Re: 27 lat; brak ukończonego wykształcenia zawodowego; Czy nadal możliwa jest pomoc państwowa?
Napisany przez Marcel87 -
- pt gru 26, 2014 3:39 pm
Cześć,
mam na imię Marcel, mam 27 lat i jestem obywatelem niemieckim z Hesji. Mam pytanie dotyczące Bafög i ewentualnych alternatyw, jeśli takie istnieją.
Oczywiście już próbowałem samodzielnie zasięgnąć informacji na temat poprzez Google (lub strony internetowe), jednak informacyjny chaos - i czasami nawet sprzeczności w wypowiedziach - nie pozwoliły mi uzyskać klarownego obrazu sytuacji. Dlatego zwracam się teraz do Was.
Jak wspomniałem, mam obecnie 27 lat i zastanawiam się nad "Bafög" oraz ogólnie nad sposobami finansowania swoich studiów. Zauważyłem, że najważniejszym kryterium uzyskania świadczenia jest sytuacja finansowa rodziców, dlatego chciałbym najpierw na to zwrócić uwagę:
Mój ojciec jest dyplomowanym urzędnikiem administracyjnym i ma posadę urzędniczą. Jego dochód wynosi 4250€ (brutto) lub 3700€ (netto). Moja matka posiada zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej i próbuje działać jako wolny strzelec, nie znam dokładnie jej dochodu brutto/netto, ale miesięcznie wynosi on od około 20 do maksymalnie 150€.
Jestem jedynym dzieckiem w rodzinie, jednak moim rodzicom nie jest możliwe zapewnienie mi wysokiej sumy alimentacyjnej. Moi rodzice, ze względu na dobrą lokalizację mieszkania, mają do poniesienia wysokie koszty najmu. Dochodzą do tego wysokie składki ubezpieczenia prywatnego, wynajęta zewnętrznie garaż oraz dodatkowe koszty, takie jak np. zakupy na raty w 0% (itp.).
Jestem świadom, że 3700 euro (netto) wygląda na dużo na papierze, jednak nie żyjemy w dostatku i musimy uważać na każde wydatki.
Teraz do mojej sytuacji:
Mam 27 lat, nie mam ukończonego szkolenia zawodowego i obecnie "jeszcze" mieszkam z moimi rodzicami. Od 3 semestrów jestem zapisany na Uniwersytecie im. Justusa Liebiga w Gießen i codziennie dojeżdżam około 140 kilometrów do uczelni (70 w jedną stronę). Niestety stwierdziłem, że kierunek studiów nie odpowiada moim zdolnościom i nie sprawia mi żadnej przyjemności. Dlatego zmiana kierunku studiów jest dla mnie pewna w 100%! Zmiana kierunku studiów wiąże się jednocześnie z przeniesieniem na inną uczelnię, czyli przeniosę się z Gießen na Uniwersytet Rhein/Main w Wiesbaden.
Głównym problemem jest to, że uczelnia w Wiesbaden będzie ponownie wiązała się z dojazdami, co dla mnie nie jest już możliwe do zaakceptowania. Mówię o tym zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Redukcja z 140 do 100 kilometrów dziennie ma niewielkie znaczenie. Ponadto nie ma możliwości uczestniczenia w zajęciach sportowych na uczelni, grupach do nauki (itp.) - bo trzeba spędzić 3 do 4 godziny podróżując autobusem/pociągiem.
Wraz z zmianą uczelni i kierunku studiów chcę jednocześnie zmienić moją obecną sytuację mieszkaniową. Opuścić rodzinną gniazdo i rozpocząć przygodę w Wiesbaden. Problemem jest finansowanie.
Jak już wspomniałem, nie mam ukończonego szkolenia zawodowego, więc studia będą moim pierwszym wykształceniem. Z dochodem 3700€ (netto) mój ojciec - przynajmniej na papierze - nie zarabia mało.
Czy istnieją jakieś możliwości otrzymania wsparcia? Bafög? Pomoc społeczna?
Oczywiście istnieje możliwość uzyskania kredytu studenckiego KFW, ale raty spłaty są wysokie. Może istnieją tańsze alternatywy? Określone kredyty o niskim oprocentowaniu? Państwowe środki wsparcia, które w moim przypadku by się zastosowały? Mniejsze roszczenia Bafög, aby mógłby utrzymać kredyt KFW na niższym poziomie?
Jestem wdzięczny za każdą pomoc w tej dziedzinie.
Napisałem już dość długi romans, dlatego poczekam na odpowiedź i udzielę dalszych informacji w odpowiedzi na ewentualne pytania.
PS: Zmiana uczelni nastąpi w marcu 2015 (semestr letni). W połowie marca będę miał już 28 lat, więc może się zdarzyć, że na początku studiów w Wiesbaden będę miał już 28 lat, jeśli to ma znaczenie.
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE i mam nadzieję, że znajdą się dobrze zorientowani pomocni ludzie
Pozdrawiam
Marcel
mam na imię Marcel, mam 27 lat i jestem obywatelem niemieckim z Hesji. Mam pytanie dotyczące Bafög i ewentualnych alternatyw, jeśli takie istnieją.
Oczywiście już próbowałem samodzielnie zasięgnąć informacji na temat poprzez Google (lub strony internetowe), jednak informacyjny chaos - i czasami nawet sprzeczności w wypowiedziach - nie pozwoliły mi uzyskać klarownego obrazu sytuacji. Dlatego zwracam się teraz do Was.
Jak wspomniałem, mam obecnie 27 lat i zastanawiam się nad "Bafög" oraz ogólnie nad sposobami finansowania swoich studiów. Zauważyłem, że najważniejszym kryterium uzyskania świadczenia jest sytuacja finansowa rodziców, dlatego chciałbym najpierw na to zwrócić uwagę:
Mój ojciec jest dyplomowanym urzędnikiem administracyjnym i ma posadę urzędniczą. Jego dochód wynosi 4250€ (brutto) lub 3700€ (netto). Moja matka posiada zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej i próbuje działać jako wolny strzelec, nie znam dokładnie jej dochodu brutto/netto, ale miesięcznie wynosi on od około 20 do maksymalnie 150€.
Jestem jedynym dzieckiem w rodzinie, jednak moim rodzicom nie jest możliwe zapewnienie mi wysokiej sumy alimentacyjnej. Moi rodzice, ze względu na dobrą lokalizację mieszkania, mają do poniesienia wysokie koszty najmu. Dochodzą do tego wysokie składki ubezpieczenia prywatnego, wynajęta zewnętrznie garaż oraz dodatkowe koszty, takie jak np. zakupy na raty w 0% (itp.).
Jestem świadom, że 3700 euro (netto) wygląda na dużo na papierze, jednak nie żyjemy w dostatku i musimy uważać na każde wydatki.
Teraz do mojej sytuacji:
Mam 27 lat, nie mam ukończonego szkolenia zawodowego i obecnie "jeszcze" mieszkam z moimi rodzicami. Od 3 semestrów jestem zapisany na Uniwersytecie im. Justusa Liebiga w Gießen i codziennie dojeżdżam około 140 kilometrów do uczelni (70 w jedną stronę). Niestety stwierdziłem, że kierunek studiów nie odpowiada moim zdolnościom i nie sprawia mi żadnej przyjemności. Dlatego zmiana kierunku studiów jest dla mnie pewna w 100%! Zmiana kierunku studiów wiąże się jednocześnie z przeniesieniem na inną uczelnię, czyli przeniosę się z Gießen na Uniwersytet Rhein/Main w Wiesbaden.
Głównym problemem jest to, że uczelnia w Wiesbaden będzie ponownie wiązała się z dojazdami, co dla mnie nie jest już możliwe do zaakceptowania. Mówię o tym zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym. Redukcja z 140 do 100 kilometrów dziennie ma niewielkie znaczenie. Ponadto nie ma możliwości uczestniczenia w zajęciach sportowych na uczelni, grupach do nauki (itp.) - bo trzeba spędzić 3 do 4 godziny podróżując autobusem/pociągiem.
Wraz z zmianą uczelni i kierunku studiów chcę jednocześnie zmienić moją obecną sytuację mieszkaniową. Opuścić rodzinną gniazdo i rozpocząć przygodę w Wiesbaden. Problemem jest finansowanie.
Jak już wspomniałem, nie mam ukończonego szkolenia zawodowego, więc studia będą moim pierwszym wykształceniem. Z dochodem 3700€ (netto) mój ojciec - przynajmniej na papierze - nie zarabia mało.
Czy istnieją jakieś możliwości otrzymania wsparcia? Bafög? Pomoc społeczna?
Oczywiście istnieje możliwość uzyskania kredytu studenckiego KFW, ale raty spłaty są wysokie. Może istnieją tańsze alternatywy? Określone kredyty o niskim oprocentowaniu? Państwowe środki wsparcia, które w moim przypadku by się zastosowały? Mniejsze roszczenia Bafög, aby mógłby utrzymać kredyt KFW na niższym poziomie?
Jestem wdzięczny za każdą pomoc w tej dziedzinie.
Napisałem już dość długi romans, dlatego poczekam na odpowiedź i udzielę dalszych informacji w odpowiedzi na ewentualne pytania.
PS: Zmiana uczelni nastąpi w marcu 2015 (semestr letni). W połowie marca będę miał już 28 lat, więc może się zdarzyć, że na początku studiów w Wiesbaden będę miał już 28 lat, jeśli to ma znaczenie.
DZIĘKUJĘ ZA PRZECZYTANIE i mam nadzieję, że znajdą się dobrze zorientowani pomocni ludzie
Pozdrawiam
Marcel