- wt sty 22, 2008 6:10 am
Jeśli przypomnę sobie wiadomości z ostatnich tygodni i miesięcy dotyczące rozwoju gospodarczego, zauważę, że miałbym tyle samo wiedzy, co gdybym nic nie czytał. Mogłemby równie dobrze rzucać kośćmi w przyszłości gospodarki i rozwoju giełd. Gdy pomyślimy, ile tysięcy specjalistów zastanawia się nad tym głową i tak naprawdę nic nie wiedzą, a czasem mają po prostu szczęście z ich prognozami, to już zastanawiające.
Właściwie nikt już nie wie, co dokładnie się wydarzy, ale potem wszyscy znowu mówią, jak to będzie. Niemniej jednak gra się z lękami drobnych inwestorów i powoduje ogromne poczucie niepewności. Drobny inwestor pozbywa się swoich akcji, a wielcy je kupują tanio.
Moim zdaniem gospodarka nie jest w tak złym stanie, jak obecnie wielu obawia się. Strach jest więc celowo podsycany przez pewne strony, tak jak to już miało miejsce wiele razy. Zawsze tak było przy każdym dotychczasowym kryzysie na giełdzie lub rynku nieruchomości. Faktem jest, że każdy, kto ma niewielką wiedzę na temat akcji, wie, że inwestowanie w akcje na dłuższy czas (10-15 lat) zawsze wypłacało się lepiej niż inne formy inwestycji. Nic się w tym zakresie nie zmieni.
Weźmy tylko pod uwagę niedawny kryzys nieruchomości w Szwajcarii. Szczyt miał miejsce około 1998/2000 roku. Wtedy płaciliśmy horrendalne ceny za metr kwadratowy ziemi. Tak samo koszty budowy rosły w niespotykany sposób. Przykład znanego mi osobiście przypadku.
Inwestor kupił działkę ziemi i zapłacił 1200,00 franków za metr kwadratowy. Łącznie 1 200 000,00 franków za 10 akrów ziemi. Następnie zbudował wielorodzinny Dom o kosztach 3 600 000,00 franków. Całkowite koszty domu i ziemi wyniosły 4 800 000,00 franków! Przeprowadzano kalkulacje z absurdalnie wysokimi czynszami najmu i nieunikniony stał się upadek. Nieruchomość została zlicytowana i z braku zainteresowania cena wyniosła 1 450 000,00 franków! Co jednak realnie było zbyt niskie. Ale popyt decyduje o cenie.
Tutaj widać, że śmiały inwestor z dużymi pieniędzmi mógł sobie pozwolić na kupno w złych czasach po okazyjnych cenach, aby później sprzedać taką nieruchomość za podwójną cenę. Jaka jest tego konsekwencja? Bogatych czyni się jeszcze bogatszymi, a biedny człowiek, który chciałby również coś zarobić, jest w bankructwie!
W obecnym kryzysie na giełdzie zachodzi coś podobnego. Mianowicie największa historia wywłaszczeń od czasów Stalina! Miliony małych inwestorów i zwykłych obywateli zostają oszukani. Oszukani o uczciwe oprocentowanie swoich lokat, o uczciwe odsetki i stawki zamiany w świadczeniach emerytalnych kasy rencistów, o wystarczające świadczenia emerytalne z AVS i także w przypadku prywatnych rent obniżone lub nie wypłacane nadwyżki przez ubezpieczycieli spowodują niższe stopy procentowe. W przypadku prywatnej jednorazowej renty składkowej również mnie to dotyczy. Przy zawarciu w 1995 roku zakładano rentę w wysokości 2700,00 franków wraz z odsetkami i nadwyżkami. W tym roku zwróciłem się do Zurych o wstępne i aktualne oszacowanie renty na początek renty. Nowe obliczenia pokazują teraz rentę w wysokości 1850,00 franków!!! Wszyscy wiemy, co działo się w ostatnich latach w Zurychu. Ale musimy to znosić. Mam nadzieję, że w wieku emerytalnym nie będę musiał ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych lub Hartz-4!
Obecna histeria w związku z recesją, inflacją itp. znów jest wykorzystywana do okradania i wywłaszczania małych inwestorów. Amerykanom zabiera się domy, a ktoś zarobi miliardy z ich sprzedaży. Ponosimy straty, ale nie mamy udziału w zyskach.
Tutaj również historia wywłaszczeń jest bardzo smutna. Ale Amerykanie doskonale to znają. Indianom zabrano ziemię i egzystencję, teraz przyszła kolej na mieszkańców Alaski. Nie mam na myśli, że będą czerpać zyski z zasobów naturalnych w swoim stanie, nie, to ci sami, którzy zrobili to Indianom.
Można by przekładać historie wywłaszczeń jedna po drugiej. Zakładając, że obecnie około 3/4 ludzi nie ma nic, a 1/4 ma wszystko, powinniśmy się nad tym zastanowić.
Ten stan można jednak zmienić tylko wojną. Ale nawet to wiele by nie zmieniło, bo wkrótce wróciłby ten sam stan. Chciwość człowieka do władzy i pieniędzy nie da się wykorzenić. Istniała od wieków i będzie trwać tak długo, jak będą ludzie na tej planecie.
i 1/4 niemal wszystko
Karat