Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące wszystkich innych tematów związanych z finansami.

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez derkontext
Cześć,

szukam porady w następującym scenariuszu:

Jestem klientem Deutsche Bank i wykorzystałem mój limit debetowy oraz mogłem wypłacić dodatkowo 250€. Wkrótce potem skontaktowała się ze mną pracowniczka i zaproponowała podczas osobistej rozmowy przekształcenie w kredyt ratalny, ponieważ ma on niższe oprocentowanie. Zapytałem najpierw o szczegóły i zgodziłem się. Umowa została podpisana przez obie strony, a wymagane dokumenty ode mnie dostarczone (2 karty wynagrodzenia). Jak dotąd wszystko dobrze.
Po 2-3 dniach ta sama pracowniczka ponownie do mnie zadzwoniła i powiedziała, że kredyt ratalny nie może zostać uruchomiony, nie jest pewna dlaczego (oczywiście bank wcześniej dokonał odpowiednich obliczeń). Dodatkowo powiedziała mi, że nadpłata w wysokości 250€ musi zostać spłacona natychmiast, a konto po prostu kontynuuje korzystanie z debetu, jeśli mam środki, mogę spłacić, w przeciwnym razie nic się nie zmieni, bez podania przyczyn. Zasugerowałem stopniową spłatę mojego limitu debetowego o 50€. Nie jest to możliwe, poinformowano mnie, że jest to możliwe tylko w 100€ ratach. WTEDY skontaktowała się ze mną kolejna pracowniczka DB i powiedziała, że trzeba coś zrobić, poprzedniczka nie postąpiła właściwie i problem musi teraz zostać rozwiązany. Również zapewniła mnie, że stopniowa spłata limitu debetowego o 50€ jest możliwa. Dostałem list z Essen od C&R, żebym się skontaktował, teraz oni są odpowiedzialni za mnie. Przypadkowo dostałem przelew (tuż przed końcem miesiąca, byłam kompletnie spłukana) w dokładnej wysokości nadpłaty, czyli 250€. TERAZ moje konto zostało zablokowane i nie mogłem wypłacić pieniędzy. Zadzwoniłem tam i ZNOWU zaproponowano mi kredyt ratalny w dokładnie tej samej kwocie, tylko raty wynoszą tutaj 55€ zamiast 89€. Powiedziano mi, żebym poszedł do mojego oddziału, tam odpowiednia osoba wyśle mi umowę drogą mailową, a następnie będę mógł wypłacić pieniądze.

Tam zobaczyłem, że miałem podpisać umowę o kredyt ratalny na dokładnie tą samą sumę, ale zamiast niewiele ponad 9% oprocentowania, teraz wynosi ono równo 13,49%. Kiedy ponownie próbowałem skontaktować się z C&R, dowiedziałem się, że konkretni pracownicy są odpowiedzialni za mnie, ale teraz nie mają czasu i nikt nie wie dlaczego. Zostałem zmuszony podpisać umowę, aby dostać swoje pieniądze. Zostałem odnotowany przez C&R do oddzwonienia, ale do tej pory nie słyszałem od nich żadnej informacji. Musiałem podpisać, aby dostać pieniądze, ja i moje zwierzęta nie mieliśmy co jeść.

Dla mnie wygląda to na systematyczne oszustwo i szantaż. Jestem naprawdę zły, zwłaszcza że teraz mam kredyt na dokładnie tą samą kwotę, tylko teraz z 13,49% oprocentowaniem zamiast wcześniejszych około 9%.

Ponieważ jestem kompletnym laikiem w sprawach finansowych, proszę o radę i merytoryczne informacje. Czy oprocentowanie raty jest odpowiednie? Czy mogę zaufać mojemu bankowi (jeśli taki w ogóle istnieje)?


Dziękuję!

Pozdrowienia, Ralf

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez 2Escorpio

tylko teraz z 13,49% zamiast wcześniej około 9%.

Ponieważ jestem absolutnym laikiem w dziedzinie finansów, proszę o radę
i merytoryczne informacje. Czy stopa procentowa raty jest odpowiednia?
Czy mogę ufać swojemu bankowi (jeśli taki w ogóle istnieje)?

