Geno e. G. - SpółdzielniaSpołeczeństwo w trakcie oczekiwania na utratę pieniędzy: Sandra Z. zapłaciła 10 000
euro i 1 829
euro opłaty za członkostwo w Geno e. G. Kiedy zrezygnowała, otrzymała tylko 8 205
euro.
Przedsiębiorca Sandra Z. dostała wskazówkę od zaufanej agentki nieruchomości w 2009 roku: Z. mogłaby kupić swój obecny wynajmowany lokal - bez zadłużania się. Aby to zrobić, musiałaby zostać członkiem spółdzielni mieszkaniowej Genotec. Obecnie nosi ona nazwę Geno i ma siedzibę w Ludwigsburgu. Model ten przypomina kasy oszczędnościowo-budowlane. Członkowie wpłacają pieniądze jednorazowo lub w ratach, a następnie czekają, aż ich umowa zostanie zrealizowana. Proces ten zazwyczaj trwa kilka lat. Oszczędzający mają prawo do pożyczki od momentu przydzielenia środków. Jednakże koncepcja Geno zakłada, że spółdzielnia kupuje
Dom lub mieszkanie za swojego członka. Członek staje się najemcą i ma prawo do kupienia nieruchomości w ciągu maksymalnie 25 lat za wcześniej ustaloną cenę.
Osoba rezygnująca musi czekać na pieniądze
Broszura reklamowa z 2006 rokudługoletniej Genotec e. G., obecnie Geno e. G.: Klienci mieli uzyskać mieszkanie bez konieczności brania
kredytu bankowego.
Pomysł bardzo spodobał się Z. w 2009 roku wpłaciła 10 000
euro oraz 1 829
euro opłaty za członkostwo. Po dwóch latach jednak porzuciła swoje marzenia o mieszkaniu i w maju 2011 roku zrezygnowała z umowy. Teraz jej cierpliwość była wystawiona na próbę. Statut przewidywał okres wypowiedzenia wynoszący dwanaście miesięcy na koniec roku. Z. złożyła wypowiedzenie na koniec 2012 roku. Następnie miała czekać do po zebraniu członków w 2013 roku. „Z powodu różnych opóźnień otrzymałam pieniądze dopiero w 2014 roku”, mówi obecnie zirytowana.
Straty zmniejszają wpłaty spółdzielnienne
Co więcej, otrzymała znacznie mniej niż się spodziewała: „Tylko 8 205
euro”. Powodem był fakt, że spółdzielnia poniosła straty, które zmniejszyły kapitał firmy i tym samym kwotę, którą powinna otrzymać. To, co obawiano się już w artykule Finanztest z 2006 roku, stało się rzeczywistością: Klient ryzykował, że „nie odzyska swojej wpłaty członkowskiej lub nie w pełnej wysokości.” Nie ma pewności, czy marzenie o własnym mieszkaniu się spełni. Ostrzegała przed tym także sama Geno w sprawozdaniu finansowym i sytuacyjnym z roku 2013: Przydział zależał od przepływu środków. Istniało ryzyko, że umów nie da się zrealizować, jeśli zdobyto mało lub w ogóle żadnych nowych członków.
„Ogromny spadek nowych członków w biznesie”
W aktualnym komunikacie do Finanztest spółdzielnia skarżyła się na „znacznie wzmożone rezygnacje” w ostatnich latach i - z powodu zmiany prawa - na „ogromny spadek nowych członków w biznesie”. W efekcie otrzymywała mniej kapitału, którym mogłaby nabywać nieruchomości dla członków. W najnowszym sprawozdaniu finansowym i sytuacyjnym podaje ona w swoich wstępnych danych za rok 2014 tylko 5 927 członków, o 6 procent mniej niż w roku poprzednim.
„Sytuacja jest trudna”
„Sytuację Geno e.G. można określić jako trudną”, tak Geno stwierdza w sprawozdaniu sytuacyjnym. "Kandydaci na budowy oczekują szybkich i korzystnych rozwiązań, których Geno e.G. nie oferuje". Geno nie zapewnia również, kiedy można zrealizować projekt nieruchomości: "Nie mamy obiecanego oprocentowania depozytu, gwarancji co do czasu przydziału." Ponadto kupuje wymarzone mieszkanie lub
Dom tylko wtedy, gdy nieruchomość spełnia określone kryteria Geno.
Problemowy model biznesowy
Im mniej członków dołącza, tym trudniejsze staje się zrealizowanie modelu biznesowego zgodnie z planem. Przydział starych umów został przedłużony o trzy kolejne trymestry na koniec 2013 roku. Geno w 2013 roku zakupiła lub wybudowała jedynie jedenaście domów i mieszkań. "Nie wszystkie wnioski dostarczenia mogły zostać zrealizowane", przyznaje. Ile nieruchomości zostało zrealizowanych dla członków od założenia w 2002 roku i ile z nich musi obecnie czekać dłużej niż planowano, spółdzielnia nie podaje na odpowiedź na zapytania Finanztest.
2014 prawdopodobnie ponownie stratowy
Wstępne dane za 2014 rok ponownie wykazują stratę. Ponadto Geno zmieniła swoją statut i między innymi przyznała sobie prawo do rozciągnięcia wypłaty środków. Rezygnujący muszą teraz liczyć się z otrzymaniem swoich pieniędzy później lub w ratach, nawet jeśli statut w momencie ich przystąpienia nie przewidywał takiej możliwości.
Opóźnienie sprawozdań rocznych
Wyniki audytu za rok 2012 zostały przedstawione dopiero na walnym zgromadzeniu 1 października 2014 roku. Stwierdzono w nich, że "stwierdzono zastrzeżenia dotyczące zgodności z zasadami zarządzania". Zarząd Geno uspokaja: sprawozdań rocznych zostały sporządzone z opóźnieniem. To również nie jest dobry sygnał.
Zgłoszenie do prokuratury przeciwko osobom nieznanym
Rozgniewani członkowie oraz byli członkowie Geno zaapelowali w liście przed walnym zgromadzeniem 22 czerwca 2015 roku w Ludwigsburgu o głosowanie przeciwko różnym punktom porządku obrad. Jednak obecni członkowie zatwierdzili niemal wszystko, co zaproponował zarząd, w tym kolejną zmianę statutu skrytykowaną przez osoby odbiegające od normy. Zwolnili zarząd i radę nadzorczą. Geno oświadczyła, że złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez osobę nieznaną, ponieważ zachowanie krytyków spółdzielni jest szkodliwe. „Naszym celem nigdy nie było ani nie jest wprowadzanie ludzi w błąd”, powiedział zarząd Geno dla Finanztest. Jednak Sandra Z. prawdopodobnie nie jest jedyną osobą wśród członków Geno, która musiała ponieść dotkliwą stratę.
Tak raportowała Fundacja Warentest 21.07.2015 r.