- czw sty 23, 2014 5:36 pm
Cześć,
jestem ubezpieczony w AOK z moją żoną.
Moja żona ma rzadką chorobę. Jej oko ma kształt owalny. Ma szczególnie duże oczy. Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo pięknie, moim zdaniem, ale niestety ma to negatywne skutki. Ma teraz 53 lata i w międzyczasie właśnie zaczyna się to, o czym lekarze zawsze mówili. Rogówka jest tak silnie zakrzywiona, że zaczyna się odrywać od oka. Skutkiem byłaby całkowita ślepota. Istnieje jednak możliwość, jedynie dlatego, że przez ostatnie 10 lat jej oczy prawie się nie zmieniły, przeprowadzenia zabiegu laserowego na oczach. Oczywiście od długiego czasu zastanawialiśmy się nad tym, czytaliśmy raporty w internecie i odwiedziliśmy kilku lekarzy.
Regularnie zajrzeliśmy również na stronę informacyjną jednej placówki oferującej zabiegi laserowe, aby być na bieżąco z najnowszymi technologiami. Wszystkie te informacje, opinie lekarzy doprowadziły nas do wniosku, że warto poddać się temu leczeniu, jednak niestety ubezpieczyciel odmawia pokrycia kosztów.
Nie rozumiem tego. Ubezpieczyciel uważa, że moja żona w wieku 53 lat jest za stara na ten zabieg. Prawie nie mogę w to uwierzyć.
Jakie mam teraz możliwości, poza oczywiście drogą sądową?
Zmiana ubezpieczyciela?
Pozdrawiam
jestem ubezpieczony w AOK z moją żoną.
Moja żona ma rzadką chorobę. Jej oko ma kształt owalny. Ma szczególnie duże oczy. Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo pięknie, moim zdaniem, ale niestety ma to negatywne skutki. Ma teraz 53 lata i w międzyczasie właśnie zaczyna się to, o czym lekarze zawsze mówili. Rogówka jest tak silnie zakrzywiona, że zaczyna się odrywać od oka. Skutkiem byłaby całkowita ślepota. Istnieje jednak możliwość, jedynie dlatego, że przez ostatnie 10 lat jej oczy prawie się nie zmieniły, przeprowadzenia zabiegu laserowego na oczach. Oczywiście od długiego czasu zastanawialiśmy się nad tym, czytaliśmy raporty w internecie i odwiedziliśmy kilku lekarzy.
Regularnie zajrzeliśmy również na stronę informacyjną jednej placówki oferującej zabiegi laserowe, aby być na bieżąco z najnowszymi technologiami. Wszystkie te informacje, opinie lekarzy doprowadziły nas do wniosku, że warto poddać się temu leczeniu, jednak niestety ubezpieczyciel odmawia pokrycia kosztów.
Nie rozumiem tego. Ubezpieczyciel uważa, że moja żona w wieku 53 lat jest za stara na ten zabieg. Prawie nie mogę w to uwierzyć.
Jakie mam teraz możliwości, poza oczywiście drogą sądową?
Zmiana ubezpieczyciela?
Pozdrawiam