Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Prywatne zabezpieczenie emerytalne jest konieczne, ale jak to zrobić? Renta Rürup czy Riester, a może tradycyjne ubezpieczenie na życie?

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Cześć Forum,

w zeszłym roku pisałem już dwa razy i dotąd nie otrzymałem naprawdę pomocnej odpowiedzi, być może mój punkt widzenia był jeszcze zbyt otwarty/optymistyczny, aby zostać potraktowanym poważnie.
W międzyczasie odbyło się ADCOM FDA dotyczące produktu Afrezza firmy Mannkind i głosowano 14-0 i 13-1 na korzyść tego produktu mogącego przynieść korzyści w przypadku cukrzycy typu I lub II. FDA prawdopodobnie podejmie decyzję w ciągu następnych 6 tygodni, czy i w jaki sposób Afrezza będzie mogła być wprowadzona na rynek.

Dlatego moje stare pytanie zyskuje dla mnie znowu wielkie znaczenie:
Zainwestowałem duże pieniądze w firmę Mannkind (MKND) i wierzę, że firma ta zdoła zdobyć znaczący udział w rynku insuliny w ciągu najbliższych 5 lat, co zaowocuje odpowiednimi zyskami kursowymi. Jeśli wszystko się układa, mógłbym nagle być nawet milionerem chociażby na papierze..
[..] Zasadniczo byłbym zainteresowany zainwestowaniem znacznej części tych pieniędzy na okres 30 lat [tzn. nie musząc do nich sięgać] i szukam metod zabezpieczenia się przed każdym ryzykiem (najbardziej martwi mnie przyszłość euro i dolara).
Jakie strategie inwestycyjne powinienem w takim przypadku rozważyć?

Czy naprawdę zainwestuję 100% tych zysków na dokładnie 30 lat, zastanowię się, kiedy zobaczę niedźwiedzią skórę przed sobą i będę mógł ocenić możliwości!
Jestem pewien, że nie jestem pierwszą osobą, która zadaje takie pytanie!?

Pozdrowienia,

Twój Yebo

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
Cześć YeboKando,




jest powszechnie znane, że ani tzw. doradcy gospodarczy, menedżerowie funduszy inwestycyjnych, ani doradcy finansowi nie potrafią dokładnie przewidywać przyszłości. Niektórzy z nich czasem trafnie doradzają!


Dlatego praktycznie wszyscy uczestnicy rynku zalecają/realizują dywersyfikację w różne klasy aktywów. Zgodnie z zasadą: jedna z tych inwestycji na pewno przyniesie duże pieniądze!

Jeśli chcesz dodatkowo w swoich inwestycjach wykluczyć wszelkie ryzyka, będzie bardzo trudno cokolwiek napisać.



Kupuj czystą wodę i zdrowe powietrze, te zasoby mogą nam się skończyć lub stać się coraz bardziej ograniczone! Może za kilkadziesiąt lat domek na górze będzie mieć wspaniały widok na morze! :-)

Wszystko zależy od perspektywy!




Pozdrowienia z okolic Karlsruhe przesyła

Mario Celic

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi Drzewo Pieniężne,

Na początek chciałbym podziękować za odpowiedź, szczerze mówiąc, cieszę się!

Niestety muszę jednak zauważyć, że cieszyłbym się bardziej z poważnej odpowiedzi!

Na początek zwrócę uwagę na małą, ale istotną różnicę między unikaniem każdego ryzyka a próbą zabezpieczenia każdego ryzyka.
To pierwsze wywołało już wcześniej odpowiedź w postaci złota lub teraz nowo wody czy powietrza.
Więc moim poważnym sugestią byłoby ulokowanie około 1/3 (według klasycznego podejścia) w surowce lub nawet nieruchomości.
Założmy, że z założonymi 1 milionem, około 330 tys. euro ulokowano by w hmm, co dokładnie, certyfikaty złota? fundusze nieruchomości? Krajowe, międzynarodowe!?
Co zrobić z pozostałymi około 670 tysiącami euro?
1/3 w papiery o stałym oprocentowaniu? Czy istnieją produkty, w których długoterminowy horyzont inwestycyjny daje szczególnie interesujące możliwości?
Ponownie pytanie, postępować krajowo czy międzynarodowo? Czy istnieje kraj, który byłby mniej dotknięty ewentualną bańką nieruchomościową w Chinach?
W jakie akcje można zainwestować ostatnią trzecią część? Blue Chips, międzynarodowe 10 sztuk po 33 tys. euro każda?

Pozdrowienia,
Yebo

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez brainy
Czy posiadasz nieruchomości w Chinach?

Firma Mannkind Corp. planuje znaczne straty w najbliższych latach. Jakie zatem zyski?

Co powiesz na jasne pytanie?

Gdy mówisz o milionie, interesuje mnie twój standard życia. Ile więc potrzebujesz miesięcznie do życia? Czy Twój samochód kosztuje 10, 30 czy 150 tysięcy euro? Odpowiednio należy zaplanować rezerwy w inwestycjach finansowych.

