Re: Niewłaściwe doradztwo dotyczące ubezpieczenia od utraty zdolności do pracy - jakie są opcje prawne?
Napisany przez Funkeline -
- czw mar 06, 2014 10:14 am
Cześć wszystkim!
Jestem nowym użytkownikiem na forum, dlatego chciałbym wyprzedzić przeprosinami, jeśli coś źle robię z moim pytaniem...
Około dwóch lat temu dałem się nabrać na niesolidnego sprzedawcę od DVAG. Poznałem go prywatnie i niestety, naiwnie ufałem mu, nie robiąc wcześniej dokładnych badań i ślepo wierząc we wszystko. Byłem dość naiwny, wiem... Teraz chcę zerwać umowę, którą sprzedał mi na podstawie fałszywych informacji, i zastanawiam się, czy istnieją jakieś możliwości prawne, aby odzyskać część moich składek. W sumie jestem pewien, że to nie jest możliwe, ale może ktoś stąd ma jakiś pomysł?
Chodzi o następujące ubezpieczenie: ubezpieczenie renty z tytułu niezdolności do pracy w firmie Aachen Münchener z elementem oszczędzania na rentę dożywotnią (oraz kilka innych składników). Obecnie ubezpieczenie obejmuje rentę z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 500 euro (zawarłem je w trakcie studiów), oczywiście zakładano jej podwyższenie. Miesięcznie płacę 25 euro po odjęciu udziałów w zyskach, z czego 8 euro trafia do elementu oszczędzania. Na razie wszystko jasne. Problem polega na tym, że mój doradca ustalił ze mną roczną dynamikę na poziomie 9%, argumentując, że nie muszę jej przyjąć, ale w przypadku niezdolności do pracy przyniosłaby mi korzyść, ponieważ wówczas ubezpieczenie przejęłoby moje składki na oszczędzanie z rocznym wzrostem o 9%. Oczywiście 9% wydawało mi się bardzo dużo, dlatego pytałem o to kilkakrotnie. Zapewniał mnie, że nie muszę jej przyjmować, ale polecił mi przyjmować ją co trzeci rok, aby zneutralizować inflację. Byłem więc zadowolony, zakładając, że mogę ją przyjąć na przykład co 5 lat, bo przy 9% co trzeci rok byłoby dla mnie nadal za dużo.
Pół roku temu podczas konsultacji u innego maklera dowiedziałem się, że w firmie Aachen Münchener trzeba przyjąć każdą trzecią dynamikę, w przeciwnym razie ona przestaje obowiązywać. Na konsultacji nie wspomniano o konieczności przyjmowania dynamiki co trzeci rok, zawsze tłumaczono to tylko inflacją. Dodatkowo dla mnie stwierdzenie, że nie trzeba jej przyjmować, oznaczało co najmniej to, że dynamika zawsze była oferowana. Gdy po trzecim odrzuceniu przestaje obowiązywać, wtedy już nie można jej przyjąć. Ponieważ nigdy nie otrzymałem warunków ubezpieczenia, nie miałem możliwości ich przeczytania. Zamówiłem je pod koniec zeszłego roku u ubezpieczyciela i ponownie przeczytałem.
Niestety, wtedy nie skorzystałem z mojego 30-dniowego prawa do odstąpienia od umowy (ponieważ dopiero teraz otrzymałem warunki), bo doradzono mi, że nigdy nie powinno się rezygnować z ubezpieczenia od niezdolności do pracy, nie mając już nowego zabezpieczenia. Teraz patrząc z perspektywy czasu, było to głupie, ponieważ przy wypełnianiu pytań dotyczących zdrowia doradca podał moje choroby przewlekłe w taki sposób, że ubezpieczenie najprawdopodobniej i tak by nie wypłacało w przypadku niezdolności do pracy.
Teraz złości mnie to, ponieważ nie zawarłbym tego ubezpieczenia w takiej formie, gdybym wiedział, że muszę przyjmować każdą trzecią podwyżkę, aby zachować dynamikę, i uważam, że doradca celowo mnie zmylił. Straciłem około 500 euro składek.
Niestety nie mogę naprawdę nic udowodnić. Wiem, że sprzedał takie samo ubezpieczenie mojemu koledze, który również nie wiedział, że dynamika w pewnym momencie przestaje obowiązywać i nigdy nie otrzymał warunków. Zastanawiałem się, czy nie zwrócić się do Rzecznika Ubezpieczonych, ale uważam, że cała sprawa jest dość beznadziejna. Poza tym mam teraz bardzo wiele na głowie prywatnie i dlatego nie chcę marnować czasu na 500 euro. Więc czy powinienem po prostu zrezygnować, trochę się złościć i zapomnieć o całej sprawie? Co o tym myślicie?
A nawet jeśli nie otrzymam odszkodowania: Czy on może zachować całą swoją prowizję, jeśli rezygnuję po niespełna dwóch latach? Czy powinienem poinformować DVAG o jego strategiach sprzedaży, aby innym nie zdarzyło się to samo, czy raczej dostanie bonusową płatność za świetną sprzedaż?
W każdym razie dziękuję z góry za Wasze opinie!
Pozdrowienia
Funkeline
PS: Przepraszam za długi post...
Jestem nowym użytkownikiem na forum, dlatego chciałbym wyprzedzić przeprosinami, jeśli coś źle robię z moim pytaniem...
Około dwóch lat temu dałem się nabrać na niesolidnego sprzedawcę od DVAG. Poznałem go prywatnie i niestety, naiwnie ufałem mu, nie robiąc wcześniej dokładnych badań i ślepo wierząc we wszystko. Byłem dość naiwny, wiem... Teraz chcę zerwać umowę, którą sprzedał mi na podstawie fałszywych informacji, i zastanawiam się, czy istnieją jakieś możliwości prawne, aby odzyskać część moich składek. W sumie jestem pewien, że to nie jest możliwe, ale może ktoś stąd ma jakiś pomysł?
Chodzi o następujące ubezpieczenie: ubezpieczenie renty z tytułu niezdolności do pracy w firmie Aachen Münchener z elementem oszczędzania na rentę dożywotnią (oraz kilka innych składników). Obecnie ubezpieczenie obejmuje rentę z tytułu niezdolności do pracy w wysokości 500 euro (zawarłem je w trakcie studiów), oczywiście zakładano jej podwyższenie. Miesięcznie płacę 25 euro po odjęciu udziałów w zyskach, z czego 8 euro trafia do elementu oszczędzania. Na razie wszystko jasne. Problem polega na tym, że mój doradca ustalił ze mną roczną dynamikę na poziomie 9%, argumentując, że nie muszę jej przyjąć, ale w przypadku niezdolności do pracy przyniosłaby mi korzyść, ponieważ wówczas ubezpieczenie przejęłoby moje składki na oszczędzanie z rocznym wzrostem o 9%. Oczywiście 9% wydawało mi się bardzo dużo, dlatego pytałem o to kilkakrotnie. Zapewniał mnie, że nie muszę jej przyjmować, ale polecił mi przyjmować ją co trzeci rok, aby zneutralizować inflację. Byłem więc zadowolony, zakładając, że mogę ją przyjąć na przykład co 5 lat, bo przy 9% co trzeci rok byłoby dla mnie nadal za dużo.
Pół roku temu podczas konsultacji u innego maklera dowiedziałem się, że w firmie Aachen Münchener trzeba przyjąć każdą trzecią dynamikę, w przeciwnym razie ona przestaje obowiązywać. Na konsultacji nie wspomniano o konieczności przyjmowania dynamiki co trzeci rok, zawsze tłumaczono to tylko inflacją. Dodatkowo dla mnie stwierdzenie, że nie trzeba jej przyjmować, oznaczało co najmniej to, że dynamika zawsze była oferowana. Gdy po trzecim odrzuceniu przestaje obowiązywać, wtedy już nie można jej przyjąć. Ponieważ nigdy nie otrzymałem warunków ubezpieczenia, nie miałem możliwości ich przeczytania. Zamówiłem je pod koniec zeszłego roku u ubezpieczyciela i ponownie przeczytałem.
Niestety, wtedy nie skorzystałem z mojego 30-dniowego prawa do odstąpienia od umowy (ponieważ dopiero teraz otrzymałem warunki), bo doradzono mi, że nigdy nie powinno się rezygnować z ubezpieczenia od niezdolności do pracy, nie mając już nowego zabezpieczenia. Teraz patrząc z perspektywy czasu, było to głupie, ponieważ przy wypełnianiu pytań dotyczących zdrowia doradca podał moje choroby przewlekłe w taki sposób, że ubezpieczenie najprawdopodobniej i tak by nie wypłacało w przypadku niezdolności do pracy.
Teraz złości mnie to, ponieważ nie zawarłbym tego ubezpieczenia w takiej formie, gdybym wiedział, że muszę przyjmować każdą trzecią podwyżkę, aby zachować dynamikę, i uważam, że doradca celowo mnie zmylił. Straciłem około 500 euro składek.
Niestety nie mogę naprawdę nic udowodnić. Wiem, że sprzedał takie samo ubezpieczenie mojemu koledze, który również nie wiedział, że dynamika w pewnym momencie przestaje obowiązywać i nigdy nie otrzymał warunków. Zastanawiałem się, czy nie zwrócić się do Rzecznika Ubezpieczonych, ale uważam, że cała sprawa jest dość beznadziejna. Poza tym mam teraz bardzo wiele na głowie prywatnie i dlatego nie chcę marnować czasu na 500 euro. Więc czy powinienem po prostu zrezygnować, trochę się złościć i zapomnieć o całej sprawie? Co o tym myślicie?
A nawet jeśli nie otrzymam odszkodowania: Czy on może zachować całą swoją prowizję, jeśli rezygnuję po niespełna dwóch latach? Czy powinienem poinformować DVAG o jego strategiach sprzedaży, aby innym nie zdarzyło się to samo, czy raczej dostanie bonusową płatność za świetną sprzedaż?
W każdym razie dziękuję z góry za Wasze opinie!
Pozdrowienia
Funkeline
PS: Przepraszam za długi post...