Cześć,

więc tutaj nikt nie będzie mógł dać Ci 100% pewnej odpowiedzi, ponieważ po prostu zbyt wiele czynników wpływa na wyliczenie stopy procentowej kredytu.

Ogólnie jednak 13,49% dla kredytu ratalnego jest dość wysokie.

W przypadku zachowania banku oraz tego, co piszesz, wydaje się, że Twoja zdolność kredytowa po prostu nie była wystarczająca na 9%, dlatego pierwszy kredyt został odrzucony.

Takie rzeczy jak ciągłe korzystanie z limitu debetowego do pełna lub nawet przekraczanie go są bardzo złe dla wewnętrznej wiarygodności banku... Dlatego 13,49% nie jest zaskakujące.

Jak już wspomniałem, wiele czynników ma znaczenie, dlatego może być też zupełnie inne powody niż tutaj wymienione... Można jedynie wyjść z założenia logicznego.

Pozdrawiam, esco

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez orchidee
Generalnie 13,49% za kredyt ratalny to dość dużo.

Dodatkowo, obecnie mamy do czynienia z absolutnie niskimi stopami procentowymi, kredyty nigdy nie były tak tanie.

Zachowanie stałego debetu na koncie lub przekroczenie debetu są bardzo szkodliwe dla wewnętrznej oceny wiarygodności bankowej. Bank zarabia naprawdę dużo na oprocentowaniu debetu, które na pewno nie wynosi tylko 7,5%, ale jest znacznie wyższe. Dopóki klient spłaca wszystkie zobowiązania, ma stabilne miesięczne dochody, zmiana na (tańszy) kredyt ratalny nie powinna być problemem.

Wygląda jednak na to, że oprocentowanie 13,49% jest wyższe niż oprocentowanie debetu, gdzie jest zysk? W takim przypadku lepiej byłoby zaprzeczyć kredytowi ratalnemu i stopniowo spłacać debet (najlepiej w innym banku z o wiele niższymi odsetkami). kredyt ratalny ma sens tylko wtedy, jeśli oprocentowanie jest niższe.

Na Twoim miejscu złożyłbym wniosek o konto osobiste w innym banku, banki internetowe (np. DAB i DIBA) oferują oprocentowanie debetu na poziomie 7,5%, aby wyjść z wysoko oprocentowanego debetu.

Mając na uwadze opisane przez Ciebie nieporozumienie dotyczące Twojego kredytu ratalnego w DB, nie świadczy to o profesjonalizmie i na pewno nie o optymalnym serwisie klienta.

Pozdrawiam
Orchidee

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez 2Escorpio

Bank dobrze zarabia na odsetkach od debetu, które z pewnością nie wynoszą tylko 7,5%, ale wyraźnie przekraczają tę wartość.

Tak, bank oczywiście zarabia pieniądze na debecie, ale to nie zmienia faktu, że korzystanie z debetu w sposób nadmierny lub przekraczający stan konta nie jest korzystne dla zdolności kredytowej. Ponadto klient pokazuje, że nie potrafi zarządzać swoimi dochodami, przekraczając stan debetu.





Dopóki klient spłaca wszystkie zobowiązania, ma ustabilizowane miesięczne dochody, przekształcenie w bardziej korzystny kredyt ratalny nie powinno stanowić problemu.


Oczywiście, nie ma problemu... Oprocentowanie jest oceniane na podstawie zdolności kredytowej.





Jednak skoro stopa procentowa wynosi 13,49%, to znaczy, że jest wyższa niż w przypadku debetu, gdzie jest korzy̨stne?
Raczej wskazane byłoby sprzeciwienie się kredytowi ratalnemu i stopniowe spłacanie debetu (najlepiej w innym banku z dużo niższym oprocentowaniem) miesiąc po miesiącu. kredyt ratalny ma sens tylko wtedy, gdy oprocentowanie jest niższe.


