Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Znasz się na inwestycjach? Wymieniaj się wiedzą z innymi użytkownikami forum.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Cześć,

od 3 miesięcy moje konto bieżące średnio ma saldo około 5 000 EUR. Teraz dzwoniła do mnie moja bank i Pani poinformowała mnie, że są nowości, które chcą mi przekazać podczas osobistej rozmowy. (BSV/Rente itp).

Czy to możliwe, że bank wybiera klientów, którzy mają właśnie pieniądze na koncie?

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix
To powszechne praktyka.

Zawsze pojawiają się nowe kryteria selekcji. Gdzie jest problem?

Jeśli kontakt nie jest pożądany, po prostu poinformuj o tym.


W przypadku BSV należy być ostrożnym. Doradcom zależy tylko na prowizji.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez 2titan1981
Oplaty transakcyjne mozna rowniez zaliczyc do obszaru prowizji sprzedawcy. Zawsze mozesz zapytac, czy nie mozna ich calkowicie usunac. W obecnie niskim poziomie rentownosci takie koszty nie sa juz adekwatne. Zadaj pytanie o obliczenie kosztow na caly okres trwania.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix

Można również zaliczyć opłaty emisyjne do obszaru prowizji sprzedawcy.

OT:











Ile - twoim zdaniem - procentowej prowizji otrzymuje średni doradca bankowy w stosunku do swojej pensji stałej?

Na co żyje wolny doradca?

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez 2titan1981
Ponieważ nie pracuję w tej branży, nie jestem w stanie tego określić. Aby uzyskać odpowiedź na to pytanie, trzeba byłoby zapytać kogoś, kto na tym zarabia. Czy ktoś naprawdę chciałby publicznie mówić o tym, ile zarabia dzięki swoim umowom? Z tego powodu zalecam każdemu, kto pyta, żeby dopytywał również o ogólne koszty umowy.
Jeśli wierzyć internetowi, może to wynosić od ~1-7% wszystkich opłat wpłaconych łącznie...

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix
Dla doradcy bankowego prowizje są raczej niskie w stosunku do wynagrodzenia podstawowego, a ewentualna premia może być przyznana na koniec roku w przypadku osiągnięcia całkowitego celu. Zazwyczaj nie jest on zależny od tych prowizji, aby móc przeżyć. Prawie nie ma tam bezpośredniej prowizji za zamknięcie umowy. Cała prowizja za pośrednictwo w przypadku produktów obcych, takich jak umowy oszczędnościowo-kredytowe, trafia do banku, a to on decyduje, ile ewentualnie zostanie przekazane doradcy (poprzez wspomnianą premię).

Jak żyje niezależny doradca, jest jasne. Tam nie ma pracodawcy, który przekazuje przychody z prowizji.

Samo koszty ogólne nie mówią wszystkiego o jakości produktu.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez 2titan1981
Nigdzie nie twierdzę, że to coś mówi o jakości produktu.

Jednak pokazuje, ile z tego, co się wpłaca, na zawsze znika i już nie pracuje dla nas. Na to nie można już przypisać zwrotu, który można by uzyskać, gdyby koszty były niższe lub nie istniały.

Kto otrzymuje prowizję jest drugorzędne. Pieniądze nie pracują już dla nas, a dla kogoś innego, czy to dla banku, czy dla kogoś innego, nie ma znaczenia. Bo czy muszę zarobić 20 000 € z powrotem przez prowizję czy nie, zanim wrócę do zera. Jeśli odliczę roczną stopę inflacji, produkt musi przynieść bardzo wysoką stopę zwrotu, aby to nadrobić, a zazwyczaj wiąże się to z pewnym ryzykiem...

To wszystko na pewno nie wszystko, ale pokazuje, jak wysoki może być zachęta pośrednika do sprzedaży takiego produktu... Zamiast tego, za co dostaje tylko swoją stałą pensję....

Oczywiście każdy musi żyć z czegoś, ale każdy może samodzielnie decydować, kto dostanie ile z jego pieniędzy.

Na przykład w przypadku BSV z opłatą manipulacyjną 1% od sumy oszczędności budowlanych i stopą procentową 0,5%/a i być może bonusem około 2,5%/a i stopą inflacji 1,5%/a, to staje się bardzo interesujące, jakie będzie ostateczne oprocentowanie...

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix
Stopa zwrotu nie zależy wyłącznie od kosztów całkowitych, ale to wydaje się być oczywiste.

Sensem oszczędzania w budowie nie jest osiągnięcie zysku (z kapitału). Na to są inne produkty.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez 2titan1981
nie twierdziłem, że koszty nie mają znaczenia, tylko że koszty, niezależnie od ich rodzaju i tego, kto je ponosi, zmniejszają zwrot z inwestycji... i im niższe są koszty, tym wyższy może być zwrot bez konieczności podejmowania znacznie większego ryzyka... nawet przy oszczędzaniu na cele mieszkaniowe ważny jest zwrot zanim kupi się Dom.... za pomocą oszczędności budowlanych oczywiście uzyskuje się korzystniejsze warunki, lecz oszczędzając ponad 10 000 EUR nie uzyska się finansowania na Dom, dlatego zawsze istotny jest zwrot, dopóki nie posiada się solidnej poduszki finansowej, ponieważ skraca to czas do momentu, gdy można sobie na coś pozwolić...



Nie ważne, jak inwestuję pieniądze, zawsze chcę wyciągnąć z produktu maksimum tego, co jest dla mnie możliwe. Zawsze stoją na przeszkodzie uniknione koszty.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix

... im niższe są koszty, tym wyższy może być zwrot z inwestycji ...

nie chcę dłużej prowadzić dyskusji tam i z powrotem. To odchodzi również nieco od głównego tematu, a ponadto te wypowiedzi nie różnią się tak bardzo. Zawsze zakładałem takie samo ryzyko inwestycji.











tylko wtedy, gdy stopa zwrotu z inwestycji jest taka sama. Może to jest decydujące słowo.









Cytat użytkownika titan1981

... a nawet przy oszczędzaniu na cele mieszkaniowe ważny jest zwrot inwestycji do momentu zakupu domu....

jako produkt inwestycyjny umowa oszczędzania na cele mieszkaniowe - zasadniczo - nie jest przeznaczona i nie jest z reguły oprocentowana w znanych kasach oszczędnościowych. Nawet dodatki, takie jak np. WOP lub ANSpZ, otrzymują coraz mniej oszczędzających na cele mieszkaniowe ze względu na ograniczenia dochodowe. Liczba osób oszczędzających z pracowniczych planów oszczędnościowych w kasach oszczędnościowych maleje w znacznym stopniu. W przypadku umów oszczędzania na cele mieszkaniowe strona kosztów może faktycznie decydować o wszystkim. Co mi da na przykład oprocentowanie kapitału na koncie o 0,25% wyższe rocznie, jeśli z drugiej strony muszę zapłacić o 0,6% lub nawet o 2% wyższą prowizję za zamknięcie umowy oszczędności w budowaniu oszczędności? Podobnie jest z oprocentowaniem kredytu. Przykład obliczeniowy.










Cytat użytkownika titan1981

Bez względu na to, jak inwestuję swoje pieniądze, zawsze chcę uzyskać maksimum z produktu, jakie jest dla mnie możliwe.

Nikt nie kwestionuje tego, każdy chce to osiągnąć - ale jak wspomniano powyżej, koszty są tylko jedną stroną medalu. Jeżeli dwie różne produkty oferują taki sam stopę (bazową/dla salda), z reguły strona kosztów będzie decydująca.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez marco31
Cześć,
otrzymuję dwa do trzech takich telefonów rocznie, w których chcą ciągle coś nowego zaproponować. Generalnie odmawiam wszystkiego od razu przez telefon.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez MC Muffin

Cześć,
otrzymuję dwa do trzech takich telefonów rocznie, gdzie chcą mi zaoferować coś nowego. Zazwyczaj odmawiam wszystkiego od razu przez telefon.

Następnie powinieneś odebrać im zgodę na dzwonienie w celach marketingowych = problem rozwiązany.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez MC Muffin

i


jako produkt inwestycyjny, umowa oszczędnościowa niewątpliwie nie jest przeznaczona i przede wszystkim nie jest oprocentowana w znanych kasach oszczędnościowo-budowlanych.

Oczywiście umowa oszczędnościowo-budowlana jest również produktem inwestycyjnym.
Nie należy dać się zwieść tylko dlatego, że jest to produkt łączony.

W pierwszej fazie, czyli w fazie oszczędzania, jest to ewidentnie produkt inwestycyjny.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez obelix

W pierwszej fazie, czyli fazie oszczędzania, jest to wyraźnie produkt inwestycyjny.

Oczywiście, przy stopie procentowej na poziomie 0,25% w ramach programu oszczędnościowego. Tak właśnie został zaprojektowany.

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez MC Muffin

oczywiście, przy stopie procentowej na poziomie np. 0,25%. Przecież jest on do tego przeznaczony.

nie mówiłem, że to dobra inwestycja, prawda?

Re: Rozmowa reklamowa z powodu pieniędzy na koncie?

Napisany przez finanzfranz
Jeśli będziesz się denerwować, po prostu powiedz:





Teraz uważaj uważnie, młoda damo! Ty i Twoi koledzy dzwonili do mnie już po raz 27. Powoli mi to wystarczy, teraz napiszę e-mail do twojego szefa i złożę skargę!

A jeśli te połączenia nie przestaną, zmienię bank!

Teraz odkładam słuchawkę, do usłyszenia!



tylko taka mała sugestia...)

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata