mam teraz głowy na to, by szukać niezależnego doradcy i chcę tylko w ogólnych zarysach wiedzieć, czy naprawdę powinienem zmieniać, czy ludziom chodzi raczej o swoje własne korzyści. Wiem, że tacy ludzie pracują na zasadzie prowizji i są opłacani przez Ergo, także ostatecznie kwestia ich niezależności jest skomplikowana, czy faktycznie chcą dla mnie najlepszego. W tym sensie nie są to doradcy, ale raczej sprzedawcy. Zawsze można ludziom jedynie spojrzeć w oczy, ale nie zobaczyć, co mają w środku.
Jak już wspomniałem, nie mam zielonego pojęcia, obecnie też mnie to mało interesuje, jestem zajęty pracą i w najbliższym czasie mam inne sprawy do załatwienia, a i oszczędzanie na przyszłość mnie teraz trochę chłodzi.
Gdybym nie miał umowy Riester, nie podpisywałbym takiej, ale teraz już mam, pytanie czy warto zmieniać na ubezpieczenie?
Riesterfondsparplan założyłem w 2006 roku, bo coś miało się zmienić pod koniec roku. Nie wiem, co się stanie, gdy Ergo przeniesie pieniądze i jak to będzie wyglądać z dotychczasowym bankiem. Na pewno będą chcieli od mnie jakąś karę, prawda? Moje uczucie mówi mi, że na razie lepiej jest zostawić wszystko tak jak jest. Ci z Ergo mówią, że wszystko za mnie zrobią, ale ja wolę robić to sam i nie polegać na innych w takich sprawach.
Skoro mam jedynie doradztwo od sprzedawców Ergo, to mogą mi po prostu gadać co chcą. Zanim coś zmienię, chciałbym być nieco bardziej niezależny, stąd ten wpis.
Na ile mi wiadomo, Ergo była kiedyś HMI i została również zauważona z powodu negatywnych nagłówków jak te związane z wycieczkami seksualnymi.
Coś, co mnie zastanawia, to fakt, że kiedyś powiedziałem mojemu przyjacielowi z Ergo Pro, żeby przyniósł mi dokumenty, żebym mógł spokojnie je przejrzeć w domu, a on był temu mało entuzjastyczny. Nie mógł mi dać wszystkiego i było tego mnóstwo papierów itp. Ale mogłem spokojnie przyjrzeć się temu wszystkiemu przedtem w biurze. To mnie irytuje, bo zazwyczaj robię coś takiego w domu, w spokoju.
Moje obecne zdanie i pogląd polityczny mówi mi, że i tak nie ufam bankom i ubezpieczycielom. Płacisz co miesiąc przez 30 lub 40 lat swoje pieniądze w banku lub ubezpieczeniu, a oni obiecują Ci coś. Ale jak to będzie za 30 lat? Co będzie wtedy wart euro? Kto wie, czy wtedy będzie jeszcze Ergo, a może ktoś znowu zdefrauduje pieniądze klientów.
Zastanawiam się nawet, czy nie rozwiązać całkowicie umowy Riester. Teraz chcę tylko wiedzieć, czy warto zmieniać z banku na ubezpieczenie.
Jeden przyjaciel pracuje w Ergo Pro i powiedział mi, żebym przyszedł na spotkanie doradcze. Tak więc poszedłem, dużo gadania (niestety nie mam pojęcia na ten temat), w końcu zostało mi przeliczone, że mogę zaoszczędzić dużo pieniędzy, jeśli zmienię moją umowę Riester na Ergo i będę ją prowadził jako ubezpieczenie. Słowo kluczowe tabela wiekowa padało często, że banki tutaj działają na moją niekorzyść, a w ubezpieczeniach byłoby lepiej, a Ergo ma najlepsze oferty i bije wszystkich innych.
Nie mam teraz głowy na to, by szukać niezależnego doradcy i chcę tylko w ogólnych zarysach wiedzieć, czy naprawdę powinienem zmieniać, czy ludziom chodzi raczej o swoje własne korzyści. Wiem, że tacy ludzie pracują na zasadzie prowizji i są opłacani przez Ergo, także ostatecznie kwestia ich niezależności jest skomplikowana, czy faktycznie chcą dla mnie najlepszego. W tym sensie nie są to doradcy, ale raczej sprzedawcy. Zawsze można ludziom jedynie spojrzeć w oczy, ale nie zobaczyć, co mają w środku.
Jak już wspomniałem, nie mam zielonego pojęcia, obecnie też mnie to mało interesuje, jestem zajęty pracą i w najbliższym czasie mam inne sprawy do załatwienia, a i oszczędzanie na przyszłość mnie teraz trochę chłodzi.
Gdybym nie miał umowy Riester, nie podpisywałbym takiej, ale teraz już mam, pytanie czy warto zmieniać na ubezpieczenie?
Riesterfondsparplan założyłem w 2006 roku, bo coś miało się zmienić pod koniec roku. Nie wiem, co się stanie, gdy Ergo przeniesie pieniądze i jak to będzie wyglądać z dotychczasowym bankiem. Na pewno będą chcieli od mnie jakąś karę, prawda? Moje uczucie mówi mi, że na razie lepiej jest zostawić wszystko tak jak jest. Ci z Ergo mówią, że wszystko za mnie zrobią, ale ja wolę robić to sam i nie polegać na innych w takich sprawach.
Skoro mam jedynie doradztwo od sprzedawców Ergo, to mogą mi po prostu gadać co chcą. Zanim coś zmienię, chciałbym być nieco bardziej niezależny, stąd ten wpis.
Na ile mi wiadomo, Ergo była kiedyś HMI i została również zauważona z powodu negatywnych nagłówków jak te związane z wycieczkami seksualnymi.
Coś, co mnie zastanawia, to fakt, że kiedyś powiedziałem mojemu przyjacielowi z Ergo Pro, żeby przyniósł mi dokumenty, żebym mógł spokojnie je przejrzeć w domu, a on był temu mało entuzjastyczny. Nie mógł mi dać wszystkiego i było tego mnóstwo papierów itp. Ale mogłem spokojnie przyjrzeć się temu wszystkiemu przedtem w biurze. To mnie irytuje, bo zazwyczaj robię coś takiego w domu, w spokoju.
Moje obecne zdanie i pogląd polityczny mówi mi, że i tak nie ufam bankom i ubezpieczycielom. Płacisz co miesiąc przez 30 lub 40 lat swoje pieniądze w banku lub ubezpieczeniu, a oni obiecują Ci coś. Ale jak to będzie za 30 lat? Co będzie wtedy wart euro? Kto wie, czy wtedy będzie jeszcze Ergo, a może ktoś znowu zdefrauduje pieniądze klientów.
Zastanawiam się nawet, czy nie rozwiązać całkowicie umowy Riester. Teraz chcę tylko wiedzieć, czy warto zmieniać z banku na ubezpieczenie.