Z F&W:
Data publikacji: 07.06.2006
Numer: 44
Strona: 6
Dział: OBLIGACJE/DE
Waluty: Jednostronny obraz dolara w strefie
euro nie będzie się mógł odłączyć
Euro osiągnęło nowe maksimum roczne
Euro osiągnęło na początku tygodnia nowe maksimum roczne. W porównaniu do dolara notowało 1,2982 $/
euro, a w porównaniu do jena było blisko wartości powyżej 145 jenów/
euro. Dla
waluty unijnej trudno miałoby się dziać lepiej: wiodące wskaźniki z Eurolandu są w trendzie wzrostowym. Niemiecki indeks klimatu biznesu IfO od początku roku przeszedł od jednego maksimum piętnastoletniego do kolejnego. Zamówienia przemysłowe w przemyśle Eurolandu świadczą o boomie eksportu. Również popyt krajowy zdaje się rosnąć po latach stagnacji.
Zaufanie konsumentów w całej Europie wykazuje wyraźną poprawę nastrojów. W czwartek spotka się Rada Banku Centralnego Europejskiego (ECB), aby podjąć decyzję o kolejnym kroku w zakresie stóp procentowych. Wielu spekuluje, że ECB musiałaby zaostrzyć swoją politykę bardziej niż dotychczas oczekiwano, co pobudziło
euro.
Wzrost
euro powinien wkrótce się zakończyć. Nastroje opierają się na przekonaniu, że Europa może odłączyć się od amerykańskiego lokomotywy koniunktury. Oczekiwanie, że różnica w stopach procentowych między USA a Eurolandem się zmniejszy, może być podtrzymywane jedynie wtedy, gdy Europa będzie mogła rosnąć niezależnie i nie będzie zależna od USA. Spowolnienie wzrostu, które zarysowuje się w USA, nie powinno jednak przejść Eurolandu obojętnie. Jeśli rynek amerykański najsłabnieje, a gospodarstwa domowe zaczynają oszczędzać, część popytu światowego zmaleje. Kolejne podwyżki stóp procentowych przez EZB, które rynek obecnie przyjmuje z góry, nie są więc pewne.
Wzrost
euro osłabił konkurencyjność europejskiego przemysłu eksportowego. Gdy
euro na początku 2004 r. pierwszy raz zbliżyło się do poziomu 1,30 $/
euro, ECB wydała wyraźne sygnały ostrzegawcze. Wtedy jeszcze Trichet stwierdził, że zmienność na rynkach walutowych jest szkodliwa i należy ją obserwować, co wzbudziło strach przed interwencjami na rynku walutowym. Dzisiaj
euro jest wobec jena również o 10% wyżej. ECB prawdopodobnie nie będzie interweniować, ale uwzględni wyższą wartość zewnętrzną przed dalszym zaostrzaniem polityki stóp procentowych.
Innym powodem, dla którego krótkoterminowa sceptyczność wobec dalszego osłabienia dolara jest uzasadniona, jest jednostronne postrzeganie przez uczestników rynku: ekstremalny pesymizm często prowadzi do reakcji przeciwnej. Można poznać jednostronne postrzeganie poprzez brak reakcji rynku na informacje, które wspierają dolara: w poniedziałek przemówienie przewodniczącego Rezerwy Federalnej Bena Bernanke w ogóle nie wpłynęło na rynki walutowe. Bernanke zasygnalizował, że Fed będzie stanowczo przeciwdziałał przyspieszonej inflacji. Ta uwaga została zinterpretowana jako sygnał konieczności kolejnego podwyższenia stóp procentowych: zarówno rynki obligacji, jak i akcji wpadły w gwałtowne turbulencje. Pomimo tego, że informacja ta sugerowała poszerzenie różnicy stóp procentowych na korzyść dolara, ten pozostał na najniższym poziomie.
Jeszcze większa dysproporcja między postrzeganiem a rzeczywistością występuje w odniesieniu do nowego ministra finansów USA. Zmiana Johna Snowa została szeroko odebrana jako zaskakujący i ostateczny cios w stosowanej przez USA "polityce silnego dolara". Obecnie wydaje się, że mianowanie Henryego Paulsona zbliży Georgea W. Busha do jego celu, czyli osłabienia dolara. Jednakże jest inaczej: Paulson nie jest lobbystą przemysłowym, ale przedstawicielem finansjery.
Dokładnie zna korzyści, jakie silna waluta rezerwowa przynosi USA na rynku kapitałowym. W wywiadzie udzielonym magazynowi "Der Spiegel" na koniec 2005 r., kiedy był jeszcze szefem Goldman Sachs, był optymistyczny co do braku ucieczki od dolara i przekonany, że nierównowaga sama się wyreguluje. Doświadczony ekspert od Chin wskazał, że zarówno dla Chińczyków, jak i Amerykanów korzystne jest to, że Chiny inwestują w amerykańskie papiery wartościowe. Nic dziwnego, że prezes Amerykańskiej Izby Handlowej, Kevin Kearns, protestował przeciwko nominacji: zbyt bliskie relacje Paula z Chinami. Presja USA w celu uzyskania bardziej elastycznej
waluty Chin może nie osłabnąć, ale z Paulsonem "polityka silnego dolara" zyskała przyspieszenie. Postawienie na słabego dolara byłoby nietrafione. Bank Sarasin, Jan Amrit Poser
Pozdrowienia, Simona