Witaj,
w interesie córki, bardziej zaleciłbym tutaj wyhamowanie i doradzenie jej, aby poświęciła sobie odpowiednio dużo czasu. Na pierwszym miejscu powinny być następujące rzeczy:
Najpierw zabezpieczyć się przed ryzykiem (
ubezpieczenie OC prywatne; nawet gdy chodzi o
ubezpieczenie od niezdolności do pracy, opinie są podzielone, ale niektórzy uważają, że jest to bardzo ważne, podczas gdy inni sądzą, że nie warto, ponieważ ubezpieczyciele rzadko wypłacają w przypadku potrzeby)
Następnie założyć odpowiednią rezerwę płynności na wypadek nagłych sytuacji na koncie oszczędnościowym, w zależności od zawodu i potrzeby bezpieczeństwa gdzieś między co najmniej 2 a 6 wynagrodzeń miesięcznych lub nawet więcej.
Następnie zastanowić się nad budową majątku, a dopiero potem nad emeryturą (jeśli chcemy rozważać je oddzielnie od budowy majątku), nie odwrotnie. I sądzę, że Twoja córka powinna to zrobić samodzielnie. Jest tak młoda, że może mieć jeszcze bardzo niejasne wyobrażenia o swoich celach finansowych. Czy chce założyć rodzinę? Czy dąży do posiadania nieruchomości?
Jest jeszcze tak młoda, że w jej życiu może się jeszcze wiele wydarzyć, a jeśli teraz zawrze umowę oszczędnościową mającą trwać do emerytury, za 10 lat może się okazać, że nie przynosi jej to szczęścia.
Nie zaszkodzi skorzystać z porady w Biurze Ochrony Konsumentów, tam przynajmniej nie ma interesu sprzedażowego.
Gorąco poleciłbym jej blog finansowy Holgera Grethe Sukcesywnie buduj własny majątek.
Moim zdaniem teraz nie powinna się za bardzo martwić. Jeśli przez jakiś czas, np. 2 lub 5 lat, oszczędza tylko na koncie oszczędnościowym, spokojnie się zastanawia i poszerza swoją wiedzę, to nie będzie błędem. Szybka decyzja pod wpływem doradcy ubezpieczeniowego tworzącego strach przed ubóstwem w starości może okazać się błędem.
Pozdrowienia, Schwertlilie