Re: Czy można odzyskać opłaty za przetworzenie w ramach umowy o pożyczkę?
Napisany przez Alfred123 -
- ndz sty 12, 2014 4:21 pm
Cześć,...
Mam nadzieję, że mogę zadawać tutaj te pytania i że trafiłem do odpowiedniego podforum.
Usłyszałem w zeszłym roku, że można uzyskać zwrot opłaty manipulacyjnej w przypadku kredytów. Niższe instancje są tego zdania, choć najwyższy sąd jeszcze nie podjął decyzji.
Załóżmy, że klient zawarł umowę o pożyczkę (kredyt na motocykl) z Santander Consumer Bank na kwotę około 8100,00 € w dniu 16.07.2011 (oprocentowanie kredytu + opłata manipulacyjna). Opłata manipulacyjna w wysokości 3,50% wynosiła około 250,00 €.
Czy klient może żądać zwrotu opłaty manipulacyjnej od tego banku? Wiem, że to jest możliwe. Jeśli jednak klient już to zrobił, korzystając z wzorca listu przygotowanego przez stowarzyszenie konsumentów (przygotowanego specjalnie na ten temat), a bank odpowiada, że tak nie można postępować, co można zrobić? Jak to wygląda z punktu widzenia przedawnienia? Czy klient musi czekać na decyzję najwyższego sądu? Czy umowa z Santander jest w ogóle uzasadniona w kontekście zwrotu opłaty manipulacyjnej? Santander pisze na przykład: Powyższe orzecznictwo nie ma zastosowania do naszej relacji umownej. Czy to ogólny frazes, czy mają rację? Dodatkowo czytamy: Wynika to z faktu, że wszystkie orzeczenia OLG, które dotyczyły tematu opłata manipulacyjna, dotyczyły dopuszczalności klauzul cenowych w cennikach i wywieszeniach cenowych. Ponadto nadal nie podjęto ostatecznej decyzji najwyższym sądem w sprawie dopuszczalności ustalenia opłaty manipulacyjnej w cenniku.
To zmusza mnie do wniosku, że jest to możliwe.
Co zrobić?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź!
Mam nadzieję, że mogę zadawać tutaj te pytania i że trafiłem do odpowiedniego podforum.
Usłyszałem w zeszłym roku, że można uzyskać zwrot opłaty manipulacyjnej w przypadku kredytów. Niższe instancje są tego zdania, choć najwyższy sąd jeszcze nie podjął decyzji.
Załóżmy, że klient zawarł umowę o pożyczkę (kredyt na motocykl) z Santander Consumer Bank na kwotę około 8100,00 € w dniu 16.07.2011 (oprocentowanie kredytu + opłata manipulacyjna). Opłata manipulacyjna w wysokości 3,50% wynosiła około 250,00 €.
Czy klient może żądać zwrotu opłaty manipulacyjnej od tego banku? Wiem, że to jest możliwe. Jeśli jednak klient już to zrobił, korzystając z wzorca listu przygotowanego przez stowarzyszenie konsumentów (przygotowanego specjalnie na ten temat), a bank odpowiada, że tak nie można postępować, co można zrobić? Jak to wygląda z punktu widzenia przedawnienia? Czy klient musi czekać na decyzję najwyższego sądu? Czy umowa z Santander jest w ogóle uzasadniona w kontekście zwrotu opłaty manipulacyjnej? Santander pisze na przykład: Powyższe orzecznictwo nie ma zastosowania do naszej relacji umownej. Czy to ogólny frazes, czy mają rację? Dodatkowo czytamy: Wynika to z faktu, że wszystkie orzeczenia OLG, które dotyczyły tematu opłata manipulacyjna, dotyczyły dopuszczalności klauzul cenowych w cennikach i wywieszeniach cenowych. Ponadto nadal nie podjęto ostatecznej decyzji najwyższym sądem w sprawie dopuszczalności ustalenia opłaty manipulacyjnej w cenniku.
To zmusza mnie do wniosku, że jest to możliwe.
Co zrobić?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź!