Re: 27 i 28 - Portfel dywidendowy jako jedyny środek zabezpieczenia na starość!?
Napisany przez Grym -
- pt sty 31, 2014 8:48 pm
Cześć,
chciałbym się dowiedzieć, czy macie jakieś wskazówki dotyczące naszej emerytury. Mamy 27 lat ja (mężczyzna) i 28 lat (kobieta) i planujemy się ożenić w tym lub w przyszłym roku. Nie mamy dużej kwoty zarezerwowanej na wesele. Planujemy niedługo również dzieci, będą dwójka, które nie będą zbyt daleko od siebie wiekowo (prawdopodobnie jedno w następnym roku i drugie za trzy lata). Na razie zdecydowaliśmy, że nie będziemy budować domu ani kupować mieszkania. Ceny są po prostu zbyt wysokie, a moim zdaniem czynsze są nadal przystępne. Kiedy kupuje się Dom, chce się dodatków tu i tam, ponieważ jest to na zawsze. Wynajmowane mieszkanie można dostosować do bieżących potrzeb. Dlatego są domy z działką od około 400 000 EUR, ale mieszkania do wynajęcia na najlepszej lokalizacji dla naszych wymagań kosztują 1150 EUR netto. Przy domu do ceny 400 000 EUR dodają się koszty utrzymania i ogrzewania, podczas gdy w czynszu już jest to zawarte. Oba są przewidziane z dwiema sypialniami dziecięcymi. Dlatego zdecydowaliśmy się na wynajem mieszkania. Ponadto nie chcemy mieć dużych, długotrwałych długów. Kto wie, ile będę zarabiał za 5 lat, gdzie będę pracował czy gdzie chcę mieszkać.
Mam obecnie netto 1900 EUR, moja dziewczyna około 1400 EUR. Ona planuje wziąć urlop macierzyński, ale skoro moi rodzice mieszkają blisko i tata nie pracuje już, to będzie mogła szybko wrócić do pracy. Nie będą więc duże straty zarobkowe. Ponadto prowadzę działalność gospodarczą (dochód pasywny, czyli nawet jeśli przestanę cokolwiek robić, dochód będzie się utrzymywał - oczywiście pracuję nad zwiększeniem tego dochodu pasywnego), ale miesięczny dochód netto tutaj waha się między 1200 EUR a ponad 3000 EUR. Jest to jednak niepewny dochód, dlatego przez jakiś czas będę kontynuował tę działalność jako dodatkowe źródło dochodu oraz zachowam swoją główną pracę. Prawdopodobnie w mojej obecnej pracy wkrótce otrzymam podwyżki. Na lipiec, na przykład, zostałem już zapewniony o 10%, a rocznie będą kolejne podwyżki powyżej tempa inflacji. Jeśli nie będę robił z prowadzenia firmy swego głównego zajęcia, zakładam kolejne wzrosty dochodów (absolwent studiów / ekonomia).
Posiadamy kapitał w wysokości około 20 000 EUR każdy (razem 40 000 EUR). Aktualnie są to oszczędności na rachunkach oszczędnościowych z braku sensownego planu. Poza wakacjami żyjemy obecnie dość oszczędnie. Ze względu na niestabilne dochody, niestety nie mam zbyt jasnego obrazu naszych wydatków. Jednakowoż sądzę, że nawet bez działalności gospodarczej możemy zaoszczędzić około 1000 EUR. Z działalnością gospodarczą możliwe jest oszczędzanie od 2000 do 4000 EUR.
Nie posiadamy ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy (BU), bo uważam, że jeśli nie bylibyśmy w stanie obsługiwać komputera, czytać e-maili, dzwonić oraz uczestniczyć w spotkaniach, mielibyśmy inne problemy. Wtedy prawdopodobnie potrzebowalibyśmy opieki i dostawalibyśmy pieniądze na pielęgnację.
Jeśli chodzi o emeryturę, myślałem tylko o szeroko zdywersyfikowanych akcjach dywidendowych (o stabilnym biznesie) i utrzymywaniu ich przez cały czas. Gdy dochody z dywidend dochodzą do pewnej części mojego obecnego dochodu, rozważymy zamianę mojej działalności gospodarczej na główne zajęcie. Jeśli oszczędzamy średnio 3000 EUR rocznie, po pięciu latach będzie to 180 000 EUR. Kapitał początkowy wynosi 220 000 EUR. Inwestując zyski 5% z dywidend otrzymamy 920 EUR brutto miesięcznie. Oczywiście wysokość oszczędności zależy w dużej mierze od przyszłego rozwoju dochodów. Uważam jednak, że jeśli zakładane oszczędności będą miały miejsce, powinienem móc żyć z dywidend w ciągu 10 lat bez problemów. Wówczas ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy (BU) stanie się ponownie zbędne, prawda? Mam nadzieję, że wytrzymam do połowy trzydziestki.
