- pt paź 17, 2014 8:47 am
Cześć,
Mam nadzieję, że ktoś mi tutaj pomoże.
Chodzi o finansowanie domu mojej mamy. Był to finansowany poprzez dwa kredyty hipoteczne budowlane (70 tys. euro + 5 tys. euro) z B*H*W. Umowy te wygasły i zostały przez nas anulowane, a finansowanie kontynuowane w innej banku. Niestety kredyty hipoteczne miały różne terminy wygaśnięcia (70 tys. euro 01.01.2014, 5 tys. euro 01.07.2014), dlatego nie mogliśmy od razu sfinansować w innym banku, a musieliśmy najpierw rozliczyć koszty przedfinansowania.
Bausparkasse naliczył nam opłaty za 5 tys. euro w wysokości 260 euro za opłatę za upoważnienie/dołączenie do wyciągu hipotecznego, oraz 150 euro za zlecenie powiernicze. Teraz otrzymuję nowe pismo, w którym stwierdza się, że zastaw hipoteczny na 5 tys. euro został zwolniony, oczywiście ponownie z rachunkiem: 64 euro opłat za notariusza za potwierdzenie i opłatę manipulacyjną w wysokości 200 euro, oraz 150 euro opłaty za powiernicze rozliczenie. Ponadto nowy bank informuje, że koszty sądu rejestrowego poniesione będą przez nas - czy to nie powinno być już jednak uregulowane???
Czy to zgodne z prawem??? Takie wysokie opłaty czy opłaty manipulacyjne?
Już tak bardzo denerwowałem się tym przedsiębiorstwem. Na przykład zapomnieli wypłacić saldo z kredytu mieszkaniowego lub nasze wypowiedzenia nie były formalnie poprawne. *potrząsanie głową*
Czy ktoś orientuje się w pobieranych opłatach?
Mam nadzieję, że ktoś mi tutaj pomoże.
Chodzi o finansowanie domu mojej mamy. Był to finansowany poprzez dwa kredyty hipoteczne budowlane (70 tys. euro + 5 tys. euro) z B*H*W. Umowy te wygasły i zostały przez nas anulowane, a finansowanie kontynuowane w innej banku. Niestety kredyty hipoteczne miały różne terminy wygaśnięcia (70 tys. euro 01.01.2014, 5 tys. euro 01.07.2014), dlatego nie mogliśmy od razu sfinansować w innym banku, a musieliśmy najpierw rozliczyć koszty przedfinansowania.
Bausparkasse naliczył nam opłaty za 5 tys. euro w wysokości 260 euro za opłatę za upoważnienie/dołączenie do wyciągu hipotecznego, oraz 150 euro za zlecenie powiernicze. Teraz otrzymuję nowe pismo, w którym stwierdza się, że zastaw hipoteczny na 5 tys. euro został zwolniony, oczywiście ponownie z rachunkiem: 64 euro opłat za notariusza za potwierdzenie i opłatę manipulacyjną w wysokości 200 euro, oraz 150 euro opłaty za powiernicze rozliczenie. Ponadto nowy bank informuje, że koszty sądu rejestrowego poniesione będą przez nas - czy to nie powinno być już jednak uregulowane???
Czy to zgodne z prawem??? Takie wysokie opłaty czy opłaty manipulacyjne?
Już tak bardzo denerwowałem się tym przedsiębiorstwem. Na przykład zapomnieli wypłacić saldo z kredytu mieszkaniowego lub nasze wypowiedzenia nie były formalnie poprawne. *potrząsanie głową*
Czy ktoś orientuje się w pobieranych opłatach?