Zupełnie nierozważna sugestia. Bank może zawsze wypowiedzieć debet bez konieczności przestrzegania okresów spłaty. W takim przypadku zaległa kwota jest „natychmiast” wymagalna, a jej niemożliwe jest uregulowanie (co najprawdopodobniej będzie miało miejsce), to zaczyna się karuzela długów... Zamknięcie konta, wpis do BIK... A potem będzie bardzo trudno otrzymać kredyt ratalny ;-)





Na twoim miejscu złożyłbym wniosek o konto w innym banku, banki internetowe (np. DAB i DIBA) oferują oprocentowanie debetu na poziomie 7,5%, aby uniknąć wysokich odsetek debetu.


Ta idea, niezależnie od kredytu ratalnego, z pewnością jest dobra... ale nie jako alternatywa dla kredytu. Ponadto lepiej doradzić mu, aby zrezygnował z debetu... wtedy będzie mniej problemów z bankiem.





Ponadto, opisane przez Ciebie nieporozumienie w przypadku wniosku o kredyt ratalny w DB nie świadczy o profesjonalizmie, a zdecydowanie nie o optymalnej obsłudze klienta.


Bzdura... W przypadku kredytów, w zależności od ich wysokości, może być kilku osób zajmujących się wnioskiem, i jeśli któremuś z nich odmówiono, kredyt nie zostanie udzielony. Rzadko kiedy klientom jest informowane, dlaczego kredyt został odrzucony... żaden bank nie chce pokazać swoich kart ;-)

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez orchidee
Bank może zawsze zerwać umowę dotyczącą debetu bez zachowania okresów obowiązywania. W takim przypadku niewywiązana kwota będzie natychmiast wymagalna.

Dlaczego miałaby to zrobić, jeśli klient spłaca debet zgodnie ze swoimi możliwościami finansowymi? kredyt ratalny z jeszcze wyższymi odsetkami niż debet prowadzi dalej do pułapki zadłużenia. Jeśli klient nie spłaca tych rat, cała suma staje się wymagalna, a przy jeszcze wyższych odsetkach niż obecnie przy debecie jest to nieuniknione.

Ponadto byłoby lepiej doradzić klientowi wyjście całkowicie z debetu. Dlatego właśnie doszło do zawarcia pierwszej umowy kredytu ratalnego, a ponieważ obie strony podpisały umowę, była ona ważna.

Przy udzielaniu kredytów, w zależności od kwoty, jest kilku decydentów i jeśli któryś z nich mówi nie, kredyt nie zostanie przyznany.

Niezawodne i niezwykłe jest to, że reakcja następuje dopiero p o d p i s y o b u s t r o n n e (pierwsza umowa), gdyż ocena odbywa się p r z e d podpisaniem.

Mogę powtórzyć jedynie, że warto unikać wysokich odsetek (niezależnie czy to debet czy kredyt ratalny) – jeśli własny bank nie jest skłonny się zgodzić, a nawet chce zwiększyć odsetki (druga umowa), warto szukać alternatyw w innym banku.

Cześć,
Orchidea

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez derkontext
Dziękuję za odpowiedzi na ten temat.

Bank powinna porozmawiać ze mną, co wyraźnie z premedytacją nie jest robione. Podczas rozmowy dotyczącej podpisania nowej umowy, doradczyni banku dosłownie powiedziała:
Stopa procentowa jest naprawdę niewiarygodnie wysoka, i ja również nie potrafię tego wyjaśnić.
KŁAMSTWA są dziś na porządku dziennym i są wyraźnie wymagane i pożądane, ponieważ świat jest coraz bardziej zaludniony przez ludzi, którzy zdobyli maturę z zachowania jak dupek i uważają, że jednostka nie jest już nic warta.
Jeśli chodzi o finanse, chodzi o finanse, a bank, cela kredytowa czy inne, w moim przypadku bierze - moim zdaniem - za dużo!
Dlaczego nie mogę po prostu spłacać długów, jeśli tego chcę i za tym stoje? Dlaczego muszą mnie okłamywać i oszukiwać?
Takie wpisy w Schufa są irytujące.
Być okradanym przez swoją zaufaną bankowość również.