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi brainy,

Masz rację, Mannkind prawdopodobnie zainwestuje solidne kwoty w najbliższych latach, ponieważ planuje zmienić sposób przyjmowania leków. Wyobraź sobie, że masz ból głowy, wdychasz proszek, ból znika!

Zyski związane są z oczekiwanymi zyskami kursowymi Mannkind, wynikającymi z faktu, że FDA zatwierdziła lek na cukrzycę o nazwie Afrezza, a Mannkind planuje nawiązanie partnerstwa dystrybucyjnego z dużym partnerem w ciągu kilku tygodni. Obecnie Mannkind to tylko firma z dobrym pomysłem, a po 15.7 może być firmą posiadającą doskonały lek do leczenia i zapobiegania cukrzycy (wyszukaj Afrezza i bioekwiwalencję).

Tak czy inaczej, chciałbym zapytać z góry, co zrobić w przypadku konieczności zainwestowania miliona euro, jeśli moja sytuacja Cię niepokoi, to po prostu wyobraź sobie klasyczny wygrany w loterii.

Czy mogę zapytać, czy trzeba posiadać nieruchomość w Chinach, aby ucierpieć na skutek pęknięcia tamtejszej bańki finansowej? Ja też nie miałem nieruchomości w USA, a mimo to moje inwestycje tam spadły, gdy tam pięć lat temu było niepewnie (w porównaniu z możliwym trzęsieniem ziemi w Chinach).

Moim zdaniem moje auto itp. nie odgrywa tu roli... chodzi wyłącznie o to, jak zwiększyć mądrze pieniądze, których nie potrzebujesz przez 30 lat, drzewo pieniężne ładnie podsumowuje to: jest powszechnie znane, że ani tak zwani ekonomiści, menedżerowie funduszy ani doradcy finansowi nie potrafią dokładnie przewidzieć. W tym tkwi problem... czy mam z tego już wnioskować, że niemożliwe jest długoterminowe inwestowanie i zawsze trzeba podejmować krótkoterminowe decyzje? Miałem nadzieję, że dzięki długiemu horyzontowi inwestycyjnemu uzyskam dostęp do specjalnych opcji zyskowności (choć nie wiem, jakie to opcje)

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
Witaj YeboKando,

Masz oczywiście rację. Moja wypowiedź była bardzo przesadzona, więc teraz spróbuję bardziej szczegółowo opisać moje stanowisko.



Zanim jednak zacznę udzielać zaleceń, uważam za ważne, aby każdy czytelnik wiedział, kto tu pisze. Często bowiem za opiniami, badaniami i wypowiedziami kryją się przedstawiciele określonych kierunków (inwestycyjnych) (lub lobby), którzy opierając się na swojej (często zlepionej z opinii innych) półwiedzy, dzielą się nią z innymi.


Celic również nie jest obiektywny! Pracuję od ponad 12 lat w branży finansowej (jako makler, przedstawiciel wyłącznościowy, itp.), mam wykształcenie jako specjalista ds. doradztwa finansowego, a obecnie prowadzę własny fundusz inwestycyjny w nieruchomości, który dotąd nie był aktywny, ponieważ dopiero w tym tygodniu otrzymał akceptację BaFin (wreszcie po prawie 1 roku oczekiwania). Trochę wiem o pieniądzach.



Być może nie potrafię w sposób zrozumiały wyjaśnić każdego z moich kolejnych myśli, jestem przecież fachowcem! Krytyka jak najbardziej jest zatem na miejscu i mile widziana! :-)



Niniejszy wpis nie ma charakteru autopromocji. Mój wątek przedstawiania się opublikowałem już miesiące temu, a aktualizację zamierzam uzupełnić w nadchodzących dniach.


Na podstawie mojego doświadczenia wiem, że ludzie rzadko trzymają się zaleceń naprawdę długoterminowo. Dezorientacja (poprzez przyjaciół, media, osoby, którym nieuzasadnienie nadaje się fachowa wiedza w dziedzinie inwestycji finansowych, takie jak prawnicy, doradcy podatkowi, itp.), strach, chciwość, brak kontroli, itp. powodują, że ludzie odchodzą od swojej "ścieżki inwestycyjnej". Zbyt wielkie jest obawy przed zrobieniem czegoś, czego "inni" nie znają... Zbyt owładnięta jest chciwość, aby nie przegapić obiecywanych dwucyfrowych zwrotów... Sąsiad może dzięki temu stać się bogatszy niż ja...

Z wielu powodów nie jestem zwolennikiem międzynarodowych inwestycji. Na przykład:



Bańka dotcomowa. Ludzie inwestowali pieniądze, instalowano światłowody, a cały świat skurczył się do jednego punktu. Inwestorzy stracili dużo pieniędzy, a ktoś praktycznie za darmo nabył światłowody. Na początku wszystko wydawało się bardzo pozytywne. Następnie jednak coraz więcej miejsc pracy zostało przeniesionych do "tańszych krajów". Wielu ludzi straciło wtedy nie tylko ulokowane pieniądze, ale także dodatkowo swoje miejsca pracy w ciągu ostatnich 15 lat.



