- sob paź 26, 2013 4:46 pm
Cześć,
jakiś czas temu odziedziczyłem wraz z moim bratem majątek i dowiedziałem się później, że w europejskim kraju są ulokowane pieniądze (około 50 - 100 tys. €). Dlatego dotychczas nie zgłosiłem tego w spadku.
Pieniądze wydają się tam leżeć od dłuższego czasu, nie wiem skąd pochodzą ani dlaczego są tam umieszczone, ale zakładam, że zostały legalnie zarobione.
Teraz tak, spadkodawca z powodu poważnej choroby otrzymywał zasiłek dla bezrobotnych (Hartz IV) i dopiero później rentę przed swoją śmiercią. Żył na skraju minimum egzystencji, aby nie musieć korzystać z pieniędzy, które być może były dla nas przeznaczone.
Teraz moje pytania:
- Operacje zagraniczne powyżej 12500€ są zgłaszane do Bundesbanku. Jak jednak kontroluje je urząd skarbowy? Czy powinienem spodziewać się jakichś dochodzeń?
- Czy dobrze wiem, że urząd pracy może żądać zwrotu środków przez 3 lata (o ile oczywiście istnieje taki roszczenie, tego nie wiem)?
Dziękuję za pomoc!
jakiś czas temu odziedziczyłem wraz z moim bratem majątek i dowiedziałem się później, że w europejskim kraju są ulokowane pieniądze (około 50 - 100 tys. €). Dlatego dotychczas nie zgłosiłem tego w spadku.
Pieniądze wydają się tam leżeć od dłuższego czasu, nie wiem skąd pochodzą ani dlaczego są tam umieszczone, ale zakładam, że zostały legalnie zarobione.
Teraz tak, spadkodawca z powodu poważnej choroby otrzymywał zasiłek dla bezrobotnych (Hartz IV) i dopiero później rentę przed swoją śmiercią. Żył na skraju minimum egzystencji, aby nie musieć korzystać z pieniędzy, które być może były dla nas przeznaczone.
Teraz moje pytania:
- Operacje zagraniczne powyżej 12500€ są zgłaszane do Bundesbanku. Jak jednak kontroluje je urząd skarbowy? Czy powinienem spodziewać się jakichś dochodzeń?
- Czy dobrze wiem, że urząd pracy może żądać zwrotu środków przez 3 lata (o ile oczywiście istnieje taki roszczenie, tego nie wiem)?
Dziękuję za pomoc!