Chodzi tu tylko o pieniądze - i tak to po prostu widzę.

Dziękuję za odpowiedzi - pomogły mi!

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez 2Escorpio

Chodzi tu tylko o pieniądze - i ja również tak to widzę.

no cóż... w bankach zawsze chodziło „tylko o pieniądze”... nawet już sto lat temu. Po prostu staje się to coraz mniej osobiste i dlatego też coraz bardziej bezczelne.

Ja na twoim miejscu sprawdziłbym, czy można wcześniej zrezygnować z umowy kredytu ratalnego i jakie warunki są z nią związane.

ewentualnie byłoby taniej wziąć kredyt ratalny gdzie indziej (który jest tańszy) i w ten sposób refinansować.






Cytat orchidee

Dlaczego miałaby to zrobić, jeśli klient spłaca debet zgodnie ze swoimi możliwościami?
kredyt ratalny z jeszcze wyższymi od debetu oprocentowaniem prowadzi dalej do pułapki zadłużenia. Jeśli nie spłaca tych rat, cała suma staje się wymagalna, a przy jeszcze wyższym oprocentowaniu niż aktualny debet, jest to praktycznie przesądzone.


Czy to zrobią, to już inna sprawa... Ważne jest to, że mogą to zrobić bez podawania powodów. Wystarczy, że ktoś jest zirytowany, bo odwołuje kredyt ratalny i wszystko musi zostać rozwiązane.






Cytat orchidee

Nieprofesjonalne i nietypowe jest czekanie na r e a k c j ę p o o b u s t r o n n i c h P O D P I S A C H (pierwsza umowa), ponieważ sprawdza się p o p r z e d n i e .


To nie jest prawda. Zazwyczaj jest najpierw wstępna weryfikacja, zanim zostanie przedstawiona oferta. Dopiero po podpisaniu cała sprawa przechodzi do szczegółowej analizy... dlatego te oferty zawsze są z zastrzeżeniem.

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez orchidee
Tak nie jest. Zazwyczaj najpierw odbywa się wstępna ocena, zanim zostanie stworzona oferta. Dopiero po podpisaniu cała sprawa przechodzi do celowej oceny... dlatego te oferty zawsze są pod warunkiem


.
W pierwszej kolejności chodziło o umowę (którą klient nie musi podpisywać), nie tylko o ofertę, jak już zostało wspomniane.

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez b.schlosser
Czy zastanawiałeś się już kiedyś nad kredytem konsolidacyjnym?

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez picard95
W pewnym momencie znany bank o nazwie S... również skierował na mnie broń. Po rozwodzie moje wynagrodzenie netto spadło z 2350 do 1950 euro (ze zmiany klasy podatkowej), a miałem debet w wysokości 4000 euro (choć przyznano mi 4500).

Otrzymałem również miły list informujący mnie, że moja sytuacja finansowa uległa zmianie i zostałem zaproszony na rozmowę.

Ach, tak - miałem również kredyt ratalny z czasów małżeństwa, który spłacałem w tamtej samej bank.

Podsumowując, nakłoniono mnie do zwiększenia kredytu, aby uregulować debet, w przeciwnym wypadku anulowano by go. Zgadłem się zmuszony i stopa procentowa (również na starym kredycie) osiągnęła poziom debetowy.

Jedyną korzyścią było to, że planowałem zmienić bank (mając uregulowany debet), gdy nagle okazało się, że bank ten wprowadza także opłaty miesięczne za swoje kiepskie bankowość internetową.

W międzyczasie spłaciłem kredyt przedterminowo (pracując na nowym stanowisku zdecydowanie wyższym wynagrodzeniem) i nawet gumy do żucia nie zdecydowałbym się finansować w tym banku.

Re: Wątpliwa zmiana dyspozycji

Napisany przez 2Escorpio
To niedopuszczalne z twojej strony S. Z 1950 euro netto, mógłbyś spokojnie mieć debet w wysokości 5500 euro. Ktoś cię całkiem oszukał.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata