- sob lis 01, 2014 1:32 pm
Cześć wszystkim
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić następujący problem: Około pół roku temu przez moją bankową instytucję finansową zakupiłem fundusz inwestycyjny związany z nieruchomościami (UniImmoEuropa). Zlecenie zostało szybko zrealizowane, a fundusz został umieszczony w moim depot po cenie 55,60 euro. Wygląda na to, że fundusz został zakupiony na giełdzie frankfurckiej, ale sama nie mogę tego ostatecznie stwierdzić. Teraz, po upływie pół roku, cena funduszu według emitenta (KAG) wynosi 55,84 euro, co oznacza niewielki zysk w wysokości 0,4%, co przy większym wolumenie inwestycji jest już całkiem ładnym zyskiem (oczywiście nie uwzględniając opłat i kosztów). Problemem jest jednak to, że w moim depot fundusz jest wyceniany na 54,30 euro (co odpowiada aktualnej cenie na giełdzie we Frankfurcie), co oznacza różnicę prawie 2%... Teraz moje pytanie... jak to możliwe, że ten sam produkt na różnych giełdach jest wyceniany z tak znacznymi różnicami. Moje informacje mówią, że cena funduszu jest obliczana poprzez podzielenie liczby udziałów przez wartość inwentarzową, a nie poprzez podaż i popyt. Wtedy, podczas zakupu funduszu, zdecydowałem się na podstawie przeszłej wydajności ceny KAG, a teraz muszę stwierdzić, że przeszła wydajność funduszu na innych giełdach jest znacznie gorsza, a nawet negatywna. Gdzie popełniłem błąd? Czy powinienem nalegać, aby bank nabył fundusz u KAG, skoro moim limitem było po prostu "najlepiej"? Znowu, w moim banku mogę nabywać fundusze tylko poprzez ich własne towarzystwo funduszy (Swisscanto; mieszkam w Szwajcarii). Bardzo byłemby wdzięczny za wyjaśnienie tego, nie mogę znaleźć sensownych informacji w literaturze. Pozdrowienia z Szwajcarii, Florian
Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić następujący problem: Około pół roku temu przez moją bankową instytucję finansową zakupiłem fundusz inwestycyjny związany z nieruchomościami (UniImmoEuropa). Zlecenie zostało szybko zrealizowane, a fundusz został umieszczony w moim depot po cenie 55,60 euro. Wygląda na to, że fundusz został zakupiony na giełdzie frankfurckiej, ale sama nie mogę tego ostatecznie stwierdzić. Teraz, po upływie pół roku, cena funduszu według emitenta (KAG) wynosi 55,84 euro, co oznacza niewielki zysk w wysokości 0,4%, co przy większym wolumenie inwestycji jest już całkiem ładnym zyskiem (oczywiście nie uwzględniając opłat i kosztów). Problemem jest jednak to, że w moim depot fundusz jest wyceniany na 54,30 euro (co odpowiada aktualnej cenie na giełdzie we Frankfurcie), co oznacza różnicę prawie 2%... Teraz moje pytanie... jak to możliwe, że ten sam produkt na różnych giełdach jest wyceniany z tak znacznymi różnicami. Moje informacje mówią, że cena funduszu jest obliczana poprzez podzielenie liczby udziałów przez wartość inwentarzową, a nie poprzez podaż i popyt. Wtedy, podczas zakupu funduszu, zdecydowałem się na podstawie przeszłej wydajności ceny KAG, a teraz muszę stwierdzić, że przeszła wydajność funduszu na innych giełdach jest znacznie gorsza, a nawet negatywna. Gdzie popełniłem błąd? Czy powinienem nalegać, aby bank nabył fundusz u KAG, skoro moim limitem było po prostu "najlepiej"? Znowu, w moim banku mogę nabywać fundusze tylko poprzez ich własne towarzystwo funduszy (Swisscanto; mieszkam w Szwajcarii). Bardzo byłemby wdzięczny za wyjaśnienie tego, nie mogę znaleźć sensownych informacji w literaturze. Pozdrowienia z Szwajcarii, Florian