- ndz kwie 27, 2014 8:26 am
Cześć droga społeczności, ja i moja partnerka szukamy rady od was w sprawie dostosowania naszych planów oszczędnościowych.
Cel: Zakup własnego mieszkania za 250 tysięcy euro do 10 lat, najpóźniej za 13 lat.
W naszej sytuacji: jesteśmy w stanie regularnie oszczędzać dodatkowe 400 euro i chcemy wzmocnić nasz dotychczasowy plan finansowy.
Posiadam umowę oszczędnościową w BauSparkasse Schwäbisch Hall, 50 tysięcy euro to początkowa kwota oszczędności, obecnie mamy 10 tysięcy euro, stopa procentowa 2% na oszczędności, 5% na pożyczkę.
W planach oszczędnościowych mam następujące produkty (założone kiedyś przez ojca): Ebase z 30 000 euro, Union Investment z 20 000 euro, b2plus z 2 000 euro, oraz w przypadkowy sposób zawarłem umowę z firmą Baumann & Partner, obecnie 3500 euro, koszty umowy zostały już ograniczone.
Mój doradca finansowy zaleca MI kolejną umowę oszczędnościową: 150 000 euro jako cel końcowy, oprocentowanie kredytu maksymalnie 3%, ustalone na stałe, oprocentowanie oszczędności 1%... oczywiście znowu opłata 1500 euro za umowę...
doradca mówi, że w przeciwnym razie oprocentowanie kredytu nas zje... oboje jesteśmy raczej średnio zarabiającymi pracownikami w sektorze społecznym, dlatego to nas mocno dotyka. doradca mówi, żebym odstawił na bok inwestycje w fundusze, a traktował je osobno jako budowę majątku...
Mój pomysł polegałby głównie na oszczędzaniu na istniejącą umowę oszczędnościową i rozłożeniu reszty na fundusze...
Co myślicie??? Dziękuję z góry
Cel: Zakup własnego mieszkania za 250 tysięcy euro do 10 lat, najpóźniej za 13 lat.
W naszej sytuacji: jesteśmy w stanie regularnie oszczędzać dodatkowe 400 euro i chcemy wzmocnić nasz dotychczasowy plan finansowy.
Posiadam umowę oszczędnościową w BauSparkasse Schwäbisch Hall, 50 tysięcy euro to początkowa kwota oszczędności, obecnie mamy 10 tysięcy euro, stopa procentowa 2% na oszczędności, 5% na pożyczkę.
W planach oszczędnościowych mam następujące produkty (założone kiedyś przez ojca): Ebase z 30 000 euro, Union Investment z 20 000 euro, b2plus z 2 000 euro, oraz w przypadkowy sposób zawarłem umowę z firmą Baumann & Partner, obecnie 3500 euro, koszty umowy zostały już ograniczone.
Mój doradca finansowy zaleca MI kolejną umowę oszczędnościową: 150 000 euro jako cel końcowy, oprocentowanie kredytu maksymalnie 3%, ustalone na stałe, oprocentowanie oszczędności 1%... oczywiście znowu opłata 1500 euro za umowę...
doradca mówi, że w przeciwnym razie oprocentowanie kredytu nas zje... oboje jesteśmy raczej średnio zarabiającymi pracownikami w sektorze społecznym, dlatego to nas mocno dotyka. doradca mówi, żebym odstawił na bok inwestycje w fundusze, a traktował je osobno jako budowę majątku...
Mój pomysł polegałby głównie na oszczędzaniu na istniejącą umowę oszczędnościową i rozłożeniu reszty na fundusze...
Co myślicie??? Dziękuję z góry