Nieruchomości w USA. Panowie doradcy inwestycyjni/analitycy, dr hab. itp. (wiele w USA i niemal wszyscy poza USA) wyraźnie nie mieli pojęcia o polityce kredytowej dla finansowania nieruchomości w USA. Gdyby ktoś był na miejscu (już w 2005/2006), zauważyłby, że ludzi otrzymywano odmowę wynajęcia mieszkania z powodu niskiej zdolności kredytowej, ale na sfinansowanie zakupu mieszkania, przy podwójnej kwocie w stosunku do czynszu, dostawali pożyczkę od banku! Każdy zna zakończenie tej historii...


Jeśli nie rozumiem zakresu i konsekwencji inwestycji, trzymam się z daleka (jeśli chodzi o inwestycje międzynarodowe). Zdecydowanie opowiadam się za inwestycjami w własnym regionie i najbliższej okolicy (nieruchomości, przedsiębiorstwa).

Były już przed wynalezieniem ich! Istnieje tylko bardzo niewiele podstawowych inwestycji, z których w ciągu czasu stworzono coraz więcej pochodnych produktów. Podstawowe inwestycje w mojej ocenie to: surowce (kakao, brzuchy świń, metale szlachetne, itp.), nieruchomości, przedsiębiorstwa (firmy posiadające rzeczywiste maszyny, nieruchomości i patenty, a nie wszystko od budynku, przez maszyny po personel dzierżawione!)

Jestem zwolennikiem tzw. podstawowych inwestycji. Po pierwsze, ze względu na pewną długofalowość i "powolność" w porównaniu z daytradingiem, aby podać skrajność. W ten sposób ma się wystarczająco dużo czasu na reakcję. Bo to, co się dzieje w najbliższym otoczeniu, widać, natomiast to, co dzieje się w USA, Chinach itp., najczęściej zauważa się, gdy jest już za późno, albo w ogóle. Nie mówię tu tylko o trzęsieniu ziemi w pobliżu elektrowni atomowej, ale także o wewnętrznych zamieszkach, zmianach w prawie podatkowym i amortyzacji własności, itp.

"The big picture": Długofalowość inwestycji kapitałowych. Jeśli spojrzymy na historię i wartości sprzed lat, nasuwają się kryzysy, wojny, reformy walutowe, konsolidacje i upadki cywilizacji. Przetrwały: metale szlachetne, patenty (wynalazki), nieruchomości i niektóre nieruchomości. Zginęli i zostali zapomniani politycy, doradcy inwestycyjni, waluty i banki.

Zdrowa gospodarka zaczyna się w domu! Planowanie budżetu, kontrola nad dochodami i wydatkami. Kontrola nad przepływem pieniędzy jest niezbędna dla zdrowia gospodarstwa domowego. Kontrola i przepływ pieniędzy. Wielu gospodarstw domowych, firm i państw ma z tym kłopoty! Zbyt kuszące są piękne przedmioty luksusowe i inne zbędne rzeczy. Zwłaszcza jeśli to nie moje pieniądze! W dialektyce między cierpliwością a chciwością wygrywa emocjonalnie silniejsza chciwość.

Na rynkach finansowych tego świata toczone są walki między chciwością a strachem! Te dwie siły mogą być manipulowane przez różnych "lekarzy" od przekazu. Logika i obiektywność dawno już przestały odgrywać rolę. Ich miejsce zajęli rzecznicy emocji.
Teraz dostaję "napad mówienia" i myślę, że lepiej jest napisać jedno lub dwa "zdania końcowe", zanim wpis wymknie się spod kontroli!



Moim zdaniem: Można dobrze inwestować długoterminowo w metale szlachetne i nieruchomości. Należy jednak zawsze pilnować swoich "piskląt" i w razie potrzeby czasami coś poprawić. Ponieważ polityka, podatki i przepisy zmieniają się ciągle. A nasze potrzeby również zmieniają się w miarę upływu czasu. Dorastamy wraz z naszymi wymaganiami i pozostajemy kreatywni...

Absyrcja nie jest kosztowna, ale brak zabezpieczenia jest tym droższy!

Przed. Przed zabezpieczaniem ryzyka inwestycji należy zabezpieczyć się przed pewnymi ryzykami. Testament, pełnomocnictwo, umowa przedmałżeńska. Tutaj pomocny jest notariusz Państwa zaufania, a porada jest bezpłatna.

Potem. Osłona firmy (tu również pomocny jest notariusz ze wszystkimi dokumentami). Nieruchomość z ubezpieczeniem budynkowym na wszystkie zagrożenia. Prywatne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej z ochroną przed niezaległymi).

Metale szlachetne w sejfach na opłatę. Nie w skrytkach bankowych, bo nie są one zabezpieczone. A nawet jeśli są, banki także mogą zamknąć swoje drzwi!

To tyle z mojego przemyślenia na sobotni poranek!:-)



Pozdrawiam z okolic Karlsruhe


Mario Celic

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez brainy

W każdym razie chciałbym zapytać z góry, co zrobić, jeśli nagle trzeba zainwestować milion euro, jeśli moja sytuacja ci nie odpowiada, to wyobraź sobie klasyczny wygraną w lotto..

