- pn maja 12, 2014 7:19 pm
Witam i dobry wieczór,
w styczniu 2010 roku podpisałem u swojego doradcy bankowego umowę oszczędnościową u LBS na kwotę 10 000 €. doradca polecił mi to, aby otrzymać dopłaty i świadczenia VL. Od tego momentu co miesiąc wpłacałem 40 €, ponieważ wciąż byłam na praktyce.
W sierpniu miałam kolejne spotkanie z nim. Wtedy zaproponował mi podpisanie kolejnej umowy. Po jego wyjaśnieniu pierwsza umowa miała przechodzić na drugą, gdyby pierwsza została w pełni opłacona.
Z zaufania podpisałem także tę umowę oszczędnościową na kwotę 225 000 €.
Do dziś sumiennie wpłacałem miesięcznie moje 40 € (niestety nie mogę sobie pozwolić na więcej).
Dzisiaj rano zadzwoniłem do LBS z ciekawością, aby dowiedzieć się o moje oszczędności, ponieważ do tej pory niestety nie otrzymałem wyciągów z konta. Powiedziano mi, z lekkim zdziwieniem, że nie mam oszczędności, ale mam zadłużenie, ponieważ opłata za zawarcie umowy w wysokości 2250 € nie została jeszcze spłacona.
Tak więc od 4 lat wpłacam na kwotę 225 000 €, a nie, jak uzgodnione, na kwotę 10 000 €, i to zupełnie bezcelowo.
Z moją miesięczną ratą oszczędnościową w wysokości 40 € (nic innego nie było wtedy ustalone) i przy 40% sumy oszczędnościowej, osiągnąłbym gotowość alokacji po około 187 latach.
Jestem świadomy, że byłem nieco naiwny w podejściu do tego tematu, ponieważ nigdy wcześniej się tym nie interesowałem. Ale czuję się oszukany.
Byłbym niesamowicie wdzięczny za poradę i pomoc, jak mogę się bronić lub jak jeszcze mogę uzyskać jak najlepsze rozwiązanie.
w styczniu 2010 roku podpisałem u swojego doradcy bankowego umowę oszczędnościową u LBS na kwotę 10 000 €. doradca polecił mi to, aby otrzymać dopłaty i świadczenia VL. Od tego momentu co miesiąc wpłacałem 40 €, ponieważ wciąż byłam na praktyce.
W sierpniu miałam kolejne spotkanie z nim. Wtedy zaproponował mi podpisanie kolejnej umowy. Po jego wyjaśnieniu pierwsza umowa miała przechodzić na drugą, gdyby pierwsza została w pełni opłacona.
Z zaufania podpisałem także tę umowę oszczędnościową na kwotę 225 000 €.
Do dziś sumiennie wpłacałem miesięcznie moje 40 € (niestety nie mogę sobie pozwolić na więcej).
Dzisiaj rano zadzwoniłem do LBS z ciekawością, aby dowiedzieć się o moje oszczędności, ponieważ do tej pory niestety nie otrzymałem wyciągów z konta. Powiedziano mi, z lekkim zdziwieniem, że nie mam oszczędności, ale mam zadłużenie, ponieważ opłata za zawarcie umowy w wysokości 2250 € nie została jeszcze spłacona.
Tak więc od 4 lat wpłacam na kwotę 225 000 €, a nie, jak uzgodnione, na kwotę 10 000 €, i to zupełnie bezcelowo.
Z moją miesięczną ratą oszczędnościową w wysokości 40 € (nic innego nie było wtedy ustalone) i przy 40% sumy oszczędnościowej, osiągnąłbym gotowość alokacji po około 187 latach.
Jestem świadomy, że byłem nieco naiwny w podejściu do tego tematu, ponieważ nigdy wcześniej się tym nie interesowałem. Ale czuję się oszukany.
Byłbym niesamowicie wdzięczny za poradę i pomoc, jak mogę się bronić lub jak jeszcze mogę uzyskać jak najlepsze rozwiązanie.