- czw lis 06, 2014 5:39 pm
Cześć,
spędziłem już kilka godzin na ocenie propozycji finansowania mojego banku. Wynik jest taki, że jeszcze tego nie zrozumiałem.
Oto sytuacja:
Zakup nieruchomości, na który potrzebne jest kredyt w wysokości 160 000 €.
Propozycja składa się z dwóch filarów. Po pierwsze, kredyt ratalny w wysokości 80 000 € i mieszkanie Riester również na tę samą kwotę. I szczerze mówiąc: jeszcze nie rozumiem, jak to działa. I tak czy inaczej, zamierzam jeszcze raz pójść do banku. Chciałbym jednak wcześniej wiedzieć, o czym dokładnie mówi. Dlatego proszę o trochę wsparcia.
Warunki mieszkania Riester to: okres kredytowania 8 lat i stopa oprocentowania 1,1% (przy 10 latach 1,3%). Przydział Bausparersa w wysokości 80 000€ następuje przy 40% wpłaconej kwoty.
Teraz moje pytania, które zamiast wyjaśnić się po wielogodzinnym czytaniu, sprawiły tylko, że się pomnożyły.
Zrozumiałem to tak:
Płacę np. 500€ miesięcznie. Dodatkowo, dla mnie i dwójki dzieci urodzonych po 2008 roku, dostaję 154+2*300/12=62,83 dofinansowania/miesiąc. Łącznie w ciągu roku wynosi to średnio 562,83€/miesiąc (przynajmniej tak mi się wydaje, że dofinansowanie jest częściowo wypłacane rocznie, ale na razie to nieistotne)
Z tej kwoty w pierwszym miesiącu odejmowane są odsetki: 80.000,0,013/12=86,67€ (jeśli kredyt na 10 lat i stopa oprocentowania 1,3%). Pozostaje więc 562,38-86,67=476,16 do spłaty.
Gdy uzbieram 32.000, nastąpi przydział i 80.000 będą dostępne.
Co się dzieje po dniu przydziału? Tego jeszcze nie rozumiem.
I tu bonusowe pytanie: Czy nie byłoby rozsądne płacić jak najwięcej z dostępnych środków miesięcznie na kredyt ratalny, dopłacając minimalną kwotę na Riester? Ponieważ z jednej strony w ten sposób dostanę dłużej dofinansowanie w wysokości 754€, a z drugiej strony to fikcyjne konto mieszkaniowe później się zapełni, a ja będę płacił niższe podatki w późniejszym wieku. Czy tak?
Z góry dziękuję za pomoc dla osoby dosyć niewtajemniczonej. Już prawie jestem gotów zrezygnować i po prostu zaciągnąć kredyt w wysokości 140.000 i resztę zapomnieć...
spędziłem już kilka godzin na ocenie propozycji finansowania mojego banku. Wynik jest taki, że jeszcze tego nie zrozumiałem.
Oto sytuacja:
Zakup nieruchomości, na który potrzebne jest kredyt w wysokości 160 000 €.
Propozycja składa się z dwóch filarów. Po pierwsze, kredyt ratalny w wysokości 80 000 € i mieszkanie Riester również na tę samą kwotę. I szczerze mówiąc: jeszcze nie rozumiem, jak to działa. I tak czy inaczej, zamierzam jeszcze raz pójść do banku. Chciałbym jednak wcześniej wiedzieć, o czym dokładnie mówi. Dlatego proszę o trochę wsparcia.
Warunki mieszkania Riester to: okres kredytowania 8 lat i stopa oprocentowania 1,1% (przy 10 latach 1,3%). Przydział Bausparersa w wysokości 80 000€ następuje przy 40% wpłaconej kwoty.
Teraz moje pytania, które zamiast wyjaśnić się po wielogodzinnym czytaniu, sprawiły tylko, że się pomnożyły.
Zrozumiałem to tak:
Płacę np. 500€ miesięcznie. Dodatkowo, dla mnie i dwójki dzieci urodzonych po 2008 roku, dostaję 154+2*300/12=62,83 dofinansowania/miesiąc. Łącznie w ciągu roku wynosi to średnio 562,83€/miesiąc (przynajmniej tak mi się wydaje, że dofinansowanie jest częściowo wypłacane rocznie, ale na razie to nieistotne)
Z tej kwoty w pierwszym miesiącu odejmowane są odsetki: 80.000,0,013/12=86,67€ (jeśli kredyt na 10 lat i stopa oprocentowania 1,3%). Pozostaje więc 562,38-86,67=476,16 do spłaty.
Gdy uzbieram 32.000, nastąpi przydział i 80.000 będą dostępne.
Co się dzieje po dniu przydziału? Tego jeszcze nie rozumiem.
I tu bonusowe pytanie: Czy nie byłoby rozsądne płacić jak najwięcej z dostępnych środków miesięcznie na kredyt ratalny, dopłacając minimalną kwotę na Riester? Ponieważ z jednej strony w ten sposób dostanę dłużej dofinansowanie w wysokości 754€, a z drugiej strony to fikcyjne konto mieszkaniowe później się zapełni, a ja będę płacił niższe podatki w późniejszym wieku. Czy tak?
Z góry dziękuję za pomoc dla osoby dosyć niewtajemniczonej. Już prawie jestem gotów zrezygnować i po prostu zaciągnąć kredyt w wysokości 140.000 i resztę zapomnieć...