Jako zwycięzca loterii otrzymasz wsparcie od firmy loteryjnej.

Wszyscy inni korzystają z Googlea. Jest mnóstwo opracowań na ten temat w sieci. Jednak bardziej mówi się o oszczędzaniu na emeryturę niż o milionie czy wygranej w lotto.






Cytat YeboKando

Czy mogę zapytać z powrotem, czy aby potrzeba posiadania nieruchomości w Chinach, aby być poważnie dotkniętym pęknięciem tamtejszej bańki?
Nie miałem również nieruchomości w USA, a mimo to moje inwestycje poszybowały na dno, gdy tam pięć lat temu zatrzęsło się na chwilę (jak Chińczycy mogą trzaskać, to tam jak dotąd nie nastąpiło)


Chiny to zamknięty, przez państwo regulowany rynek. Nie ma tam kredytów hipotecznych, które zostały spakowane w strukturyzowane papiery wartościowe i wylądowały w niemieckich bankach landowych. Jeśli nie martwisz się o euro, zrób hasztag, powiedz wszystko będzie dobrze i wybierz rządzącą partię blokową.






Cytat YeboKando

Moim zdaniem moje auto itp. nie odgrywa roli w tym pytaniu.. chodzi wyłącznie o to, jak pomnażać pieniądze, których nie potrzeba przez 30 lat, drzewo pieniężne fajnie to podsumowało:
jest dobrze znane, że ani tzw. Doradcy gospodarczy, menedżerowie funduszy ani doradcy finansowi nie potrafią dokładnie przewidzieć
W tym tkwi problem.. czy mam z tego wyciągnąć wniosek, że jest niemożliwe długoterminowe inwestowanie pieniędzy i zawsze trzeba podejmować krótkoterminowe decyzje?


Jeśli masz problem z koniecznością zainwestowania miliona jednorazowo, z pewnością możesz zapytać o standard życia. Ponieważ milion jest z pewnością tylko ułamkiem majątku, ponieważ gotówka jest zazwyczaj zainwestowana, tylko częściowe kwoty czekają na ponowną inwestycję, a pozostała część jest bardziej lub mniej związana z udziałami i nieruchomościami.

Milion inwestuje się tak samo jak setka, tylko że więcej osób chętnie to robi (lub doradza) ze względu na prowizje.

Może wpisz w Amazonie Strategie opcji i zajmij się tym. Wydaje mi się, że w tym kierunku zmierza twoje pytanie.







Cytat YeboKando

Miałem nadzieję, że dzięki długiemu horyzontowi inwestycyjnemu uzyskam dostęp do specjalnych opcji zwrotu (chociaż nie wiem, jakie to opcje)


Nie. Spekulowanie na rynku farmaceutycznym to zły pomysł.

Na temat taniego oszczędzania na emeryturę i strategii opcji napisano wystarczająco. Przeczytaj to. Zrozum. Naucz się.

Ostatecznie o to chcesz wiedzieć, prawda?

Przepraszam, jeśli odpowiedź nie brzmiała: Kupuj...

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi Drzewo Pieniędzy, drogi Osiągnięty,

ta runda wpisów była już dużo bardziej w moim guście, dziękuję bardzo,
pozwól mi najpierw złożyć kilka uwag, a potem spróbuję podsumować, czy dobrze zrozumiałem pomoc..

Chiny to zamknięty, regulowany przez państwo rynek
Jeśli to ma oznaczać, co dzieje się w Chinach, to tu nic nie trafia!?.. Obróć trzy losowe przedmioty w zasięgu ręki i sprawdź, skąd one pochodzą!

Jeśli nie martwisz się o euro..
Być może nie byłem wystarczająco wyraźny, ale jest wręcz przeciwnie, staram się dostrzegać i zabezpieczać jak najwięcej ryzyk!
Oczywiście, jednocześnie chcę także maksymalizować zyski, tak jak wszyscy tutaj! :P

Ponieważ milion to z pewnością tylko ułamek majątku,
Tak i nie.. podobnie jak w przypadku wygranej w loterii, otrzymałbym tę sumę po prostu tak i nie mam zamiaru jej wydawać na łódź czy podróż po świecie, ale dążę do tego, aby pomnażać ją jak najbardziej przez 30 lat. To odróżnia moje pytanie od wpisów w dziedzinie emerytur.. jestem już dobrze zabezpieczony emerytalnie i nie spodziewam się, że w ciągu najbliższych 30 lat stanę się niezabezpieczonym przypadkiem.
Chodzi mi właśnie o możliwości dla 1 miliona i długoterminowego okresu inwestowania, jeśli istnieje literatura na ten temat, chętnie się zapoznam! Ale zostawienie tutaj hasła GIDF nie jest pomocne..
(Reklamy Amazona są mile widziane, przecież mam tam również udziały!)

Milion inwestuje się tak samo jak stówka
Dobra, zaczynam gryźć:
Jakie strategie inwestycyjne są odpowiednie dla 100 euro przez 30 lat?

Komentarz Drzewa Pieniędzy jest bardzo interesujący i jednocześnie bardzo skrajny.. Złoto i nieruchomości są bardzo dobrą długoterminową inwestycją.
Jeśli chodzi o nieruchomości, to od razu się zgadzam, ale czy złoto nie służy głównie do zabezpieczenia, a nie inwestycji (chyba że chodzi o metale takie jak miedź czy pallad, które są bardzo ograniczone?)
Przeciwko czystemu inwestowaniu w nieruchomości i surowce przemawia fakt, że w przeszłości osiągano znacznie wyższe zwroty z mieszanką+akcje! To samo dotyczy ksenofobii, można stwierdzić, że struktura zadłużenia i prezenty emerytalne w Niemczech w perspektywie długoterminowej najprawdopodobniej (moim zdaniem) spowodują problemy z zyskownością, także dla lokalnych nieruchomości. Wykluczanie obcych akcji na zasadzie ogólnej uniemożliwia korzystanie z możliwości.. Zakładam, że za 30 lat będą istnieć smartfony lub następcy, które w dużej mierze nie będą produkowane w Niemczech.

Rozważenie wiec jeszcze innych opinii (oby) czy po prostu powinienem przywiązać złoty pasek do łóżka i resztę zainwestować w fundusz nieruchomości Drzewa Pieniędzy?

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie,

Twój Yebo

P.S.: Zdarzało mi się usłyszeć zarzuty o zbyt ostry ton dyskusji, mam nadzieję, że rozumiecie, że staram się zrozumieć argumenty lub im zaprzeczyć, nie mając zamiaru osobiście atakować kogokolwiek tutaj!
(Jeśli czasem przesadzę z tonem, po prostu dajcie znać i na razie nie bierzcie tego do siebie!)

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez brainy
100% pewności i wysokiej stopy zwrotu prawdopodobnie nie ma.

Osobiście byłbym szczęśliwy, gdyby pieniądze były jeszcze za 30 lat.

Zauważyłeś pewnie moją uwagę dotyczącą naszego rządu. Wszędzie na świecie fermentuje. Chiny są naprawdę bardzo daleko. Zobaczymy, gdzie rozpocznie się następny kryzys. Nawet jeśli to będzie w Chinach, mi to obojętne.

W każdym razie zainwestowałbym więcej niż połowę pieniędzy w złoto, koronę norweską, funta szterlinga i franka szwajcarskiego.

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
Post został usunięty przez moderatora

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi Drzewo Pieniądza,

czy mogę najpierw zaproponować stosowanie w wielu forach powszechnego ty, zamiast tego związanego z finansowym światem pana/panią? Zgadzam się z wieloma elementami tego długiego postu, między innymi dlatego, że jest on dość ogólny! Jednak muszę wyraźnie się nie zgodzić na jednym punkcie: Ksenofobia to nie jest niechęć do obcych, a raczej strach przed obcym, co moim zdaniem wyraźnie wyraziłeś. Uważam, że zdanie nie mogę ocenić, jeśli to nie dzieje się w Niemczech można opisać jako ksenofobiczne, ale nie chcę Cię tym dyskryminować! (Ogólnie rzecz ujmując, gdy ktoś coś napisze, rozmówca natychmiast sięga po narzędzie w postaci oskarżenia o nazizm :P)

Co do meritum sprawy... przytoczę kilka cytatów, wyjętych z kontekstu:
Jaki cel naprawdę chcesz osiągnąć swoim początkowym postem? Uzyskać wskazówki? Potwierdzenie dla już ugruntowanego zdania?
Oczywiście chodzi o wskazówki i poszerzenie własnych możliwości, już wcześniej napisałem Brainyemu, że nie dążę do typowej emerytury, ale do powiększenia nadmiarowego majątku przez 30 lat...

Powinno się ulokować około 10% w szlachetne metale jako dodatkową inwestycję w celu „zabezpieczenia majątku”
W moim przypadku zgodziłbym się z tą tezą, ponieważ myślę, że wzrost wartości srebra, o którym wspomniałeś, nie wynika z potrzeby, lecz jest pędzony przez spekulację (choć nie jestem w tym specjalistą), przynajmniej ceny w przeszłości sugerują to! Zwłaszcza Pallad i inne metale nie są środkiem wymiany, co czyni je interesującymi w tej kwestii! (tj. nie ma prób stabilizacji walut)

Jakie inwestycje mogą przynieść więcej lub mniej zysków, zawsze zależy od wybranego punktu wejścia i okresu inwestycji.
Dokładnie, no i są one trochę specyficzne... Współdzielę twoje nikłe zaufanie do prób stabilizacji walut w Europie i Chinach i myślę, że w ciągu kolejnych 30 lat się nie powiedzie.

Nie znam nikogo (osobiście), kto stał się bogaty dzięki funduszom inwestycyjnym lub akcjom.
Mmm, widocznie znamy różne grono osób... W moim wieku było modne inwestowanie w dowolne pierwsze oferty, ponieważ w latach 90-tych ZAWSZE były one przekupione... to dość absurdalne, ale opłacalne! Długoterminowo KAŻDY, kto zainwestował w niemieckie akcje w latach 60-tych i je utrzymał, zyskał na tym! Amerykańskie akcje naftowe były powodem, dla którego jeden z moich znajomych powiedział, że nigdy nie spaliłby tyle benzyny, niezależnie od ceny, ile dostawał w postaci dywidend. Ale żeby zrównoważyć te wypowiedzi, moje zamożne znajome stosowały przez dziesięciolecia regułę 3*1/3 i także ulokowały około 10% w metale szlachetne. Problem polega na tym, że ta wiedza pomaga tylko w ograniczonym zakresie... to, że można osiągnąć zyski w Niemczech w ciągu ostatnich 50 lat w ten sposób (a tak naprawdę w każdy inny sposób inwestycji), niewiele mówi o strategii na przyszłość...

Podsumowując
Zgadzam się, że Dom/sklep na rogu najprawdopodobniej przetrwa nadchodzące kryzysy walutowe jako budynek, a metale szlachetne prawdopodobnie pozostaną atrakcyjne przez okres 30 lat, ale czy nie dotyczy to również np. amerykańskich akcji naftowych? (Uważam za bardzo naiwne nie inwestowanie w nie z powodów ekologicznych, moje stanowisko w tej kwestii: Wszystkie zasoby ropy naftowej zostaną spalone, można jedynie zdecydować, czy chce się uczestniczyć w zyskach czy też nie)

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
Hallöchen YeboKando,

gerne können wir mit Du weiterfahren.

Also gut, Thema Xenophobie… ich lasse mich bis zu einem gewissen Grad breitschlagen! :-)

In den 90er Jahren war ich Teenager und habe mich auf der Love Parade und diversen Ravepartys getrieben! :-)

Nach meinem Kenntnisstand, werden der Gold- und Silberkurs künstlich unten gehalten, damit die Erhöhung der Geldmenge nicht zum Vorschein tritt. Irgendwann werden wir ja die Wahrheit erfahren, oder wegen Ketzerei verhaftet werden! :-) Es dringen inzwischen immer mehr Informationen nach außen bezüglich Marktmanipulationen in so ziemlich jedem Finanzbereich. Ein gutes Buch über Edelmetalle, die Schweiz und Banken untereinander bis hin zum Beitritt der Schweiz zum internationalen Währungsfonds ist von Ferdinand Lips, „Die Gold Verschwörung“.

Ich lese gerade ein sehr interessantes Buch über Erdöl und Thema Energie. Das heißt „The Coming Economic Collapse“ von Stephen Leeb. Er schreibt eingangs über Massenphänomene und dass die größten Erdöl Vorkommen schon längst gefunden wurden, weil sie eben riesig sind, bzw. waren. Dasselbe kann man mit Sicherheit über Minen sagen. Und ja, er schreibt auch, dass die Kosten für die Förderung steigen werden, zum Einen, weil man immer tiefer und mit größerem Aufwand bohren muss und weil es auch immer teurer wird, die winzigeren Erdöllager zu finden. Ebenfalls schreibt er darüber, dass die Erdölförderung nach dem die Hälfte des Lagers gefördert wurde, rückläufig sei. Das wäre bereits bei allen großen Vorkommen schon längst der Fall. Je weiter sich eine Gesellschaft (technisch, wirtschaftlich) entwickelt, umso mehr Energiehunger hat sie, keine Frage. Ich glaube eher daran, dass eine Alternative zum Erdöl zum richtigen Zeitpunkt (für alle) kommen wird, statt der totale Krieg um die letzten Reserven ala Mad Max! :-)

Habe zu Rohstoffen allgemein das Buch „Commodities“ von Jim Rogers gelesen. Er bietet auch sehr interessente Ansätze und viele Erfahrungswerte. So könnte man genauso mit Zucker sein Geld verzigfachen.

Ich habe mit den meisten Rohstoffen, nur theoretisches Wissen und keinerlei praktische Erfahrungen. Ebenfalls habe ich mich in diverse Strategien für Aktienhandel begeistern lassen. Insbesondere von „Joe Ross“ und auch die Sichtweisen von Mary Buffett (Ex Schwiegertochter von Warren Buffett). Letztendlich kann ich hier meinerseits nicht von Erfolg und Ausdauer sprechen, sondern lediglich von Erprobungen.

Aus diesem Grund schreibe ich in meinen Beiträgen und Empfehlungen ungerne über Dinge, von denen ich wenig bis keine Ahnung habe und die für mich nicht funktioniert haben. Die Königsdisziplin wäre mit Sicherheit, in allen Bereichen fit zu sein. Allerdings gefällt mir die Idee von Warren Buffett und Donald Trump viel besser, nämlich nicht zu streuen und sehr wenig Geld verdienen… :-)

Ja, die Vergangenheit ist nicht gleich Zukunft. Die Zukunft lässt sich planen aber nicht vorhersagen. Vieles, was einmal galt und richtig war, ist es heute nicht mehr… So ist jede langfristige Interpretation der Märkte und der Anlagen mit vielen Unbekannten und einer Kontanten (Veränderung) versehen. Wenn man ein Portfolio Anlegt, unabhängig ob mit 1 oder vielen Anlageklassen, so muss man aktiv daran arbeiten (beide Augen darauf haben), damit die Arche keinen Leck bekommt! :-)

So, jetzt gehe ich zum Alltag über.

Wünsche noch einen schönen Nachmittag und bis bald wieder! :-)

Mario Celic

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi Drzewie Pieniężne,

dziękuję za polecane książki, lubię czytać i na pewno je przejrzę. Jeśli chodzi o surowce, to nie jestem w nich specjalnie obyty, ale chciałbym zwrócić uwagę na wybrane przez Ciebie przykłady (to taka moja nawykiem...):

Ropa naftowa: Zasoby łupków węglowych w USA są na tyle duże, że nie będziemy doświadczać szczytu [produkcji ropy].. zgadzam się, że to dramat, jakie zagrożenia są związane z ich wydobyciem.. ale należy pozostać realistycznym: cała ropa naftowa zostanie spalona!

Cukier: Moim zdaniem nie jest to dobry surowiec inwestycyjny, ponieważ produkcja cukru wzrasta na całym świecie od dziesięcioleci, ale zapotrzebowanie pozostaje stałe od ponad 10 lat, co stanowi złą konstelację do zarabiania pieniędzy!

Ponadto, skoro rozmawiamy o niemieckich nieruchomościach, w serwisie Spiegel Online ukazał się artykuł, który ostrzega przed bańką na rynku. Osobiście uważam, że ten artykuł nie jest szczególnie dobrze zkpracowany, ale patrząc na komentarze czytelników, wydaje się, że czasy zwrotów powyżej 3% dla wielu regionów w Niemczech minęły, a łatwe dostępność kredytów nie wróży dobrze na przyszłość.

Tak więc nadal szukam idealnej inwestycji dla moich pieniędzy, których nawet jeszcze nie zarobiłem..

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za polecane książki,

Yebo

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
"Hallo YeboKando,

Erdöl. Mit Erdöl bin ich nicht auf dem Laufenden, auch wenn ich im Vorbeihuschen über Fraking gehört habe, so kenne ich die Ausmaße nicht. Wenn Du mir jetzt sagst, dass die Fördermenge durch die Methode so riesig ist, dann kann ich auch verstehen, warum alle so scharf auf diese Chemiekeule sind!

Berichte und Meinungsbildung. Die Berichterstattungen Laufen seit Jahren in diese Richtung, dass wir eine Immobilienblase haben. Irgendwann hat jeder Prophet recht, manchmal erst nach Jahrtausenden!:-) Aber Spaß beiseite. Wie ich schon erwähnt habe, findet man immer und an jeder Ecke Beweise für seine Annahmen sei es über Aktien, Wetter, Sport, oder andere Dinge. Auch wenn man sich z.B. die Berichte über Inflation oder Deflation anschaut, so ist jeder der Lager der Meinung, er habe den Beweis, dass das Eine oder Andere bald eintreten wird.

Meine Zahlen zum Thema Immobilien aus dem Jahr 2013. Ich habe letztes Jahr ca. 630 Angebote ungefragt erhalten. Die unrentabelsten Objekte habe ich aus Berlin erhalten (Mit einer unschlagbaren Mietrendite von etwa 0-1,5%!). Die Objekte waren alle zw. 10 und 200 Mio Volumen. Ich dachte bei der Einkaufsmenge gibt es Rabatt! Und den gibt es wohl, aber offenbar nur auf die Mietrendite! :-) Aber in Berlin ist das seit Jahren so, dass die Preisfindung ungern mit Mieteinnahmen in Verbindung gebracht wird! Es wir einem immer von historisch bedingtem Schei…dreck erzählt!

Offenbar können die meisten Immobilieninvestoren (und große Fonds) nicht rechnen und kaufen diese Dinger (Objekte) dort trotzdem wie warme Semmel! Habe ansonsten ca. 1/3 der Angebote gehabt, die in guten Lagen eine Rendite vor Objektentwicklung von 6-8% gebracht haben! Eine Handvoll Objekte hatten sogar von Anfang an eine Rendite zw. 10 und 11 %. Immer alles nach Erwerbsnebenkosten gerechnet.

Aus meiner Sicht treffen bei Immobilien mehrere Faktoren aufeinander. Zum einen die Nachfrage. Zum Anderen habe ich mich vor Jahren schon gefragt, wann sich die „Energiesanierung/ Wärmedämmung“ auf den Preis niederschlägt. Entweder, die unsanierten Immobilien hätten an Preis verloren, oder die Sanierten würden teurer verkauft werden. Das Zweitere ist eher der Fall geworden und die unsanierten ziehen im Preis mit an. Dazu heißt es noch, wir hätten den heutigen Preisstand schonmal Mitte/ Ende der Neunziger gehabt, nur können die meisten..."

