- ndz kwie 27, 2014 5:15 pm
Cześć,
mamy właśnie większy problem z zakupem domu. Chcemy kupić Dom za pośrednictwem agenta i złożyliśmy wniosek o finansowanie w banku. Jednocześnie została już zainicjowana umowa przedwstępna. Pod względem zdolności kredytowej pożyczka w wysokości 117 000 euro (cena zakupu 97 000 + 20 000 na modernizację + wkład własny 25 000) nie stanowiłaby problemu. W zeszłym tygodniu bank wysłał rzeczoznawcę. Według banku, rzeczoznawca oszacował wartość po modernizacji na 65 000 euro, czyli około połowę. Bank zgodził się na pożyczkę maksymalnie w wysokości 79 000 euro. W przyszłym tygodniu miał odbyć się termin w kancelarii notarialnej, jednak z powodu obecnej sytuacji naturalnie go odwołaliśmy.
Moje pytanie brzmi teraz, czy rzeczoznawca banku naprawdę może tak ekstremalnie inaczej oszacować wartość, czy w tym przypadku cena zakupu nie jest w ogóle uzasadniona. Jak duże mogą być tutaj różnice? Wydaje mi się, że różnica 100% jest już bardzo duża. Chcielibyśmy kupić ten Dom, do tej pory uważaliśmy cenę za uzasadnioną, teraz jesteśmy całkowicie zdezorientowani, zwłaszcza że agent zasugerował, że nawet drugi bank, do którego zwrócimy się z kolejnym wnioskiem, prawdopodobnie nie zgodzi się na finansowanie. Tu podejrzewamy, że ten bank już wcześniej odwiedzał ten Dom (syn właściciela podczas oględzin z rzeczoznawcą banku zdradził, że już ktoś z banku tu był i również się nie udało).
Nasze dalsze działanie polegałoby na wysłaniu do domu niezależnego rzeczoznawcy celem ponownej wyceny. Jednakże tylko pod warunkiem, że właściciel zgodzi się obniżyć cenę sprzedaży, jeśli wartość nadal będzie znacząco odbiegać.
Czy ktoś przeżył już taką sytuację lub czy istnieją inne możliwości? Czy rezerwacje dla agenta i ewentualne opłaty notarialne za umowę przedwstępną trzeba zapłacić?
mamy właśnie większy problem z zakupem domu. Chcemy kupić Dom za pośrednictwem agenta i złożyliśmy wniosek o finansowanie w banku. Jednocześnie została już zainicjowana umowa przedwstępna. Pod względem zdolności kredytowej pożyczka w wysokości 117 000 euro (cena zakupu 97 000 + 20 000 na modernizację + wkład własny 25 000) nie stanowiłaby problemu. W zeszłym tygodniu bank wysłał rzeczoznawcę. Według banku, rzeczoznawca oszacował wartość po modernizacji na 65 000 euro, czyli około połowę. Bank zgodził się na pożyczkę maksymalnie w wysokości 79 000 euro. W przyszłym tygodniu miał odbyć się termin w kancelarii notarialnej, jednak z powodu obecnej sytuacji naturalnie go odwołaliśmy.
Moje pytanie brzmi teraz, czy rzeczoznawca banku naprawdę może tak ekstremalnie inaczej oszacować wartość, czy w tym przypadku cena zakupu nie jest w ogóle uzasadniona. Jak duże mogą być tutaj różnice? Wydaje mi się, że różnica 100% jest już bardzo duża. Chcielibyśmy kupić ten Dom, do tej pory uważaliśmy cenę za uzasadnioną, teraz jesteśmy całkowicie zdezorientowani, zwłaszcza że agent zasugerował, że nawet drugi bank, do którego zwrócimy się z kolejnym wnioskiem, prawdopodobnie nie zgodzi się na finansowanie. Tu podejrzewamy, że ten bank już wcześniej odwiedzał ten Dom (syn właściciela podczas oględzin z rzeczoznawcą banku zdradził, że już ktoś z banku tu był i również się nie udało).
Nasze dalsze działanie polegałoby na wysłaniu do domu niezależnego rzeczoznawcy celem ponownej wyceny. Jednakże tylko pod warunkiem, że właściciel zgodzi się obniżyć cenę sprzedaży, jeśli wartość nadal będzie znacząco odbiegać.
Czy ktoś przeżył już taką sytuację lub czy istnieją inne możliwości? Czy rezerwacje dla agenta i ewentualne opłaty notarialne za umowę przedwstępną trzeba zapłacić?