Co byłoby alternatywą.
1. Czy emerytura państwowa wystarczy?
2. Emerytura pracownicza.
3. Konwersja wynagrodzenia, na przykład przez
ubezpieczenie emerytalne.
4. Nieruchomości (bezpieczne jako inwestycja tylko w przypadku wynajmu z zewnątrz).
5. Czy pieniądze wystarczają na codzienne potrzeby... czy pozostaje jakiś kapitał?
6. Kwota, która ostatecznie będzie dostępna, zależy od okresu (do 65 lat?) od kapitału i od oprocentowania. Więc ile musi być dostępne na koniec? Brak czasu i ograniczonego kapitału można zrównoważyć tylko poprzez szansę/ryzyko.
7. Żaden sprzedawca/
doradca (porównanie do lekarza i prawnika to raczej żart...oni mają za sobą 7-9 lat studiów/szkolenia na początku pracy... każdy może nazwać się doradcą) nie wie, co będzie za 14 lat...z żadną inwestycją. Nie znamy inflacji, a przede wszystkim nie znamy obowiązujących wtedy podatków.
8. Najlepiej zainwestować samemu czas i dowiedzieć się od wielu osób. Nawet doradcy/pośrednicy nie są niezależni.