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Drogi DrzewoPieniężne,

dziękuję również za prywatną wiadomość z kolejnymi rekomendacjami książek..
Tylko krótko, mam pytanie: dlaczego nie opublikowałeś ich publicznie, żeby wszyscy mogli zobaczyć?
Poświęciłeś tyle czasu na sporządzenie tej listy, która mogłaby być interesująca dla innych..

Pozwoliłem sobie sprawdzić recenzje na Amazonie i początkowo pomijałem kilka z nich z powodu zainteresowania/ceny, dzięki czemu udało mi się zmieścić poniżej 100 euro, chociaż zamówiłem większość książek!
To naprawdę dobra cena za początkową bibliotekę..
Piszę to głównie po to, aby zachęcić innych czytelników do zakupu, jeśli zdecydujesz się udostępnić listę publicznie (i oczywiście nie zapomnij sprawdzić książek wyżej w tym wątku, są też na liście..)

Jeśli ktoś potrafi czytać po angielsku, wiele z tych książek można dostać za mniej niż 5 euro..

Ach tak, moje informacje na temat amerykańskiego ropy nie były aktualne..
Prawdopodobnie ten fajny temat dobiegnie końca za około 20 lat, a wiele źródeł już osiągnęło szczyt wydobycia!
(Na początku był hype i nie śledziłem dalej..)

Jeszcze raz dziękuję, książki już w drodze do mnie

Twój Yebo

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Geldbaum
Cześć YeboKando,

Cieszę się. Ja także często kupowałem książki za 3-5 euro. To naprawdę zadziwiające! No cóż, czasem trzeba się trochę wściec, bo czasami trzeba czekać na książkę 4-6 tygodni...

Teraz możesz opublikować listę podsumowującą. Nie jest to lista wyczerpująca, ale czytając książki w tym obszarze, jedno prowadzi do drugiego i nagle znajduje się odpowiednie książki praktycznie automatycznie!:-)

Do zobaczenia!:-)

Pozdrowienia z okolic Karlsruhe

Mario Celic

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez YeboKando
Sooo, wtedy to zrobię (nawet jeśli dotychczas nie miałem jeszcze w ręku żadnej z tych książek):

Roger Lowenstein: When Genius Failed
Następnie sprawa Enronu (Nie jestem pewien, czy istnieje na ten temat książka)

Najbogatszy człowiek w Babilonie uważam za bardzo ważne fundamenty!
=> Tutaj recenzje były dla Yebo zbyt złe!

The World is Flat Thomasa Friedmana

Spisek srebra Reinharda Deutsch
=> Tutaj również

Srebro, lepsze od złota Thorstena Schulte

Publikacje Ruffa Howarda
=> Yebo wybrał Jak Prosperować Podczas Nadchodzących Złych Lat w XXI Wieku

The ABC of goldinvesting Michaela Kosaresa

Następnie wiele książek Donalda Trumpa i Roberta Kiyosaki, w szczególności książki Kiyosakiego.
=> Yebo wybrał Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec, ale nadal nie jest przekonany, czy to był dobry wybór..

Dobra książka o metalach szlachetnych, Szwajcarii i bankach, aż po przystąpienie Szwajcarii do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, to ""Die Gold Verschwörung"" Ferdinanda Lipsa.

Obecnie czytam bardzo interesującą książkę o ropy naftowej i energii, zatytułowaną „The Coming Economic Collapse” autorstwa Stephena Leeba

Przeczytałem także książkę „Surowce” Jima Rogersa dotyczącą surowców w ogóle. Oferuje on także bardzo interesujące podejścia i wiele doświadczeń.
=> Chyba książka nazywa się Hot Commodities

Szczególnie „Joe Ross” oraz także spojrzenia Mary Buffett (Była teściowa Warrena Buffetta).
=> Yebo wybrał Nowy Buffetologia i Tao Warrena Buffetta: Mądrość słów Warrena Buffetta

od Clark, David (ten ostatni był tani i miał ładną okładkę)

No dobra.. może są jeszcze jakieś komentarze i rekomendacje książek..

Albo rozwiążę moje pytanie o inwestycję na przestrzeni 30 lat sam po przeczytaniu..

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez brainy
Znalezisko na Amazonie:

Szkoła austriacka dla inwestorów: Austriackie inwestowanie między inflacją a deflacją

Zupełnie nowy.

Re: Inwestycja przez 30 lat...

Napisany przez Cici

Włożyłem większą sumę pieniędzy w Mannkind (MKND) i wierzę, że ta firma będzie w stanie zdobyć znaczący udział w rynku insuliny w ciągu najbliższych 5 lat, co przyniesie odpowiednie zyski. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w pewnym momencie na papierze będę milionerem.

Od twojego ostatniego postu MannKind odnotował stratę przekraczającą 90%. Jak to u ciebie wygląda, czy nadal jesteś zaangażowany? Czy mimo wszystko nadal nie porzuciłeś nadziei na osiągnięcie miliona w ciągu najbliższych trzech lat?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata