- czw sie 28, 2014 2:42 pm
Cześć wszystkim, mam pytanie, które prawdopodobnie zostało zadane wielokrotnie, ale gdzie potrzebuję dość pilnie odpowiedzi. Niestety nasz finansista odwołał dzisiejsze spotkanie, ale jak już wspomniałem, moje pytanie nie może czekać
Chcielibyśmy zbudować Dom, mamy już wszystko gotowe. Działkę, ofertę itp. Otrzymaliśmy ofertę finansowania w wysokości 283 700 euro, z której odliczono 20 000 euro wkładu własnego oraz 13 500 euro kredytu muskularnego = 250 200 euro. Dzieli się to na kredyt KfW w wysokości 100 000 euro oraz kredyt annuitetowy w wysokości 150 200 euro z 15-letnim okresem kredytowania, 2% spłaty. Jak dotąd wszystko w porządku.
Ale nasz finansista zasugerował założenie konta oszczędnościowo-budowlanego i dodatkowe regularne oszczędzanie na niego 261 euro miesięcznie, aby móc spłacić zadłużenie pozostałe po kredycie KfW, który będzie można spłacać przez kolejne 13 lat w kasie oszczędnościowo-budowlanej z oprocentowaniem 2,67%. Tak zrozumiałem tę propozycję. Niestety dzisiejsze spotkanie wyjaśniające zostało odwołane.
Patrząc na nasze inne miesięczne zobowiązania oraz naszą chęć oszczędzania na przyszłość, na dodatkowe spłaty kredytu, w rzeczywistości nie jesteśmy w stanie dodatkowo przeznaczyć 261 euro. Przeczytałem także kilka negatywnych opinii na temat tego typu kombinacji finansowych, ponieważ na końcu okazuje się, że opłaty i prowizje do zapłacenia są bardzo duże i zazwyczaj pomija się ten fakt, promując jedynie korzystną przyszłą stopę procentową.
Chciałbym poznać zdanie innych. Czy powinniśmy to zrobić i zmniejszyć naszą własną sumę oszczędnościową, aby dodatkowo spłacać konto oszczędnościowo-budowlane? Czy wystarczy po prostu dobrze ulokować nasze pieniądze na rachunku oszczędnościowym i być może na końcu mieć tyle samo, co na koncie oszczędnościowo-budowlanym i wykorzystać to (ponownie nie starczy to do spłacenia zadłużenia, chyba że nadejdzie nieoczekiwany deszcz pieniędzy w postaci wielu podwyżek wynagrodzenia...)
Dziękuję za wasze odpowiedzi.
Chcielibyśmy zbudować Dom, mamy już wszystko gotowe. Działkę, ofertę itp. Otrzymaliśmy ofertę finansowania w wysokości 283 700 euro, z której odliczono 20 000 euro wkładu własnego oraz 13 500 euro kredytu muskularnego = 250 200 euro. Dzieli się to na kredyt KfW w wysokości 100 000 euro oraz kredyt annuitetowy w wysokości 150 200 euro z 15-letnim okresem kredytowania, 2% spłaty. Jak dotąd wszystko w porządku.
Ale nasz finansista zasugerował założenie konta oszczędnościowo-budowlanego i dodatkowe regularne oszczędzanie na niego 261 euro miesięcznie, aby móc spłacić zadłużenie pozostałe po kredycie KfW, który będzie można spłacać przez kolejne 13 lat w kasie oszczędnościowo-budowlanej z oprocentowaniem 2,67%. Tak zrozumiałem tę propozycję. Niestety dzisiejsze spotkanie wyjaśniające zostało odwołane.
Patrząc na nasze inne miesięczne zobowiązania oraz naszą chęć oszczędzania na przyszłość, na dodatkowe spłaty kredytu, w rzeczywistości nie jesteśmy w stanie dodatkowo przeznaczyć 261 euro. Przeczytałem także kilka negatywnych opinii na temat tego typu kombinacji finansowych, ponieważ na końcu okazuje się, że opłaty i prowizje do zapłacenia są bardzo duże i zazwyczaj pomija się ten fakt, promując jedynie korzystną przyszłą stopę procentową.
Chciałbym poznać zdanie innych. Czy powinniśmy to zrobić i zmniejszyć naszą własną sumę oszczędnościową, aby dodatkowo spłacać konto oszczędnościowo-budowlane? Czy wystarczy po prostu dobrze ulokować nasze pieniądze na rachunku oszczędnościowym i być może na końcu mieć tyle samo, co na koncie oszczędnościowo-budowlanym i wykorzystać to (ponownie nie starczy to do spłacenia zadłużenia, chyba że nadejdzie nieoczekiwany deszcz pieniędzy w postaci wielu podwyżek wynagrodzenia...)
Dziękuję za wasze odpowiedzi.