Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Aktualne tematy do rozmów towarzyskich. Bez reklam.

Re: Banki spółdzielcze / Opłaty za prowadzenie konta / Wspieranie regionu / Moralność

Napisany przez Hopper
Przemyślałem kilka kwestii...

Istnieje stanowisko, że płacenie prowizji za prowadzenie konta jest moralne, ponieważ usługodawcy/pracownicy też muszą być wynagradzani, a przecież nie można mieć darmowego konta kosztem ludzi, którzy płacą odsetki od kredytów lub za przekraczanie swojego limitu.
Wtedy pomyślałem, że to byłoby słuszne jedynie wtedy, gdy bank, pobierający opłaty za prowadzenie konta, pobierałby niższe odsetki od kredytobiorców.
Następnie zastanowiłem się, czy możliwe jest, że bank postępuje bardziej konserwatywnie lub po prostu działa nieskutecznie.

Może on mniej spekulować, ryzykować, nie wciskać ludziom kitu i przez to mieć mniejszy zysk. Zyski są wtedy praktycznie poprawiane przez opłaty za prowadzenie konta. O ile nie powiemy, że jeśli bank musi żywić się z opłat za prowadzenie konta, to jest źle ustawiony.

Istnieje także argument, że wspierasz swoją region, jeśli masz konto w banku spółdzielczym.
Co tak naprawdę oznacza to stwierdzenie?

Rozumiem zasady funkcjonowania spółdzielni i że można bezpieczniej oddać pieniądze spółdzielni niż złemu bankowi, który ma je zainwestować. Ale co w przypadku, gdy berlińska kasa oszczędnościowa zainwestowałaby w berlińskie lotnisko? Zamiast otrzymywać 0% dywidendy, musiałbyś coś dopłacać? Mówi się, że od drugiej wojny światowej żadna spółdzielnia nie zbankrutowała.

Jest również argument, że w takim banku otrzymuje się lepszą i bardziej przyjazną obsługę. Kto to właściwie zbadał?

Na programie Plusminus usłyszałem, że w sprawach sporów między bankami spółdzielczymi a członkami, w 20% przypadków klient ma rację, a bank nie musi tego respektować, ponieważ nie jest to wiążące orzeczenie. (mówi Oppmann). W złych bankach jest to 50%, które zakończają się na korzyść klientów. Jednak nie można skorzystać z Oppmanna za darmo.

Myślę, że nie ująłem wszystkiego, co można by zadać w tej sprawie.
Ale
jaka jest wasza opinia na temat banków spółdzielczych i opłacania prowizji za prowadzenie konta? Jakie macie myśli na ten temat.

Re: Banki spółdzielcze / Opłaty za prowadzenie konta / Wspieranie regionu / Moralność

Napisany przez verschaukelt
Jestem trochę ukierunkowany na socjalizm.

Większość opłat za prowadzenie konta płacą ludzie, którzy zarabiają już niewiele. Przecież większość banków, także banki spółdzielcze, Volksbank i inne, wymagają miesięcznych wpływów minimalnych. To niesprawiedliwe.

Wszystkie banki mają obecnie systemy informatyczne - rzeczywiste koszty związane z personelem są niemal zerowe. Jeśli ktoś nie jest w stanie lub nie chce dokonać przelewu ani online, ani za pomocą bankomatu, musi zapłacić za tradycyjny przelew itp.

Opłaty za prowadzenie konta są zbędne. Kto chce skorzystać z usługi poza wpłacaniem i wypłacaniem gotówki za pomocą systemu informatycznego, może zostać obciążony opłatą usługową.

Pieniądze, których banki potrzebują na swoje eleganckie budynki i potrzeby Zarządu, zdobywają poprzez udzielanie kredytów oraz transakcje ubezpieczeniowe i inwestycyjne.

Osobiście wolę mały bank prywatny. Brak opłat za prowadzenie konta, akceptowalna stopa odnawialnego limitu debetowego. Brak dodatkowych ukrytych opłat, takich jak wymaganie zawarcia ubezpieczenia czy zakupu udziałów. Dzięki członkostwu w Cashpool mogę również korzystać z bankomatów wszędzie za darmo. Nigdy nie zostałem zaczepiony, aby przeglądać moje finanse lub zawierać ubezpieczenia. Bardzo relaksujące.

Re: Banki spółdzielcze / Opłaty za prowadzenie konta / Wspieranie regionu / Moralność

Napisany przez 2Escorpio

Opłaty za prowadzenie konta płacą zazwyczaj tylko osoby, które zarabiają już niewielkie dochody. Większość banków, w tym banki spółdzielcze, Volksbank i inne, wymaga comiesięcznych wpływów minimalnych zarobków.
To niesprawiedliwe.

Patrzysz na to zbyt powierzchownie i właściwie już sam udzieliłeś sobie odpowiedzi.

Banki zarabiają pieniądze na dodatkowych usługach... odsetkach od debetu, pracując na saldach rachunków bieżących/osiągnięciach na kontach oszczędnościowych, kredytach itp.

Przy osobach o niskich dochodach zarobek jest znacznie mniejszy niż przy osobach o wyższych dochodach.

W końcu osoby o niskich dochodach nie płacą więcej niż inne... tylko rozliczenie jest inne.

Re: Banki spółdzielcze / Opłaty za prowadzenie konta / Wspieranie regionu / Moralność

Napisany przez brainy
Banki filialne są zawsze droższe od banków internetowych, ponieważ muszą ogrzewać znacznie większą przestrzeń i nie mogą działać tak efektywnie.

Jeśli banki filialne nie pobierają opłat za prowadzenie konta, to zazwyczaj debet lub pożyczka są droższe.

Wśród banków spółdzielczych jest wszystko:

- Sparda bez opłat za prowadzenie konta z drogim debetem
- Netbank, bank internetowy Spardy, również z korzystnym debetem
- Klasyczne RaiBas i Vobas, często z opłatami, ale regionalnie bardzo zróżnicowane (od ogromnych po praktycznie nieistniejące, od bogatych po praktycznie zbankrutowane, wszystko jest reprezentowane)
- Bank lekarzy i aptekarzy, rabuś wśród spółdzielców, bezpłatne prowadzenie konta tylko w przypadku konta z saldem dodatnim (to nie jest żart!)

Re: Banki spółdzielcze / Opłaty za prowadzenie konta / Wspieranie regionu / Moralność

Napisany przez Hopper

... (od ogromnych po prawie nieistniejące, od bogatych po właściwie zbankrutowane, wszystko jest reprezentowane)...

Ci, którzy faktycznie są zbankrutowani, musieliby teoretycznie pobierać jeszcze więcej opłat, albo obniżać wszystkie opłaty i w ten sposób przyciągać nowych klientów, a gdy tylko pojawia się saldo nowych klientów, można spróbować się wzmocnić finansowo. Ale pytanie brzmi, jak duże są tu możliwości. Ponieważ są regionalni, liczba nowych klientów, których można pozyskać, w końcu się wyczerpie, a pozyskiwanie ich z innych miejsc, myślę, że stanie się coraz trudniejsze.

Czy wiesz, co dokładnie dzieje się z pieniędzmi ludzi, gdy jakaś instytucja faktycznie zbankrutuje? Przecież nie są one objęte systemem gwarancji depozytów. Czy inna bankowa spółdzielnia zastępcza wówczas zastępuje i pomaga, czy należy je zawsze traktować osobno?

W moim regionie znajdują się dwie RaiBas oddalone od siebie zaledwie o 10 km, ale należą do innego sieci oddziałów i warunki między nimi są bardzo różnorodne. Wydaje się, że nie obchodzą ich konkurowanie z kimś, z kim walczą o ten sam rynek. Ale dobrze, że banki spółdzielcze być może nie mają takiego zapału, aby się w to angażować.
Nawet ci, którzy widzą siebie w konkurencji z innymi, nie zdają sobie sprawy, że nie przyciągają, jeśli oferują mniej niż inni. Na przykład Hypovereinsbank. Istnieją nawet inne banki należące do UniCredit, które są tańsze. Mimo to są ludzie, którzy tam idą. No cóż, warunki trzeba poprawiać dopiero wtedy, gdy klienci zaczynają uciekać.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata