- pn paź 20, 2014 2:06 pm
Cześć, co myślą szanowni czytelnicy na temat następującej sytuacji: Mam mieszkanie własnościowe, cena zakupu pod koniec 2003 roku wynosiła 80t€, obecnie jak sama nieruchomość (6 partii, około 22 lata) w dobrym ogólnym stanie. Mieszkanie jest w pełni spłacone, obecnie wynajmowane za 400€ czynszu zimnego plus 90€ opłat ryczałtowych. Opłaty administracyjne razem wynoszą 130€. Dochód z tego to 360€. Obciążenie hipoteczne w wysokości 50t€ nadal jest wpisane z czasów finansowania przez bank. Planuję teraz zakup domu jednorodzinnego za około 450t€ wraz z wszystkimi kosztami. Dostępny kapitał własny w gotówce obecnie wynosi około 120t€. Teraz pytanie: czy lepiej jest ponownie obciążyć mieszkanie i mieć około 50t€ więcej kapitału własnego i spłacać go z wynajmu, czy je sprzedać? Sprzedaż przyniosłaby (tak mi się wydaje) około 90t€ więcej kapitału własnego. To z kolei oznaczałoby mniejsze płatności odsetkowe za Dom, szacunkowo około 10t€ korzyści w porównaniu z obciążaniem. Sprzedaż nie byłaby konieczna w krótkim okresie (pod presją), cena sprzedaży mogłaby zostać sfinansowana tymczasowo (pożyczane prywatnie). Dodatkowe około 40t€ kapitału własnego przy sprzedaży zamiast wynajmu nadal pozwoliłyby wybrać związek na 10 lat, ponieważ reszta długu w momencie zapadalności jest znacznie bardziej przewidywalna niż w przypadku obciążenia, tutaj byłaby bardziej kusząca 12-letnia związek, ale z ~2,2% stopa procentowa nominalna zamiast ~1,55% byłaby także około 12t€ droższa w odsetkach. Ogółem więc początkowo ponad 22t€ więcej odsetek w przypadku obciążenia. Z 360€ czynszu na miesiąc pozostaje po opodatkowaniu (42%) może 250€ - za mało, aby spłacić je w poniżej 20 lat, nawet bez opóźnień w czynszu lub innych kosztów. Dlatego skłaniam się ku sprzedaży - mniej zmartwień związanych z wynajmem i nieprzewidzianymi dodatkowymi kosztami. Ale czy są argumenty przeciwko sprzedaży? Czy coś przeoczyłem? Pozdrowienia, Sascha