Zrezygnuję z wszelkich umów, uważam, że na nich zyskują tylko banki, firmy i firmy ubezpieczeniowe. Czy macie jakieś rady oprócz ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy, które koniecznie poleciłbyście? Jakieś wskazówki?
chciałbym się dowiedzieć, czy macie jakieś wskazówki dotyczące naszej emerytury. Mamy 27 lat ja (mężczyzna) i 28 lat (kobieta) i planujemy się ożenić w tym lub w przyszłym roku. Nie mamy dużej kwoty zarezerwowanej na wesele. Planujemy niedługo również dzieci, będą dwójka, które nie będą zbyt daleko od siebie wiekowo (prawdopodobnie jedno w następnym roku i drugie za trzy lata). Na razie zdecydowaliśmy, że nie będziemy budować domu ani kupować mieszkania. Ceny są po prostu zbyt wysokie, a moim zdaniem czynsze są nadal przystępne. Kiedy kupuje się Dom, chce się dodatków tu i tam, ponieważ jest to na zawsze. Wynajmowane mieszkanie można dostosować do bieżących potrzeb. Dlatego są domy z działką od około 400 000 EUR, ale mieszkania do wynajęcia na najlepszej lokalizacji dla naszych wymagań kosztują 1150 EUR netto. Przy domu do ceny 400 000 EUR dodają się koszty utrzymania i ogrzewania, podczas gdy w czynszu już jest to zawarte. Oba są przewidziane z dwiema sypialniami dziecięcymi. Dlatego zdecydowaliśmy się na wynajem mieszkania. Ponadto nie chcemy mieć dużych, długotrwałych długów. Kto wie, ile będę zarabiał za 5 lat, gdzie będę pracował czy gdzie chcę mieszkać.
Mam obecnie netto 1900 EUR, moja dziewczyna około 1400 EUR. Ona planuje wziąć urlop macierzyński, ale skoro moi rodzice mieszkają blisko i tata nie pracuje już, to będzie mogła szybko wrócić do pracy. Nie będą więc duże straty zarobkowe. Ponadto prowadzę działalność gospodarczą (dochód pasywny, czyli nawet jeśli przestanę cokolwiek robić, dochód będzie się utrzymywał - oczywiście pracuję nad zwiększeniem tego dochodu pasywnego), ale miesięczny dochód netto tutaj waha się między 1200 EUR a ponad 3000 EUR. Jest to jednak niepewny dochód, dlatego przez jakiś czas będę kontynuował tę działalność jako dodatkowe źródło dochodu oraz zachowam swoją główną pracę. Prawdopodobnie w mojej obecnej pracy wkrótce otrzymam podwyżki. Na lipiec, na przykład, zostałem już zapewniony o 10%, a rocznie będą kolejne podwyżki powyżej tempa inflacji. Jeśli nie będę robił z prowadzenia firmy swego głównego zajęcia, zakładam kolejne wzrosty dochodów (absolwent studiów / ekonomia).
Posiadamy kapitał w wysokości około 20 000 EUR każdy (razem 40 000 EUR). Aktualnie są to oszczędności na rachunkach oszczędnościowych z braku sensownego planu. Poza wakacjami żyjemy obecnie dość oszczędnie. Ze względu na niestabilne dochody, niestety nie mam zbyt jasnego obrazu naszych wydatków. Jednakowoż sądzę, że nawet bez działalności gospodarczej możemy zaoszczędzić około 1000 EUR. Z działalnością gospodarczą możliwe jest oszczędzanie od 2000 do 4000 EUR.
Nie posiadamy ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy (BU), bo uważam, że jeśli nie bylibyśmy w stanie obsługiwać komputera, czytać e-maili, dzwonić oraz uczestniczyć w spotkaniach, mielibyśmy inne problemy. Wtedy prawdopodobnie potrzebowalibyśmy opieki i dostawalibyśmy pieniądze na pielęgnację.
Jeśli chodzi o emeryturę, myślałem tylko o szeroko zdywersyfikowanych akcjach dywidendowych (o stabilnym biznesie) i utrzymywaniu ich przez cały czas. Gdy dochody z dywidend dochodzą do pewnej części mojego obecnego dochodu, rozważymy zamianę mojej działalności gospodarczej na główne zajęcie. Jeśli oszczędzamy średnio 3000 EUR rocznie, po pięciu latach będzie to 180 000 EUR. Kapitał początkowy wynosi 220 000 EUR. Inwestując zyski 5% z dywidend otrzymamy 920 EUR brutto miesięcznie. Oczywiście wysokość oszczędności zależy w dużej mierze od przyszłego rozwoju dochodów. Uważam jednak, że jeśli zakładane oszczędności będą miały miejsce, powinienem móc żyć z dywidend w ciągu 10 lat bez problemów. Wówczas ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy (BU) stanie się ponownie zbędne, prawda? Mam nadzieję, że wytrzymam do połowy trzydziestki.
Zrezygnuję z wszelkich umów, uważam, że na nich zyskują tylko banki, firmy i firmy ubezpieczeniowe. Czy macie jakieś rady oprócz ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy, które koniecznie poleciłbyście? Jakieś wskazówki?